Co się dzieje w jamie ustnej pacjenta z celiakią i nieceliakalną nadwrażliwością na gluten

Co się dzieje w jamie ustnej pacjenta z celiakią i nieceliakalną nadwrażliwością na gluten

Kilka tygodni temu zapowiedziałam cykl opisuący pozajelitowe objawy chorób glutenozależnych. W pierwszej kolejności opisywałam objawy neurologiczne towarzyszące celiakii i nieceliakalnej nadwrazliwści na gluten. Dzisiaj proponuję ciąg dalszy: zobaczmy, co dzieje się w jamie ustnej osoby chorej.

Celiakia i nadwrażliwość na gluten razem

Nieprzypadkowo podaję wspólne objawy dla obu chorób: celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten. Chociaż istnieją między nimi różnice, jak inne zaangażowanie układu immunologicznego (brak autoprzeciwciał w NCGS) czy inne zmiany w badaniu histo-patologicznym wycinka pobranego z dwunastnicy), to jednak łączą je wspólne objawy. Na ich podstawie praktycznie obie choroby są nie do odróżnienia.

Objawy choroby w jamie ustnej

Zaburzenia obserwowane w jamie ustnej osoby chorej mogą być bardziej lub mniej wyrażone. Często niestety są dość niecharakterystyczne powodując trudności w znalezieniu pomocy i trwałym wyleczeniu.

Istnieją objawy pewne, których związek z chorobą jest oczywisty i które jednoznacznie wskazują na problem z tolerancją glutenu oraz takie, które zgłaszają pacjenci, ale ich związek z zaburzeniami zależnymi od glutenu nie został w żaden sposób potwierdzony.

Objawy pewne

1. Ubytki szkliwa (hipoplazja szkliwa)

– jest to objaw, który można zaobserwować u dzieci lub dorosłych, którzy zachorowali w dzieciństwie. Ponieważ mineralizacja zębów odbywa się we wczesnym dzieciństwie, zaburzenia tego procesu będą skutkowały ubytkiem szkliwa. Jeśli osoba zachoruje na celiakię lub NCGS w wieku młodzieńczym lub dorosłym, ten objaw nie wystąpi
– charakterystyczne są symetryczne zmiany na zębach w postaci przebarwień i poprzecznych bruzd; zmiany na pojedynczych zębach lub tylko po jednej stronie raczej świadczą o innej przyczynie
– z czasem ubytki szkliwa są przyczyną nadwrażliwości zębów i nasilonej próchnicy. Ten objaw może towarzyszyć człowiekowi już przez całe życie, o ile nie zastosuje diety bezglutenowej
– przyczyna nie jest do końca jasna:

  • zaburzenia wchłaniania w jelicie cienkim skutkujące niedoborami pokarmowymi, w tym wapnia
  • bezpośredni atak układu immunologicznego na rozwijające się zęby. Przemawia za tym obecność podobnych zaburzeń szkliwa u bliskich krewnych osób z celiakią ale na nią niechorujących

– niestety ubytki szkliwa związane z celiakią i NCGS są nieodwracalne, dlatego im wcześniej zostanie postawiona diagnoza i wdrożona dieta bezglutenowa, tym mniejsze ryzyko rozwoju nieodwracalnych zmian

2. Afty w jamie ustnej

– są to nawracające owrzodzenia w jamie ustnej, bolesne, dokuczliwe w czasie jedzenia lub mówienia
– objaw częsty- dotyczy 16% dzieci z celiakią, 26% dorosłych
– prawdopodobnie jest to efekt zaburzeń wchłaniania i niedoborów żelaza, kwasu foliowego, witaminy B12.

3. Zespół Sjögrena

– jest to choroba autoimmunologiczna, a te do celiakii lubią się przykleić; prawdopodobnie występuje u 15% chorych z celiakią
– cechuje się suchością w jamie ustnej- w wyniku procesu zapalnego dochodzi do uszkodzenia ślinianek (podobny proces toczy się w gruczole łzowym powodując objaw suchego oka) i zmniejszenia produkcji śliny. Powoduje to dyskomfort w czasie jedzenia, mówienia. Niedobór śliny sprzyja także próchnicy, a w rezultacie może doprowadzić do utraty zębów

4. Wygładzenie i palący ból języka

– prawdopodobne następstwo niedoborów pokarmowych, szczególnie żelaza

Objawy prawdopodobne

1. Nieprzyjemny „chemiczny” , „metaliczny” zapach z ust

– Przyczyn może być wiele- począwszy od procesów zapalnych toczących się w jamie ustnej (przewlekłe zapalenie migdałków podniebiennych, kieszonki zębowe, zapalenie miazgi zębowej) po procesy toczące się w dalszym odcinku przewodu pokarmowego (nowotwory, stany zapalne przełyku czy żołądka, refluks żołądkowo- przełykowy)
– Są jednak pacjenci, u których te przyczyny wykluczono, a problem znika dopiero po zastosowaniu diety bezglutenowej. Możliwe, że jest to manifestacja refluksu żołądkowo- przełykowego, który często towarzyszy chorobie (pisałam o tym TUTAJ)

2. Nasilona próchnica, kamień nazębny

– częściowo ma związek z opisanymi wcześniej zaburzeniami szkliwa zębów lub zespołem Sjögrena
– sprzyjają jej niedobór witaminy D3 czy wapnia częste u pacjentów z celiakią i NCGS

3. Kamica ślinianek przyusznych

– rzadkie zaburzenie polegające na powstawaniu i gromadzeniu się złogów w przewodach wyprowadzających ślinę ze ślinianek przyusznych. Powoduje to ich zablokowanie, a następnie proces zapalny trudny do opanowania bez udrożnienia zatkanego przewodu, wymagający stosowania antybiotyków

4. Zapalenie kącików ust

– któż z nas tego nie doświadczył? Jeśli jednak ma charakter przewlekły, nawracający a szczególnie gdy występuje u dzieci warto pomyśleć o celiakii jako możliwej przyczynie

Opisane objawy prawdopodobne są na tyle niecharakterystyczne, że trudno je jednoznacznie powiązać z chorobami zależnymi od glutenu. Wymagają wykluczenia innych przyczyn, szczególnie procesów zapalnych i nowotworowych, o których wspomniałam wcześniej. Jeśli jednak problem nawraca, a przyczyny nie udaje się znaleźć, warto poszukać innych objawów, które mogą świadczyć o problemie z tolerancją glutenu.

Pamiętaj jednak, że nie zawsze muszą występować objawy ze strony przewodu pokarmowego- nie u wszystkich występują bóle brzucha, biegunki czy zaparcia. Czasami jest to tylko trudna do leczenia niedokrwistość z niedoboru żelaza, witaminy B12 czy kwasu foliowego, a czasami tylko objawy neurologiczne. Warto w takim przypadku wykonać diagnostykę w kierunku celiakii (badanie autoprzeciwciał i histopatologiczne wycinków pobranych z dwunastnicy), a następnie zastosować dietę bezglutenową. W przypadku celiakii, niezależnie od zanikania objawów w jamie ustnej, dieta musi być prowadzona w sposób ścisły i przewlekły. W przypadku wykluczenia celiakii, warto zastosować dietę przez okres 6 tygodni i przez ten czas obserwować, czy objawy zanikają (niestety nie dotyczy do zaburzeń szkliwa zębów).


Powyżej przedstawiłam doniesienia literaturowe i własne obserwacje dotyczące zmian w jamie ustnej w przebiegu celiakii i NCGS. Znasz jeszcze jakieś? Masz swoje obserwacje? Podziel się w komentarzu!

Literatura:

B. Krzywicka, K. Herman, M. Kowalczyk- Zając, T. Pytrus- Zając Celiac Disease and Its Impact on the Oral Health Status- Review of the Literature. Adv Clin Exp Med 2014, 23, 5, 675-681

Co zrobić, gdy dieta bezglutenowa pomaga, a nie masz badań na celiakię?

Co zrobić, gdy dieta bezglutenowa pomaga, a nie masz badań na celiakię?

To pytanie powtarza się jak echo na forach internetowych i pytaniach od pacjentów, dlatego postanowiłam poświęcić mu osobny wpis. Może komuś ułatwi podjęcie decyzji.

Pacjenci rozpoczynają dietę bezglutenową z różnych powodów- jako element leczenia choroby Hashimoto, jako część tzw. protokołu immunologicznego stosowanego przez pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi czy z powodu zespołu jelita drażliwego w celu zmniejszenia dokuczliwych objawów ze strony przewodu pokarmowego. Są też pacjenci, którzy odstawiają gluten na podstawie testów nietolerancji pokarmowych albo słyszą od innych, że pomógł na jakąś chorobę i sami próbują tej diety.
Po kilku tygodniach okazuje się , że dieta działa: zmniejszają się problemy żołądkowo- jelitowe, poprawia samopoczucie, zmniejszają bóle stawów, poprawia się morfologia, kontrola i praca tarczycy.

I wtedy pojawia się pytanie: dlaczego dieta bezglutenowa pomaga?

Dieta bezglutenowa jest od wielu lat uznaną metoda leczenia celiakii.

To może jest celiakia?

Wówczas pacjenci decydują się wykonać badania w kierunku celiakii. I tu pojawia się przeszkoda- żeby wykonać badania w kierunku celiakii należy stosować dietę zawierającą gluten. Różne źródła różnie podają, ale uśredniając powinny to być minimum 4 tygodnie jedzenia glutenowych posiłków przynajmniej 2 x dziennie (np. kromka chleba pszennego do śniadania i kolacji). Ale pacjenci, którzy pamiętają swoje dolegliwości sprzed diety, boją się nawrotów objawów. Muszą przecież normalnie funkcjonować, chodzić do pracy, do szkoły, do przedszkola. Możliwe, że powrotem do glutenowego jedzenia zaprzepaszczą efekty dotychczasowej diety i swoje dobre samopoczucie.

Co więc zrobić ?

Nie owijając w bawełnę napiszę, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, a każde rozwiązanie ma swoje dobre i złe strony.

Aktualnie obowiązująca diagnostyka celiakii opiera się na stwierdzeniu obecności minimum 2 autoprzeciwciał typowych dla celiakii oraz stwierdzenia enteropatii typowej dla celiakii (zanik kosmków jelitowych i nacieki z limfocytów oceniane wg skali Marscha). Badanie te należy wykonać w trakcie trwania ekspozycji na gluten. Umownie granicę wyznaczono tu na 4 tygodnie, ale tak naprawdę im ekspozycja dłuższa, tym wynik bardziej wiarygodny.

Pacjent więc staje przed dylematem, którą drogę wybrać: powrócić do jedzenia glutenu i wykonać badania albo kontynuować dietę bezglutenową i zaniechać diagnostyki.

Argumenty za przerwaniem diety bezglutenowej i wykonaniem badań:

– w przypadku potwierdzenia rozpoznania celiakii nie ma wątpliwości- ścisła dieta bezglutenowa musi być prowadzona do końca życia
– dieta musi być pełna, a nie polegać jedynie na ograniczaniu ilości glutenu- często na początku stosowania diety samo ograniczenie ilości glutenu pomaga, jednak na dłuższą metę jest niewystarczające do wyciszenia stanu zapalnego
– w przypadku wykluczenia celiakii jest szansa na ponowne wprowadzenie glutenu diety

Argumenty przeciw przerwaniu diety bezglutenowej w celu wykonania badań:

– pogorszenie samopoczucia i nawrót objawów
– rzadkie ryzyko błędów w trakcie badania, np. pobranie zbyt małej liczby wycinków z dwunastnicy albo brak oceny w kierunku celiakii (niestety takie przypadki są opisywane przez pacjentów)
– brak przeciwciał typowych dla celiakii, który tak naprawdę nie przesądza o braku celiakii, a często powoduje zaniechanie dalszej diagnostyki i diety bezglutenowej
– brak prawnych czy finansowych „korzyści” z tytułu rozpoznania celiakii- na chwilę obecną żywność bezglutenowa nie jest finansowana z budżetu państwa, chory z celiakią nie zyskuje żadnych przywilejów (zdarzały się jednak przypadki przyznania krótkotrwałego zasiłku opiekuńczego rodzicom chorego dziecka). Należy liczyć się jednak z tym, że przepisy mogą ulec zmianie na korzyść osoby chorej i wówczas rozpoznanie choroby byłoby konieczne.

Przy podjęciu decyzji, która drogę postępowania wybrać, może pomóc badanie genetyczne. Do badań genetycznych nie trzeba się przygotowywać, nie są inwazyjne (wystarczy wymaz z błony śluzowej policzka), nie trzeba przerywać diety bezglutenowej. Ich wadą jest wysoka cena. Brak obecności genu HLA DQ2 i/lub DQ8 pozwala jednak na wykluczenie celiakii z dużym prawdopodobieństwem. Wówczas nie ma potrzeby wykonywania dalszych badań.
Natomiast stwierdzenie obecności jednego z tych genów ani na celiakię nie wskazuje ani jej nie wyklucza. Wracamy więc do punktu wyjścia.

Badać czy nie badać?

Niestety nie podam tu gotowej odpowiedzi na to pytanie. Sytuacja każdego pacjenta jest inna, inne były motywy rozpoczęcia diety bezglutenowej i inne są powody wykonania bądź niewykonania badań w kierunku celiakii. Dlatego każdy musi podjąć tę decyzję sam. Moją rolą jest przedstawienie argumentów za i przeciw, aby pacjent sam mógł podjąć decyzję.

Jak już kiedyś pisałam, też miałam ten dylemat, kiedy okazało się, że problemy zdrowotne mojego dziecka zniknęły po rozpoczęciu diety bezglutenowej. Ja jednak nie zdecydowałam się na przerwanie diety. Gdy zorientowałam się, że to może być celiakia, zbadałam krew na obecność przeciwciał. Były to m.in. przeciwciała przeciw dezamidowanym peptydom glutenu w klasie IgG, których okres półtrwania wynosi około 2 miesięcy (czyli w ciągu 2 miesięcy ich ilość zmniejsza się o połowę). Uznałam, że jeśli wynik będzie chociaż wątpliwy, to znaczy, że celiakia jest prawdopodobna, a jeśli miano przeciwciał będzie prawidłowe- raczej nieprawdopodobna. Przeciwciała wyszły ujemne. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że mimo to warto dążyć do wykonania gastroskopii z badaniem wycinków z dwunastnicy, bo celiakia może przebiegać bez przeciwciał. Potem dieta trwała już zbyt długo, aby ją przerwać i liczyć na uzyskanie wiarygodnych wyników.

Dlatego dzisiaj namawiam każdego: nie rozpoczynaj diety bezglutenowej bez badań na celiakię ! Nawet jeśli wydaje Ci się że celiakia jest u Ciebie mało prawdopodobna, bo nie masz problemów z przewodem pokarmowym. Pamiętaj, że celiakia może przebiegać bez wyraźnych objawów ze strony przewodu pokarmowego, a jedynie jako niedokrwistość z niedoboru żelaza czy pod postacią objawów neurologicznych. Oszczędzisz sobie rozterek, którą wybrać drogę: przerwać dietę bezglutenową i robić badania czy odpuścić.


Czy tez masz ten problem? Napisz w komentarzu!

Objawy neurologiczne celiakii i nadwrażliwości na gluten

Objawy neurologiczne celiakii i nadwrażliwości na gluten

Powszechnie celiakię czy nadwrażliwość na gluten kojarzymy z objawami ze strony przewodu pokarmowego. Jeśli nie występuje biegunka, bóle brzucha, zgaga, choroby te wydają się niemal nieprawdopodobne.

Wspominałam już, że nic w medycynie nie jest proste?

Istnieje jednak cały szereg chorób i zaburzeń pozajelitowych podejrzewanych o związek z glutenem lub o udowodnionym już jego negatywnym działaniu, jak w przypadku ataksji glutenowej czy pęcherzykowego zapalenia skóry.

Dzisiejszy wpis rozpoczyna cykl o objawach pozajelitowych celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten.

Objawy neurologiczne celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten

Na pierwszy ogień przedstawię objawy neurologiczne. Wbrew pozorom nie ma ich mało. Niestety są też na tyle niecharakterystyczne, że trudno powiązać je z nieprawidłową reakcją na pokarm.

Co ciekawe, przypuszcza się, że objawy neurologiczne częściej dotyczą chorych z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten niż z celiakią. Trudno jest to ocenić, ponieważ ciągle nie mamy markerów służących rozpoznaniu tej choroby. Opieramy się jedynie na opinii pacjenta- odstawienie glutenu pomaga, a jego podanie- szkodzi.

Już w latach 90- tych XX wieku pojawiła się hipoteza, że nadwrażliwość na gluten może mieć niekorzystny wpływ na funkcjonowanie centralnego układu nerwowego. W 1996 Hadjivassiliou i wsp. stwierdzili różnice w częstości występowania przeciwciał antygliadynowych wśród pacjentów z objawami neurologicznymi o nieustalonej przyczynie (57%) w porównaniu do osób bez takich zaburzeń (tylko 12%). Z kolei większość osób z obecnymi przeciwciałami nie miało żadnych histologicznych cech rozpoznania celiakii. Od tego czas zaczęły pojawiać się kolejne doniesienia na temat związku nadwrażliwości na gluten z zaburzeniami neurologicznymi.

Wymienione poniżej objawy pochodzą z doniesień internetowych, opisów przypadków w literaturze medycznej, listów od Was oraz własnych doświadczeń. Część z nich ma pewny związek z reakcją na gluten (jak ataksja glutenowa czy mgła mózgowa), inne wymagają dalszych obserwacji.

Oto 10 objawów neurologicznych celiakii i nadwrażliwości na gluten.

1. Mgła mózgowa

– to najczęstszy objaw zgłaszany przez pacjentów. Nie ma jasnej definicji tego objawu, ale podobno, gdy TO masz, to o TYM wiesz. Pacjenci podają trudności z koncentracją, zmęczenie, problemy z zapamiętywaniem. Bywa, że dopiero zaczynają sobie zdawać z niej sprawę, gdy ustąpi pod wpływem diety bezglutenowej, wcześniej traktując tę „ociężałość” jako normę.

Więcej o mgle mózgowej przeczytasz TUTAJ

2. Bóle głowy, migreny

– to również bardzo częsty i stosunkowo dobrze udokumentowany objaw złej tolerancji glutenu. Bóle głowy mogą być częste, uporczywe, zwykle trudno wiązać je z konkretnym czynnikiem wyzwalającym. Mogą towarzyszyć im nudności i wymioty, które łatwo przypisać tzw. aurze towarzyszącej migrenie.

Migrena jest aktualnie najlepiej poznaną chorobą związaną ze schorzeniami przewodu pokarmowego. Dotyczy 13% mężczyzn i 30% kobiet. Obserwacje pokazują, że migreny częściej dotyczą pacjentów z chorobami przewodu pokarmowego, niż zdrowych. Szczególnie wyraźny związek stwierdzono w odniesieniu do zespołu jelita drażliwego, gdzie stwierdzono 60% większe ryzyko występowania migreny w porównaniu do ludzi zdrowych. W innym badaniu stwierdzono zależność odwrotną- przebadano pacjentów z migreną i stwierdzono u nich większą częstość występowania objawów ze strony przewodu pokarmowego, szczególnie objawów zespołu jelita drażliwego. O związkach zespołu jelita drażliwego z nadwrażliwością na gluten pisałam TUTAJ.

Inną ciekawą zależność stwierdzono między migreną a kolką u niemowląt, częstą przyczyną trudnego do ukojenia płaczu w pierwszych miesiącach życia. Chociaż przyczyna ich jest ciągle niejasna, możliwym powodem jest nietolerancja składników zawartych w pożywieniu. Mówi się też, że może to wczesna manifestacja migreny. Potwierdzeniem ma być stwierdzenie 2,5 x częstszego występowania migreny u matek dzieci z kolką, niż u matek dzieci bez kolki.

Częstość występowania migreny oceniono także w celiakii- wynosi ona 12,6% do 20% w porównaniu do 5,7- 7% u osób bez celiakii. Z kolei w innym badaniu oceniono odwrotną zależność- przebadano osoby z migreną i u 4% z nich wykryto celiakię, podczas gdy w grupie osób zdrowych tylko u 0,4%. Tylko jedno badanie oceniało wpływ diety bezglutenowej na zmniejszenie napadów migreny, niestety przeprowadzone na 4- osobowej grupie pacjentów z celiakią, i tylko u jednego stwierdzono ustąpienie migreny pod wpływem diety bezglutenowej. Jest więc pole do prowadzenia kolejnych badań w tym zakresie.

Pamiętaj jednak, że ciągłe lub nawracające bóle głowy, szczególnie z wymiotami, wymagają diagnostyki neurologicznej- badania neurologicznego, wykonania rezonansu magnetycznego. Dopiero wykluczenie innych poważnych przyczyn bólu głowy, zestawienie obecności tego objawu z innymi wskazującymi na obecność nadwrażliwości pokarmowych, uzasadnia przyjęcie tego kierunku w diagnostyce.

3. Zaburzenia snu

– to dość trudny do uchwycenia objaw, ale również warto pamiętać, że pacjent, który skarży się na powtarzające problemy z zasypianiem, częste wybudzenia, sen niedający odpoczynku, może mieć problem z nadwrażliwością na gluten. Częściej jednak zdarza się, że pacjent, który już z innej przyczyny odstawił gluten, po kilku tygodniach zauważa, że poprawiła się jego jakość snu. Z kolei nawrót objawów po ekspozycji na gluten potwierdza tę zależność.
W literaturze podaje się także nadmierną senność po glutenowym posiłku jako objaw nadwrażliwości na gluten. Chociaż nie jest to rzadki objaw, to jednak niekoniecznie musi wynikać z nieprawidłowej reakcji na gluten jako taki, ale z dużego ładunku glikemicznego zbożowego posiłku, hiperinsulinizmu i reaktywnego niedocukrzenia.

4. Neuropatia obwodowa

– drętwienia, mrowienia kończyn, szpilki w stopach i palcach, zespół niespokojnych nóg- to mało charakterystyczne objawy, które trudno powiązać z konkretną chorobą, ale potrafią dokuczać pacjentom miesiącami. Neurolodzy, do których trafiają pacjenci, upatrują przyczyny w cukrzycy, chorobach wątroby, nerek, zaburzeniach elektrolitowych, a leczenie jest z reguły objawowe. Szczególnie jeśli nie znaleziono konkretnej przyczyny dolegliwości, warto przeprowadzić dietę z eliminacją glutenu (oczywiście po wykluczeniu celiakii).

5. Ataksja glutenowa

– może mieć różnie nasilone objawy: od niestabilności chodu, niezamierzonych upadków, aż po zaburzenia połykania, trudności w utrzymaniu długopisu lub zapięciu koszuli. Objawy mogą występować przez wiele lat w sposób ciągły, pojawiać się okresowo, zwykle jednak choroba ma przebieg postępujący. Często współwystępują objawy neuropatii obwodowej, rzadko natomiast- objawy ze strony przewodu pokarmowego (tylko około 10% pacjentów zgłasza objawy brzuszne). W zaledwie 24% przypadków u pacjentów z ataksją stwierdzano enteropatię charakterystyczną dla celiakii. Natomiast w części przypadków stwierdzano obecność przeciwciał przeciwgliadynowych, które raczej wskazują na rozpoznanie nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten.

W badaniu rezonansu magnetycznego u 60 % chorych stwierdza się cechy uszkodzenia móżdżku. Niestety zwykle są to zmiany nieodwracalne, dlatego ważne jest wczesne postawienie rozpoznania i leczenie dietą beglutenową, co ma zapobiec dalszemu postępowi choroby. Niestety nie ma żadnego markeru diagnostycznego, którego obecność pozwoliłaby na potwierdzenie tej choroby.
Dr. Hadjivassiliou, brytyjski neurolog, znawca tematu ocenia, że 78% pacjentów z ataksją glutenową jest nosicielem jednego lub obu genów typowych dla celiakii: HLA- DQ2, DQ8. Według niego jednak nosicielstwo genu HLA- DQ2 wiąże się z większym ryzykiem rozwoju objawów neurologicznych w związku z ekspozycja na gluten.

6. Schizofrenia i choroba dwubiegunowa

– związek z chorobami glutenozależnymi nie jest dobrze udokumentowany. Zaobserwowano jednak wzrost miana przeciwciał przeciw składnikowi glutenu u pacjentów w manii. Z kolei są dostępne w literaturze obserwacje podające ustępowanie objawów wytwórczych u pacjentów ze schizofrenią. Psychiatrzy jak na razie uważają, że odsetek pacjentów ze schorzeniami psychiatrycznymi, którzy odnoszą korzyść z diety bezglutenowej, jest zbyt mały, aby powszechnie ją zalecać.

7. Padaczka

-stwierdzono związek celiakii z rzadką chorobą, jaką jest zwapnienie mózgu w obrębie płatów potylicznych- dotychczas opisano kilkaset przypadków tej choroby na świecie. W innych przypadkach padaczki związku z glutenem nie stwierdzono.

8. ADHD (attention deficit hyperactivity disorder- zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi)

– zaburzenie dotyczy około 5 % dzieci w wielu przedszkolnym, szkolnym, dotyczy także osób dorosłych. Nie znamy jej przyczyny, ale częstość występowania tego zaburzenia rośnie. Jednak rodzice chorych dzieci często podają pozytywne efekty stosowania diety: pomaga eliminacja cukrów prostych, konserwantów, chemicznych dodatków do żywności, mleka i glutenu. Wydaje się także, że pacjenci z ADHD częściej mają celiakię. W badaniu na 67 % dzieci z ADHD stwierdzono celiakię w 15 % ( w populacji ogólnej jest to 1%). Jednak inne badania takiej zależności nie potwierdzały.

9. Autyzm

-zaburzenie w rozwoju przejawiające się odmiennym  zachowaniem w relacjach międzyludzkich czy sposobie komunikowania. Niestety, podobnie jak w przypadku ADHD, nie ma jednoznacznej przyczyny, trudno więc ustalić skuteczne leczenie. Rodzice chorych dzieci jednak często podają pozytywne efekty diety eliminacyjnej, której jednym z elementów jest wykluczenie glutenu. Zależność ta wymaga jednak dalszych badań i obserwacji.

10. Depresja, stany lękowe, napady paniki

– doniesienia podają, że aż 1/3 pacjentów z celiakią cierpi na depresję, a około 17% ma stany lękowe. Niektórzy twierdzą, że zaburzenia te wynikają głównie z niedoborów witamin i mikroelementów, do których dochodzi z powodu zaburzeń wchłaniania. Głównie bierze się pod uwagę niedobór witamin z grupy B. Przeciwnicy tej hipotezy jednak zauważają, że zaburzenia te dotyczą również pacjentów z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten, u których nie obserwuje się zaniku kosmków jelitowych. Ale są też badacze (należy do nich dr Rodney Ford), którzy twierdzą, że gluten w bezpośredni sposób wpływa na mózg, ale jak dokładnie- jeszcze nie wiadomo.

Przeczytaj też wpis: „Zaburzenia neurologiczne w chorobach zależnych od glutenu

Co zrobić, gdy podejrzewamy, że choroba może wynikać z nieprawidłowej tolerancji glutenu?

I tak zaczynamy od pełnej diagnostyki neurologicznej, z powodów, które opisałam wcześniej.

Dopiero potem wykonujemy badania w kierunku celiakii. Minimum jest to badanie obecności autoprzeciwciał, ale warto również przeprowadzić gastroskopię z oceną wycinków w kierunku enteropatii. Gdy zaczniemy stosować dietę bezglutenową, te badania już nie mają wartości. Jeśli więc okaże się, że dieta pomaga, trzeba przeprowadzić kilkutygodniową prowokację glutenem, aby te badania uzupełnić. Lepiej więc zrobić je wcześniej. Często jednak okazuje się, że celiakii nie ma i pacjent pozostaje bez diagnozy. Wtedy warto przeprowadzić dietę bezglutenową przez minimum 6 tygodni i obserwować objawy. Jeśli dieta pomaga, warto przeprowadzić prowokację glutenem (ważne jest nie tylko, że odstawienie glutenu pomaga, ale też to, że jego podanie szkodzi).

Ważne, aby diagnostyka odbywała się pod okiem lekarza, a leczenie dietą- dietetyka.


Hadjivassiliou M. et al. Dietary Treatment of Gluten Ataxia. Journal of Neurology, Neurosurgery and Psychiatry. 2003;74:1221-1224.

Hadjivassiliou M. et al. Neuropathy associated with gluten sensitivity. Journal of Neurology, Neurosurgery, and Psychiatry. 2006 Nov;77(11):1262-6. Epub 2006 Jul 11.

Niedokrwistość z niedoboru żelaza

Niedokrwistość z niedoboru żelaza

Jest jedną z częstszych przyczyn niedokrwistości. Niedokrwistość natomiast jedną z częstszych chorób ludzi w każdym wieku. Jeśli więc widzimy na wyniku morfologii krwi poziom hemoglobiny lub ilość erytrocytów poniżej normy, musimy przyjrzeć się, czy to właśnie nie ona:

Niedokrwistość z niedoboru żelaza

Wynika z niedoboru żelaza w organizmie. Dlaczego jest ono takie ważne?

Żelazo jest potrzebne czerwonej krwince, aby wbudować go w cząsteczkę hemu, składnika hemoglobiny. Im mniej hemoglobiny, tym większa niedokrwistość. Codziennie nasz organizm wytwarza ok. 6 gram hemoglobiny, do wytworzenia której potrzebne jest 25 mg żelaza. Jego duża część pochodzi z rozpadu starych erytrocytów, ale resztę należy uzupełnić. Warto mieć trochę żelaza w magazynie- w postaci związanej z białkiem ferrytyną. Dobrze o ten zapas dbać dostarczając żelazo z pożywieniem, jednak musimy pamiętać, że wchłania się się zaledwie 5-10%. W dodatku w pożywieniu żelazo występuje w postaci mało przyswajalnej- jonu żelazowego Fe 3+. Dopiero w żołądku pod wpływem kwaśnego środowiska (uwaga więc na leki alkalizujące kwas żołądkowy!) oraz odpowiedniego enzymu ulega przemianie do formy lepiej przyswajalnej- jonu żelazawego Fe2+.

Żelazo wchłaniane jest do krwi w bliższym odcinku jelita cienkiego. Stąd procesy chorobowe toczące się w tej części przewodu pokarmowego będą ten proces upośledzać. Nic dziwnego, że jednym z częstszych objawów celiakii jest niedokrwistość z niedoboru żelaza.

Wchłanianie żelaza jest regulowane zapotrzebowaniem organizmu na ten pierwiastek. Jeśli istnieje niedobór żelaza w organiźmie jego wchłanianie rośnie, jeśli żelaza jest za dużo- wiąże się z białkiem zapasowym, wspomnianą wcześniej ferrytyną. Natomiast żelazo, które dostało się do krążenia, wiąże się z białkiem transportowym  transferyną. Wiązanie to chroni żelazo przed filtracją w nerkach i jego utratą z moczem. Transferyna doprowadza żelazo do komórek, które dają początek ertrocytom. Tutaj żelazo zostaje zużyte do syntezy hemoglobiny, a wolna transferyna wraca do krwi. Również ten proces zależy od zapotrzebowania na żelazo. W stanach jego niedoboru zwiększa się synteza receptora dla transferyny na komórce prekursorowej erytrocytów, co zwiększa przejmowanie przez nie żelaza, a maleje produkcja białka zapasowego, czyli ferrytyny.

Do czego ta wiedza nam potrzebna?

Oczywiście do oceny gospodarki żelazem w przypadku jego niedoboru.

Często spotykam się z zaleceniem oznaczania tylko stężenia żelaza we krwi albo tylko ferrytyny jako miary zawartości żelaza w organizmie. Tak naprawdę pełny wgląd daje nam oznaczenie stężenia żelaza, wysycenie transferyny żelazem, całkowitej i utajonej zdolności wiązania żelaza oraz ferrytyny.

  1. Stężenie żelaza–  zależy od płci, wieku, a nawet pory dnia- wyższe jest zazwyczaj u mężczyzn niż kobiet i rano niż wieczorem- stąd trudno oprzeć się na pomiarze tylko tego jednego parametru

niedobór występuje w sytuacji niedostatecznej podaży żelaza w jedzeniu, w zaburzeniach wchłaniania, a także w chorobach przewlekłych (infekcje, stany zapalne, nowotwory)

2. Wysycenie żelazem transferyny– określa stosunek stężenia żelaza do stężenia transferyny we krwi podane w procentach lub stosunek stężenia żelaza do całkowitej zdolności wiązania żelaza

wynik prawidłowy 15-45%; wynik<15% wskazuje na niedobór żelaza lub jego nieprawidłowe wykorzystanie w chorobach przewlekłych, natomiast> 45% świadczy o nadmiarze żelaza, np. po częstych przetoczeniach krwi

3. Całkowita zdolność wiązania żelaza– TIBC- ilość żelaza, która może być związana z transferyną, czyli odzwierciedla stężenie żelaza we krwi.

zwiększenie TIBC ponad normę świadczy o niedoborze żelaza

4. Utajona zdolność wiązania żelaza– UIBC- pokazuje ilość wolnych miejsc dla żelaza na transferynie

wzrasta w niedoborze żelaza

maleje w niedokrwistości chorób przewlekłych (jak widać ten parametr różnicuje niedokrwistość z niedoboru żelaza i niedokrwistość chorób przewlekłych, bo powyższe wskaźniki w obu przypadkach zachowywały się identycznie

5. Ferrytyna– główne białko magazynujące żelazo, ale też białko ostrej fazy- oznacza to, że w stanie infekcji jego wartość jest podwyższona niezależnie zawartości żelaza (to dlatego samo oznaczenie tego parametru nie nadaje się do oceny gospodarki żelazem). Ale jeśli nie ma stanu zapalnego ferrytyna pokazuje, jakie są zapasy żelaza w organizmie.

zwiększone stężenie występuje w stanie przeładowania organizmu żelazem (wówczas  stężenie żelaza jest wysokie) albo w stanach zapalnych (stężenie żelaza jest niskie)

zmniejszone stężenie świadczy o niedoborach żelaza

Jakie objawy każą myśleć o niedokrwistości z niedoboru żelaza?

  1. objawy typowe dla każdej niedokrwistości- osłabienie, zawroty głowy, mroczki przed oczami, bladość skóry
  2. objawy niedoboru żelaza: wypadanie i osłabienie włosów, suchość skóry, pękanie kącików ust, zmiany na paznokciach (kruchość, rowki), suchość śluzówek jamy ustnej, wygładzenie i pieczenie powierzchni języka

Jednak musimy pamiętać, że nie zawsze objawy niedokrwistości i niedoboru żelaza muszą występować razem. Bywa, że obecne są tylko objawy niedoboru żelaza i potwierdzające je parametry gospodarki żelazem, a ilość erytrocytów i hemoglobiny mieszczą się w normie. Takie zmiany widzimy zwykle w celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten. Jedynie mały parametr oceniany w morfologii krwi wskazuje, że coś z tym żelazem jest nie tak. Jest to MCV- objętość krwinki czerwonej, która zmniejsza się w stanach niedoboru żelaza (więcej o badaniu morfologii krwi przeczytasz TUTAJ). I ta nieprawidłowość zwykle zmusza do oznaczenia całej gospodarki żelazem, która dopiero potwierdza niedobór żelaza.

Jeśli już stwierdzimy niedobór żelaza, zanim zaczniemy go leczyć, musimy poszukać przyczyny

Najczęściej jest to krwawienie jawne lub utajone. A więc krwawienia po urazach, zabiegach operacyjnych, miesiączkowe u kobiet, inne z dróg rodnych, moczowych czy przewodu pokarmowego. Pamiętajmy, że nie każde krwawienie jest widoczne dla oka. Dlatego warto zrobić badanie ogólne moczu czy badanie stolca na obecność krwi utajonej, żeby wykluczyć krwawienia utajone. Konieczna jest konsultacja ginekologiczna.

Inną ważną przyczyną jest niedobór żelaza w diecie. Zdarza się obecnie rzadko, ale należy o nim pamiętać, szczególnie przy stosowaniu diet eliminacyjnych, ograniczających podaż żelaza, ale także w stanach zwiększonego zapotrzebowania, np. w ciąży czy u karmiących kobiet.

I kolejną niezwykle ważną przyczyną są zaburzenia wchłaniania żelaza w jelicie cienkim. Wszystkie stany chorobowe, które toczą się w tej części przewodu pokarmowego, mogą skutkować niedoborem żelaza. Jest to o tyle ważne, że uzupełnianie żelaza w postaci tabletek nic nie pomoże, a może nasilić stan zapalny podatnej na uszkodzenia delikatnej śluzówki jelit. Dopiero wykonanie gastroskopii z pobraniem wycinków dwunastnicy może wskazać przyczynę problemu. Może to być nierozpoznana celiakia (zdarza się, że jest to jedyny objaw choroby!), nieswoiste zapalne choroby jelit itd.

Pamiętajmy też, że żelazo wchłania się w środowisku kwaśnym, więc przewlekłe stosowanie leków alkalizujących sok żołądkowy, również przyczyni się do niedoborów żelaza.

Jeśli więc stwierdzimy, że przyczyną niedokrwistości jest niedobór żelaza, musimy w pierwszej kolejności usunąć jego przyczynę. W drugiej kolejności uzupełniamy niedobór żelaza aż do uzyskania prawidłowego stężenia hemoglobiny i ferrytyny.

Preparaty żelaza do stosowania doustnego wchłaniają się w początkowym odcinku jelita cienkiego. Powinny być stosowane w pewnym odstępie czasowym między posiłkami, bo wiele z nich (np. kawa, herbata, mleko, warzywa, kasza, orzechy) upośledza przyswajanie żelaza. Niestety doustne preparaty żelaza nie zawsze są dobrze tolerowane, mogą być przyczyną nudności, zaleca się wówczas ich spożywanie z posiłkiem lub krótko po nim. Zmniejsza to jednak jego przyswajanie, a co za tym idzie skuteczność leczenia. Jedyną formą żelaza, której wchłanianie nie zależy od posiłku jest wodorotlenek żelaza (Ferrum Lek w postaci tabletek do żucia lub syropu) i ten należy przyjmować z posiłkiem.

Stałym objawem przy regularnym stosowaniu preparatów żelaza jest czarne zabarwienie stolca. Nie należy się tym martwić.

W wyjątkowych przypadkach, gdy niedobór żelaza jest bardzo duży lub szybko trzeba uzupełnić jego zapas, albo nie ma możliwości podawania preparatów doustnych (np. z powodu nasilonego stanu zapalnego w jelicie cienkim) stosuje się preparaty do podawania pozajelitowego. Ponieważ nie jest to leczenie wolne od powikłań, powinno być stosowane tylko w razie konieczności.

Należy także przeanalizować dietę pod kątem składników zawierających żelazo. Nie da się ukryć, że najlepiej przyswajalne żelazo znajduje się w mięsie: wątróbce, jagnięcinie, drobiu i rybach. W warzywach żelaza jest dużo mniej i jest ono trudniej przyswajalne. Ale i na to jest sposób. Spożywając jednocześnie produkty bogate w witaminę C (kiszonki!) poprawiamy wchłanianie żelaza.

Jeśli nasze leczenie niedoboru żelaza jest skuteczne, już po 2-3 tygodniach można stwierdzić zwiększenie stężenia hemoglobiny we krwi. Jednak zapasy żelaza trzeba uzupełniać dalej kontrolując poziom ferrytyny. Zwykle konieczne jest kilka miesięcy leczenia.

Jak leczyć fibromialgię? Co łączy fibromialgię z zespołem jelita drażliwego?

Jak leczyć fibromialgię? Co łączy fibromialgię z zespołem jelita drażliwego?

Pomimo niekwestionowanego postępu medycyny ciągle istnieją białe plamy w naszej wiedzy, które próbuje się wypełniać coraz to nowszymi teoriami na temat przyczyn czy sposobów leczenia. Często są to choroby, które dotyczą dużych grup ludzi i zwykle w wieku, w którym za wcześnie na chorowanie. Powodują negatywne konsekwencje nie tylko dla samych chorych, ale także ich rodzin i całych społeczeństw. Należą do nich zespół jelita drażliwego i fibromialgia.

Zespół jelita drażliwego

O zespole jelita drażliwego (IBS- irritable bowel syndrom)) wspominałam we wpisie o FODMAPs.
Pomimo, że jest stosunkowo częstym schorzeniem, to jednak pozostaje owiane tajemnicą. Często zmieniają się koncepcje na temat jego przyczyny, brak ciągle skutecznego leczenia.

Choroba wiąże się z występowaniem dokuczliwych przewlekłych objawów ze strony przewodu pokarmowego. Rozpoznanie stawia się na ich podstawie oraz po wykluczeniu innych schorzeń oraz objawów alarmowych, takich jak początek objawów powyżej 50 roku życia, utrata wagi, krwawienie z przewodu pokarmowego, anemia z niedoboru żelaza, uogólnione zakażenie czy dodatni wywiad rodzinny w kierunku chorób zapalnych jelit.

U pacjentów z zespołem jelita drażliwego zaobserwowano częste współwystępowanie innych chorób, jak fibromialgia, zespół przewlekłego zmęczenia, choroba refluksowa przełyku, zaburzenia stawu skroniowo- żuchwowego, bóle głowy, objawy ze strony układu moczowo- płciowego. Z tych chorób szczególnie częste jest współwystępowanie fibromialgii, które dotyczy nawet 20-30 % chorych z IBS.

Fibromialgia

Fibromialgia dotyczy ok. 2% ludzi, głównie kobiet. Charakteryzuje się uogólnionym bólem tkanek miękkich, miejscami bolesności uciskowej, nadmiernym zmęczeniem, zaburzeniami snu. Ale to również problemy skórne, ze strony układu moczowego, przewodu pokarmowego, zaburzenia poznawcze. Nasilenie dolegliwości jest zmienne u poszczególnych chorych, zależy od czynników emocjonalnych czy przeciążenia wysiłkiem fizycznym, niedoboru snu, cyklu miesiączkowego itd.

To również jest rozpoznanie z wykluczenia innych potencjalnych przyczyn dolegliwości. Podobnie jak IBS, nieznana jest przyczyna i skuteczne leczenie.

Fibromialgię cechuje rodzinne występowanie, głównie wśród kobiet w wieku między 20 a 30 rokiem życia. Zdarzają się też przypadki wystąpienia choroby powyżej 70 roku życia. Chociaż nieznana jest konkretna przyczyna choroby, to bierze się pod uwagę udział czynników genetycznych, immunologicznych i środowiskowych.

Podobnie jak w IBS, nie ma żadnych testów laboratoryjnych ani obrazowych potwierdzającyh chorobę. Nie ma również skutecznego leczenia, a pacjenci szukający pomocy często odwiedzają liczne gabinety specjalistyczne. Leczenie dodatkowo utrudnia fakt, że z fibromialgią lubią współistnieć choroby o podłożu autoimmunologicznym, jak zesztywniające zapalenie stawów krzyżowo- biodrowych, toczeń trzewny, łuszczyca czy reumatoidalne zapalenie stawów. Fibromialgię szczególnie często stwierdza się u kobiet z hiperprolaktynemią, niedoczynnością tarczycy, cukrzycą, wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego lub chorobą Leśniowskiego- Crohna, endometriozą.

Ocenia się, że aż 20- 30% ludzi z IBS spełnia kryteria rozpoznania fibromialigii. I odwrotnie, 32- 70% z fibromialgią spełnia kryteria rozpoznania IBS.

Celiakia- brakujące ogniwo

Stwierdzono, że w grupie chorych z IBS celiakia wystepuje aż 7 x częściej niż u ogółu ludzi. Nie jest to zalecenie, ale powinno zachęcać się osoby z IBS do badań w kierunku celiakii ze względu na niecharakterystyczny przebieg i poważne następstwa nieleczenia choroby. U pacjentów z IBS i fibromialgią częściej obecne są autoprzeciwciała: przeciwjądrowe charakterystyczne dla tocznia czy anty- TPO typowe dla choroby Hashimoto.

Czy dieta może pomóc?

Ponieważ więc istnieje potencjalny związek między celiakią, IBS i fibromialgią, zastanawiające jest, jaki jest wpływ leczenia dietą bezglutenową na przebieg fibromialgii.

Z 2013 roku pochodzi badanie, w którym zbadano grupę pacjentów z współistniejącym IBS i fibromialgią pod kątem celiakii Szukano charakterystycznych dla choroby przeciwciał i zmian w wycinku jelita cienkiego. Stwierdzono, że w tej grupie chorych pacjenci z celiakią stanowili 7% (w populacji ogólnej jest to 1%). Chorych tych poddano 1- rocznej diecie bezglutenowej obserwując ustąpienie zaniku kosmków w jelicie cienkim, poprawę w zakresie objawów ze strony przewodu pokarmowego i znaczącą poprawę jakości życia i stopnia nasilenia bólu związanego z fibromialgią. Do poziomu prawidłowego wróciły autoprzeciwciała nie tylko typowe dla celiakii, ale też typowe dla autoimmunologicznego zapalenia tarczycy- anty-TPO (o diecie bezglutenowej w chorobach tarczycy pisałam TUTAJ).

Ciekawa przy tym była obserwacja, że w wywiadzie (w większości kobiety) podawały najpierw objawy ze strony przewodu pokarmowego ( zwykle w 3. dekadzie życie), a objawy fibromialgii pojawiały się średnio 20 lat później. Do postawienia ostatecznego rozpoznania mijało kolejne 10 lat.

Nieznany jest mechanizm wywoływania choroby. Proces autoimmunologiczny wywoływany przez gluten toczący się w jelitach może przyczyniać się do nadwrażliwości układu nerwowego obserwowanej w fibromialgii. Potwierdza to rosnącą częstość występowania fibromialgii u kobiet przewlekłym procesem zapalnym przewodu pokarmowego.
Chociaż fibromialgia nie może być rozpatrywana jako choroba autoimmunologiczna, to z wieloma z nich współistnieje. Jedną z nich jest celiakia.

A jeśli nie celiakia, to co?

Warto zwrócić uwagę na fakt, że w grupie osób z IBS i fibromialgią ale bez celiakii stwierdzono obecność śródnabłonkowych nacieków z limfocytów (o budowie jelita cienkiego przeczytasz TUTAJ) przy prawidłowej architektonice śluzówki dwunastnicy. Określamy to jako limfocytowe zapalenie dwunastnicy lub niezanikowe zapalenie jelita cienkiego (wg klasyfikacji Marsch jest to stopień 1). Jest to niespecyficzne rozpoznanie nadwrażliwości na gluten. Dlatego brak przeciwciał specyficznych dla celiakii nie przesądza o braku choroby glutenozależnej.

Jedno z ostatnich badań pokazało, że jedynie 16% chorych z limfocytowym zapaleniem dwunastnicy zapadało na celiakię, a powtarzana biopsja dwunastnicy ujawniała prawidłową liczbę limfocytów śródnabłonkowych u 76% osób. Zaznaczyć należy, że istnieją też inne przyczyny zwiększenia liczby nacieków z limfocytów, jak leczenie niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi (NLPZ- np. Ketonal, Naproxen, Diclofenk), nietolerancja białek nie związanych z glutenem (jak mleko, jaja, soja czy orzeszki ziemne), choroby autoimmunologiczne, zapalne i niezapalne choroby przewodu pokarmowego. Chociaż w grupie chorych  z fibromialgią duża grupa spożywa przewlekle leki przeciwbólowe z grupy NLPZ, to są wśród nich także pacjenci mający bliskich krewnych z rozpoznaną celiakią.

Chociaż ciągle brakuje wiarygodnych, dużych badań klinicznych oceniających skuteczność leczenia dietą bezglutenową wśród chorych z fibromialgią, to dostępne dane teoretyczne dają pole do dalszych obserwacji w tym kierunku.

Zanim przejdziesz na dietę, zbadaj się!

Jak zwykle w tym miejscu przypominam o konieczności zbadania przeciwciał specyficznych dla celiakii przed zastosowaniem diety bezglutenowej. Ich obecność nakazuje dalszą diagnostykę w postaci gastroskopii z pobraniem co najmniej czterech wycinków z błony śluzowej dwunastnicy. Stwierdzenie prawidłowej budowy śluzówki jelita cienkiego praktycznie wyklucza celiakię, ale, jak widać z powyższych obserwacji, ważna jest także obecność nacieku z limfocytów oraz jego liczebność. Niestety to badanie wykonuje się ciągle za rzadko, a może być użyteczne w stwierdzeniu innego zaburzenia zależnego od glutenu- nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten.

Niezależnie więc od rozpoznania, po wykluczeniu celiakii, warto zastosować dietę bezglutenową na okres około 6 tygodni z obserwacją objawów. Ich zmniejszenie lub ustąpienie jest objawem świadczącym o skuteczności prowadzonej diety.
Warto wziąć takie leczenie pod uwagę, pamiętając, aby było prowadzone bezpiecznie, pod okiem znającego problem dietetyka, aby zapobiec w przyszłości niedoborom pokarmowym, monotonii i wyczerpania. Na pewno jest to leczenie bezpieczniejsze, niż przewlekłe zażywanie leków przeciwbólowych z powodu uporczywego bólu.

Wykorzystano:

Rodrigo et al. : Remarkable prevalence of coeliac disease in patients with irritable bowel syndrome plus fibromyalgia in comparison with those with isolated irritable bowel syndrome: a case- finding study in Arthritis Research & Therapy 2013, 15:R201


Czy ten wpis był dla Ciebie pomocny? Daj znać w komentarzu!