Problemy skórne u pacjentów z celiakią i nadwrażliwością na gluten

Problemy skórne u pacjentów z celiakią i nadwrażliwością na gluten

Tydzień temu prezentowałam związek opryszczkowego zapalenia skóry z celiakią. Była to pierwsza część wpisu poświęconego skórnym objawom chorób glutenozależnych. Dzisiaj prezentuję ciąg dalszy.

Związek opryszczkowego zapalenia skóry i celiakii nie budzi już dzisiaj żadnych zastrzeżeń. Są jednak też takie choroby, w których taki związek jest tylko podejrzewany. Podejrzenia te powstały na skutek pojedynczych obserwacji, że wprowadzenie diety bezglutenowej z innych wskazań powodowało wyleczenie zmian skórnych. Brakuje jednak badań klinicznych, które taki związek mogłyby potwierdzić.

Zaliczają się tu:

  1. Łuszczyca

Jest to choroba autoimmunologiczna, w której układ odpornościowy błędnie atakuje elementy skóry. Charakterystyczne dla choroby są owalne, czerwone lub różowe, płaskie grudki pokryte szarawą, nawarstwiającą się łuską, powstałą w wyniku zrogowacenia ognisk chorobowych. W 10% przypadków dochodzi do łuszczycowego zajęcia stawów.

Na łuszczycę choruje 2% ludzi. Ok. 4% z nich ma również rozpoznanie celiakii. Mimo to nie zaleca się rutynowych badań na celiakię pacjentom z łuszczycą.

Istnieją badania, w których wykazano wysoki poziom przeciwciał przeciw składnikom glutenu we krwi chorych z łuszczycą bez celiakii (przeciwciała przeciwgliadynowe opisywane TUTAJ). Świadczy to o pobudzeniu układu immunologicznego pod wpływem kontaktu z glutenem. Ponieważ są one częste u chorych z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten, ich obecność uzasadniałaby próby leczenia  dietą bezglutenową w łuszczycy.

Z kolei gdy pobrano i porównano próbki krwi od chorych ze szczególnie dużymi zmianami łuszczycowymi oraz od osób zdrowych nieposiadających w rodzinie chorych ani z łuszczycą ani z celiakią, stwierdzono znacząco wyższy poziom przeciwciał służących do rozpoznania celiakii u chorych z łuszczycą w porównaniu do grupy kontrolnej. Ciekawe, że nikt z pacjentów jednak nie miał przeciwciał IgA przeciw endomysjum, które uznawane są za wysoce czułe i specyficzne w diagnostyce celiakii. Jeśli pamiętamy wpis o opryszczkowym zapaleniu skóry, tam również rzadko stwierdzano obecność przeciwciał przeciw endomysjum. To tylko przykład, jakie znaczenie ma badanie kilku przeciwciał w diagnozowaniu choroby.

    2. Łysienie plackowate

To także choroba autoimmunologiczna. Tutaj układ odpornościowy kieruje swój atak w stronę mieszków włosowych, co powoduje  utratę włosów. Choroba występuje z częstością 0,1- 0,2%. Cechuje się nagłą utratą włosów w jednym lub kilku rejonach ciała, głównie na głowie, ale też w innych miejscach pokrytych włosami. Utrata włosów może być ograniczona do jednej okolicy lub uogólniona i występuje wówczas całkowita utrata wszystkich włosów.

Choroba ma charakter przewlekły i nawracający. Nie istnieje skuteczne leczenie.

Chociaż choroby autoimmunologiczne często chodzą parami, nie wiadomo na pewno, czy istnieje związek między celiakią a łysieniem plackowatym.

Częstość występowania przeciwciał antygliadynowych IgA, IgG, przeciw transglutaminazie tkankowej IgA nie różni się w tej chorobie od częstości w populacji ogólnej. Mimo to istnieją doniesienia o przypadkach odrastania włosów po zastosowaniu diety bezglutenowej.

Opisano nawet przypadek ponownej utraty włosów u chłopca z celiakią po przypadkowym spożyciu glutenu, jednak inne obserwacje wskazują, że nie jest to regułą. Świadczy to o tym,  że zależność nie jest taka prosta. Mimo to warto taką możliwość wziąć pod uwagę, ale w razie niepowodzenia należy szukać innych rozwiązań.

    3. Bielactwo

Bielactwo jest chorobą, w której odbarwienia skóry i wyrastających z niej włosów są rezultatem utraty melanocytów w przebiegu, najpewniej, reakcji autoimmunologicznej. Choroba występuje z częstością 0,5-2% populacji ogólnej. Czynniki ryzyka wystąpienia choroby pozostają nieznane. Choroba często współistnieje z innymi o podłożu autoimmunologicznym, jak zapalenie tarczycy, cukrzyca, anemia złośliwa czy choroba Addisona.

Opisano przypadek remisji choroby u dziecka z bielactwem i przeciwciałami typowymi dla celiakii po zastosowaniu diety bezglutenowej. Może to wskazywać na udział glutenu w zapoczątkowaniu reakcji autoimmunologicznej w obu chorobach: celiakii i bielactwie. Podobne przypadki skuteczności leczenia dietą bezglutenową opisywano także u starszych pacjentów, przy czym różny był czas repigmentacji- od miesiąca do kilku lat. W każdym przypadku dotychczasowe leczenie fototerapią czy miejscowymi sterydami okazywało się nieskuteczne.

    4. Pokrzywka

Pokrzywka cechuje się występowaniem bąbli lub obrzęku naczynioruchowego albo obu jednocześnie. Wg danych amerykańskich 15-24% ludzi doświadcza w ciągu życia przynajmniej raz ostrej pokrzywki lub obrzęku naczynioruchowego. Przewlekła pokrzywka, trwająca powyżej 6 tygodni, obserwowana jest u 0,5-1% ludzi. Chociaż jednak występuje rzadziej, to znacząco pogarsza jakość życia osoby chorej.

Badania wskazują, że pacjenci z celiakią mają 1,5 x większe ryzyko pokrzywki, zwłaszcza postaci przewlekłej. Szczególnie jest to zauważalne w odniesieniu do pacjentów przed diagnozą celiakii, a więc przed rozpoczęciem diety bezglutenowej.

Patrząc na statystykę z drugiej strony, aż 5 % osób z przewlekłą pokrzywką ma również rozpoznanie celiakii. Nieliczne i mało liczebne badania wskazały na 7,7- 27 razy większe ryzyko celiakii u pacjentów z pokrzywką.

Nie znalazłam jednak w literaturze przykładów leczenia pokrzywki przy pomocy diety bezglutenowej. Mimo wszystko wydaje się, że biorąc pod uwagę dużą częstość współwystępowania pokrzywki i celiakii, warto taką możliwość wziąć pod uwagę.

     5. Trądzik, suchość skóry, pękanie skóry dłoni i stóp, rogowacenie przymieszkowe

Są to problemy skórne, z którymi dość często można się spotkać, chociaż nie każdy traktuje je jako chorobę i szuka pomocy. Tak jest w przypadku suchości skóry, gdzie nakładanie kremów i balsamów przynosi doraźną poprawę czy rogowacenia przymieszkowego, które, najczęściej umiejscowione na udach i ramionach, jest po prostu niewidoczne.

Większy problem stanowią zmiany trądzikowe czy pękanie skóry, ponieważ wiążą się ze znacznym dyskomfortem dla chorego.  Aktualnie dermatolodzy dysponują arsenałem leków skutecznych w tych problemach, stąd mało kto widzi potrzebę poszukiwania potencjalnych zależności między dietą a występowaniem zmian skórnych. Mimo to niektórzy pacjenci sami obserwują, niejako przy okazji, ustępowanie zmian skórnych pod wpływem diety bezglutenowej stosowanej z innego powodu.

     5. Skórna nadwrażliwość na gluten

I jeszcze na koniec chciałabym poświęcić słów kilka chorobie, której próżno szukać w podręcznikach medycznych, a opisanej w 2015 na łamach Nutrients przez włoskich lekarzy (Bonciolini i wsp.). Sami badacze nazwali ją skórną nadwrażliwością na gluten (Cutaneous Gluten Sensitivity). Tak więc mowa nie o skórnej postaci celiakii, ale o skórnej manifestacji nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten.

Stwierdzono, że aż 29% spośród osób podejrzewanych o NCGS ma jakieś zmiany skórne, z czego w 18% są to zmiany zapalne.  I te właśnie zmiany skórne przebadano w celu określenia, czy, jak to jest w przypadku choroby Duhringa, istnieją charakterystyczne zmiany, które ułatwią postawienie rozpoznania.

Wszyscy pacjenci mieli wykluczoną celiakię i alergię na pszenicę. Większość z nich zgłaszała objawy ze strony przewodu pokarmowego imitujące objawy zespołu jelita drażliwego, jak bóle brzucha, wzdęcia, odbijania, biegunkę lub zaparcia. Niektórzy obserwowali poprawę w zakresie objawów pod wpływem diety bezglutenowej wprowadzanej na własną rękę.

Zmiany te w większości stanowiły rumieniowe, łuszczące się grudki lub pęcherzyki, silnie swędzące, podobne do ostrego wyprysku lub choroby Duhringa. U części pacjentów bardziej przypominały łuszczycę. Głównie zlokalizowane były na łokciach, grzbietach rąk, kolanach, pośladkach, na klatce piersiowej czy rzadziej na szyi.

Średni czas ustępowania zmian pod wpływem diety bezglutenowej to był miesiąc czasu.

Kluczowe dla rozpoznania było badanie wycinków pobranych z chorej skóry. Stwierdzano w nich nacieki immunoglobulin, ale nie IgA typowe dla choroby Duhringa. Większość chorych miało nacieki składowej dopełniacza C1 na granicy naskórka i skóry właściwej.

Co prawda temat ten nie został jeszcze dobrze rozpracowany w literaturze, ale na podstawie tej obserwacji można wyciągnąć wniosek, że wykluczenie choroby Duhringa na podstawie biopsji skóry lub brak atrofii kosmków w biopsji jelita, nie przesądza o nieskuteczności leczenia dietą bezglutenową.

Podsumowanie

Oczywiście obserwacje dotyczące zmian skórnych u pacjentów z celiakią i NCGS trwają nadal. Należy jednak pamiętać o takiej możliwości u pacjentów zgłaszających swędzące zmiany na skórze oraz zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego. Szybkie ustąpienie zmian pod wpływem diety bezglutenowej potwierdza taki związek i stanowi skuteczny sposób leczenia.

Jeśli natomiast chcesz poszerzyć swoją wiedzę na temat nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten: mechanizmów rozwoju choroby, różnorodnych objawów, zawiłości diagnostyki i skutecznego leczenia, z pewnością zainteresuje Cię e-book w całości poświęcony tej chorobie: „Nieceliakalna nadwrażliwość na gluten. Choroba, której nie ma?”

Literatura:

  1. Damasiewicz-Bodzek A et al. Serological markers of celiac disease in psoriatic patients. Journal of the European Academy of Dermatology and Venereology. 2008 Sept;9(22):1055-1061.
  2. Bhatia BK et al. Diet and psoriasis, part II: celiac disease and role of a gluten-free diet. Journal of the American Academy of Dermatology. 2014 Aug;71(2):350-8.
  3. Fatemeh Mokhtari i wsp. The Frequency Distribution of Celiac Autoantibodies in Alopecia Areata. Int J Prev Med. 2016; 7: 109. Published online 2016 Sep 14. doi:  10.4103/2008-7802.190607
  4. Zabihollah Shahmoradi i wsp. Vitiligo and Autoantibodies of Celiac Disease. Int J Prev Med. 2013 Feb; 4(2): 200–203.
  5. Birgit N. Khandalavala* i wsp. Rapid Partial Repigmentation of Vitiligo in a Young Female Adult with a Gluten-Free Diet. Case Rep Dermatol. 2014 Sep-Dec; 6(3): 283–287.
  6. Jonas F. Ludvigsson i wsp.  Does urticaria risk increase in patients with celiac disease? A large population-based cohort studyEur J Dermatol. 2013 Sep-Oct; 23(5): 681–687.
  7.  Bonciolini V i wsp. Cutaneous Manifestations of Non-Celiac Gluten Sensitivity: Clinical Histological and Immunopathological Features. Nutrients. 2015 Sep 15;7(9):7798-805

Dieta bezglutenowa w chorobach reumatycznych- czy jest nadzieja?

Dieta bezglutenowa w chorobach reumatycznych- czy jest nadzieja?

Ponieważ przez ostatni rok straszyłam chorobami i uciążliwą dietą, dziś przy okazji Nowego Roku chciałabym dać trochę nadziei chorym z chorobami autoimmunologicznymi. Prezentuję więc doniesienie z ośrodka reumatologicznego w Hiszpanii, gdzie lekarze sprawdzili skuteczność diety bezglutenowej u swoich chorych. Niestety brakuje tego typu obserwacji z innych ośrodków, ale ta daje nadzieję, że warto próbować. 

Celiakia jest choroba podstępną. Najczęściej kojarzymy ją z biegunkami, bólami brzucha czy wymiotami. Jednak nawet połowa pacjentów diagnozowanych w wieku dorosłym nie ma typowych objawów ze strony przewodu pokarmowego. Obecne są natomiast inne: niedokrwistość z niedoboru żelaza, osteoporoza lub takie, które raczej sugerują chorobę reumatyczną: bóle mięśni i stawów, osłabienie mięśniowe, przewlekłe zmęczenie.

Celiakia a choroby reumatyczne

Celiakia jest chorobą autoimmunologiczną. Często też występuje w parze z innymi chorobami autoimmunologicznymi, szczególnie z autoimmunologiczną chorobą tarczycy czy zespołem Sjögrena.

Choroby reumatyczne to także choroby autoimmunologiczne. Cechuje je przewlekły stan zapalny w obrębie tkanki łącznej, a objawem jest przewlekły ból kości, stawów czy mięśni. W krańcowej postaci doprowadzają do deformacji i usztywnienia zajętych stawów oraz inwalidztwa.

Chociaż celiakia i choroby reumatyczne są różnymi chorobami, mają pewne cechy wspólne: wpływ czynników środowiskowych, obecność autoprzeciwciał i rosnącą falę zachorowań. Różnią się natomiast genami podatności na wystąpienie tych chorób oraz markerami diagnostycznymi. Chociaż jednak geny podatności na te choroby są inne, dzielą one inne wspólne geny HLA, które są kluczowe dla pobudzenia układu immunologicznego. Na poziomie objawów istnieją cechy wspólne- w celiakii mogą występować objawy sugerujące reumatoidalne zapalenie stawów, a pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów podają częste problemy z przewodem pokarmowym.

W badaniu przeprowadzonym na grupie 211 pacjentów z niewyjaśnioną przyczyną choroby stawów stwierdzono większą częstość obecnych autoprzeciwciał typowych dla celiakii niż w grupie kontrolnej (2,3% vs 0,28%).

Podobnie pacjenci z NCGS często podają dolegliwości o charakterze reumatycznym.

Nieceliakalna nadwrazliwość na gluten jest zaburzeniem charakteryzującym się objawami jelitowymi i pozajelitowymi wyzwalanymi przez gluten, u których wykluczono obecność celiakii. Wydaje się, że jest choroba częściej występującą od celiakii. Ocenia się, że może dotyczyć około 5% ludzi. Podaje się, że u 14% pacjentów z NCGS współistnieje jakaś choroba autoimmunologiczna, głównie zapalenie tarczycy lub łuszczyca.

Czy istnieje związek między chorobami glutenozależnymi a chorobami reumatycznymi?

Lekarze z Kliniki Reumatologii w Madrycie postanowili to sprawdzić zalecając dietę bezglutenową swoim pacjentom, często niereagujących na dotychczasowe leczenie.

A efekty tego leczenia mogą dać nadzieję pacjentom z tego typu schorzeniami.

NCGS i fibromialgia

Fibromialgia jest słabo poznaną chorobą charakteryzującą się następującymi objawami- zmęczeniem, przewlekłym bólem mięśniowo- szkieletowym, współistniejącymi objawami zespołu jelita drażliwego. Rozpoznanie głównie polega na ocenie objawów, brak specyficznego dla tej choroby markera.

Ale objawy te mogą również występować w celiakii. Jednak przeciwciała typowe dla celiakii stwierdzono zaledwie u kilku pacjentów pozostających pod opieką szpitala. Przeprowadzono u tych pacjentów biopsję nie znajdując typowej dla celiakii atrofii kosmków. Mimo to pacjenci z fibromialgią otrzymali zalecenie prowadzenia diety bezglutenowej i, jeśli objawy wskazywały na nietolerancję mleka, także eliminację nabiału. Zalecono podawanie witamin i minerałów, zmniejszono stosowanie inhibitorów pompy protonowej i leków psychotropowych.

Do obserwacji zakwalifikowano 246 pacjentów. Średni czas badania wynosił 16 miesięcy. Wnioski były zadziwiające. Znacząca poprawa w postaci całkowitego ustąpienia objawów, powrotu do pracy lub normalnej aktywności, odstawienia leków przeciwbólowych, była obserwowana u 90 pacjentów (36%). Warto zaznaczyć, że tylko 11 % chorych było nosicielami genu HLA DQ2 lub 8 (wskazującego na predyspozycję genetyczną do zachorowania na celiakię).

Na podstawie badania stwierdzono, że czynnikami powodzenia diety w tym wypadku może być nosicielstwo genu celiakii i obecne nacieki limfocytów w śródbłonku jelitowym (a podstawie badania histo-patologicznego pobranego w trakcie gastroskopii). Pacjenci, którzy odnieśli korzyść z diety, cechowali się obecnością krewnego z celiakią, nawracającym zapaleniem jamy ustnej, objawami zespołu jelita drażliwego w postaci biegunkowej i niedokrwistością z niedoboru żelaza.

Spondyloartrozy

Z powodu przewlekłego bólu w dolnym odcinku pleców oraz entezopatii (bólu w okolicy przyczepu ścięgien mięśni do kości) często schorzenie bywa mylone z fibromialgią.

Gdy przebadano 30 pacjentów z zesztywniającym zapaleniem stawów kręgosłupa, u 11 z nich stwierdzono przeciwciała przeciw gliadynie. U jednego chorego rozpoznano celiakię. U kilku chorych potwierdzono skuteczność diety bezglutenowej.

Tak było u 28- letniej kobiety z obustronnym zapaleniem stawów krzyżowo- biodrowych stwierdzonych w badaniu rezonansu magnetycznego. Była nosicielką genu B27 typowego dla zesztywniającego zapalenia stawów. Natomiast wykluczono u niej nosicielstwo genu celiakii, obecność autoprzeciwciał typowych dla celiakii oraz atrofię kosmków. Nie zgłaszała żadnych objawów ze strony przewodu pokarmowego. Mimo to zlecono jej dietę bezglutenową stwierdzając zmniejszenie bólu w dolnym odcinku pleców i osłabienia mięśni po 3 miesiącach oraz całkowite ustąpienie objawów po 10 miesiącach. Ból nawracał jedynie po przypadkowym spożyciu glutenu.

Podobnych przypadków opisano w Klinice jeszcze kilka. Obserwowano także skuteczność diety w przebiegu łuszczycowego zapalenia stawów kręgosłupa, chociaż nie samej łuszczycy. W większości przypadków wykonano kontrolny rezonans magnetyczny stwierdzając ustąpienie zmian zapalnych w obrębie stawów.

Na uwagę zasługuje jednak fakt, że do ustąpienia objawów potrzebne było nie kilka tygodni, ale kilka miesięcy (7 do 10). W przypadku niedostatecznej poprawy zalecano także odstawienie mleka i nabiału, co dodatkowo warunkowało poprawę w zakresie bólu i powrót do normalnej aktywności. We wszystkich przypadkach opisywano limfocyty wzdłuż kosmków jelitowych (czyli jak w nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten) oraz brak genów i przeciwciał typowych dla celiakii.

Choroby autoimmunologiczne

Poprawę obserwowano także u pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi, w tym u pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów.

Opisano przypadek pacjentki z obecnymi przeciwciałami anty- cyklicznemu peptydowi cytruliny (CCP) i brakiem poprawy pomimo leczenia chemicznego i biologicznego. Dopiero dieta bezglutenowa przyniosła poprawę, jednak widoczną dopiero po 6 miesiącach. Kontrola po 4 latach potwierdziła doskonałą kondycję pacjentki: prowadziła aktywne życie, tańczyła zumbę. Jedynie przypadkowe spożycie glutenu powodowało nawrót objawów. Serologia w kierunku celiakii była negatywna, innych badań pacjentka nie przechodziła.

Opisano także przypadki sklerodermii, Sjögrena, zapalenia wielostawowego z przeciwciałami przeciwjądrowymi ANA i kardiolipinowymi , nawracającego zapalenia stawów, mieszanej choroby tkanki łącznej dobrze reagującego na dietę. Co ważne remisja utrzymywała się nawet po zakończeniu leczenia.

Stwierdzono, że dobrze na leczenie odpowiadali pacjenci z ciężkim osłabieniem mięśni, aftami w jamie ustnej, objawami ze strony przewodu pokarmowego lub posiadający krewnych z celiakią.

Co ważne do leczenie dietą kierowano pacjentów z ujemnymi przeciwciałami w kierunku celiakii, bez atrofii kosmków lub niebadanych w tym kierunku, a więc po wykluczeniu celiakii.

Poprawa kliniczna zawsze następowała powoli, dopiero po kilku miesiącach.

Czy jest więc nadzieja?

Oczywiście dieta bezglutenowa nie będzie skuteczna we wszystkich przypadkach chorób reumatycznych. Brakuje badań oceniających taką zależność. Jednak artykuł ten stanowi pewien krok na drodze do lepszego poznania tego związku i możliwości pomocy chorym.

Przed podjęciem decyzji o próbie leczenia dietą bezglutenową warto pamiętać o kilku zasadach:
– przed jej rozpoczęciem należy przeprowadzić diagnostykę w kierunku celiakii; w czasie prowadzenia diety bezglutenowej jest już na to za późno
– trzeba być cierpliwym- jak opisano w artykule poprawa następowała często dopiero po kilku miesiącach- trudno więc już po dwóch tygodniach wyciągać wnioski co do jej skuteczności
– należy bazować na produktach naturalnie bezglutenowych, możliwie jak najmniej przetworzonych
– dieta powinna być ścisła, powinno się wyeliminować także śladowe ilości glutenu z jedzenia

Czy ten artykuł pomógł Ci w podjęciu decyzji?
A może masz swoje obserwacje?
Podziel się w komentarzu!

Isasi C, Tejerina E, Morán LM. : Non-celiac gluten sensitivity and rheumatic diseases. Reumatol Clin. 2016 Jan-Feb;12(1):4-10

Kobieta i gluten

Kobieta i gluten

Statystyki pokazują, że celiakia częściej dotyka kobiet niż mężczyzn, może też wywoływać u nich inne objawy. Związane jest to odmiennym funkcjonowaniem organizmu kobiety, a wynika z zaburzeń gospodarki hormonalnej i przewlekłego stanu zapalnego.

Jeśli więc jesteś kobietą, przeczytaj, jakie objawy mogą pojawić się w przebiegu nieleczonej celiakii.
Jeśli jesteś mężczyzną, przeczytaj, żeby wiedzieć, jak możesz pomóc bliskiej Ci osobie.

Badań na temat wpływu zaburzeń zależnych od glutenu na organizm kobiety nie ma wiele. Raczej są to opisy przypadków lub niewielkie badania. Częściej same pacjentki zauważają, że wraz z zastosowaniem diety bezglutenowej z powodu celiakii, nadwrażliwości na gluten lub choroby autoimmunologicznej (o wpływie glutenu na choroby tarczycy możesz przeczytać TUTAJ), zmniejszyły się problemy związane z układem rozrodczym. Efektem tego była często długo wyczekiwana ciąża. Wszystkie bowiem wymienione poniżej zaburzenia przekładają się na obniżoną płodność kobiet z celiakią i, prawdopodobnie, NCGS ( o tym dlaczego opisuję je razem wspominałam TUTAJ).

Ocenia się, że problem niepłodności dotyczy około 4 % kobiet z rozpoznaną celiakią.

Trzeba wiedzieć, że właściwie prowadzona dieta bezglutenowa niweluje ten problem całkowicie. Ale warunek jest jeden: musi zostać wdrożona odpowiednio wcześnie, zanim wygaśnie czynność hormonalna jajników w sposób ostateczny.

Oto więc problemy, z jakimi może borykać się kobieta z nierozpoznaną chorobą zależną od glutenu:

1. Opóźnione dojrzewanie, późniejszy wiek pierwszej miesiączki

Ocenia się, że dziewczęta z celiakią później dojrzewają od swoich rówieśnic średnio o 1 rok, później pojawia się pierwsza miesiączka.
Jednak to nie musi być jedyna przyczyna takiego stanu- inne częste przyczyny opóźnionego dojrzewania to zaburzenia pracy tarczycy czy cukrzyca coraz częściej pojawiająca się w młodym wieku. Ale jeśli zaburzeniu towarzyszą inne objawy- dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, trudna do leczenia niedokrwistość, zaburzenia wzrastania czy celiakia w bliskiej rodzinie, warto uwzględnić tę chorobę w diagnostyce i przeprowadzić niezbędne badania.

2. Silne bóle miesiączkowe

Nie znalazłam badań na ten temat, jednak podają ten objaw strony internetowe dedykowane celiakii. Warto więc obserwować.

3. Nieregularne miesiączki, amenorrhea

Jest to dość częsty obserwowany przez kobiety objaw. Statystyki podają, że dotyczy 20% kobiet z celiakią, podczas gdy u zdrowych kobiet zdarza się tylko u 2%. Może polegać na opuszczeniu jednego lub kilku cyklów. Jeśli obejmuje 3 lub więcej cyklów mówimy o wtórnym braku miesiączki (amenorrhea). Jest to zaburzenie, które zdecydowanie poddaje się leczeniu prawidłowo prowadzoną dietą bezglutenową.

4. Wczesna menopauza i nasilone objawy menopauzy

Fizjologicznie menopauza występuje u kobiety w wieku 45- 55 lat. Jeśli pojawia się przed 40 rokiem życia mówimy o wczesnej menopauzie. Niestety problem ten występuje wcale nierzadko. Wiąże się zakończeniem okresu potencjalnej płodności u kobiety, ale też z zaburzeniami wynikającymi z niedoboru żeńskich hormonów płciowych- estrogenów. Jednym z nich jest zwiększone ryzyko rozwoju osteoporozy.
Niestety przedwczesna menopauza, o ile nie będzie w porę ustalona je przyczyna i zastosowana dieta bezglutenowa, jest nieodwracalna i przekreśla szanse kobiety na macierzyństwo.

Ponadto kobiety z celiakią w okresie menopauzy podają bardziej nasilone objawy, jak uderzenia gorąca, rozdrażnienie, problemy ze stawami. Z obserwacji wynika, że jeśli w porę zastosuje się dietę bezglutenową u kobiet wrażliwych na gluten, objawy te przyjmują znacznie łagodniejszą formę.

5. Zmniejszona płodność kobiet, krótszy okres potencjalnej płodności

Opisane powyżej zaburzenia- opóźnione dojrzewanie, wczesna menopauza przekładają się na skrócony czas płodności. Do tego nieregularne miesiączkowanie i inne zaburzenia hormonalne powodują mniejsze szanse kobiet z celiakią na macierzyństwo.

6. Częstsze komplikacje ciąży

Kobiety z celiakią bywają narażone na niepowodzenia w donoszeniu ciąży wynikające z zagrażającego poronienia, nadciśnienia związanego z ciążą, ciężką niedokrwistością, zahamowaniem wzrostu płodu. Powikłania te zdarzają się 4 x częściej niż u zdrowych kobiet.

7. Endometrioza

Jest to choroba o nie do końca poznanej przyczynie i takim samym leczeniu. Jest to choroba zapalna zależna od produkcji estrogenów. Dotyczy kobiet w okresie rozrodczym. Polega na obecności tkanki podobnej do endometrium macicy poza macicą- innych częściach układu rozrodczego, w przewodzie pokarmowym, drogach moczowych, nawet w pępku. Jest to ważna przyczyna bólów w dolnej części brzucha u kobiet, nieregularnych miesiączek czy bolesnego współżycia.

Ocenia się, że występuje 4 x częściej w celiakii niż u zdrowych kobiet.

Istnieje badanie, w którym przebadano 207 kobiet z bólem związanym z endometriozą. Po roku stosowania przez nie diety bezglutenowej 75% z nich (156 kobiet) zaobserwowało istotne zmniejszenie bólu. Jedynie 25% kobiet nie stwierdziło żadnej różnicy pod wpływem stosowanej diety, ale żadna z nich nie zgłosiła nasilenia objawów.
Na podstawie innych obserwacji uznano, że dieta bezglutenowa nie tylko zmniejsza objawy endometriozy, ale też zwiększa płodność kobiet z tym zaburzeniem.

8. Zespół policystycznych jajników

Nie znalazłam danych na temat częstości występowania tego zaburzenia u kobiet z celiakią (więcej o nim pisałam TUTAJ). Jednak mnie samą uderza częstość, z jaką występuje u kobiet z celiakią. Zresztą potwierdzają je komentarze na forach internetowych dedykowanych celiakii. Częstość PCOS dorównuje tutaj chorobie Hashimoto i jest częstym problemem młodych kobiet.

9. Choroby autoimmunologiczne

Niestety tak jak celiakia częściej występuje u kobiet, tak częściej chorują one na choroby autoimmunologiczne. Wśród nich najczęstsze jest autoimmunologiczne zapalenie tarczycy- choroba Hashimoto, ale to także toczeń trzewny układowy, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Sjögrena i wiele innych. Nie ma oficjalnych informacji na temat skuteczności leczenia dietą bezglutenową w tych chorobach. Jednak musimy pamiętać, że gluten jest jednym z najważniejszych substancji zdolnych do otwierania połączeń ścisłych w jelicie (o tym zjawisku pisałam TUTAJ i TUTAJ). Powoduje to nieszczelność bariery jelitowej i zapoczątkowuje reakcję zapalną u osób genetycznie predysponowanych. Zgodnie z koncepcją trójnogiego stołu autorstwa Alessio Fasano- do wyzwolenia procesu autoimmunologicznego potrzeba odpowiednich genów, zadziałania czynnika środowiskowego oraz nieszczelnej bariery jelitowej. Czynnikiem środowiskowym w wielu przypadkach może być gluten.

Obniżona płodność kobiet z celiakią

Wszystkie opisane powyżej stany potencjalnie wpływają na obniżoną płodność kobiet z celiakią. Stwierdzono, że jak celiakia występuje z częstością 1 % w populacji ogólnej, tak u kobiet mających trudności z zajściem i donoszeniem ciąży celiakia występuje w ponad 2%.

Gdy dotarto do 11 tys. kobiet z celiakią potwierdzoną biopsją dwunastnicy i Marsch 3 okazało się, że częściej dotyczył ich problem niepłodności niż populacji ogólnej. Przy czym duże  ryzyko niepłodności było jeszcze w pierwszym roku od postawienia rozpoznania choroby, a potem się równało z resztą kobiet. Świadczy to o skuteczności leczenia dietą bezglutenową.

Trudno wskazać jednoznaczną przyczynę większych problemów kobiet z celiakią.

Bierze się pod uwagę następujące mechanizmy:

  • gluten powoduje upośledzenie wchłaniania tłuszczów niezbędnych do produkcji żeńskich hormonów płciowych;
  • gluten może powodować upośledzenie wchłaniania witamin i minerałów, które wpływają na gospodarkę hormonalną: pomagają regulować poziom cukru, hormonów tarczycy, estrogenu, progesteronu, testosteronu, hormonów nadnerczy, hormonu wzrostu;
  • gluten może być przyczyną stanu zapalnego , który upośledza odpowiedź organów odpowiedzialnych za produkcję hormonów
  • gluten może wyzwalać procesy autoimmunologiczne, których celem są hormony, receptory dla hormonów i gruczoły odpowiedzialne za produkcję hormonów (np. tarczyca, jajniki, nadnercza, trzustka)
  • gluten może wyzwalać zespół nieszczelnego jelita, co powoduje zaburzenia układu odpornościowego

Podsumowanie:

  • problem niepłodności i chorób związanych układem rozrodczym często dotyka kobiet z celiakią (i prawdopodobnie z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten)
  • w przypadku niewyjaśnionej przyczyny niepłodności kobiet warto rozważyć tę przyczynę, zwłaszcza jeśli współistnieją inne objawy sugerujące zaburzenia zależne od glutenu (dolegliwości żołądkowo- jelitowe, niedokrwistość, zaburzenia wzrastania u dziewcząt) lub obecni są w bliskiej rodzinie chorzy z celiakią
  • dieta bezglutenowa jest bezpieczną i skuteczną formą leczenia, o ile zostanie wdrożona odpowiednio wcześnie

Literatura:

https://www.glutenfreesociety.org/gluten-and-endometriosis-is-there-a-connection/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25003268 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21840904

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23334113

Jak jedzenie wpływa na nasze zdrowie? I dlaczego ważny jest błonnik?

Jak jedzenie wpływa na nasze zdrowie? I dlaczego ważny jest błonnik?

O roli nadmiernej higieny w powstawaniu takich chorób jak alergie, astma czy choroby autoimmunologiczne słyszał już niemal każdy. Czy jest prawdziwa?

Na pewno chociaż częściowo. Przecież w czasach, gdzie ludność dziesiątkowana była przez epidemie gruźlicy czy cholery nie było tylu dzieci z atopowym zapaleniem skóry czy astmą, jak teraz. Oczywiście możliwości diagnozowania czy leczenia takich chorób były słabe, dlatego człowiek przewlekle chory zwykle nawet nie wiedział, dlaczego choruje.

Chorzy członkowie rodzin przekazywali sobie nawzajem swoje drobnoustroje, pobudzając układ odpornościowy do ciągłej pracy- ale do tej pracy, do której został stworzony.
W dzisiejszych czasach, gdzie dostęp do badań i leczenia jest dużo lepszy (przynajmniej w pewnych rejonach), świat podzielił się na dwie części- w ubogich krajach azjatyckich czy afrykańskich nadal dominują choroby infekcyjne. Natomiast bogaty Zachód- kraje europejskie i Ameryki Północnej- zapadają na choroby autoimmunologiczne, alergie, astmę czy choroby związane z nieprawidłowym metabolizmem- otyłość, cukrzycę, choroby sercowo- naczyniowe.

Czy winna jest więc tylko dbałość o czystość?

Kluczowym elementem naszej odporności jest jelitowa flora bakteryjna

O mikroflorze jelitowej możesz też przeczytać TUTAJ
Wpływamy na nią nie tylko poprzez powszechne stosowanie antybiotyków o szerokim spektrum działania, ale też poprzez naszą dietę.

Okazuje się, że zmiany nawyków żywieniowych towarzyszą dbałości o nadmierną czystość. Ulegliśmy pokusie szybkiego przygotowywania posiłków bez starań o jego jakość. Badania epidemiologiczne wykazały, że zmiany te spowodowały zmniejszenie ilości błonnika w diecie, a zwiększenie tłuszczu i cukrów prostych.

Rekomendowana dzienna porcja błonnika to 25- 38 gram. Ocenia się natomiast, że przeciętny Amerykanin zjada zaledwie połowę. Z kolei mieszkaniec Afryki, który żywi się w tradycyjny dla niego sposób, zjada  błonnika więcej, niż przewiduje norma. To jednak mieszkańcy Afryki chorują rzadziej na nowotwory jelita grubego, alergie czy astmę.

Dieta a otyłość, astma i choroby autoimmunologiczne

Powszechnie wiadomo, że dieta mieszkańca krajów Zachodu sprzyja otyłości. Dostarcza bowiem wysokoenergetycznych przetworzonych pokarmów o małej zawartości pokarmów bogatych w wartościowe składniki odżywcze, jak owoce czy warzywa.

Co ciekawe, dopatrzono się związku między otyłością a chorobami układu sercowo- naczyniowymi i przedwczesnym zgonem, ale także z astmą. Stąd propozycje interwencji żywieniowych dla pacjentów obciążonych tymi chorobami zalecają model diety śródziemnomorskiej oparty na warzywach, owocach, oliwie z oliwek i rybach.

Podobnych zależności między rodzajem dostarczanych pokarmów a możliwościami zapobiegania czy leczenia chorób poszukuje się dla chorób autoimmunologicznych. Mają się one opierać na wpływie jedzenia lub metabolitów bakterii jelitowych na komórki jelitowego układu odpornościowego. Szczególną uwagę zwraca się tutaj na krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCAFAs), kwasy tłuszczowe ω-3 oraz produkty przemiany tryptofanu.

Związek człowieka z zasiedlającymi jego przewód pokarmowy bakteriami liczy sobie miliony lat. Człowiek dostarcza bakteriom warunków do życia: schronienie i pokarm, a te rewanżują się wytwarzaniem ważnych substancji czy witamin. To, co i jak jemy, wpływa na liczebność bakterii i ich różnorodność (piszę bakterie, bo jest ich najwięcej, ale to także grzyby).

Błonnik pokarmowy i krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe

Jednym z ważniejszych produktów dostarczanych nam przez bakterie są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Ich produkcja rośnie wraz ze zwiększeniem spożycia błonnika. Kiedy porównano mikroflorę pobraną z kału dzieci z Europy i Burkina Faso, okazało się, że u tych pierwszych nie znaleziono bakterii dostarczających krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, podczas gdy były obecne u dzieci z Afryki. Także inny skład mikroflory uzyskano badając kał rdzennych Afrykańczyków i Afro- Amerykanów, których ewidentnie różnił sposób odżywiania.

Co się dzieje z błonnikiem w przewodzie pokarmowym?

Spożyty przez człowieka błonnik nie jest trawiony, więc niezmieniony przechodzi przez cały przewód pokarmowy aż do jelita grubego. Po drodze zabiera witaminy, minerały czy antyoksydanty zawarte w warzywach, które bakterie przetwarzają do postaci wykorzystywanej przez człowieka. W jelicie grubym przechwytują go pożyteczne bakterie- wykorzystują go do produkcji kwasu octowego, propionowego i masłowego. Są to właśnie krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Działają one nie tylko na poziomie przewodu pokarmowego, ale również ogólnie. Krążące we krwi krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe mają zdolność oddziaływania na komórki układu odpornościowego, jak makrofagi czy komórki dendrytyczne.

Warto wiedzieć, że przyjazne mikroby żyją nie tylko w przewodzie pokarmowym. Znaleziono je także w łożysku. To oraz stwierdzenie obecności krótkołąńcuchowych kwasów tłuszczowych w mleku matki podkreśla wpływ sposobu odżywiania matki na rozwój układu odpornościowego i zdrowie jej dziecka. A ochronna rola karmienia piersią na rozwój alergii czy astmy nie podlega już dzisiaj dyskusji.

Ważną rolę w zapobieganiu chorobom autoimmunologicznym pełni szczelna bariera jelitowa, której integralność uniemożliwia przechodzenie bakterii, antygenów pokarmowych czy lipopolisacharydów bakteryjnych z jelit do krwi i pobudzanie przez nie układu odpornościowego (więcej o barierze jelitowej przeczytasz TUTAJ i TUTAJ). Wykazano wyraźny związek między nieszczelną barierą jelitową a autoimmunologicznie uwarunkkowaną cukrzycą typu 1. Nieszczelną barierę jelitową stwierdzano także u otyłych myszy. I to właśnie dieta sprzyjająca otyłości, powodująca niekorzystne zmiany w mikrobiomie, uboga w błonnik pokarmowy dostarczający krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych podejrzewana jest o powodowanie nieszczelności bariery jelitowej. Pewne bakterie, jak Bifidobacteria, dostarczają krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które utrzymują szczelność nabłonka jelitowego. Ale na tym ich rola się nie kończy.

Znaczenie diety bogatobłonnikowej i krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych:

  • wyparcie bakterii patogennych przez przyjazne bakterie korzystające z błonnika dostarczanego z pożywieniem
  • ochrona nabłonka jelitowego przez krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe poprzez pobudzanie komórek nabłonka do produkcji śluzu
  • indukowana przez krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe produkcja przeciwciał IgA przez limfocyty B (biorą udział w swoistej odpowiedzi układu odpornościowego- są wycelowane w konkretny antygen)
  • krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe sprzyjają naprawie skłonnego do uszkodzeń nabłonka jelitowego
  • promocja tworzenia limfocytów T regulatorowych sprzyjających utrzymaniu stanu tolerancji immunologicznej w jelitach- pomimo kontaktu komórek układu odpornościowego z obcymi antygenami, jakimi są składniki jedzenia, nie zostaje uruchomiona reakcja obronna
  • hamowanie cytokin prozapalnych, a więc wywieranie efektu przeciwzapalnego

Ale są osoby, które po spożyciu dużych ilości błonnika czują się źle. Mają kolki, wzdęcia, bóle brzucha. Prawdopodobnie brakuje w ich przewodzie pokarmowym tych bakterii, które zajmują się obróbką błonnika. Ponieważ nie dostarczano im pożywienia, nie znalazły warunków do życia w przewodzie pokarmowym takiego człowieka. Na szczęście jest na to rada- należy stopniowo i powoli zwiększać porcje błonnika w diecie i pić dużą ilość płynów. W ten sposób flora bakteryjna powoli się odbuduje, a dolegliwości znikną.

Kwasy tłuszczowe ω-3 i produkty przemiany tryptofanu

Kwasy tłuszczowe ω-3 są kolejnym ważnym skłądnikim diety śródziemnomorskiej. Zarówno w badaniach na zwierzętach, jak i u ludzi wykazano ich wyraźne działąnie przeciwzapalne. Z obserwacji prowadzonej wśród Eskimosów zamieszkujących Grenlandię spożywających duże ilości kwasów ω-3 pochodzi wniosek o ochronnym ich wpływie na choroby serca i choroby zapalne, w tym astmę. Akurat w tej populacji spożywanie błonnika nie odgrywa większej roli.

W kontekście diety przeciwzapalnej mówi się także o korzystnym wpływie metabolitów tryptofanu. Tryptofan jest niezbędnym aminokawsem, który jest dostarczany z pożywieniem, takim jak czerwone mięso, ryby, jaja, warzywa. Niektóre bakterie, jak lactobacilli przetwarzają tryptofan w przewodzie pokarmowym człowieka produkując metabolity zdolne do ingerowania w układ odpornościowy wywołując stan tolerancji. Jednak ich dokładna rola wymaga prowadzenia dalszych badań

Tak więc znaczenie składu i jakości jedzenia na zdrowie człowieka jest ogromne. Niewątpliwie wielu mechanizmów ciągle nie znamy. Żeby jednak zwalczyć pewne choroby, głównie te o podłożu autoimmunologicznym, zapalnym, metabolicznym, ale też nowotwory musimy włączyć do leczenia nasz mikrobiom- to w dużej mierze od niego zależy, jak pokieruje naszą odpornością i jaki będzie efekt naszej walki.

Niestety, tak jak nie znamy składu idealnego mikrobiomu, tak nie znamy diety idealnej.

Ale to już temat na inny wpis.

O tarczycy- na co chorujemy, jak badamy?

O tarczycy- na co chorujemy, jak badamy?

o tarczycy- na co chorujemy, jak badamy

Przeraża mnie, jak wiele młodych kobiet ma obecnie chorobę Hashimoto. I jak wiele kobiet w średnim wieku boryka się z niedoczynnością tarczycy.
Wiele osób myśli, że choroba Hashimoto i niedoczynność tarczycy to jedna i ta sama choroba. Ale tak nie jest.
Dzisiaj wyjaśnię, czym one się różnią oraz jakie badania wykonujemy, żeby je stwierdzić.

Choroba Hashimoto

O chorobie Hashimoto wspominałam już we wpisie „Czy gluten ma coś wspólnego z tarczycą?”

Jest to choroba autoimmunologiczna związana z procesem zapalnym toczącym się w tarczycy. Objawy choroby mogą być niecharakterystyczne, jak przewlekłe zmęczenie, bóle głowy, brzucha lub nie występować wcale. Z czasem nieleczona choroba prowadzi do zniszczenia gruczołu, wówczas pojawia się niedoczynność tarczycy. Najpierw może to być subkliniczna niedoczynność widoczna w nieprawidłowych wynikach badań, potem już w pełni objawowa.

Musimy też wiedzieć, że czasami w przebiegu choroby mogą wystąpić objawy nadczynności tarczycy, a więc zupełnie przeciwne do niedoczynności. Jest to efekt burzliwego stanu zapalnego, który niszcząc gruczoł powoduje gwałtowne uwolnienie hormonów. Nie trwa to długo, bo z reguły tarczyca zmierza ku zniszczeniu i niedoczynności.

Objawy niedoczynności tarczycy

objawy niedoczynności tarczycy

Hormony tarczycy regulują metabolizm komórki, czyli procesy przemiany materii. To od nich zależy, w jakim stopniu i w jakim tempie będą one wykonywać swoją pracę. W nadczynności będą to robić zbyt szybko, w niedoczynności- za wolno. Z tego będą wynikać objawy.

Zasadnicza różnica między obiema chorobami polega na tym, że choroba Hashimoto jest przyczyną, która może doprowadzić do niedoczynności tarczycy. A ponieważ nie znamy skutecznego leczenia choroby Hashimoto, z reguły do niej doprowadza. Wówczas, ponieważ tarczyca zostaje nieodwracalnie zniszczona, proces zapalny ulega wyciszeniu i pozostaje niedoczynność tarczycy wymagająca uzupełniania hormonów tarczycy do końca życia chorego. To już nie jest choroba Hashimoto. Ale póki trochę tarczycy jeszcze pracuje, obie choroby mogą ze sobą współistnieć. 

Jak stwierdzić chorobę Hashimoto?

Rozpoznaje się ją na podstawie obecności autoprzeciwciał. Są to:

  • antyTPO– przeciwciała przeciw peroksydazie tkankowej, enzymowi biorącemu udział w produkcji hormonów tarczycy
  • antyTG– przeciwciała przeciw tyreoglobulinie

Coraz częściej jednak chorobę Hashimoto rozpoznaje się bez obecności przeciwciał, jedynie na podstawie obrazu USG tarczycy- stwierdzenie hipoechogenicznego miąższu tarczycy przemawia za tym rozpoznaniem.

Spotkałam się nawet ze stwierdzeniem, że każdą niedoczynność tarczycy należy traktować jako chorobę Hashimoto, chyba że udowodni się inną przyczynę, np. niedoczynność tarczycy z niedoboru jodu czy pooperacyjną. 

Tarczyca nadczynna czy niedoczynna?

Rozpoznanie choroby Hashimoto nakazuje ocenę funkcji tarczycy, czyli stwierdzenie, jak tarczyca pracuje, czy nie rozwinęła się jej niedoczynność. Tutaj z krwi badamy następujące parametry:

  • TSH– hormon tyreotropowy produkowany przez przysadkę mózgową w odpowiedzi na produkcję hormonów tarczycy: im więcej tarczyca wydziela hormonów, tym bardziej przysadka jest hamowana w produkcji TSH; tak więc TSH nie mówi nam wprost, ale tylko pośrednio o tym, jak tarczyca pracuje:

           – wysoki poziom TSH- świadczy o niedoborze hormonów tarczycy, czyli niedoczynności tarczycy- albo tarczyca nie produkuje wystarczającej ilości hormonów albo nieskutecznie je uzupełniamy pobierając określoną dawkę leku z hormonem

           – niski poziom TSH- wskazuje, że hormony tarczycy są produkowane w nadmiarze, czyli jest nadczynność tarczycy, albo dawka leku zawierającego hormon tarczycy (Euthyrox, Letrox) jest za duża

           – prawidłowy poziom TSH świadczy o prawidłowej pracy tarczycy

Należy jednak pamiętać, że TSH jest wytwarzane przez przysadkę mózgową, a więc jej choroby również będą zmieniać stężenie TSH.

Specjaliści medycyny funkcjonalnej wyróżniają prawidłowy i optymalny poziom TSH. Prawidłowy świadczy spełnieniu kryterium normy laboratoryjnej. Jest to więc wartość mieszcząca się w pewnym przedziale uwzględniającym wiek i płeć pacjenta. Inne TSH jest prawidłowe u dziecka, kobiety w wieku rozrodczym, a inne u osoby starszej. Zdarza się jednak, że TSH mieści się w przedziale wartości prawidłowych, ale pacjent ma objawy niedoczynności tarczycy. Wówczas dąży się do uzyskania optymalnego poziomu TSH. Jest to wartość zbliżona do górnej granicy normy laboratoryjnej.

  •    T4– tyroksyna- tetrajodotyronina- główny hormon produkowany przez tarczycę; ale tak naprawdę jest to magazyn hormonów tarczycy, który, w razie potrzeby, zostaje przekształcony w aktywną formę. Sam w sobie wywiera bardzo słaby wpływ na komórki; z reguły mierzymy fT4- postać wolną (free) niezwiązaną z białkami, która oddziałuje na komórki (związanie hormonów z białkami powoduje, że nie mogą wiązać się z receptorami i wpływać na komórki, ale też nie są filtrowane przez nerki i tracone z moczem)

               – jeśli fT4 jest za dużo świadczy o nadczynności tarczycy

               – jeśli fT4 jest za mało świadczy o niedoczynności tarczycy

  • fT3– trójjodotyronina- jeśli w jakimś obszarze naszego organizmu istnieje potrzeba zwiększenia metabolizmu, dochodzi do przekształcenia  T4 w fT3, czyli właściwy hormon tarczycy wywierający wpływ na komórki poprzez swoiste receptory; proces odjodowania T4 do T3 zachodzi w wątrobie, nerkach, mięśniach- ich prawidłowa praca ma więc również znaczenie dla uzyskania prawidłowej ilości hormonu tarczycy.

                – jeśli poziom fT3 jest za wysoki wskazuje na nadczynność tarczycy

                – jeśli poziom fT3 jest za niski wskazuje na niedoczynność tarczycy, ale też na zaburzenia konwersji T4 do fT3- to zjawisko może być przyczyną utrzymywania się objawów choroby pomimo prawidłowego poziomu TSH i fT4

  • RT3– część T4 jest przekształcana w RT3, która stanowi nieaktywną metabolicznie formę hormonu tarczycy, ale może wiązać się z receptorem dla fT3 wywierając efekt przeciwny do fT3, a więc zwalniając metabolizm; jeśli poziom RT3 jest za wysoki prawdopodobnie świadczy to o nieefektywnym przekształcaniu T4 do fT3. Ale znaczenie tego zjawiska jest wciąż dyskutowane.

Tak więc widać, że do pełnego obrazu tego, co się dzieje w tarczycy nie wystarczy samo badanie TSH, ale potrzebne są także oznaczenia wolnych hormonów fT3, fT4, czasami także RT3, oznaczenie poziomu autoprzeciwciał oraz badanie USG. Te dane, łacznie z obrazem chorobowym, czyli objawami zgłaszanymi przez pacjenta, pozwalają na rozpoznanie, czy mamy do czynienia z chorobą Hashimoto niepowodującą jeszcze zaburzeń pracy tarczycy czy też rozwiniętą niedoczynnością tarczycy wymagającą uzupełniającego stosowania hormonów tarczycy.

Więcej na ten temat:

  • Interna Szczeklika
  • Amy Myers: The Thyroid Connections
Jak leczyć fibromialgię? Co łączy fibromialgię z zespołem jelita drażliwego?

Jak leczyć fibromialgię? Co łączy fibromialgię z zespołem jelita drażliwego?

Pomimo niekwestionowanego postępu medycyny ciągle istnieją białe plamy w naszej wiedzy, które próbuje się wypełniać coraz to nowszymi teoriami na temat przyczyn czy sposobów leczenia. Często są to choroby, które dotyczą dużych grup ludzi i zwykle w wieku, w którym za wcześnie na chorowanie. Powodują negatywne konsekwencje nie tylko dla samych chorych, ale także ich rodzin i całych społeczeństw. Należą do nich zespół jelita drażliwego i fibromialgia.

Zespół jelita drażliwego

O zespole jelita drażliwego (IBS- irritable bowel syndrom)) wspominałam we wpisie o FODMAPs.
Pomimo, że jest stosunkowo częstym schorzeniem, to jednak pozostaje owiane tajemnicą. Często zmieniają się koncepcje na temat jego przyczyny, brak ciągle skutecznego leczenia.

Choroba wiąże się z występowaniem dokuczliwych przewlekłych objawów ze strony przewodu pokarmowego. Rozpoznanie stawia się na ich podstawie oraz po wykluczeniu innych schorzeń oraz objawów alarmowych, takich jak początek objawów powyżej 50 roku życia, utrata wagi, krwawienie z przewodu pokarmowego, anemia z niedoboru żelaza, uogólnione zakażenie czy dodatni wywiad rodzinny w kierunku chorób zapalnych jelit.

U pacjentów z zespołem jelita drażliwego zaobserwowano częste współwystępowanie innych chorób, jak fibromialgia, zespół przewlekłego zmęczenia, choroba refluksowa przełyku, zaburzenia stawu skroniowo- żuchwowego, bóle głowy, objawy ze strony układu moczowo- płciowego. Z tych chorób szczególnie częste jest współwystępowanie fibromialgii, które dotyczy nawet 20-30 % chorych z IBS.

Fibromialgia

Fibromialgia dotyczy ok. 2% ludzi, głównie kobiet. Charakteryzuje się uogólnionym bólem tkanek miękkich, miejscami bolesności uciskowej, nadmiernym zmęczeniem, zaburzeniami snu. Ale to również problemy skórne, ze strony układu moczowego, przewodu pokarmowego, zaburzenia poznawcze. Nasilenie dolegliwości jest zmienne u poszczególnych chorych, zależy od czynników emocjonalnych czy przeciążenia wysiłkiem fizycznym, niedoboru snu, cyklu miesiączkowego itd.

To również jest rozpoznanie z wykluczenia innych potencjalnych przyczyn dolegliwości. Podobnie jak IBS, nieznana jest przyczyna i skuteczne leczenie.

Fibromialgię cechuje rodzinne występowanie, głównie wśród kobiet w wieku między 20 a 30 rokiem życia. Zdarzają się też przypadki wystąpienia choroby powyżej 70 roku życia. Chociaż nieznana jest konkretna przyczyna choroby, to bierze się pod uwagę udział czynników genetycznych, immunologicznych i środowiskowych.

Podobnie jak w IBS, nie ma żadnych testów laboratoryjnych ani obrazowych potwierdzającyh chorobę. Nie ma również skutecznego leczenia, a pacjenci szukający pomocy często odwiedzają liczne gabinety specjalistyczne. Leczenie dodatkowo utrudnia fakt, że z fibromialgią lubią współistnieć choroby o podłożu autoimmunologicznym, jak zesztywniające zapalenie stawów krzyżowo- biodrowych, toczeń trzewny, łuszczyca czy reumatoidalne zapalenie stawów. Fibromialgię szczególnie często stwierdza się u kobiet z hiperprolaktynemią, niedoczynnością tarczycy, cukrzycą, wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego lub chorobą Leśniowskiego- Crohna, endometriozą.

Ocenia się, że aż 20- 30% ludzi z IBS spełnia kryteria rozpoznania fibromialigii. I odwrotnie, 32- 70% z fibromialgią spełnia kryteria rozpoznania IBS.

Celiakia- brakujące ogniwo

Stwierdzono, że w grupie chorych z IBS celiakia wystepuje aż 7 x częściej niż u ogółu ludzi. Nie jest to zalecenie, ale powinno zachęcać się osoby z IBS do badań w kierunku celiakii ze względu na niecharakterystyczny przebieg i poważne następstwa nieleczenia choroby. U pacjentów z IBS i fibromialgią częściej obecne są autoprzeciwciała: przeciwjądrowe charakterystyczne dla tocznia czy anty- TPO typowe dla choroby Hashimoto.

Czy dieta może pomóc?

Ponieważ więc istnieje potencjalny związek między celiakią, IBS i fibromialgią, zastanawiające jest, jaki jest wpływ leczenia dietą bezglutenową na przebieg fibromialgii.

Z 2013 roku pochodzi badanie, w którym zbadano grupę pacjentów z współistniejącym IBS i fibromialgią pod kątem celiakii Szukano charakterystycznych dla choroby przeciwciał i zmian w wycinku jelita cienkiego. Stwierdzono, że w tej grupie chorych pacjenci z celiakią stanowili 7% (w populacji ogólnej jest to 1%). Chorych tych poddano 1- rocznej diecie bezglutenowej obserwując ustąpienie zaniku kosmków w jelicie cienkim, poprawę w zakresie objawów ze strony przewodu pokarmowego i znaczącą poprawę jakości życia i stopnia nasilenia bólu związanego z fibromialgią. Do poziomu prawidłowego wróciły autoprzeciwciała nie tylko typowe dla celiakii, ale też typowe dla autoimmunologicznego zapalenia tarczycy- anty-TPO (o diecie bezglutenowej w chorobach tarczycy pisałam TUTAJ).

Ciekawa przy tym była obserwacja, że w wywiadzie (w większości kobiety) podawały najpierw objawy ze strony przewodu pokarmowego ( zwykle w 3. dekadzie życie), a objawy fibromialgii pojawiały się średnio 20 lat później. Do postawienia ostatecznego rozpoznania mijało kolejne 10 lat.

Nieznany jest mechanizm wywoływania choroby. Proces autoimmunologiczny wywoływany przez gluten toczący się w jelitach może przyczyniać się do nadwrażliwości układu nerwowego obserwowanej w fibromialgii. Potwierdza to rosnącą częstość występowania fibromialgii u kobiet przewlekłym procesem zapalnym przewodu pokarmowego.
Chociaż fibromialgia nie może być rozpatrywana jako choroba autoimmunologiczna, to z wieloma z nich współistnieje. Jedną z nich jest celiakia.

A jeśli nie celiakia, to co?

Warto zwrócić uwagę na fakt, że w grupie osób z IBS i fibromialgią ale bez celiakii stwierdzono obecność śródnabłonkowych nacieków z limfocytów (o budowie jelita cienkiego przeczytasz TUTAJ) przy prawidłowej architektonice śluzówki dwunastnicy. Określamy to jako limfocytowe zapalenie dwunastnicy lub niezanikowe zapalenie jelita cienkiego (wg klasyfikacji Marsch jest to stopień 1). Jest to niespecyficzne rozpoznanie nadwrażliwości na gluten. Dlatego brak przeciwciał specyficznych dla celiakii nie przesądza o braku choroby glutenozależnej.

Jedno z ostatnich badań pokazało, że jedynie 16% chorych z limfocytowym zapaleniem dwunastnicy zapadało na celiakię, a powtarzana biopsja dwunastnicy ujawniała prawidłową liczbę limfocytów śródnabłonkowych u 76% osób. Zaznaczyć należy, że istnieją też inne przyczyny zwiększenia liczby nacieków z limfocytów, jak leczenie niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi (NLPZ- np. Ketonal, Naproxen, Diclofenk), nietolerancja białek nie związanych z glutenem (jak mleko, jaja, soja czy orzeszki ziemne), choroby autoimmunologiczne, zapalne i niezapalne choroby przewodu pokarmowego. Chociaż w grupie chorych  z fibromialgią duża grupa spożywa przewlekle leki przeciwbólowe z grupy NLPZ, to są wśród nich także pacjenci mający bliskich krewnych z rozpoznaną celiakią.

Chociaż ciągle brakuje wiarygodnych, dużych badań klinicznych oceniających skuteczność leczenia dietą bezglutenową wśród chorych z fibromialgią, to dostępne dane teoretyczne dają pole do dalszych obserwacji w tym kierunku.

Zanim przejdziesz na dietę, zbadaj się!

Jak zwykle w tym miejscu przypominam o konieczności zbadania przeciwciał specyficznych dla celiakii przed zastosowaniem diety bezglutenowej. Ich obecność nakazuje dalszą diagnostykę w postaci gastroskopii z pobraniem co najmniej czterech wycinków z błony śluzowej dwunastnicy. Stwierdzenie prawidłowej budowy śluzówki jelita cienkiego praktycznie wyklucza celiakię, ale, jak widać z powyższych obserwacji, ważna jest także obecność nacieku z limfocytów oraz jego liczebność. Niestety to badanie wykonuje się ciągle za rzadko, a może być użyteczne w stwierdzeniu innego zaburzenia zależnego od glutenu- nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten.

Niezależnie więc od rozpoznania, po wykluczeniu celiakii, warto zastosować dietę bezglutenową na okres około 6 tygodni z obserwacją objawów. Ich zmniejszenie lub ustąpienie jest objawem świadczącym o skuteczności prowadzonej diety.
Warto wziąć takie leczenie pod uwagę, pamiętając, aby było prowadzone bezpiecznie, pod okiem znającego problem dietetyka, aby zapobiec w przyszłości niedoborom pokarmowym, monotonii i wyczerpania. Na pewno jest to leczenie bezpieczniejsze, niż przewlekłe zażywanie leków przeciwbólowych z powodu uporczywego bólu.

Wykorzystano:

Rodrigo et al. : Remarkable prevalence of coeliac disease in patients with irritable bowel syndrome plus fibromyalgia in comparison with those with isolated irritable bowel syndrome: a case- finding study in Arthritis Research & Therapy 2013, 15:R201


Czy ten wpis był dla Ciebie pomocny? Daj znać w komentarzu!