Kawa w chorobach autoimmunologicznych- dozwolona czy zakazana?

Kawa w chorobach autoimmunologicznych- dozwolona czy zakazana?

Jedno z częstszych pytań, jakie możemy usłyszeć od pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi, dotyczy właśnie kawy- czy jest dozwolona czy zakazana. Nic dziwnego- to jeden z chętniej pitych napojów wśród osób dorosłych, na temat którego panują sprzeczne opinie. 

Jak zwykle odpowiedź nie jest prosta ani jednoznaczna. Na szczęście z pomocą przychodzą nam naukowcy, którzy też zadają sobie takie pytanie prowadząc własne badania i obserwacje. Przeczytajcie, do jakich doszli wniosków.

Kawa w kawie czyli rozkładamy kawę na czynniki pierwsze

Co to jest kawa wie nawet dziecko, chociaż to nie ono jest jej głównym konsumentem. Za to wśród dorosłych w wielu krajach jest to drugi po wodzie najczęściej pity napój. Przyrządza się ją z palonych ziaren kawowca (Coffea). Znanych jest wiele odmian tej rośliny oraz sposobów jej podawania: po turecku, espresso, biała, czarna, cappuccino, latte i wiele innych.

Najbardziej znanym składnikiem kawy jest kofeina. Warto jednak wiedzieć, że kawa zawiera również antyoksydanty i niewielkie ilości witamin, jak ryboflawina, kwas pantotenowy oraz mangan i potas. Czyli samo dobro 🙂

Za bezpieczną dzienną dawkę kawy uznaje się 300- 500 mg (czyli około 3 filiżanek), większe ilości mogą już powodować problemy, a dawkę 1000 mg uznaje się za toksyczną. Dlatego oceniając bezpieczeństwo picia kawy w chorobach autoimmunologicznych mamy na myśli 3 filiżanki dziennie.

Na podstawie dotychczasowych obserwacji doszukano się zarówno dobrych, jak i złych stron picia kawy.

Dobre strony kawy:

– zawiera antyoksydanty- niektóre źródła podają, że kawa zawiera ich nawet więcej niż kakao czy liście herbaty zielonej lub czarnej, chociaż, umówmy się, nie są to ilości, które zwalniałyby nas z sięgania po inne ich źródła
– wspiera wątrobę- być może w mechanizmie pobudzenia przepływu krwi; są obserwacje, że picie kawy wiąże się z mniejszym ryzykiem marskości wątroby, szczególnie w przebiegu alkoholowej choroby wątroby
– zwiększa wydolność fizyczną
– poprawia funkcje kognitywne, chroni przed utratą pamięci
– zmniejsza ryzyko cukrzycy typu 2
– zmniejsza ryzyko chorób sercowo- naczyniowych
– wykazuje właściwości przeciwnowotworowe- zawiera substancje o działaniu antymutagennym, które zmniejszają ryzyko rozwoju nowotworów jelita grubego, nerki, trzustki i in.
– ułatwia spalanie tkanki tłuszczowej

Wady picia kawy:

– uzależnia
– wywiera efekt przeczyszczający (poprzez wpływ na uwalnianie gastryny), nasila objawy refluksu żołądkowo- przełykowego
– może nasilać lęk i zwiększać nerwowość
– może zawierać niekorzystne dla zdrowia dodatki, jak cukier- nie należy do rzadkości dodawanie 2-3 łyżeczek cukru do filiżanki kawy czy, nietolerowane przez niektórych, mleko
– zawiera substancje o działaniu kancerogennym (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne) powstałe podczas procesu prażenia kawy

Kawa a działanie układu odpornościowego

Generalnie substancje zawarte w kawie, szczególnie kofeina, wykazują efekt przeciwzapalny działając na oba ramiona układu odpornościowego- nieswoisty (wrodzony) i swoisty (nabyty).

Jeśli chodzi o ten pierwszy, nie zaobserwowano wpływu kofeiny na działanie komórek NK (natural killers) zapoczątkowujących proces autoimmunologiczny. Stwierdzano jednak taki efekt w odniesieniu do neutrofilów i monocytów- kawa hamowała ich aktywność i tym samym hamowała aktywację swoistego ramienia układu odpornościowego (czyli działającego za pomocą przeciwciał). Stwierdzono także, że kofeina zmniejsza uwalnianie cytokin prozapalnych, jak interleukina (Il)-10, 2 oraz TNF alfa, IFN gamma.

Kofeina ponadto hamuje proliferację limfocytów pomocniczych Th1 i Th2, których niekontrolowana produkcja prowadzi do uwolnienia cytokin prozapalnych i niszczenia własnych tkanek. Hamuje też produkcję przeciwciał. Nie bez znaczenia jest również obecność w kawie antyoksydantów, które wymiatają wolne rodniki zaangażowane w proces zapalny.

Kawa w chorobach autoimmunologicznych

Przyjrzyjmy się teraz bardziej szczegółowo, jak picie kawy, o ile w ogóle, przekłada się na przebieg chorób autoimmunologicznych.

1. Reumatoidalne zapalenie stawów (rzs)

W metaanalizie 1279 pacjentów z rzs stwierdzono, że picie powyżej 4 filiżanek kawy zwiększa ryzyko wystąpienia choroby. Potwierdzają to także inne mniejsze badania. Nie ma natomiast danych czy ma znaczenie także picie mniejszych ilości kawy. Warto jednak zaznaczyć, że u wielu osób kawa pojawia się w towarzystwie papierosa, który jest istotnym i uznanym czynnikiem ryzyka tej choroby.

Na kawę ponadto powinny uważać osoby leczone metotreksatem, ponieważ kawa zmniejsza jego skuteczność: Nesher i wsp. stwierdzili gorszy przebieg leczenia ( w postaci nasilenia bólu i sztywności stawów) w grupie pacjentów pijących kawę w porównaniu do osób niepijących.

2. Autoimmunologiczne zapalenia tarczycy

Co prawda brak danych wskazujących bezpośredni efekt picia kawy na przebieg tych chorób, jednak zwraca się uwagę na wpływ kawy na wchłanianie lewotyroksyny w jelitach. W porównaniu z wodą, wchłanianie leku jest słabsze i opóźnione, co może skutkować gorszymi efektami substytucji hormonalnej. Wniosek- lewotyroksyny nie należy popijać kawą, a najlepiej zachować kilkugodzinny odstęp czasowy.

3. Cukrzyca typu 1

Dane na temat wpływu kawy na ryzyko wystąpienia choroby są niejednoznaczne, ale stwierdzono częstsze epizody hipoglikemii w ciągu dnia u osób pijących większe ilości kawy.
Ponadto w dwóch niezależnych badaniach stwierdzono, że kawa zmniejsza wrażliwość tkanek na insulinę, prawdopodobnie poprzez zwiększenie stężenia epinefryny we krwi- hormonu o działaniu przeciwnym do insuliny w odniesieniu do gospodarki glikemicznej.

4. Stwardnienie rozsiane

Dwa niezależne badania ze Szwecji i USA wykazały, że picie kawy zmniejsza ryzyko choroby. Z kolei w badaniu prowadzonym w Belgii większe spożycie kawy wiązało się z mniejszym nasileniem choroby w sposób zależny od dawki. Jednak inne badanie z udziałem 258 chorych z MS nie potwierdziło takiego związku. O ile więc picie kawy nie pomaga, to raczej też nie szkodzi.

5. Łuszczyca

Nie stwierdzono wpływu kawy na przebieg choroby ani leczenie metotreksatem.

6. Toczeń układowy trzewny

Również nie potwierdzono znaczenia picia kawy na rozwój i przebieg choroby.

7. Autoimmunologiczne choroby wątroby

Zaliczamy do nich autoimmunologiczne zapalenie wątroby, pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych (PSC) oraz żółciową marskość wątroby (więcej o nich pisałam TUTAJ). Chociaż w każdej z nich jest inny cel ataku rozregulowanego układu odpornościowego, zazwyczaj prowadzą do marskości wątroby. Kawa natomiast hamuje rozwój marskości oraz zmniejsza śmiertelność wśród pacjentów z marskością.

Wykazano w badaniu, że 24% pacjentów z PSC nie piło kawy w grupie zdrowych ochotników odsetek ten wynosił 16%). Ponadto osoby pijące kawę spożywały jej znacznie mniej i krócej w porównaniu do osób zdrowych. Na tej podstawie wyciągnięto wniosek, że kawa może chronić przed rozwojem PSC.
Nie stwierdzono podobnych zależności w pozostałych autoimmunologicznych chorobach wątroby.

8. Nieswoiste zapalenia jelit

W badaniu z grupą kontrolną przeprowadzonym w Szwecji stwierdzono, że picie kawy może chronić przed rozwojem choroby Leśniowskiego- Crohna i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Inne, podobne badania taką zależność zazwyczaj potwierdzają, chociaż Boyko i wsp. nie potwierdzają takiego związku. Ale raczej kawa nie szkodzi.

9. Celiakia

Ponieważ kawa jest z natury napojem bezglutenowym, wydawać się może, że niewiele kwestia jej spożywania ma wspólnego z celiakią. Okazuje się, że niekoniecznie. Vojdani ujawnił zjawisko rekcji krzyżowej między przeciwciałami antygliadynowymi a kawą rozpuszczalną występujące z częstością 23%. Oznacza to, że u części pacjentów picie kawy rozpuszczalnej może indukować produkcję autoprzeciwciał i objawy takie, jakby pacjent spożywał gluten. Nie stwierdzono takiego zjawiska w przypadku kawy Espresso czy parzonej po turecku. Możliwym wyjaśnieniem są dodatki zawierające gluten w kawie rozpuszczalnej, o czym należy pamiętać przy utrzymujących się objawach choroby glutenozależnej pomimo eliminacji glutenowych zbóż z diety.

Wnioski

1. Na podstawie zebranych danych w większości przypadków (poza cukrzycą typu 1 i rzs) brak podstaw, aby zniechęcać pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi do picia kawy, aczkolwiek zawsze należy wziąć pod uwagę indywidualną sytuację chorego- jeśli ktoś po kawie czuje się pobudzony czy rozdrażniony, jest to sygnał, że kawy powinien jednak unikać. I oczywiście powinniśmy trzymać się rozsądnych ilości, czyli nie przekraczać 3 filiżanek dziennie.

2. Należy przeanalizować możliwy wpływ picia kawy na leczenie- zaburzenia wchłaniania leków (np. metotreksatu i lewothyroksyny) oraz zjawisko reakcji krzyżowych w przypadku celiakii.

3. Musimy pamiętać, że kawa jako napój dla wielu osób wiąże się z dodatkiem cukru, zabielaczy do kawy czy nietolerowanego często mleka- ich dodatek sam w sobie może negatywnie wpłynąć na przebieg choroby. Ponadto dla niektórych osób picie kawy wiąże się z określonymi zachowaniami, np. zwykle pojawia się w towarzystwie papierosa- taki zestaw na pewno nie służy zdrowiu, a szczególnie jest niezalecany pacjentom z rzs.

4. Ponieważ więc kawa dla każdego oznacza coś innego, ja, jeśli podejmuję z pacjentem rozmowę o kawie, zawsze pytam o jej rodzaj, sposób przyrządzenia oraz ewentualne dodatki.


Literatura:

  1. Lammert C, Juran BD, Schlicht E, Xie X, Atkinson EJ, de Andrade M, Lazaridis KN. Reduced coffee consumption among individuals with primary sclerosing cholangitis but not primary biliary cirrhosis. Clin Gastroenterol Hepatol. 2014 Sep;12(9):1562-8.
  2. Sharif K, Watad A, Bragazzi NL, Adawi M, Amital H, Shoenfeld Y. Coffee and autoimmunity: More than a mere hot beverage! Autoimmun Rev. 2017 Jul;16(7):712-721.
  3. Freedman ND, Everhart JE, Lindsay KL, Ghany MG, Curto TM, Shiffman ML, Lee WM, Lok AS, Di Bisceglie AM, Bonkovsky HL, Hoefs JC, Dienstag JL, Morishima C, Abnet CC, Sinha R; HALT-C Trial Group. Coffee intake is associated with lower rates of liver disease progression in chronic hepatitis C. Hepatology. 2009 Nov;50(5):1360-9.
  4. Arendash GW, Cao C. Caffeine and coffee as therapeutics against Alzheimer’s disease. J Alzheimers Dis. 2010;20 Suppl 1:S117-26.
  5. van Dam RM, Willett WC, Manson JE, Hu FB. Coffee, caffeine, and risk of type 2 diabetes: a prospective cohort study in younger and middle-aged U.S. women. Diabetes Care. 2006 Feb;29(2):398-403.
Reumatoidalne zapalenie stawów i celiakia- czy jest między nimi związek?

Reumatoidalne zapalenie stawów i celiakia- czy jest między nimi związek?

Zarówno celiakia, jak i reumatoidalne zapalenie stawów, należą do rodziny chorób autoimmunologicznych. Chociaż są to niezależne jednostki chorobowe, można doszukać się pewnych cech wspólnych. Zwraca się uwagę na występowanie objawów reumatycznych u pacjentów z celiakią oraz objawów ze strony przewodu pokarmowego u pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Jaki jest więc między nimi związek i czy może stąd dla nas wynikać jakaś wiedza?

Autoprzeciwciała w reumatoidalnym zapaleniu stawów

Reumatoidalne zapalenie stawów (rzs) jest przewlekłą chorobą o podłożu autoimmunologicznym związaną ze stanem zapalnym w obrębie błony maziowej stawów. Prowadzi do postępującego uszkodzenia i utraty funkcji zajętych stawów. Wiąże się nie tylko z postępującym inwalidztwem, ale może być także przyczyną groźnych powikłań (np. ze strony serca i naczyń).

Objawy choroby obejmują ból, sztywność oraz obrzęk stawów objętych zapaleniem, potem także ograniczenie ich ruchomości. Ponieważ na wczesnych etapach choroba może przypominać inne choroby, rozpoznanie nie zawsze jest proste. Znaczenie w ustaleniu diagnozy ma obecność autoprzeciwciał: czynnika reumatoidalnego (RF, przeciwciało klasy IgM) oraz przeciwciał przeciwciał anty- CCP (przeciw cyklicznemu cytrulinowanemu peptydowi) w klasie IgA/IgG.

Chociaż medycyna dysponuje coraz szerszym wachlarzem możliwości terapeutycznych, skuteczne leczenie stanowi wciąż spore wyzwanie. Obserwacje wskazują, że zanim pojawią się kliniczne objawy choroby, można już dużo wcześniej stwierdzić zaburzenia tolerancji immunologicznej pod postacią wspomnianych powyżej specyficznych autoprzeciwciał- czynnika reumatoidalnego i/lub przeciwciał anty- CCP. Dokładnie nie wiadomo, na ile wcześniej zaczynają się one pojawiać we krwi chorych. Stwierdzano ich obecność już 3-5 lat przed wystąpieniem pierwszych objawów choroby.

Do znanych czynników rozwoju rzs należą czynniki genetyczne oraz środowiskowe (jak np. palenie papierosów czy infekcje). Ale takim możliwym czynnikiem ryzyka może być też obecność innej choroby autoimmunologicznej.

Reumatoidalne zapalenie stawów i celiakia

Do chorób autoimmunologicznych, z którymi może współwystępować rzs, należy celiakia. Związek taki wydaje się być nieprzypadkowy biorąc pod uwagę fakt, że dysregulacja układu immunologicznego zaczyna się w śluzówce jelita.  Stwierdzana natomiast w celiakii nieszczelność bariery jelitowej prowadzi do cytrulinacji białek (nasilenie tego procesu obserwuje się w błonie maziowej stawów objętych zapaleniem, natomiast białka takie stają się autoantygenem) i produkcji autoprzeciwciał obecnych w rzs.

Na poziomie objawów obie choroby znacząco się różnią, chociaż można też zauważyć pewne cechy wspólne, jak częste bóle stawowe u pacjentów z celiakią oraz objawy ze strony przewodu pokarmowego u pacjentów z rzs). Obserwacje wskazują, że u pacjentów z aktywną celiakią mogą występować objawy ze strony stawów także w nieobecności innych, typowych dla celiakii objawów. Gdy przebadano techniką USG dzieci ze świeżo rozpoznaną celiakią, u 31% stwierdzano zmiany stawowe pod postacią wysięku czy przerostu błony maziowej. Zmiany te dotyczyły głównie stawów kolanowych, nie powodowały żadnych objawów i ustępowały po 6 miesiącach diety bezglutenowej. W grupie porównawczej dzieci zdrowych podobne zmiany były obecne jedynie u 2%.

Objawy chorób reumatycznych u pacjentów z celiakią obejmują niespecyficzne zapalenia stawów, zapalenia wielostawowe ze sztywnością poranną, entezopatie (zapalenie przyczepów ścięgnistych mięśni do kości), zapalenie błony maziowej stawów, zapalenie stawów krzyżowo- biodrowych.

Zespół nieszczelnego jelita i stawy

Zwiększona przepuszczalność bariery jelitowej stwierdzana u pacjentów z celiakią oraz dysregulacja układu odpornościowego skutkuje niszczeniem także innych, poza jelitem, tkanek. Nic dziwnego, że antygeny związane z jelitem budzą zainteresowanie badaczy w kontekście powstawania chorób autoimmunologicznych, niekoniecznie związanych z przewodem pokarmowym. Już w 1996 (Kadioglu i Sheldon) podejrzewali, że pobudzone limfocyty mogą migrować z tkanki limfatycznej układu pokarmowego (MALT) pacjentów z rzs do płynu maziowego. I to one mogą leżeć u podłożą rzs.

Potwierdza to wynik badania, że dysregulacja układu odpornościowego w aktywnej celiakii nasila produkcję RF. Hallgren z zespołem stwierdził podwyższony poziom czynnika reumatoidalnego w śluzówce jelita cienkiego pacjentów z celiakią.

Markery celiakii w rzs i markery rzs w celiakii

Gdy przebadano 45 pacjentów z celiakią pod kątem obecności czynnika reumatoidalnego oraz przeciwciał anty- CCP (przy czym jedynie 16 zgłaszało występowanie w przeszłości obrzęków stawów połączonych ze sztywnością poranną), stwierdzono ich obecność u 35% chorych. Ale występowały one znacząco częściej u chorych z zapaleniem stawów w przeszłości oraz z aktywną celiakią w porównaniu do pacjentów z dobrze kontrolowaną celiakią (61% vs 18%).

Ciekawych informacji dostarczyło badanie z udziałem 844 pacjentów zgłaszających ból stawów z objawami lub bez objawów ze strony przewodu pokarmowego. W grupie pacjentów z przeciwciałami przeciw transglutaminazie tkankowej i/lub deamidowanym peptydom gliadyny (49 osób) 10% miało także obecny czynnik reumatoidalny, W grupie osób bez markerów celiakii częstość występowania RF wynosiła 6%. Z kolei w grupie pacjentów z obecnym RF markery celiakii były obecne u 8%, natomiast w teście Wheat Zoom (badającym przeciwciała przeciw 14 białkom obecnym w pszenicy) aż 83%. W grupie bez czynnika RF markery celiakii występowały u 5% a test Wheat Zoom był pozytywny u 70%.

Inne badanie (Lubrano i wsp.) wykazało 26% częstość zapalenia stawów u 200 pacjentów z celiakią, ale już Francis badając grupę 160 chorych z rzs wykazał jedynie 1 przypadek celiakii. Do podobnych wniosków doszedł Neuhausen oceniając częstość występowania celiakii wśród chorych z rzs na taką jak w populacji ogólnej, czyli 1%.

Jak nie celiakia, to co?

Ale już nieco odmienne wyniki uzyskano w badaniu oceniającym występowanie przeciwciał antygliadynowych (jakie mają znaczenie przeczytasz TUTAJ). Spośród 85 pacjentów z rzs u 16 stwierdzono przeciwciała antygliadynowe w klasie IgG, 29- w klasie IgA, podczas gdy tylko 1 pacjent miał obecne badane rutynowo w diagnostyce celiakii przeciwciała przeciw tranglutaminazie tkankowej. Czy możliwe więc, że nie badamy tego, co trzeba?

Wątpliwość taką wydaje się potwierdzać badanie Pameila i wsp., w którym odnotowano aż 37% częstość występowania przeciwciał antygliadynowych u pacjentów z rzs. Dlatego, pomimo braku markerów potwierdzających rozpoznanie celiakii, warto wziąć pod uwagę występowanie nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten, która także poddaje się leczeniu dietą bezglutenową.

Dieta bezglutenowa w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów

Gluten jest zapłonem dla procesu autoimmunologicznego w celiakii, a dieta bezglutenowa- skutecznym leczeniem. Niektórzy postulują więc wpływ diety bezglutenowej jako ochrony przed powstawaniem autoprzeciwciał także w innych chorobach z autoagresji.

Efekty diety bezglutenowej u pacjentów z rzs wydają się potwierdzać opisy przypadków wiążące obecność celiakii z rzs oraz ustępowanie obu chorób pod wpływem diety bezglutenowej. Brakuje jednak dużych badań oceniających efekty leczenia dietą.

Ale pierwsze zwiastuny takich badań już się pojawiły. Gdy porównano efekty 2- tygodniowej diety elementarnej (pozbawionej najczęściej alergizujących białek) oraz 15 mg prednizolonu u 21 pacjentów z rzs uzyskano podobną subiektywną poprawę w zakresie nasilenia objawów w obu grupach (Podas i wsp.). Teraz czekamy na kolejne.

Wnioski

Trudno na podstawie przedstawionych danych o konkretne wnioski, czy rzeczywiście istnieje związek między celiakią a reumatoidalnym zapaleniem stawów oraz czy dieta bezglutenowa może być wsparciem klasycznego leczenia w tej chorobie. Przesłanki teoretyczne wskazują, że związek taki warto wziąć pod uwagę, także przy braku objawów ze strony przewodu pokarmowego oraz klasycznych markerów potwierdzających rozpoznanie celiakii. Nasza aktualna wiedza wskazuje, że reumatoidalne zapalenie stawów jest chorobą, która ma swój początek w przewodzie pokarmowym. Dlatego leczenie choroby stawów warto wspomóc leczeniem jelit.

Jeśli interesują Cie także inne objawy i zaburzenia związane z celiakią, sięgnij po ebooka „Oblicza celiakii”:

Literatura:

  1. Lerner A, Matthias T. Rheumatoid arthritis-celiac disease relationship: joints get that gut feeling.
    Autoimmun Rev. 2015 Nov;14(11):1038-47. doi: 10.1016/j.autrev.2015.07.007. Epub 2015 Jul 17.
  2. Beenish Fayyaz,a Ferry Gunawan, and Hafiz J. Rehman. ‘Preclinical’ rheumatoid arthritis in patients with celiac disease: A cross-sectional study.J Community Hosp Intern Med Perspect. 2019 Apr; 9(2): 86–91.
    Published online 2019 Apr 12. doi: 10.1080/20009666.2019.1593777
  3. Synrang Batngen Warjri i wsp. Coeliac Disease With Rheumatoid Arthritis: An Unusual           Association. Gastroenterology Res. 2015 Feb; 8(1): 167–168.
  4. Yuanyuan Yang i wsp. Overlap of Characteristic Serological Antibodies in Rheumatoid Arthritis and Wheat-Related Disorders. Dis Markers. 2019; 2019: 4089178. Published online 2019 Jan 10. doi: 10.1155/2019/4089178
  5. Garg K, Agarwal P, Gupta RK, Sitaraman S. Joint Involvement in Children with Celiac Disease. Indian Pediatr. 2017 Nov 15;54(11):946-948. Epub 2017 Aug 24.
  6. Elham Elhami i wsp. Prevalence of celiac disease in Iranian patients with rheumatologic disorders. Gastroenterol Hepatol Bed Bench. 2018 Summer; 11(3): 239–243.
Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu wraz z informacjami na temat zdrowia i odżywiania, zapisz się na bezpłatny newsletter:
Nieceliakalne choroby autoimmunologiczne- czy dieta bezglutenowa może być terapią w chorobach autoimmunologicznych?

Nieceliakalne choroby autoimmunologiczne- czy dieta bezglutenowa może być terapią w chorobach autoimmunologicznych?

Z terminem nieceliakalne choroby autoimmunologiczne zetknęłam się w pracach Aarona Lernera. Przypuszcza on, że czynnikiem spustowym niektórych chorób autoimmunologicznych  może być gluten, a leczeniem- dieta bezglutenowa. Czyli jak w celiakii, chociaż celiakii nie dotyczą.
Czy jednak nieceliakalne choroby autoimmunologiczne naprawdę istnieją? I czy dieta bezglutenowa może być terapią w chorobach autoimmunologicznych?

Czynniki niezbędne do zainicjowania choroby autoimmunologicznej

Problem chorób autoimmunologicznych w krajach uprzemysłowionych narasta. Choroby te dotyczą 5-8 % mieszkańców USA i plasują się na trzecim miejscu wśród najczęściej występujących chorób przewlekłych (za nowotworami i chorobami sercowo- naczyniowymi). Niestety w krajach europejskich statystyki są podobne.

Na podstawie opracowanej przez zespół Alessio Fasano teorii trójnogiego stołu wiemy, że do zainicjowania choroby autoimmunologicznej potrzebne są trzy czynniki: podatność genetyczna, czynnik lub czynniki środowiskowe oraz zaburzenia mikrobioty jelitowej. Modelem dla tej teorii jest celiakia: u osób z konkretnym zestawem genów (jakim- przeczytasz TUTAJ) czynnik środowiskowy, czyli spożywany gluten w obecności zaburzeń mikrobioty (TUTAJ) może wywołać chorobę.

W przypadku innych chorób autoimmunologicznych mamy więcej niewiadomych. Co prawda w wielu z nich znamy już geny niezbędne do zainicjowania choroby, coraz więcej wiemy o zaburzeniach mikrobioty, natomiast wciąż niewiele o czynnikach środowiskowych (więcej na ich temat pisałam TUTAJ).

Czy to też może być gluten?

Termin gluten oznacza białkowy składnik pszenicy, żyta i jęczmienia. Cechuje go duża zawartość glutaminy i proliny, które są praktycznie nietrawione w przewodzie pokarmowym człowieka. To one, u osób z podatnymi genami, pobudzają układ odpornościowy do autoagresji.

Zwiększona zachorowalność, o której wspomniałam na początku, dotyczy również chorób zależnych od glutenu. Trend ten dotyczy nie tylko krajów Zachodu, ale także krajów azjatyckich, które przejęły zachodni sposób jedzenia ze znaczącym udziałem pszenicy. Podobnie wzrosło globalne spożycie pszenicy w innych rejonach świata- mąki pszennej produkuje się dziś więcej, niż jakiejkolwiek innej.

Niektórzy twierdzą, że pszenica była zawsze obecna w jadłospisie człowieka, chociaż co do tego wciąż trwają dyskusje. Jedno jest pewne: dzisiejsza pszenica nie jest tą samą co 1000, a nawet 100 lat temu. Modyfikacje genetyczne spowodowały, że dzisiejsze odmiany dają obfitsze plony i są odporne na niekorzystne warunki środowiskowe. A ziarno zawiera więcej glutenu. Prawdopodobnie zmiany te przyczyniły się jednak nie tyle do wzrostu zachorowań, ale do większego spożycia.

Gluten pobudza autoimmunizację

Niezależnie od powyższych przypuszczeń zaobserwowano pewne właściwości spożywanego glutenu, które przyczyniają się do jego zwiększonej immunogenności:

  • wpływa na mikrobiotę jelitową (skład, liczebność)
  • zwiększa przepuszczalność bariery jelitowej

Poza tym gluten jest chętnie wykorzystywanym dodatkiem do żywności- jest powszechnie wykorzystywany przez przemysł spożywczy jako wypełniacz czy nośnik aromatów. To dlatego tak łatwo natknąć się na niego w aromatyzowanej herbacie czy wędlinach. A to powoduje, że spożywamy go praktycznie w każdym posiłku.

Z wpływem glutenu na potencjalną autoimmunizację wiąże się też obecność tranglutaminazy bakteryjnej w żywności przetworzonej. Podobnie jak gluten w przewodzie pokarmowym wiąże się z transglutaminazą tkankową (powoduje to jego deaminację i przekroczenie bariery jelitowej), tak obecność tranglutaminazy bakteryjnej w żywności powoduje podobną reakcję i zwiększenie immunogennych właściwości glutenu.

O tym zjawisku wspominałam we wpisie: ISWD 2019

Dodatkowo zwraca uwagę obecność wspólnych genów dla celiakii i innych chorób autoimmunologicznych. Są to nie tylko wymieniane najczęściej geny układu HLA, ale też przynajmniej 39 genów spoza tego układu. W większości są one zaangażowane w regulowanie odpowiedzi układu immunologicznego.

„Co dzieje się w jelitach, w jelitach nie zostaje” Alessio Fasano

Stwierdzono istnienie powiązań między przewodem pokarmowym a różnymi narządami w postaci osi jelitowo- narządowych (np. jelitowo- tarczycowej w autoimmunologicznych zapaleniach tarczycy, jelitowo- skórnej w łuszczycy, jelitowo- jelitowej w celiakii czy zapalnych chorobach jelit). Wskazują one na udział przewodu pokarmowego na  to, co się dzieje poza nim. Tutaj też mogą dziać się zjawiska (np. dysbioza), które są powodem choroby w innym narządzie.

To dlatego, poszukując przyczyny chorób autoimmunologicznych, patrzymy na to, co się dzieje w jelitach. To dlatego też odstawienie glutenu może być korzystne w niektórych chorobach.

Dieta bezglutenowa w chorobach autoimmunologicznych

Pierwsze pozytywne wnioski pochodzą z obserwacji dotyczących przebiegu niektórych chorób autoimmunologicznych współwystępujących z celiakią, jak cukrzyca typu 1, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Hashimoto, autoimmunologiczne zapalenie wątroby, stwardnienie rozsiane, łuszczyca czy nefropatia IgA. W ich przebiegu obserwowano poprawę po zastosowaniu diety bezglutenowej.

Jednym z głośniejszych badań na ten temat było przeprowadzone na grupie 90 pacjentów ze świeżo rozpoznaną i potwierdzoną biopsją celiakią (Ventura i wsp.). Każdego chorego badano w momencie postawienia diagnozy na obecność przeciwciał typowych dla cukrzycy typu 1 i autoimmunologicznego zapalenia tarczycy. Stwierdzono ich obecność w odpowiednio 11 i 14 %. Ale gdy tych samych pacjentów przebadano ponownie po dwóch latach diety bezglutenowej, poziom wszystkich wcześniej obecnych przeciwciał się znormalizował. Autorzy wyciągnęli z badania wniosek, że dieta bezglutenowa może być lekiem także w innych, poza celiakią, chorobach autoimmunologicznych. Kolejne badania ujawniały większą częstość występowania chorób autoimmunologicznych u chorych z celiakią nieprzestrzegających diety bezglutenowej.

W ślad za nimi pojawiły się obserwacje na temat pozytywnego wpływu diety bezglutenowej u pacjentów bez celiakii. Korzystny wpływ odstawienia glutenu obserwowano wśród pacjentów z:

  • chorobami reumatycznymi (o czym więcej pisałam TUTAJ),
  • zapalnymi chorobami jelit
  • cukrzycą typu 1
  • chorobą Hashimoto
  • autoimmunologicznym zapaleniem wątroby
  • stwardnieniem rozsianym
  • łuszczycą
  • bielactwem

Nie zawsze jest różowo

Istnieją jednak też dane przeczące wpływowi diety bezglutenowej na przebieg chorób z autoagresji.

Metso i wsp. na grupie 27 dorosłych z celiakią z obecnymi przeciwciałami anty- TPO obserwowali narastanie miana przeciwciał oraz atrofii tarczycy pomimo stosowania diety bezglutenowej. Autorzy sugerują, że wynika to z wieku badanej grupy i, być może, po prostu lepszych wyników można oczekiwać u dzieci.

Valentino u 5 pacjentów z chorobą Hashimoto stosujących dietę bezglutenową stwierdził zmniejszenie zapotrzebowania na L- tyroksyną. Nie potwierdziło tego badanie Lirazzy, który u tylko jednego pacjenta z celiakią i niedoczynnością tarczycy uzyskał znaczące zmniejszenie zapotrzebowania na syntetyczny hormon tarczycy. Podobnie w dużym badaniu wśród dzieci z cukrzycą typu 1 nie obserwowano korzyści z diety bezglutenowej w zakresie wyrównania gospodarki węglowodanowej czy zmniejszenia zapotrzebowania na insulinę. Ale już w innym badaniu z udziałem 356 dorosłych z celiakią i zapaleniem stawów u 49% odnotowano „pewną” poprawę podczas stosowania diety bezglutenowej, a u 30% istotną poprawę po odstawieniu glutenu.

Czy dieta bezglutenowa powinna być zlecana pacjentom z chorobami autoimmunologicznymi?

Niestety jednoznacznej opinii na ten temat nie ma, a dotychczasowe wnioski są rozbieżne. Jednak niektóre badania i opisy przypadków wskazują, że chociaż nie do końca rozumiemy dlaczego, korzyści z odstawienia glutenu mogą być istotne. Dlatego, chociaż nie ma oficjalnych rekomendacji na temat stosowania diety bezglutenowej w chorobach autoimmunologicznych, można ją w niektórych przypadkach rozważyć.

Warto też przeprowadzić serologiczną diagnostykę celiakii u każdego pacjenta z chorobą autoimmunologiczną. Wykrycie celiakii w tym wypadku ułatwi podjęcie decyzji odnośnie diety i może dać szansę na skuteczne leczenie.


Literatura:

  1. Aaron Lerner and Torsten Matthias: Gluten and Autoimmunogenesis in Mosaic of Autoimmunity, Elsevier, 2019.
  2. Aaron Lerner, Ajay Ramesh & Torsten Matthias (2018): Going gluten free in
    non-celiac autoimmune diseases: the missing ingredient, Expert Review of Clinical Immunology,
    DOI: 10.1080/1744666X.2018.1524757.
  3. Lerner A, Matthias T (2016) GUT-the Trojan Horse in Remote Organs’ Autoimmunity. J Clin Cell Immunol 7: 401. doi: 10.4172/2155-9899.1000401.
  4. Aaron Lerner, Ajay Ramesh, and Torsten Matthias, “Are Non-Celiac Autoimmune Diseases Responsive to Gluten-Free Diet?” International Journal of Celiac Disease, vol. 5, no. 4 (2017): 164-167. doi: 10.12691/ijcd-5-4-6. 1.
  5. Jolanda M. Denham and Ivor D. Hill. Celiac Disease and Autoimmunity: Review and Controversies. Curr Allergy Asthma Rep. 2013; 13(4): 347–353. Published online 2013 May 17. doi: 10.1007/s11882-013-0352-1.
Czy chorobę można wywąchać? Co węch mówi o naszym zdrowiu?

Czy chorobę można wywąchać? Co węch mówi o naszym zdrowiu?

[siteorigin_widget class=”SiteOrigin_Widget_Image_Widget”][/siteorigin_widget]

Powonienie należy do ważnych zmysłów człowieka. Nie zawsze przypisujemy mu należne znaczenie- po prostu jest. Martwimy się o inne zmysły, jak wzrok czy słuch (szczególnie, gdy zaczynają gorzej działać), zapominając o węchu. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczyna szwankować- wszystko pachnie tak samo, albo nie pachnie nic. Czy wiemy, dlaczego tak się dzieje i o czym to świadczy?

Sprawdźmy, co węch mówi o naszym zdrowiu.

Jak odbieramy zapachy?

W dużym uproszczeniu wygląda to tak: nabłonek węchowy w nosie odbiera bodźce chemiczne. Te następnie, jako impulsy nerwowe, są przewodzone do mózgu za pośrednictwem drogi węchowej. Tutaj znajduje się opuszka węchowa.

Ewolucyjnie opuszka węchowa należy do najstarszych części mózgu- układu limbicznego, w którym przetwarzane są także nasze emocje. Zapachy rejestrujemy jako przyjemne lub nieprzyjemne, co z kolei przekłada się na nasz nastrój. Układ limbiczny odgrywa także rolę w zapamiętywaniu- jego elementem jest hipokamp, którego zadaniem jest przenoszenie informacji z pamięci krótkotrwałej do pamięci długotrwałej. Jako jedna z pierwszych struktur mózgowia ulega uszkodzeniu w chorobie Alzheimera.

Czy węch jest nam potrzebny?

Zmysł węchu pomaga zwierzętom znajdować pożywienie, rejestrować niebezpieczeństwo czy odczuwać feromony. Dzięki niemu mają szansę przeżyć w często dość trudnych i zmieniających się warunkach. Podobnie wiele lat temu funkcjonował człowiek.

Na szczęście dzisiaj nie jesteśmy zmuszeni do szukania pożywienia za pomocą węchu, ale w dalszym ciągu jesteśmy zdolni do rejestrowania co najmniej tryliona różnych bodźców węchowych. Każdy zapach aktywuje odrębny zestaw receptorów, który dla każdego człowieka może być odmienny. Receptory te są kodowane przez ogromną liczbę genów (1000- 1400) obecnych na większości chromosomów. Geny dla receptorów węchu często leżą w bliskim sąsiedztwie genów układu HLA, na których kodowana jest informacja o działaniu układu odpornościowego. Sugeruje to powiązania węchu z układem immunologicznym. Nic dziwnego, że w ostatnich latach zainteresowano się związkiem między zaburzeniami węchu a chorobami autoimmunologicznymi.

Węch się starzeje

Zaobserwowano, że tak jak większość struktur mózgu kurczy się wraz z wiekiem (szczególnie dotyczy to struktur układu limbicznego oraz okolicy przedczołowej), również dotyczy to opuszki węchowej. Swą maksymalną wielkość osiąga w okolicy 40 roku życia, potem natomiast sukcesywnie zmniejsza swe rozmiary.

Niestety zaburzenia powonienia w tej grupie pacjentów to zła wiadomość. W dużym badaniu populacyjnym przebadano zależność między upośledzeniem węchu a ryzykiem zgonu o osób powyżej 60 roku życia. Na jego podstawie stwierdzono, że 1 na 5 uczestników badania (21,8%) z upośledzeniem węchu zmarło w ciągu 5 lat, podczas gdy w grupie pacjentów z prawidłowym węchem zmarło mniej niż 10%.

Węch a choroby neurologiczne i autoimmunologiczne

Według obserwacji z ostatnich lat zaburzenia węchu mogą być ważną manifestacją choroby autoimmunologicznej, szczególnie przebiegającej z zajęciem układu nerwowego. Na związek taki, jako jeden z pierwszych, zwrócił uwagę Yehuda Shoenfeld badający pacjentów z toczniem układowym i neuropsychiatrycznymi objawami choroby.

Kolejne badania dostarczyły danych na temat związku upośledzenia węchu także z innymi chorobami. A co ciekawe, osłabienie węchu często towarzyszyło wczesnym ich etapom i korelowało z ciężkością przebiegu.

1.Depresja

Stwierdzono, że pacjenci z depresją, w porównaniu z osobami zdrowymi, częściej manifestowali upośledzenie węchu w odniesieniu do progu odczuwania zapachu oraz zdolności jego identyfikacji. O ile w przypadku pierwotnej depresji tłumaczy się to zaburzeniami w obrębie hipokampa, tak możliwe jest, że upośledzenie węchu pogarsza jakość życia i przez to przyczynia do rozwoju depresji. Nie do końca więc jest jasne, co jest przyczyną, a co skutkiem. Stwierdzono u pacjentów z depresją zmniejszenie rozmiarów opuszki węchowej, a zmiany te były najbardziej widoczne w grupie pacjentów młodych i starszych. Nie odnotowano podobnych zmian u pacjentów w wieku 35- 49 lat. Niemniej w innej obserwacji wykazano, że powonienie, po uzyskaniu poprawy nastroju, uległo poprawie.

2.Schizofrenia

Chociaż jest to schorzenie o nie do końca poznanej przyczynie, przypuszczenia o autoimmunologicznym podłożu choroby pochodzą z lat 30- tych XX wieku (Lechmann- Facius). Argumentami, które mają taki związek potwierdzać, jest obecność autoprzeciwciał w płynie mózgowo- rdzeniowym pacjentów oraz częste współwystępowanie reumatoidalnego zapalenia stawów. Stwierdzono, że aż 1/3 pacjentów podczas pierwszego epizodu choroby ma upośledzenie węchu. Co więcej, pewne dane wskazują, że pogorszenie węchu może poprzedzać epizod psychozy.

3.Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy

McConnell już 40 lat temu stwierdził upośledzenie węchu i smaku u 39% chorych z nieleczoną pierwotną niedoczynnością tarczycy. Kilka późniejszych obserwacji taki związek potwierdziło, chociaż nie do końca jest jasne, czy upośledzenie węchu jest efektem samego procesu zapalnego czy wynika z niedoboru hormonów tarczycy. Za tym drugim przemawia obserwacja, na podstawie której stwierdzono poprawę węchu po 3 miesiącach podawania tyroksyny.

4. Spondyloartropatie

Gdy porównano węch 50 pacjentów z tymi schorzeniami (łuszczycowe zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów krzyżowo- biodrowych, reaktywne zap. stawów) z węchem zdrowych ochotników, stwierdzono znaczące osłabienie węchu w grupie pierwszej, przy czym ani sposób leczenia ani czas trwania choroby nie wpływał na powonienie.

Inne dane na temat związku upośledzenia węchu z chorobami autoimmunologicznymi dotyczą:

4. Tocznia układowego z zajęciem centralnego układu nerwowego

5. Zespołu Sjögrena

6. Fibromialgii

7. Reumatoidalnego zapalenia stawów

8. Stwardnienia rozsianego

9. Łuszczycy– pogorszenie węchu koreluje z nasileniem zmian skórnych

10. Nawracających spontanicznych poronień– dane na ten temat pochodzą z pracy Perricone, który opisał częstsze upośledzenie węchu u kobiet z nawracającymi spontanicznymi poronieniami w porównaniu do kobiet bez spontanicznych aborcji w przeszłości.

12. Choroba Parkinsona

Upośledzenie węchu, wg Doty’ego, dotyczy od 75 do 90% chorych z zespołem Parkinsona, przy czym obecne jest nawet na wczesnych etapach choroby. Z kolei na podstawie wieloletnich badań stwierdzono, że samo upośledzenie węchu znacząco zwiększa ryzyko rozwoju choroby Parkinsona oraz wystąpienia demencji. Stąd stwierdzenie tego typu zaburzenia może być użytecznym narzędziem we wczesnej diagnostyce choroby, chociaż często sami chorzy nie zdają sobie sprawy z istnienia takiego zaburzenia. Być może wynika to z faktu, że zaburzenia węchu postępują powoli i raczej nie doprowadzają do całkowitej utraty zdolności odczuwania zapachów. Zwraca się także uwagę na fakt, że pacjenci z ciężkim upośledzeniem węchu i chorobą Parkinsona zwykle jednocześnie manifestują objawy zaburzeń poznawczych, chociaż nie zawsze obecne są już typowe dla choroby zaburzenia ruchowe.

13. Choroba Alzheimera

Zaobserwowano, że zaburzenia węchu są jednym z wczesnych objawów choroby, nawet przy braku zauważalnych problemów z pamięcią. Uważa się też, że badanie węchu może być użytecznym biomarkerem służącym do rozpoznawania choroby nawet na jej wczesnych stadiach.

Podsumowanie

Węch należy do zmysłów, z którego znaczenia nie do końca zdajemy sobie sprawę. Ale jego zaburzenia mogą być sygnałem poważnych problemów zdrowotnych. Na podstawie pojawiających się publikacji na ten temat widać, że temat budzi zainteresowanie w środowisku medycznym. Najbliższe lata powinny przynieść więcej informacji na temat znaczenia upośledzenia węchu i metod jego diagnozowania tak, abyśmy potrafili wykorzystać wiedzę w praktyce.

 


Literatura:

  1. Borba VV, Shoenfeld N, Perricone C, Shoenfeld Y. Smell and Autoimmunity- State of the Art in: Mosaic of Autoimmunity. The Novel Factors of Autoimmune Diseases. Elsevier. 2019. ISBN: 978-0-12-814307-0.
  2. Yalcinkaya E, Basaran MM, Erdem H, Kocyigit M, Altundag A, Hummel T.Olfactory dysfunction in spondyloarthritis. Eur Arch Otorhinolaryngol. 2019 Mar 5. doi: 10.1007/s00405-019-05364-1.
  3. Fujio H, Inokuchi G, Tatehara S, Kuroki S, Fukuda Y, Kowa H, Nibu KI. Characteristics of Smell Identification Test in Patients With Parkinson Disease. Clin Exp Otorhinolaryngol. 2018 Dec 27. doi: 10.21053/ceo.2018.01116.
  4. Fabian Rottstaedt,Kerstin Weidner, Thomas Hummel and Ilona Croy. Pre-aging of the Olfactory Bulb in Major Depression With High Comorbidity of Mental Disorders. Front Aging Neurosci. 2018; 10: 354. Published online 2018 Nov 8. doi: 10.3389/fnagi.2018.00354.
  5. Maren de Moraes e Silva i wsp. Olfactory dysfunction in Alzheimer’s disease Systematic review and meta-analysis. Dement Neuropsychol. 2018 Apr-Jun; 12(2): 123–132.
    doi: 10.1590/1980-57642018dn12-020004.
  6. Alisha M. Kotecha i wsp. Olfactory Dysfunction as a Global Biomarker for Sniffing out Alzheimer’s Disease: A Meta-Analysis. Biosensors (Basel). 2018 Jun; 8(2): 41. Published online 2018 Apr 13. doi: 10.3390/bios8020041.



Wczesne i niecharakterystyczne objawy chorób autoimmunologicznych

Wczesne i niecharakterystyczne objawy chorób autoimmunologicznych

Tak się złożyło, że medycyna podzieliła nasz organizm na narządy i układy a chorobom z nimi związanym przypisała specjalizacje lekarskie. Wszyscy wiedzą, że gdy boli głowa kierujemy się do neurologa, a z powikłanym złamaniem nogi- do ortopedy. Są jednak objawy, które budzą pewną konsternację, ponieważ nie wiemy, co tak naprawdę choruje.

Należą do nich objawy, które mogą być zwiastunem choroby autoimmunologicznej.

Jeśli natomiast otworzymy podręcznik interny na rozdziale poświęconym chorobom autoimmunologicznym, przekonamy się, że pośród szeregu dość charakterystycznych objawów (jak np. rumień w kształcie motyla na twarzy w toczniu układowym) istnieje szereg objawów wspólnych dla tych chorób, choć mało charakterystycznych. Na ich podstawie nie rozpoznamy konkretnej choroby, ale mogą być sygnałem rozpoczynającej się choroby. I nimi się dzisiaj zajmiemy.

Co to są choroby autoimmunologiczne?

Choroby autoimmunologiczne należą do chorób przewlekłych, a ich istotą jest atak układu odpornościowego na tkanki własnego organizmu. Dlaczego tak się dzieje, do końca nie wiemy, ale bierze się pod uwagę wpływ czynników genetycznych, środowiskowych (które szerzej opisałam TUTAJ) oraz zaburzeń w obrębie mikrobioty jelitowej. Leczenie polega wyciszaniu objawów i tłumieniu pracy układu odpornościowego

Zazwyczaj choroby autoimmunologiczne rozpoczynają się dość podstępnie i nie mają dużego nasilenia. Z czasem pojawia się ich coraz więcej, stają się coraz bardziej nasilone.

Często są mało charakterystyczne, co powoduje, że trudno je przypisać konkretnej chorobie. Potrafią pojawiać się i znikać bez powodu. Bywa, że podobne objawy występują u matki lub siostry, przez co tłumaczymy sobie, że „taka nasza uroda”.

Próbujemy (albo co gorsza słyszymy to od lekarza) tłumaczyć te objawy starzeniem się, przemęczeniem, stresem. I czasami tak jest. Ale bywa, że są to pierwsze objawy toczącej się choroby autoimmunologicznej i miną całe lata, zanim zostanie postawione odpowiednie rozpoznanie.

Wczesne i niecharakterystyczne objawy chorób autoimmunologicznych

1.Zespół przewlekłego zmęczenia

Jakiś czas temu poświęciłam mu cały wpis, który możesz przeczytać TUTAJ.

Przyczyny tego zespołu nie zostały precyzyjnie ustalone, ale przypuszcza się, że obejmuje zaburzenia w obrębie układu hormonalnego, nerwowego oraz immunologicznego. Wyrazem tego ostatniego może być właśnie reakcja autoimmunologiczna i przewlekły stan zapalny.

W różnych chorobach autoimmunologicznych występuje z różną częstością, bez wątpienia jednak należy do jednych z najczęstszych w tej grupie objawów. Wg Interny Szczeklika dotyczy nawet 1/3 chorych z twardziną układową. W innych chorobach częstość jego występowania jest bliżej nieokreślona.

2.Bóle kostno- stawowe

Najczęściej występują wśród chorych z reumatoidalnym zapaleniem stawów, toczniem układowym, łuszczycowym zapaleniem stawów, zesztywniającym zapaleniem stawów krzyżowo- biodrowych, sklerodermią, zapaleniem skórno- mięśniowym.

Bólom mogą towarzyszyć obrzęk i zaczerwienienie bolesnych stawów. Często pacjenci zgłaszają uczucie porannej sztywności- ból stawów nasila się po okresie dłuższej nieaktywności, np. po nocy. Bóle często mają charakter wędrujący i obejmują symetryczne stawy. Zazwyczaj problem ten dotyczy palców rąk, nadgarstków, łokci i kolan.

Niestety objaw ten zwykle bywa mylony z chorobą zwyrodnieniową, co powoduje, że pacjenci są leczeni niesterydowymi lekami przeciwbólowymi przez długi czas- co prawda poprawiają one komfort chorych, ale nie likwidują problemu, dodatkowo przyczyniając się do zaburzeń w obrębie przewodu pokarmowego, które mogą nasilać odpowiedź autoimmunologiczną.

3.Mgła mózgowa

Może wystąpić w celiakii, chorobie Hashimoto, chorobie Addisona- zanikowym zapaleniu żołądka.

Ten objaw też był opisywany wcześniej, głównie w kontekście celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten (możesz przeczytać go TUTAJ).

Jednak pacjenci z innymi chorobami autoimmunologicznymi również mogą doświadczyć tego objawu związanego z przewlekłym stanem zapalnym w obrębie centralnego układu nerwowego. Jedynym skutecznym leczeniem jest wyleczenie stanu zapalnego- pacjenci, u których poprawiają się wykładniki stanu zapalnego oraz normalizuje miano autoprzeciwciał, zwykle zgłaszają ustąpienie mgły mózgowej. Niektórzy nawet podają, że nie byli świadomi jej obecności, dopóki nie zniknęła.

4.Stany podgorączkowe, podwyższone wykładniki stanu zapalnego, powiększenie węzłów chłonnych

Do tego punktu wrzuciłam kilka objawów świadczących o toczącym się stanie zapalnym, często niewielkiego stopnia- w przeciwieństwie do wysokiej gorączki, wysokiego CRP, dużych bolesnych węzłów chłonnych, które możemy stwierdzić w przebiegu ostrej infekcji, np. ropnej anginy.

W chorobach autoimmunologicznych natomiast zwykle nie stwierdzamy wysokiej gorączki, ale tylko niewielkie podwyższenie ciepłoty ciała albo stany podgorączkowe. W badaniach laboratoryjnych zazwyczaj widzimy tylko niewielki wzrost wykładników stanu zapalnego (jak CRP, ferrytyna, leukocyty), którym może towarzyszyć niewielka niedokrwistość.

Jak czytać wyniki morfologii krwi możesz przeczytać TUTAJ.

Węzły chłonne mogą być tylko miernie powiększone, przy czym nie muszą to być wyłącznie węzły macalne na szyi, czasami niewielkie powiększenie węzłów widzimy w opisach USG jamy brzusznej.
Wszystkie te objawy przemawiają za obecnością przewlekłego zapalenia o niewielkim nasileniu, przy czym nie muszą występować wszystkie, jak i nie muszą występować wcale.

5.Niedokrwistość o niewyjaśnionej przyczynie

Niedokrwistość nie należy do objawów rzadkich w chorobach autoimmunologicznych i zawsze wymaga ustalenia przyczyny. Najczęściej związana jest z przewlekłym stanem zapalnym i bez wyleczenia tego zapalenia nie wyleczymy niedokrwistości. Często w leczeniu niedokrwistości podaje się preparaty żelaza i można zaobserwować poprawę niedokrwistości. Jednak, jeśli jednocześnie prześledzimy gospodarkę żelazem, może się okazać, że ferrytyna rośnie pod sufit, co świadczy o tym, że żelazo nie jest wykorzystywane efektywnie do produkcji hemoglobiny, a sam stan zapalny się nasila (wolne żelazo nasila stres oksydacyjny i stan zapalny).

Dlatego warto wiedzieć, że niedokrwistość może mieć także inne przyczyny w chorobach autoimmunologicznych- z niedoboru żelaza, kwasu foliowego czy witaminy B12 w celiakii z powodu upośledzonego wchłaniania w jelicie cienkim, z powodu niedoboru czynnika wewnętrznego w zanikowym zapaleniu żołądka czy nawet z powodu krwawienia z przewodu pokarmowego pod wpływem niesterydowych leków przeciwzapalnych.

6.Słaba tolerancja zimna, łatwe marznięcie

Najbardziej typowe przyczyny marznięcia to niedoczynność tarczycy (przeczytaj, jak to zbadać TUTAJ) oraz niedokrwistość. Może być jednak związane z obecnością tzw. objawu Reynaud.

Objaw Reynaud polega na gwałtownym zblednięciu, zasinieniu, a następnie zaczerwienieniu skóry palców rąk i/lub stóp pod wpływem zimna (np. po wejściu z dworu do ciepłego pomieszczenia). Wynika z gwałtownego skurczu, a następnie rozszerzenia drobnych naczyń krwionośnych pod wpływem niskiej temperatury. Chociaż może występować w przebiegu różnych chorób (np. hematologicznych czy pod wpływem leków), ważną przyczyną jego występowania są choroby autoimmunologiczne. Obecność objawu Reynauld potwierdza lekarz wykonując kapilaroskopię.

7.Neuropatia obwodowa

Może przebiegać pod postacią mrowienia, strzelających bólów w rękach i nogach, nudności, zawrotów głowy, dzwonienia w uszach.

Jest to jeden z bardziej problematycznych objawów chorób autoimmunologicznych, trudny do rozpoznania i jeszcze trudniejszy do wyleczenia bez usunięcia przyczyny. Wynika z uszkodzenia włókien nerwowych w przebiegu procesu autoimmunologicznego.

Szczególnie możemy spodziewać się tego objawu u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, jednak nie omija też pacjentów z celiakią czy toczniem układowym.

8.Problemy żołądkowo- jelitowe

Na występowanie dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego zwrócono uwagę stosunkowo niedawno, szczególnie, że zwykle to nie one wysuwają się na plan pierwszy spośród objawów zgłaszanych przez pacjenta. Dopiero dokładnie wypytany pacjent podaje, że od wielu lat ma problem z zaparciami, zgagę, wzdęcia czy przelewanie w brzuchu czy jeszcze inne objawy. Nierzadko też pacjenci podają, że w ostatnich latach drastycznie zmieniła się ich waga- zwłaszcza kobiety podają, że wyraźnie przytyły bez istotnych zmian jadłospisu.

A to tak naprawdę jeden z ważniejszych objawów, który informuje nas o zbliżającym się kryzysie. To właśnie w przewodzie pokarmowym mieści się 80% naszego układu odpornościowego i to, co się tutaj wydarzy, będzie miało wpływ na kondycję całego organizmu. I także od leczenia problemów w przewodzie pokarmowym- nietolerancje pokarmowe, dysbioza jelitowa, niedobór kwasu żołądkowego czy enzymów trawiennych- warto zacząć.

Dlaczego warto na te objawy zwrócić uwagę?

  • mogą przypominać inne choroby, np. nowotwory, w których wczesna diagnostyka może uratować życie
  • wielodyscyplinarny charakter chorób autoimmunologicznych powoduje, że pacjent odwiedza wielu specjalistów z wielu dziedzin zanim usłyszy właściwe rozpoznanie- natomiast właściwie nakierowana diagnostyka pozwala na wczesne rozpoznanie, właściwe leczenie oraz, konieczne w wielu przypadkach, zmiany sposobu odżywiania i stylu życia będące często czynnikiem spustowym chorób z kręgu autoagresji
  • trudno o jednoznaczne zalecenia, jak pokierować dalszą diagnostyką w przypadku występowania wymienionych objawów i zawsze warto przedyskutować to z lekarzem- w przypadku podejrzenia choroby autoimmunologicznej zawsze warto wykonać morfologię krwi, markery stanu zapalnego (OB, CRP) oraz przeciwciała przeciwjądrowe (o których przeczytasz TUTAJ); inne badania będą wynikały z występowania objawów ze strony poszczególnych układów lub narządów (np. tarczycy czy stawów)
  • późna diagnoza i późne rozpoczęcie leczenia powodują, że po wielu latach trwania choroby zmiany narządowe mogą być bardzo zaawansowane i już nieodwracalne

Inspiracją do napisania tego wpisu był artykuł Petera Osborne’a:

https://www.glutenfreesociety.org/7-symptoms-of-autoimmune-disease-that-often-get-overlooked/

jednak treści, które w nim zawarłam pochodzą z ogólnodostępnych podręczników medycznych oraz własnych doświadczeń.

Czy w chorobach zależnych od glutenu częściej boli głowa?

Czy w chorobach zależnych od glutenu częściej boli głowa?

Dziś mam przyjemność zaprezentować setny wpis 🙂

Wybrałam na tę okoliczność temat, który dotyczy bardzo wielu z nas, a mianowicie bóle głowy. Okazuje się, że i one mogą mieć związek z chorobami zależnymi od glutenu. Na podstawie dostępnej literatury odpowiem na pytanie, czy pacjentów z celiakią głowa boli częściej, kiedy uporczywe bóle głowy mogą nasuwać podejrzenie celiakii oraz czy dieta bezglutenowa może pomóc.

Chory zależne od glutenu a objawy neurologiczne

Jeśli myślimy o chorobach zależnych od glutenu (czyli celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten), w których czynnikiem inicjującym chorobę jest gluten obecny w jedzeniu, w pierwszej kolejności spodziewamy się objawów ze strony przewodu pokarmowego. Rzeczywiście występują one w większości przypadków, jednak bywa, że to nie one wysuwają się na pierwszy plan i to nie z ich powodu pacjent szuka pomocy medycznej.

Okazuje się, że coraz częściej to objawy neurologiczne są pierwszymi albo wręcz jedynymi u pacjentów z chorobami glutenozależnymi.

Dobrze udokumentowano już związek chorób zależnych od glutenu z ataksją glutenową oraz neuropatią obwodową. Opisywany jest także związek z niektórymi postaciami padaczki, zaburzeniami ruchowymi oraz, właśnie, bólami głowy.

Częstość występowania bólów głowy w celiakii

Przeprowadzono dotychczas jedno tylko badanie populacyjne z wielotysięczną grupą badanych osób, które by taki związek oceniało. Stwierdzono na jego podstawie, że bóle głowy w celiakii występują z częstością 4,7%, podczas gdy w grupie kontrolnej (osób bez celiakii)- 2,9%. Badanie to jednak nie obejmowało analizy płci, wieku czy innych czynników, które mogą wpływać na uzyskane wyniki.

W mniejszych badaniach stwierdzano natomiast, że średnia częstość występowania bólów głowy wśród dorosłych pacjentów z celiakią wynosi nawet 26%. Czyli u co czwartego pacjenta z celiakią.

W kilku opisach przypadków bóle głowy, zazwyczaj migrenowe, stanowiły pierwszą manifestację choroby.

Wygląda więc na to, że bóle głowy u pacjentów z celiakią występują częściej, niż u osób bez celiakii.

A jak jest u pacjentów z migrenami? Czy wśród nich są pacjenci z celiakią?

Okazuje się, że tak. Gdy przebadano 90 chorych z idiopatyczną migreną pod kątem celiakii, chorobę wykryto w 4,4 %, podczas gdy w grupie kontrolnej tylko w 0,4%.

Problem bólów głowy nie omija także dzieci- na podstawie kilku badań oceniono, że bóle głowy dotyczą 2,4% dzieci z celiakią, czyli zdecydowanie częściej niż u zdrowych rówieśników. Aczkolwiek w innym badaniu takiej różnicy nie potwierdzono.

A jak to jest w nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten?

Badania w nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten są mniej liczebne i trudniejsze do przeprowadzenia z powodu problematycznej diagnostyki, o której pisałam TUTAJ.

Szacuje się natomiast, że bóle głowy dotyczą nawet 54% osób dorosłych i dzieci z NCGS ustalonym na podstawie obecności przeciwciał antygliadynowych (jedyny dostępny marker choroby) przed zastosowaniem diety bezglutenowej.

Diagnostyka bólów głowy

Często pierwszym badaniem, jakie wykonuje się u pacjenta z częstymi bólami głowy jest tomografia komputerowa. Zazwyczaj u pacjentów z chorobami zależnymi od glutenu nie wykazuje ona nieprawidłowości, chociaż opisuje się też zwapnienia płatów potylicznych lub ciemieniowo- potylicznych u pacjentów z migrenowymi bólami głowy, zarówno dorosłych jak i dzieci. Zmiany te czasami współistnieją z padaczką, a związek taki szczególnie nakazuje dalszą diagnostykę w kierunku celiakii.

Mniej informacji mamy na temat nieprawidłowości w rezonansie magnetycznym. Jednak na podstawie badania 33 dorosłych pacjentów z celiakią skierowanych do diagnostyki neurologicznej z różnych powodów, 36% wykazywało zmiany w zakresie istoty białej mózgu. U pacjentów, którzy dodatkowo skarżyli się na bóle głowy odsetek ten wynosił 67%.

Przypuszcza się, że w patogenezie bólów głowy bierze udział zmniejszenie przepływu krwi przez mózg (hipoperfuzja), z którą wiąże się niedostateczna dostawa tlenu i składników odżywczych oraz okołonaczyniowy stan zapalny. Tym bardziej sprawę należy traktować poważnie- jeśli te nieprawidłowości trwają długo lub powtarzają się z dużą częstością, poza innymi powikłaniami nieleczonej choroby, mogą być przyczyną wczesnej demencji.

Znaczenie diety bezglutenowej

Na podstawie kilku badań ustalono, że poprawa w zakresie zmniejszenia częstości występowania bólów głowy waha się od 51 do 100%. U pacjentów dorosłych z celiakią w 75%, a u dzieci w 71 % obserwowano całkowite ustąpienie bólów głowy pod wpływem diety bezglutenowej.

W obserwacji dzieci z celiakią stwierdzono, że około 13% z nich doświadcza bólu głowy w odpowiedzi na przypadkowe spożycie glutenu. U dorosłych odsetek ten jest większy i wynosi 23%. Z kolei, gdy przeanalizowano jadłospis pacjentów z utrzymującymi się bólami głowy pomimo diety bezglutenowej, ustalono, że aż 56% pacjentów nieświadomie spożywało śladowe ilości glutenu. „Uszczelnienie” diety spowodowało zmniejszenie częstości bólów głowy.

Wnioski

1.Coraz więcej danych przemawia za istnieniem związku między bólami głowy a celiakią zarówno wśród pacjentów dorosłych, jak i dzieci.

2.Uporczywe bóle głowy mogą być jedyną manifestacją choroby glutenozaleznej, ale zwłaszcza w obecności objawów ze strony przewodu pokarmowego czy zaburzeń wchłaniania (jak niedobór żelaza, kwasu foliowego itd.) warto taką zależność wziąć pod uwagę.

3.Dieta bezglutenowa stanowi skuteczną metodę leczenia bólów głowy związanych z celiakią i nieceliakalną nadwrażliwością na gluten, dlatego powinna być stosowana tak szybko, jak to możliwe. Zapobiega ona nawrotom bólów głowy oraz chroni pacjenta przed rozwojem innych poważnych powikłań nieleczonej choroby.

4.Jeśli dieta bezglutenowa nie zmniejsza częstości ani nasilenia bólów głowy, warto zgłosić się po poradę dietetyczną w celu poszukania możliwych źródeł śladowych ilości glutenu w diecie. Pomocne w ocenie przestrzegania diety są badania przeciwciał typowych dla celiakii lub nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten.

Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu wraz z informacjami na temat zdrowia i odżywiania, zapisz sie na bezpłatny newsletter:


Literatura:

  1. Panagiotis Zis, Thomas Julian and Marios Hadjivassiliou. Open AccessReview Headache Associated with Coeliac Disease: A Systematic Review and Meta-Analysis.
    Nutrients 2018, 10(10), 1445; https://doi.org/10.3390/nu10101445.
  2. Lebwohl, B.; Roy, A.; Alaedini, A.; Green, P.H.R.; Ludvigsson, J.F. Risk of Headache-Related Healthcare Visits in Patients With Celiac Disease: A Population-Based Observational Study. Headache 2016, 56, 849–858.
  3. Dimitrova, A.K.; Ungaro, R.C.; Lebwohl, B.; Lewis, S.K.; Tennyson, C.A.; Green, M.W.; Babyatsky, M.W.; Green, P.H. Prevalence of migraine in patients with celiac disease and inflammatory bowel disease. Headache 2013, 53, 344–355.