Zapalenie i nowotwory

Zapalenie i nowotwory

Chociaż zbliża się czwarta rocznica istnienia bloga Gdy jedzenie szkodzi, którego tematem przewodnim jest wpływ odżywiania na zdrowie, trudno w nim znaleźć tematy związane z nowotworami. Z niejasnych powodów uznałam, że przyczyny nowotworów są na tyle złożone, że trudno o nich pisać. Gdy jednak spojrzymy na te najczęściej wymieniane, wyłaniają się nasi towarzysze dnia codziennego: zła dieta, siedzący tryb życia, otyłość i palenie papierosów. Wszystkie te czynniki łączy jedno: mogą wywoływać stany zapalne. Dzisiejszy wpis jest więc próbą odpowiedzi, co łączy zapalenie i nowotwory.

Co to są nowotwory?

Nowotwory są grupą chorób, które cechuje złośliwy (niekontrolowany) rozrost komórek. Komórki te nie różnicują się w typowe komórki tkanki i posiadają zdolność tworzenia przerzutów. Mogą pojawić się w niemal każdym organie i tkance ludzkiego organizmu.

Nowotwory stanowią drugą wiodącą przyczynę zgonów na świecie. Według World Cancer Research Fund, w samym tylko 2018 roku zdiagnozowano 18 milionów nowych przypadków nowotworów. Najczęściej rozpoznawanym nowotworem był nowotwór płuc i piersi (12,3%), następnie jelita grubego (10,6%), prostaty (7,5%), żołądka (6,1%) i wątroby (5,0%). Chociaż dotyczą obu płci jednakowo, najczęstszymi nowotworami wśród mężczyzn jest nowotwór płuc (15,5%), prostaty (14,4%) i jelita grubego (11,4%), u kobiet: piersi (25,4%), jelita grubego (9,7%) i płuc (8,8%).

Tylko mniejsza część nowotworów jest wywołana przez wady genetyczne, podczas gdy duża większość (90%) jest wywołana przez niestabilność materiału genetycznego i czynniki środowiskowe. Ocenia się, że aż 30-50% przyczyn nowotworów jest związana z nieprawidłową dietą, z czego 20% ma ścisły związek z otyłością.

Czynniki ryzyka powstania nowotworu

Czynniki ryzyka wystąpienia nowotworu są charakterystyczne dla danej osoby, ale też dla środowiska, w którym żyje: geny, ekspozycja na substancje szkodliwe, choroby współistniejące czy zaburzenia hormonalne. Ale też mogą wynikać ze stylu życia: prowadzenia siedzącego trybu życia i diety. Szczególną rolę odgrywają tutaj duża masa ciała, niskie spożycie owoców i warzyw, brak aktywności fizycznej, alkohol i palenie papierosów, podobnie jak przewlekłe infekcje, np. Helicobacter pylori, HPV (wirus ludzkiego brodawczaka), wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, czy zakażenie wirusem Epstein- Barr.
Wszystkie te czynniki łączy wpływ na wywoływanie stanów zapalnych.

Zapalenie- co to jest?

Już w 1863 roku Rudolf Virchow odkrył w guzie obecność nacieków złożonych z leukocytów. Zasugerował, że nowotwór tworzy się w miejscu przewlekłego zapalenia. Odkrycie to stanowiło podwaliny do dalszych badań na temat związku między zapaleniem a nowotworami. Jednak dopiero badania ostatnich dekad potwierdziły, że zapalenie odgrywa kluczową rolę w kancerogenezie.

Stan zapalny jest odpowiedzią organizmu na uszkodzenie tkanek wywołane przez uraz, niedokrwienie, infekcję, ekspozycje na toksyny itd. Organizm na ich działanie reaguje pobudzeniem układu immunologicznego, co ma przyczynić się do naprawy uszkodzonych tkanek oraz proliferacją komórek w miejscu uszkodzenia.

Ostry stan zapalny związany z aktywizacją układu odpornościowego działa na korzyść organizmu, pomaga bowiem usunąć szkodliwe substancje z organizmu. Jeśli proces zapalny trwa jednak zbyt długo, jest źródłem cytokin, chemokin, cząsteczek adhezyjnych i enzymów, co tworzy środowisko sprzyjające rozwojowi nowotworów. Przewlekłe zapalenie wpływa na każdy etap nowotworzenia.

Rozwój nowotworu

Rozwój nowotworu jest procesem kilkuetapowym. Rozpoczyna się od transformacji prawidłowej komórki w komórkę nowotworową. Tę komórkę cechuje zdolność samoregulacji, niewrażliwość na sygnały hamujące wzrost, niepoddawanie się apoptozie, nieograniczone podziały. Kolejne etapy obejmują proliferację komórek nowotworowych, inwazję na zdrowe tkanki, angiogenezę (czyli proces tworzenia naczyń dostarczających do guza składników odżywczych) i tworzenie przerzutów.

Środowisko związane z przewlekłym zapaleniem zdominowane jest przez makrofagi. Są to tzw. TAM- makrofagi towarzyszące guzowi. Wiele nowotworów produkuje cytokiny nazywane czynnikami stymulującymi kolonię, które przedłużają przeżycie TAM. To one, łącznie z innymi komórkami zapalnymi, produkują duże ilości reaktywnych form tlenu i azotu, które mają sprzyjać zwalczaniu infekcji. W sytuacji ciągłego uszkodzenia tkanek oraz nadmiernej proliferacji komórkowej, ich nadmiar jest szczególnie szkodliwy. Mogą być źródłem substancji, takich jak peroksynitryt (reaktywna forma azotu), które reagują z DNA i powodują mutacje w komórkach nabłonka i zrębu. Makrofagi i limfocyty T mogą wydzielać czynnik martwicy nowotworów alfa TNF-α oraz czynnik hamujący migrację makrofagów, które nasilają uszkodzenie DNA.

Wpływ otyłości na zapalenie i nowotwory

Otyłość jest złożonym schorzeniem, któremu towarzyszą z reguły takie zaburzenia metaboliczne, jak zaburzenia gospodarki węglowodanowej, lipidowej i nadciśnienie tętnicze. W ostatnich latach dużo uwagi poświęca się związkowi otyłości z przewlekłymi chorobami, w tym z nowotworami. Przewlekły stan zapalny o małym nasileniu powiązano z progresją otyłości i powiązanych z nią chorób. Stąd zapobieganie chronicznemu zapaleniu może być ważną strategią leczenia chorób związanych z otyłością.
Zapalenie związane z otyłością jest pierwotnie związane z nadmiarem energii, która odkłada się w białej tkance tłuszczowej złożonej głównie z adipocytów. Adipocyty są komórkami endokrynnymi, które wydzielają olbrzymie ilości cytokin, hormonów i czynników wzrostu. Nadmiar zgromadzonej energii sprzyja aktywacji licznych szlaków metabolicznych, w tym NFκB. Prowadzi to do indukcji odpowiedzi zapalnej o małym nasileniu. Otyłość zwiększa ryzyko rozwoju różnych typów nowotworów i jest związana z gorszym przebiegiem klinicznym. Mechanizm, w jaki otyłość sprzyja nowotworzeniu jest specyficzna dla danej tkanki i obejmuje wpływ różnych szlaków sygnałowych. Ponieważ punktem wyjścia rozwoju nowotworów jest zapalenie związane z otyłością, terapie przeciwzapalne powinny stanowić podstawę leczenia pacjentów z otyłością.
Chociaż dostępnych jest już kilka leków do leczenia otyłości, zazwyczaj ich stosowanie wiąże się z szeregiem działań niepożądanych. Badania natomiast wskazują, że spożywanie pochodzących z jedzenia składników bioaktywnych może korzystnie wpływać na redukcję otyłości bez efektów ubocznych. Do takich składników należą antocyjany, grupa flawonoidów pozyskiwana z kwiatów, owoców, liści i nasion roślin. Nadają one roślinom różnorodne kolory, a co cenne dla nas, wykazują efekt przeciwazapalny, antymutagenny i antybiotykowy, a przez to potencjalnie antynowotworowy.
O otyłości pisałam też we wpisach:

Wpływ diety przeciwzapalnej na rozwój nowotworów

Jak napisałam wcześniej, zmiany nawyków żywieniowych mogą chronić przed rozwojem nowotworu u 30-50%. Regularne spożywanie owoców i warzyw (czosnku i warzyw krzyżowych, jak kapusta, brokuł, brukselka) i w konsekwencji spożywanie składników bogatych w selen, kwas foliowy, witaminy B, D i antyoksydantów, jak karotenoidy i likopen mogą odegrać rolę ochronną i zmniejszać ryzyko raka piersi, jelita grubego i prostaty o 60-70% oraz płuc o 40-50%.

Dieta śródziemnomorska jest uznawana na świecie za jeden ze zdrowszych modeli żywieniowych, a to głównie za sprawą pokarmów bogatych w antyoksydanty i składniki o działaniu przeciwzapalnym. Wobec uznanej roli diety śródziemnomorskiej w redukowaniu stresu oksydacyjnego, uszkodzeń materiału genetycznego i stanów zapalnych, postrzegana jest jako silne narzędzie zapobiegające nowotworzeniu. Strączki, świeże owoce, warzywa, orzechy, ryby i oliwa z oliwek zapobiegają uszkodzeniu zdrowych komórek i proliferacji komórek nowotworowych.  Produkty te cechują się dużą zawartością polifenoli, karotenoidów, witamin (C, E, folianów), flawonoidów, składników odżywczych znanych ze swoich właściwości chroniących przed uszkodzeniami DNA. Kwasy tłuszczowe omega-3, których źródłem są ryby basenu Morza śródziemnego: sardynki i makrele, czy orzechy o potencjale przeciwzapalnym, również pomagają hamować rozwój nowotworów.
Już kilka badań wykazało, że stosowanie diety śródziemnomorskiej jest związane ze zmniejszonym ryzykiem rozwoju nowotworów, aczkolwiek stwierdzenie między nimi prostej zależności może być zaburzone wpływem wielu innych czynników. Niewątpliwie jednak, znając wpływ przewlekłego zapalenia na powstawanie nowotworów, wykorzystanie potencjału przeciwzapalnego substancji pochodzących z pożywienia wydaje się skuteczną i bezpieczną strategią zapobiegania nowotworom.

Literatura:

1.World Cancer Research Fund Worldwide Cancer Data. [(accessed on 30 June 2019)]; Available online: https://www.wcfr.org/dietandcancer/cancer-trend/worldwide-cancer-data.

2.Ricceri F., Giraudo M.T., Fasanelli F., Milanese D., Sciannameo V., Fiorini L., Sacerdote C. Diet and Endometrial Cancer: A Focus on the Role of Fruit and Vegetable Intake, Mediterranean Diet and Dietary Inflammatory Index in the Endometrial Cancer Risk. BMC Cancer. 2017;17:757.

3.Singh N, Baby D, Rajguru JP, Patil PB, Thakkannavar SS, Pujari VB. Inflammation and cancer. Ann Afr Med. 2019 Jul-Sep;18(3):121-126.

4.Donaldson MS. Nutrition and cancer: a review of the evidence for an anti-cancer diet. Nutr J. 2004;3:19. Published 2004 Oct 20.

5.Mentella MC, Scaldaferri F, Ricci C, Gasbarrini A, Miggiano GAD. Cancer and Mediterranean Diet: A Review. Nutrients. 2019 Sep 2;11(9):2059.

6.Lee YM, Yoon Y, Yoon H, Park HM, Song S, Yeum KJ. Dietary Anthocyanins against Obesity and Inflammation. Nutrients. 2017 Oct 1;9(10):1089.

7.Lin BW, Gong CC, Song HF, Cui YY. Effects of anthocyanins on the prevention and treatment of cancer. Br J Pharmacol. 2017;174(11):1226-1243.

8.Bodén S, Myte R, Wennberg M, Harlid S, Johansson I, Shivappa N, Hébert JR, Van Guelpen B, Nilsson LM. The inflammatory potential of diet in determining cancer risk; A prospective investigation of two dietary pattern scores. PLoS One. 2019 Apr 12;14(4):e0214551.

Jeśli podobał Ci się wpis i chcesz otrzymywać powiadomienia o kolejnych, a także informacje związane ze zdrowiem i odżywianiem, zapisz się na newsletter:

Znaczenie autonomicznego układu nerwowego i nerwu błędnego na podstawie książki Stanleya Rosenberga „Terapeutyczna moc nerwu błędnego”

Znaczenie autonomicznego układu nerwowego i nerwu błędnego na podstawie książki Stanleya Rosenberga „Terapeutyczna moc nerwu błędnego”

Wiedza o autonomicznym układzie nerwowym i nerwie błędnym stanowi klucz do zrozumienia zjawisk, które mają miejsce w naszym organizmie. Wpływają bowiem na naszą reakcję na stres, trawienie i motorykę przewodu pokarmowego, oddychanie i pracę serca. Mimo to wciąż nie wiemy o nich wszystkiego. Próbę rozpracowania znaczenia autonomicznego układu nerwowego i nerwu błędnego oraz metody poprawiające ich funkcjonowanie otrzymujemy w książce Stanleya Rosenberga „Terapeutyczna moc nerwu błędnego. Praca z ciałem oparta na teorii poliwagalnej”, na której recenzję dzisiaj zapraszam.

„Nasze samopoczucie zależy od właściwego funkcjonowania i możliwości adaptacyjnych układu nerwowego. Istotny dla adaptacji, zwłaszcza wobec stresu, jest nerw błędny. Ten nerw czaszkowy zintegrowany jest z naszą strukturą fizyczną i neurologiczną. Nerw błędny znajduje się w centrum wszystkich aspektów życia.”

O autorze

Stanley Rosenberg, zanim napisał tę książkę, od ponad 45 lat zajmował się różnymi rodzajami terapii ciała. Życie zawodowe poświęcił poznawaniu i doskonaleniu różnych metod osteopatii, w tym rolfingu, czyli masażu tkanki łącznej czy terapii czaszkowo- krzyżowej. Ale dopiero poznanie nowej interpretacji działania autonomicznego układu nerwowego odkryło przed nim nowe możliwości pomocy pacjentom. Opisy przypadków zawarte w książce budzą respekt i świadczą o słuszności obranego kierunku.

Autonomiczny układ nerwowy

O autonomicznym układzie nerwowym często wspominam przy okazji omawiania zagadnień związanych z przewodem pokarmowym. Stanowi on część ludzkiego układu nerwowego. Bez udziału naszej woli reguluje działanie narządów wewnętrznych. Jeśli któryś z nich- serce, płuca, przewód pokarmowy czy nerki nie funkcjonują prawidłowo, winny może być niewłaściwie działający autonomiczny układ nerwowy.

Tradycyjnie w układzie nerwowym wyróżniamy dwa ramiona: współczulny i przywspółczulny, warunkujące stan stresu albo odprężenia. Reakcja stresowa uruchamiana w sytuacji zagrożenia ma na celu umożliwienie nam przetrwania na zasadzie: walcz lub uciekaj. W tym stanie nasze ciało reaguje zwiększonym napięciem mięśni (aby móc szybko biec lub efektywnie walczyć), rozszerzeniem oskrzeli (aby zwiększyć wymianę gazową w płucach), przyspieszeniem pracy serca (aby dostarczyć mięśniom odpowiedniej ilości krwi z tlenem i substancjami energetycznymi). Ale gdy zagrożenie mija, następuje odprężenie: serce zwalnia, a żołądek domaga się jedzenia. Ten stan sprzyja też rozmnażaniu.

Niestety problem pojawia się wówczas, gdy zagrożenie już dawno minęło, ale stan stresu się utrzymuje. Jest to efekt współczesnego sposobu życia, napiętych relacji, złej diety czy niedostatku snu. Co wówczas się dzieje na poziomie autonomicznego układu nerwowego, pomaga nam zrozumieć teoria poliwagalna.

Teoria poliwagalna

Zgodnie z teorią, której autorem jest jeden z nauczycieli Stanleya Rosenberga, Stephen Porges, układ autonomiczny oraz jeden z jego głównych elementów, nerw błędny posiada nie dwa, ale trzy ramiona: część współczulną, część brzuszną i część grzbietową. O części współczulnej wspominałam powyżej. Część brzuszna odpowiada za stan odprężenia połączony z postawą zaangażowania społecznego. Część grzbietowa powoduje stan wyciszenia porównywalny z zamieraniem. To z aktywnością tej części układu autonomicznego mogą wiązać się stany wycofania społecznego i zachowania depresyjne.

Do osiągnięcia prawidłowego zaangażowania społecznego konieczne jest prawidłowe funkcjonowanie pięciu nerwów czaszkowych. Sygnały świadczące o ich nieprawidłowym działaniu sugerują zaburzenia w funkcjonowaniu społecznym. Upośledzona mimika twarzy jest przecież charakterystycznym objawem pacjentów z depresją.

Dobrą wskazówką co do stanu układu autonomicznego drugiej osoby jest uścisk dłoni: zbyt lekki, zimny i wilgotny może wskazywać na nadaktywność części grzbietowej, zbyt silny- części współczulnej. Natomiast uścisk dłoni „w sam raz” sugeruje dominację części brzusznej układu autonomicznego, czyli stan, na jakim nam zależy w przeważającej części przypadków.

„Utrzymywanie się stanu aktywności części grzbietowej nerwu błędnego pomimo ustania zagrożenia pozbawia nas jednak jasności myślenia, produktywności i radości życia do czasu, gdy uda nam się powrócić do stanu zaangażowania społecznego.(…) Kiedy aktywność ta nie jest silna, ale długotrwała, odpowiada jej profil emocjonalny charakteryzujący się depresyjnymi uczuciami.(…) Ludzie ze zdiagnozowaną depresją, czyli osoby w stanie depresji, zazwyczaj tracą zainteresowanie czynnościami, które kiedyś sprawiały im przyjemność. Objadają się, tracą apetyt lub mają problemy z trawieniem. Zmniejsza się ich zasób energii, stają się bierne, introwertyczne, apatyczne, bezradne i aspołeczne. Mogą czuć się smutne, zaniepokojone, beznadziejne, bezwartościowe, winne, podenerwowane, zawstydzone lub niespokojne.”

Brzmi znajomo? Niestety, często tak.

Dlatego, mam nadzieję, rozumiecie moje zainteresowanie autonomicznym układem nerwowym i nerwem błędnym.

Nerw błędny

„Niewielu z nas sobie zdaje sprawę z tego, że nerw zwany błędnym reguluje większość funkcji organizmu koniecznych do zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia emocjonalnego. Nerw ten musi działać prawidłowo, abyśmy byli zdrowi, czuli się dobrze pod względem emocjonalnym i wchodzili w pozytywne interakcje z rodziną, przyjaciółmi i innymi ludźmi.”

A dalej czytamy:

„W przypadku wielu zaburzeń może być zarówno przyczyną, jak i rozwiązaniem.”

Dotychczas nerw błędny był postrzegany jako pojedynczy nerw czaszkowy. Okazuje się natomiast, że część grzbietowa i część brzuszna nerwu błędnego biorą swój początek w innych częściach mózgu i rdzenia przedłużonego, biegną innymi drogami i pełnią inne funkcje. Mało tego, część brzuszna posiada osłonki mielinowe, co umożliwia szybsze przewodzenie impulsów, podczas gdy część grzbietowa, ewolucyjnie starsza, jest niezmielinizowana. Gdy przeważa aktywność tej części nerwu błędnego, krew spływa do brzucha i klatki piersiowej, przez co mamy zimne i lepkie dłonie, spada ciśnienie krwi i tętno, obniża się nastrój. Efektem mogą być zawroty głowy, omdlenia albo zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej POTS czy problemy z trawieniem pokarmów.

Jak aktywować część brzuszną nerwu błędnego?

Na szczęście po lekturze książki nie jesteśmy pozostawieni wyłącznie z wiedzą teoretyczną. Autor podaje zestaw prostych badań służących ocenie aktywności poszczególnych części autonomicznego układu nerwowego oraz ćwiczeń, które pomagają aktywować część brzuszną nerwu błędnego. Pewnie nie zostaniemy już po pierwszym razie mistrzami w ich wykonywaniu, ale spróbować warto. Coraz więcej fizjoterapeutów zajmuje się terapią opartą na teorii poliwagalnej, bez trudu więc powinniśmy więc znaleźć specjalistę, który nam w tym pomoże.

Dla mnie książka Stanleya Rosenberga stanowi jeden z kluczy do lepszego poznania działania autonomicznego układu nerwowego. Dostarcza informacji nie całkiem medycznych, ale raczej praktycznych, jak wykorzystywać wiedzę na temat nerwu błędnego w leczeniu problemów zdrowotnych. To także dowód, że wiele chorób wymaga interdyscyplinarnego podejścia, a fizjoterapia może pełnić rolę niezbędnego ogniwa w procesie diagnostyczno- leczniczym.

Jeśli podobała Ci się recenzja, może zainteresują Cię też inne zamieszczone na blogu:

A jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o najnowszych wpisach oraz wartościowe wskazówki na tematy związane ze zdrowiem odżywianiem, zapisz się do newslettera:


Stanley Rosenberg, Terapeutyczna moc nerwu błędnego. Praca z ciałem oparta na teorii poliwagalnej, przeł. Andrzej Homańczyk, Kraków, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2020, ISBN 978-83-233-4773-6.

Celiakia i nefropatia IgA- czy dieta bezglutenowa może być skuteczna w leczeniu nefropatii IgA?

Celiakia i nefropatia IgA- czy dieta bezglutenowa może być skuteczna w leczeniu nefropatii IgA?

Związek chorób nerek z celiakią nie jest powszechnie znany. Chociaż podręczniki nefrologii wymieniają wśród przyczyn nefropatii IgA właśnie celiakię, w praktyce niewiele kto o tym pamięta. Przyjrzyjmy się więc dzisiaj, co łączy gluten z nerkami oraz celiakię z nefropatią IgA, a także czy dieta bezglutenowa może być skutecznym leczeniem w tej chorobie.

Co wiemy o nefropatii IgA?

 Nefropatia IgA jest jedną z ważniejszych przyczyn schyłkowej niewydolności nerek i konieczności leczenia nerkozastępczego (czyli dializami lub przeszczepem nerki). Cechuje ją obecność patologicznych złogów kompleksów IgA w mezangium (śródmiąższu) kłębuszków nerkowych. Prowadzi to do szeregu uszkodzeń, których objawami mogą być krwiomocz i białkomocz oraz niewydolność nerek u nawet 1/3 pacjentów. Niestety niewiele wiemy o pochodzeniu złogów IgA- nie znamy czynników prowokujących ich powstawanie. Spośród czynników środowiskowych wpływających na ich formację bierze się pod uwagę wpływ składników jedzenia, w tym gliadyny, jednej z frakcji białek glutenowych. Przemawiać za tym może  częstsze występowanie celiakii u pacjentów z nefropatią IgA (4%) w porównaniu do populacji ogólnej (0,5-1%).

Celiakia poza przewodem pokarmowym

Chociaż tradycyjnie celiakię kojarzy się z chorobą przewodu pokarmowego, jej zasięg daleko większy.  Objawami choroby mogą być zmiany skórne, bóle stawów, objawy neurologiczne i psychiatryczne, zmęczenie, zaburzenia płodności, utrata wagi, osteoporoza, niedokrwistość.
Celiakię powiązano także z wieloma chorobami autoimmunologicznymi, jak cukrzyca typu 1, autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, wątroby, zespół Sjögrena, ale także z nefropatią IgA. Pacjentów z celiakią cechuje 3-krotnie zwiększone ryzyko rozwoju nefropatii IgA i niewydolności nerek w przyszłości w porównaniu z osobami bez tej choroby nerek. Dlaczego?

Nefropatia IgA i bariera śluzówkowa

Związek między nefropatią IgA a chorobami związanymi z błonami śluzowymi znany jest od co najmniej lat 70-tych XX wieku. Typowym objawem tej nefropatii jest występowanie widocznego gołym okiem krwiomoczu podczas infekcji dróg oddechowych czy przewodu pokarmowego. Stanowi to dowód na istnienie zależności między błonami śluzowymi a nerkami (oś śluzówkowo- nerkowa) oraz między nefropatią IgA a chorobami związanymi z błonami śluzowymi, do których należy celiakia.
Pacjentów z nefropatią IgA cechuje nasilona odpowiedź układu immunologicznego na antygeny związane z błonami śluzowymi. Takimi antygenami są także antygeny pokarmowe wywołujące przewlekły stan zapalny (ale niekoniecznie objawy kliniczne).

Złogi IgA w mezangium kłębuszków nerkowych są głównie złożone z przeciwciał klasy IgA pochodzenia właśnie śluzówkowego.  Pacjentów z nefropatią IgA cechuje także zwiększona przesiąkliwość jelita. Ponadto stwierdzano u nich podwyższone poziomy wydzielniczych IgA w ślinie i krwi.

Nefropatia IgA i celiakia

Zwiększona przepuszczalność barier śluzówkowych dla patogenów tłumaczy związek patogenetyczny między celiakią a nefropatią IgA. Może ona pobudzać produkcję i dalsze odkładanie depozytów IgA w śródmiąższu kłebuszków nerkowych. Pacjentów z celiakią cechuje także zwiększona ekspresja receptora dla transferyny na powierzchni komórek nabłonka jelitowego, który działa także jako receptor dla przeciwciał IgA. Receptor ten jest związany z transglutaminazą tkankową zarówno w celiakii, jak i w nefropatii IgA.
Złogi przeciwciał skierowanych przeciw transglutaminazie tkankowej w klasie IgA stwierdzano zarówno w dwunastnicy, jak i śródmiąższu kłebuszków nerkowych, co świadczy o aktywacji procesu autoimmunizacyjnego wywołanego przez gluten obecny w przewodzie pokarmowym. A więc skutki tego zjawiska sięgają poza jelita, co wykazano choćby na przykładzie ataksji glutenowej czy opryszczkowego zapalenia skóry. W obu przypadkach wykazano rolę glutenu, jako czynnika wyzwalającego chorobę u osób podatnych genetycznie oraz diety bezglutenowej w ich leczeniu. Ponadto w obu tych chorobach nie muszą być obecne zmiany wskazujące na celiakię w badaniu histo-patologicznym wycinków pobranych z dwunastnicy, a także autoprzeciwciała służące diagnostyce celiakii.

Rola gliadyny

Istnieją prace, które wykazały obecność przeciwciał antygliadynowych IgA we krwi niektórych pacjentów z nefropatią IgA, co sugeruje nadaktywność lifocytów B związaną z atrofią błon śluzowych u tych pacjentów.   Zarówno zwiększona produkcja wydzielniczych IgA, jak i jelitowa odpowiedź zapalna, była zależna od receptora CD89. Gliadyna (jedna z frakcji białek glutenowych) może nasilać śluzówkową odpowiedź immunologiczną i zaburzenia jelitowe prowadzące do złamania tolerancji na pokarmy. Ujawniono też nadwrażliwość śluzówki odbytnicy na gluten aż u 1/3 pacjentów z nefropatią IgA. Zjawiska te mogą być przyczyną rozwoju nefropatii IgA u niektórych chorych. Dieta bezglutenowa u tych pacjentów redukuje poziom przeciwciał antygliadynowych, aczkolwiek wpływ na przebieg choroby nerek może zależeć od czasu wprowadzenia interwencji na zasadzie: im wcześniej tym lepiej.

Rola glutenu i diety bezglutenowej w nefropatii IgA

Próby wykazania sprawczej roli glutenu podjęto na modelu mysim. Myszom tym podawano najpierw w ciągu 3 pokoleń dietę bezglutenową, a następnie, przez 30 dni, posiłki zawierające gluten. W czasie stosowania diety bezglutenowej uzyskano zmniejszenie depozytów IgA w mezangium kłębuszków nerkowych,  ekspresji receptora dla transferyny i transglutaminazy 2 oraz krwiomoczu. Nasilenie choroby zależało od glutenu, co wykazano nawrotem nefropatii u myszy karmionych glutenem. Gluten nasilał śluzówkową produkcję IgA, stan zapalny i zanik kosmków oraz produkcję przeciwciał antygliadynowych w klasie IgA, co korelowało z pojawieniem się białkomoczu zarówno u myszy, jak i u pacjentów. Wczesne wprowadzenie diety bezglutenowej chroniło przed tworzeniem złogów IgA w mezangium nerek oraz przed pojawieniem się krwiomoczu.

Opisy przypadków

Niestety trudno w literaturze znaleźć prace opierające się na badaniach dużych grup pacjentów potwierdzających związek celiakii z nefropatią IgA. Są natomiast dostępne opisy przypadków, które związek między tymi chorobami potwierdzają.

  1. Przypadek nr 1

Opisano przypadek mężczyzny ze znacznym krwiomoczem, bólem pleców i głowy. W badaniach stwierdzono upośledzoną funkcję nerek, krwinkomocz i białkomocz. W biopsji nerki ujawniono złogi IgA i obraz histopatologiczny odpowiadający nefropatii IgA. We krwi nie stwierdzono obecności przeciwciał typowych dla celiakii. Z powodu objawów dyspeptycznych wykonano gastroskopię, a badanie histopatologiczne nie wykazało patologii. Ale w obu wycinkach (z nerki i dwunastnicy) stwierdzono obecność złogów przeciwciał skierowanych przeciw transglutaminazie tkankowej. Sugeruje to istnienie zaburzeń układu immunologicznego indukowanych przez gluten. Już kilka wcześniejszych badań wykazało, że złogi złożone z tych przeciwciał w dwunastnicy są bardzo czułym i specyficznym markerem rozwijającej się celiakii, nawet przy braku atrofii kosmków i obecności przeciwciał. (może je na długo wyprzedzać) Pacjent otrzymał terapię immunosupresyjną przez okres 6 miesięcy, co pozwoliło na zmniejszenie białkomoczu i wycofanie krwinkomoczu. Pozostawał na diecie zawierającej gluten. Po roku wykonano kontrolną biopsję dwunastnicy, która wykryła zmiany o typie Marsh 2. Wówczas już zalecono pacjentowi dietę bezglutenową. W tym więc przypadku objawy i wykrycie nefropatii IgA wyprzedziło rozpoznanie celiakii. Prawdopodobnie, gdyby pacjentowi nie wykonano powtórnej biopsji, celiakia nigdy nie zostałaby wykryta.

       2. Przypadek nr 2

Dość podobny przypadek opisali lekarze z Poznania. Był to 24 letni mężczyzna diagnozowany z powodu zespołu nerczycowego z utratą białka z moczem 6 g/dobę. Ponieważ wykryto u niego przeciwciała antygliadynowe i przeciw endomysjum, wykonano biopsję dwunastnicy, która wykazała zmiany o typie 3b wg Marsha, pozwalające na rozpoznanie celiakii. Biopsja nerki ujawniła nefropatię IgA. Dieta bezglutenowa, lek nefroprotekcyjny i preparat zawierający żelazo były wystarczającym leczeniem (nie zastosowano leczenia immunosupresyjnego). Na podstawie tego przypadku autorzy doniesienia wywnioskowali, że możliwe jest istnienie grupy chorych z nefropatią IgA, dla których dieta bezglutenowa może być leczeniem z wyboru wystarczającym do wyleczenia choroby nerek.

       3. Przypadek nr 3

Opisano także (Koivuviita i wsp.) przypadek pacjenta z nefropatią IgA, u którego leczenie immunosupresyjne było całkowicie nieskuteczne. Dopiero po rozpoznaniu celiakii i wdrożeniu diety bezglutenowej uzyskano całkowite ustąpienie choroby nerek.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że dzisiejszym artykułem udało się wykazać, że związek między nefropatią IgA a celiakią wart jest uwagi. Przy tym warto pamiętać, że nefropatia może wyprzedzać pojawienie się przeciwciał czy zmian histopatologicznych typowych dla celiakii. Z kolei wczesne zastosowanie diety bezglutenowej daje szanse na wyleczenie choroby nerek zanim rozwinie się ich niewydolność.

Niewątpliwie ustalenie takiej zależności oraz wdrożenie odpowiedniego postępowania nie należy do prostych, jej świadomość może jednak uratować zdrowie części chorych.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapisz się na newsletter, aby nie przeoczyć kolejnych- w każdy poniedziałek otrzymasz maila ze wskazówkami na temat zdrowia i odżywiania:


Literatura

  1. Stefano Costa, Giovanni Currò, Salvatore Pellegrino, Maria Cristina Lucanto, Giovanni Tuccari, Antonio Ieni, Giuseppina Visalli, Giuseppe Magazzù, and Domenico Santoro. Case report on pathogenetic link between gluten and IgA nephropathy. BMC Gastroenterol. 2018; 18: 64. 
  2.  Koivuviita N, Tertti R, Heiro M, Metsärinne K. A case report: a patient withIgA nephropathy and coeliac disease. Complete clinical remission followinggluten-free diet. NDT Plus. 2009;2(2):161–163.
  3. Ireneusz Habura, Katarzyna Fiedorowicz, Aldona Woźniak, Ilona Idasiak-Piechocka, Paweł Kosikowski, and Andrzej Oko. IgA nephropathy associated with coeliac disease. Cent Eur J Immunol. 2019; 44(1): 106–108. Published online 2019 Apr 15. 
  4. Moeller S, Canetta PA, Taylor AK, et al. Lack of serologic evidence to link IgA nephropathy with celiac disease or immune reactivity to gluten. PloS One. 2014;9:e94677.
  5. Welander A, Sundelin B, Fored M, Ludvigsson JF. Increased risk of IgA nephropathy among individuals with celiac disease. J Clin Gastroenterol. 2013;47:678–683.
  6. Floege J, Feehally J. The mucosa-kidney axis in IgA nephropathy. Nat Rev Nephrol. 2016;12:147–156.
  7. Papista C i wsp. Gluten exacerbates IgA nephropathy in humanized mice through gliadin-CD89 interaction. Kidney Int. 2015 Aug;88(2):276-85.
  8. Cheung CK, Barratt J. Gluten and IgA nephropathy: you are what you eat? Kidney Int 2015 Aug;88(2):215-8.
  9. Moeller S, Canetta PA, Taylor AK, Arguelles-Grande C, Snyder H, Green PH, Kiryluk K, Alaedini A. Lack of serologic evidence to link IgA nephropathy with celiac disease or immune reactivity to gluten. PLoS One. 2014 Apr 14;9(4):e94677.
Łysienie plackowate- związek z jelitami, celiakią i niedoborem witaminy D

Łysienie plackowate- związek z jelitami, celiakią i niedoborem witaminy D

Łysienie plackowate należy do jednych z częstszych chorób o podłożu autoimmunologicznych o dużym znaczeniu społecznym- sprzyja bowiem niskiej samoocenie oraz izolacji towarzyskiej chorych osób. Chociaż nie znamy wciąż skutecznego leczenia tej choroby, dostępna literatura dostarcza coraz większej liczby danych na to, że warto szukać przyczyny choroby. Dlatego dzisiaj zapraszam na wpis o łysieniu plackowatym oraz związku choroby z jelitami, celiakią oraz niedoborem witaminy D.

Łysienie plackowate- wstęp

Łysienie plackowate (AA- alopecia areata) jest jedną z częstszych przyczyn utraty włosów, szczególne u dzieci i młodych osób. Ocenia się, że dotyczy 1-2% ludzi na świecie. Cechuje je nagła utrata włosów na głowie, najczęściej w postaci dobrze odgraniczonych miejsc różnej wielkości (stąd nazwa). Może jednak przebiegać w postaci całkowitej utraty włosów. U 10-20 % chorych obserwuje się także zmiany na paznokciach w postaci punkcikowatych wgłębień lub podłużnych prążków. Leczenie rzadko okazuje się skuteczne. Etiologia pozostaje niejasna, ale najwięcej znaczenia przypisuje się procesowi autoimmunologicznemu. Polega on na utracie tolerancji immunologicznej- białka własnego organizmu są traktowane jako obce, a jej następstwem jest produkcja autodestrukcyjnych limfocytów T i przeciwciał.

Błąd układu immunologicznego

Celem ataku rozregulowanego układu odpornościowego w łysieniu plackowatym są mieszki włosowe, a następstwem- stan zapalny w ich obrębie oraz wypadanie włosów. Choroba często występuje u osób, u których już wcześniej rozpoznano inną chorobę autoimmunologiczną, jak chorobę Addisona, zapalenie tarczycy, zanikowe zapalenie żołądka, toczeń trzewny, reumatoidalne zapalenie stawów, miastenię czy bielactwo. Kilka obserwacji ujawniło też częste występowanie zaburzeń lękowych, depresji oraz fobii społecznej w tej grupie chorych.

Czy łysienie plackowate zaczyna się w jelitach?

Gdy zadamy sobie pytanie o to, co łączy jelita i skórę, odpowiedź brzmi: mikrobiota.

Istnieją badania, które wskazują, że jelitowa mikrobiota wpływa nie tylko na to, się dzieje w jelitach, ale też ma wpływ na pracę innych narządów. Skóra nie jest tu wyjątkiem, a związek ten opisuje się jako oś jelito- skóra.

Na śluzówce jelit znajdują się wydzielnicze przeciwciała klasy IgA, które wiążą się z receptorami obecnymi na niektórych gatunkach bakterii, antygenami obecnymi w świetle jelit czy niektórymi składnikami diety. Takie wiązanie chroni przed aktywacją układu odpornościowego. Poprzez wykonywanie swoich zadań w jelitach mikrobiota wpływa na prawidłową pracę układu immunologicznego także poza jelitami. Badania wskazują, że limfocyty T w skórze pozostają pod wpływem mikrobioty skóry oraz jelit. Wiemy też, że nieprawidłowa mikrobiota cechuje celiakię.

Łysienie plackowate a celiakia

W 1995 roku po raz pierwszy opisano związek łysienia plackowatego z celiakią (Corazza i wsp.). Kolejne doniesienia potwierdzały taki związek. Ocenia się, że częstość występowania celiakii u pacjentów z AA wynosi 1:85 do 1:116, czyli podobnie jak w populacji ogólnej. Chociaż więc wydaje się, że jest to zależność przypadkowa, poprawa lub całkowite wyleczenia podczas stosowania diety bezglutenowej mogą sugerować przypadki niezdiagnozowanej celiakii lub innej, zależnej od glutenu choroby- nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten.

Ale istnieje też badanie, na podstawie którego trudno mówić o przypadkowym związku między łysieniem plackowatym a celiakią. Mianowicie okazało się, że spośród 12 badanych dzieci z AA aż pięcioro z nich (41,7%)- miało obecne przeciwciała przeciw transglutaminazie tkankowej IgA. Przeprowadzona analiza wycinków z dwunastnicy potwierdziła rozpoznanie celiakii.

Jak rozpoznać lub wykluczyć celiakię?

Wśród badanych dzieci z łysieniem plackowatym współwystępowały też inne choroby: bielactwo u 4 dzieci, zespół Downa- 2, zapalenie tarczycy- 2. Żadne z dzieci nie miało przewlekłych biegunek, bólów brzucha, niedokrwistości z niedoboru żelaza ani megaloblastycznej. Czworo dzieci z łysieniem plackowatym cechował niski wzrost.

Celiakia wykluczona- co dalej?

Badanie powyższe wykazało, że łysienie plackowate może być jedyną manifestacją celiakii. Niestety, badania serologiczne w diagnostyce celiakii zawodzą i nie zawsze wskazują pacjentów, którzy mogą odnieść korzyści z diety bezglutenowej. W badaniu z 2011 roku wykazano, że u 18 na 100 pacjentów z AA występują przeciwciała antygliadynowe (szczególnie w najcięższych postaciach choroby, jak łysienie całkowite). Volta i wsp. potwierdzili, że przeciwciała te występują 2,5x częściej u pacjentów z łysieniem plackowatym, niż w populacji ogólnej. Badanie przeciwciał antygliadynowych aktualnie nie ma znaczenia w diagnostyce celiakii, może być natomiast użyteczne w diagnostyce pacjentów z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten. To oni także mogą odnieść korzyść z diety bezglutenowej.

Istnieją doniesienia o korzystnym wpływie diety bezglutenowej na przebieg choroby, co tłumaczone jest normalizacją spaczonej odpowiedzi układu odpornościowego. Chociaż w naturalnym jej przebiegu też można zaobserwować okresy remisji i zaostrzeń, wielu pacjentom udało się odzyskać włosy podczas stosowania diety bezglutenowej bez późniejszych nawrotów.

Rola witaminy D

Jednym z następstw nieleczonej celiakii jest niedobór witaminy D. Chociaż należy do grupy witamin, pełni rolę hormonu, który reguluje pracę układu odpornościowego. Receptory dla witaminy D występują w dużych ilościach na mieszkach włosowych, a jej niedobór negatywnie wpływa na wzrost włosów.

Związek ten potwierdziło badanie z udziałem pacjentów z łysieniem plackowatym oraz grupą kontrolną składającą się ze zdrowych ochotników. Wśród pacjentów z AA i pojedynczymi ogniskami łysienia plackowatego średni poziom 25(OH) D3 wynosił 19 ng/ml. W przypadkach licznych ognisk ten poziom był jeszcze niższy i wynosił 12 ng/ml. Tak niskich poziomów witaminy D we krwi nie zaobserwowano w grupie zdrowych ochotników. Podobną zależność potwierdziły także inne badania, chociaż, jak dotąd, brakuje obserwacji na temat korzystnego wpływu podniesienia poziomu witaminy D do wartości optymalnych ( czyli 50-100 ng/ml).

Opisano też w literaturze przypadek 7- letniego chłopca, u którego zaobserwowano całkowite wyleczenie po 3 miesiącach miejscowego stosowania analogu witaminy D- kalcypotriolu.

Wnioski:

  1. Łysienie plackowate należy do jednych z częstszych aktualnie chorób o podłożu autoimmunologicznym z niekorzystnymi konsekwencjami w postaci niskiej samooceny osób chorych oraz ryzyka współwystępowania innych chorób autoimmunologicznych.
  2. Stwierdzono częste współwystępowanie celiakii i łysienia plackowatego, jak również częstsze występowanie przeciwciał antygliadynowych w tej grupie chorych. Może to stanowić wyjaśnienie często obserwowanego w tej chorobie powodzenia leczenia dietą bezglutenową.
  3. Ważnym elementem choroby może być stwierdzenie niedoboru witaminy D, która wywiera pozytywny wpływ na pracę układu odpornościowego oraz aktywuje mieszki włosowe. Chociaż brakuje na ten temat obiektywnych badań, miejscowe lub systemowe leczenie witaminą D może być pomocne w leczeniu choroby.

Literatura:

  1. Vildan Ertekin et al. Screening of Celiac Disease in Children with Alopecia Areata. Indian J Dermatol. 2014 May-Jun; 59(3): 317.
  2. Fatemeh Mokhtari et al. The Frequency Distribution of Celiac Autoantibodies in Alopecia Areata. Int J Prev Med. 2016; 7: 109.
  3. Migacz-Gruszka K. et al. What’s New in the Pathophysiology of Alopecia Areata? The Possible Contribution of Skin and Gut Microbiome in the Pathogenesis of Alopecia – Big Opportunities, Big Challenges, and Novel Perspectives. Int J Trichology. 2019 Sep-Oct; 11(5): 185–188.
  4. Yasmeen Jabeen Bhat et al. Vitamin D Level in Alopecia Areata. Indian J Dermatol. 2017 Jul-Aug; 62(4): 407–410.
Otyłość a choroby autoimmunologiczne

Otyłość a choroby autoimmunologiczne

Od kilkudziesięciu lat obserwujemy rosnącą falę zachorowań na choroby autoimmunologiczne. Podobny trend dotyczy także otyłości. Czy to przypadek czy istnieje między nimi jakaś zależność? Chociaż nie ma jeszcze jednoznacznej odpowiedzi na tak postawione pytanie, warto tematowi się przyjrzeć z bliższej perspektywy.

Otyłość jeszcze 100 lat temu kojarzyła się z dobrobytem. Ale szybko stwierdzono, że nie zawsze dużo oznacza lepiej. Powiązano otyłość z chorobami serca i naczyń, zespołem metabolicznym i cukrzycą. Odkrycia ostatnich lat wskazują natomiast, że tkanka tłuszczowa to nie tylko bierny magazyn energii, ale aktywny organ produkujący aktywne substancje zwane adipokinami.

Adipokiny- bierny obserwator czy aktywny zawodnik?

Adipokiny początkowo były odpowiedzialne wyłącznie za regulację metabolizmu i apetytu. Dopiero teraz zaczynamy wiedzieć o nich więcej: odgrywają rolę w procesach zapalnych i autoimmunologicznych. Wydzielanie tych czynników sprzyja procesom zapalnym i wprowadza organizm w stan zapalenia o małym nasileniu. Jakie ma to znaczenie dla rozwoju chorób autoimmunologicznych?

Co łączy otyłość i choroby autoimmunologiczne?

Otyłość to choroba związana z gromadzeniem w organizmie nadmiernych ilości tkanki tłuszczowej. Wg WHO już 35% ludzi na świecie ma nadwagę (czyli BMI 25-30 kg/m2) lub otyłość (>30 kg/m2).
Jak wspomniano powyżej, te nadmierne ilości tkanki tłuszczowej produkują adipokiny o działaniu prozapalnym. Dotychczas poznano ich około 50. Należą do nich Il6, TNFalfa oraz specyficzne tylko dla tej tkanki cząsteczki: leptyna i adiponektyna. Odgrywają one ważną rolę w oddziaływaniu tkanki tłuszczowej z układem immmunologicznym.

1. Leptyna

Głównie produkowana jest przez białą tkankę tłuszczową, a poziom krążącej leptyny koreluje z ilością tkanki tłuszczowej w organizmie oraz wielkością komórek tłuszczowych. Ich produkcję hamują: głodzenie oraz hormony- testosteron i glikokortykosteroidy. Natomiast inne cząsteczki o działaniu prozapalnym- TNFalfa czy Il1, insulina, hormony jajnikowe sprzyjają jej produkcji.

Leptyna odgrywa rolę w regulacji wagi ciała poprzez sprzyjanie sytości oraz stymulację do wydatkowania energii. Oddziaływuje na jądra podwzgórzowe hamując apetyt.

Leptyna wywiera efekt przeciwcukrzycowy oraz hamuje proces lipogenezy w wątrobie. To dlatego myszy pozbawione leptyny są skrajnie otyłe- nie odczuwają sytości oraz mają zaburzenia regulacji gospodarki węglowodanowej i lipidowej.

Ale leptyna reguluje także odpowiedź immunologiczną. Potwierdzają to obserwacje pacjentów pozbawionych leptyny, u których występuje większa częstość zgonów związanych z infekcjami z powodu nieprawidłowej odpowiedzi układu odpornościowego. Podobny stan można wywołać poprzez długotrwałe głodzenie. Przy braku leptyny wytwarza się stan immunosupresji. Natomiast leptyna zwiększa odpowiedź prozapalną w odpowiedzi na infekcję, ale też zapewnia równowagę między stanem tolerancji immunologicznej a gotowością do autoagresji.

O leptynie wspominałam też we wpisie: 

Czy otyłość jest zawsze winą pacjenta a liczenie kalorii skuteczne?

2. Adiponektyna

Jest to druga ważna adipokina produkowana przez tkankę tłuszczową. Jej poziom we krwi jest na niskim poziomie u osób otyłych, a rośnie wraz z redukcją wagi. Na poziomie metabolicznym działa podobnie do leptyny zwiększając wrażliwość komórek na insulinę i zużycie glukozy. Jednak w odniesieniu do układu odpornościowego adiponektyna działa przeciwnie do leptyny wywierając efekt przeciwzapalny. Stąd niski poziom adiponektyny obserwowany u pacjentów z otyłością skutkuje nieprawidłową pracą układu odpornościowego.

Inne postulowane czynniki produkowane przez tkankę tłuszczową o prawdopodobnym wpływie na pracę układu odpornościowego to rezystyna i wisfatyna (obie o działaniu prozapalnym)- jednak ich rola nie została do końca wyjaśniona.

Otyłość i choroby autoimmunologiczne

Na związek otyłości z chorobami autoimmunologicznymi wskazują badania obserwacyjne. Natomiast wiedza na temat opisanym powyżej adipokin pozwala nam tę zależność lepiej zrozumieć.

Dotychczas doszukano się takiego związku z:

1. RZS, czyli reumatoidalnym zapaleniem stawów

Jednym z pierwszym badań, które zwróciło uwagę na taki związek, było badanie retrospektywne prowadzone przez Crowona i wsp., na podstawie którego stwierdzono, że otyłość zwiększa ryzyko wystąpienia rzs. Inne badania dostarczyły informacji o częstszym występowaniu rzs bez obecności przeciwciał antycytrulinowych u pacjentów z wysokim BMI. Na podstawie European Prospective Investigation of CancerNorfolk and Norfolk Arthritis Register oraz Nursing Health Study i NHSII wykazano istotną zależność między otyłością z BMI>30 kg/m2 a seronegatywnym i seropozytywnym rzs (czyli bez obecności i z obecnymi przeciwciałami). W badaniach tych wykazano, że nadwaga w wieku 18 lat była związana z 35% zwiększonym ryzykiem rzs i 50% zwiększonym ryzykiem seropozytywnego rzs w wieku późniejszym. Dodatkowo zaobserwowano, że czas trwania otyłości ma znaczenie- przynajmniej 10- letni czas trwania otyłości zwiększa ryzyko rzs o 37%. Z kolei inny  program wykazał, że redukcja wagi zmniejsza ryzyko rzs.

Istnieją też dane sugerujące związek otyłości z aktywnością rzs. Ajeganovic wykazał, że otyłość wiąże się z większą aktywnością choroby ocenianą w skali bólu, stężenia CRP i OB. Z kolei Sandberg w obserwacji z udziałem 495 pacjentów stwierdził rzadsze remisje w grupie pacjentów z nadwagą, szczególnie w grupie leczonej infliximabem. Autorzy wyciągnęli na tej podstawie wniosek, że tkanka tłuszczowa sprzyja procesom zapalnym i oporności na leczenie.

O reumatoidalnym zapaleniu stawów przeczytasz też we wpisach:

Reumatoidalne zapalenie stawów i celiakia- czy jest między nimi związek?

Kawa w chorobach autoimmunologicznych- dozwolona czy zakazana?

2. SLE- toczniem układowym trzewnym

Jak dotąd żadne badanie nie potwierdziło związku miedzy otyłością a rozwojem tocznia. Jednak podejrzewa się, że otyłość może wpływać na przebieg choroby, tym bardziej, że problem wysokiego BMI może dotyczyć nawet 50% chorych z toczniem. Jest to jednak temat do dalszych analiz. Niektórzy autorzy podejrzewają jednak wpływ otyłości na powikłania nerkowe tocznia oraz zaburzenia funkcji poznawczych (prawdopodobnie związane chociaż częściowo z zaburzeniami naczyniowymi czy metabolicznymi wynikającymi z otyłości).

3. IBD- czyli zapalnymi chorobami jelit

Zazwyczaj pacjenta z IBD nie kojarzymy z otyłością.
Natomiast  dane pochodzące z badań są rozbieżne. Międzynarodowe badanie prospektywne z udziałem ponad 300 tys. chorych nie wykazało związku, ale są tacy, którzy podważają jego wnioski sugerując, że badano populację pacjentów w wieku średnim i podeszłym, podczas gdy choroba częściej występuje u osób młodych. Inne mniejsze badania sugerują, że jednak związek między otyłością a zapalnymi chorobami jelit istnieje. Dwa z nich sugerują, że wysokie BMI wiąże się z niepomyślnym przebiegiem choroby w postaci częstszych nawrotów, tworzenia ropni czy komplikacji wymagających leczenia chirurgicznego oraz hospitalizacji.

4. MS, czyli stwardnieniem rozsianym

Najsilniejszy związek między tą chorobą a otyłością wykazano w odniesieniu do dzieci i osób młodych- wykazano że przy BMI>30 ryzyko to rośnie 2 x w porównaniu do pacjentów bez otyłości. Inne badanie wykazało taką zależność tylko w odniesieniu do dziewcząt.

Kilka badań potwierdziło także zależność między podwyższonym poziomem leptyny, rezystyny i wisfatyny, a obniżonym adiponektyny u pacjentów z MS, a więc profil zaburzeń obserwowany u pacjentów z otyłością. Najsilniejszy jednak związek obserwuje się w odniesieniu do leptyny. Na przykładzie myszy stwierdzono, że leptyna jest niezbędna do indukcji zaostrzenia stwardnienia rozsianego.

5. Cukrzycą typu 1

O ile związek otyłości z cukrzycą typu 2 jest dość oczywisty, w odniesieniu do cukrzycy typu 1 już taki nie jest. Mimo to zaobserwowano korelację między dużą masą urodzeniową >4000 g oraz otyłością we wczesnym dzieciństwie a 10- 43% zwiększonym ryzykiem cykrzycy typu 1. Co prawda obserwacja ta nie bierze pod uwagę wagi, żywienia czy chorób ciężarnej matki wpływające potencjalnie na wagę urodzeniową dziecka, to stwierdzono, że wśród dzieci z dużą wagą ciała początek cukrzycy był wcześniejszy.

6. Łuszczycą

Doniesienia wskazują, że pacjenci z łuszczycą częściej chorują równocześnie na otyłość. Niektórzy sugerują więc, że otyłość jest czynnikiem ryzyka łuszczycy, ale inni, że jest raczej jej konsekwencją. Sugeruje się także, że leczenie biologiczne (infliximab, etanercept) jest mniej skuteczne u pacjentów otyłych, a redukcja wagi zwiększa jego skuteczność.

I na koniec dość zaskakująca obserwacja dotycząca autoimmunologicznych zapaleń tarczycy
Chociaż otyłość często kojarzy nam się z niedoczynnością tarczycy mogącą wynikać z choroby Hashimoto, a u osób otyłych często stwierdza się podwyższony poziom TSH, nie wykazano wpływu otyłości na sam proces autoimmunologiczny.

Wnioski

  1. Dotychczas pacjenta z chorobą przewlekłą kojarzyliśmy wyłącznie z wyniszczeniem. Wraz z rosnącą falą zachorowań na otyłość prawdopodobnie będzie zmieniać się także obraz pacjenta z chorobą autoimmunologiczną.
  2. Tkanka tłuszczowa jest aktywnym organem produkującym adipokiny o działaniu prozapalnym, które u osób z otyłością przyczyniają się do rozwoju i nasilenia chorób.
  3. Co prawda potrzeba większej ilości dużych badań oceniających potencjalny związek między otyłością a chorobami autoimmunologicznymi, jednak te, które już przeprowadzono, taki związek sugerują.
  4. Otyłość zwiększa ryzyko rozwoju reumatoidalnego zapalenia stawów, stwardnienia rozsianego, łuszczycy, być może też chorób zapalnych jelit i cukrzycy 1. Pacjenci z otyłością mogą mieć cięższy przebieg reumatoidalnego zapalenia stawów, tocznia trzewnego, zapalnych chorób jelit, łuszczycy i słabszą odpowiedź terapeutyczną w przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów, zapalnych chorób jelit i łuszczycy.

Literatura:

Versini, M.  Jeandel, J-P. Rosenthal, E. Schoenfeld, Y. (2019). Obesity in Autoimmune Diseases: Not a Passive Bystander. W: C. Perricone i Y. Schoenfeld (red.), Mosaics of Autoimmunity. The Novel Factors of Autoimmunity (s.343-372). London. Elsevier Inc.