Czynniki środowiskowe wyzwalające chorobę autoimmunologiczną- pewne i podejrzewane

Czynniki środowiskowe wyzwalające chorobę autoimmunologiczną- pewne i podejrzewane

Kilkakrotnie już na blogu powoływałam się na badania Alessio Fasano, który wykazał, że do rozwoju choroby autoimmunologicznej konieczne jest współistnienie trzech czynników: podatności genetycznej, nieszczelnej bariery jelitowej i bliżej nieokreślonych czynników środowiskowych. No właśnie- bliżej nieokreślonych. Jednak zaczynamy coś już o nich wiedzieć.

Dzisiaj zaprezentuję  czynniki środowiskowe wywołujące chorobę autoimmunologiczną- pewne i podejrzewane.

Choroby autoimmunologiczne, czyli jakie?

Układ immunologiczny człowieka ma trudne zadanie do wykonania: musi umieć odróżnić antygeny własne od cudzych. Przypomina to stąpanie po cienkiej linie. Chwila nieuwagi, zawahanie, popłoch, a broń przeznaczona do walki z obcymi zostaje skierowana przeciw własnym komórkom. Tak wytwarza się autoimmunizacja.

Jest to reakcja komórek (limfocytów) lub produktów (przeciwciał) układu immunologicznego z tkankami swojego gospodarza prowadząca do ich uszkodzenia. Efektem są choroby autoimmunologiczne (inaczej mówimy choroby z kręgu autoagresji), których liczba aktualnie zbliża się do 80. Do najczęstszych należą toczeń trzewny, sklerodermia, zespół Sjogrena, łuszczyca, reumatoidalne zapalenie stawów, autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, cukrzyca typu 1, choroba Addisona czy autoimmunologiczne zapalenie wątroby.

Dotyczą ok. 10% ludzi na całym świecie, a ich częstość wydaje się wciąż rosnąć. Chociaż wciąż trwają dyskusje nad precyzyjną definicją choroby autoimmunologicznej, częsta obecność autoprzeciwciał lub specyficznych kryteriów rozpoznania pozwala na rozpoznanie tych chorób.

W ciągu ostatnich 20 lat zaobserwowano znaczący przyrost zachorowań na te choroby, a ich przyczyny w większości przypadków pozostają nieznane.

Jak działa układ immunologiczny?

Układ immunologiczny człowieka ma dwa ramiona- układ swoisty (związany z produkcją celowanych przeciwciał) i nieswoisty (cel ataku jest nieokreślony i często działa na oślep). Ich wzajemne oddziaływanie jest niezbędne dla wywołania lub zahamowania choroby autoimmunologicznej. Pobudzenie układu nieswoistego skutkuje wydzieleniem mieszaniny cytokin o działaniu pro- i antyzapalnym, jak interleukina-1-beta (Il), 12, TGF beta, TNF alfa, Il 23, 6, które regulują działanie układu swoistego. Zaburzona odpowiedź immunologiczna na czynniki środowiskowe, takie jak patogeny, mikrobiota, toksyny, może inicjować odpowiedź zapalną poprzez aktywację limfocytów T pomocniczych 1 (Th1), TNF alfa, produkcję Il17, 22, IFN gamma, Il- 21, co prowadzi do zapalenia, produkcji przeciwciał i uszkodzenia tkanek.

Warunkiem uzyskania remisji choroby autoimmunologicznej jest usunięcie szkodliwego czynnika (lub czynników) oraz uzyskanie równowagi między swoistym i nieswoistym układem odpornościowym.

Czynniki środowiskowe to substancje chemiczne i leki, infekcje oraz składniki jedzenia

1. Toksyny środowiskowe

Istnieją prace doświadczalne oraz doniesienia kliniczne wskazujące na związek występowania chorób autoimmunologicznych a ekspozycją na substancje chemiczne. Możliwy mechanizm wywołanej toksynami autoimmunizacji polega na wywołaniu śmierci komórki. Powoduje to odsłonięcie własnych wewnątrzkomórkowych antygenów komórkom prezentującym antygen. Bądż opiera się na połaczeniu tych substancji z ludzkimi białkami, co powoduje formowanie nowych zupełnie antygenów (neoantygenów). Przykładem są lotne substancje obecne w lakierach do paznokci, które wiążą się z białkami mitochondrium zmieniając ich antygenowość, co prowadzi do produkcji przeciwciał antymitochondrialnych i pierwotnej żółciowej marskości wątroby.

Inne przykłady związków toksyn chemicznych z chorobami autoimmunologicznymi to:
• Krzemionka- toczeń trzezwny, sklerodermia
• Rozpuszczalniki- sklerodermia

Tragiczne w skutkach  było wprowadzenie do użytku spożywczego oleju rzepakowego w latach 80- tych, pierwotnie przeznaczonego dla przemysłu. Spożycie takiego oleju było przyczyną tzw. zespołu toksycznego oleju i zgonu około 1000 osób w przebiegu eozynofilowego zapalenia powięzi.

• Nadmiar jodu- zapalenie tarczycy Hashimoto

2. Leki

Chociaż objawy wpływu leków na choroby autoimmunologiczne mogą być różne, najczęściej przypominają tocznia układowego. Leki mogą nasilać wcześniej istniejącą chorobę lub wywoływać chorobę u wcześniej zdrowych osób. Odstawienie leku z reguły prowadzi do ustąpienia choroby. Na liście leków potencjalnie wywołujących toczeń trzewny znajdują się hydralazyna, prokainamid, niektóre leki biologiczne.

Odróżnienie postaci polekowej i niezwiązanej z lekami bywa problematyczne. W tej pierwszej rzadziej jednak dochodzi do zajęcia ważnych życiowo organów, jak mózg czy nerki, rzadziej występuje u kobiet w ciąży oraz rzadko są obecne przeciwciała przeciw dwuniciowemu DNA (dsDNA).

3. Czynniki infekcyjne

W zależności od tego, czy są to wirusy, bakterie, grzyby czy pasożyty mechanizm tego oddziaływania może być odmienny. W wielu przypadkach nie chodzi też o pojedynczą infekcję, ale o zestaw infekcji, który towarzyszyć nam może od wczesnych lat, a który ostatecznie może wywołać autoimmunizację.

Klasycznym przykładem jest gorączka reumatyczna, która pojawia się kilka tygodni po infekcji paciorkowcami beta- hemolizującymi. Podobieństwo budowy między białkiem M5 bakterii a ludzką alfa- miozyną powoduje złamanie stanu tolerancji immunologicznej i produkcję przeciwciał przeciw alfa- miozynie u osób genetycznie podatnych.

Jednak w przypadku innych chorób autoimmunologicznych stwierdzenie czynnika infekcyjnego odpowiedzialnego za wywołanie choroby nie jest już takie proste. Choroba bowiem może się pojawiać nawet wiele lat po zakażeniu. Przykładem jest cukrzyca typu 1. W wielu przypadkach tej choroby wykrywa się przeciwciała przeciw wirusowi Coxackie (64% pacjentów z cukrzycą vs 6% bez cukrzycy) i rotawirusowi, a infekcja prawdopodobnie miała miejsce kilka lat wcześniej w postaci nieżytu żołądkowo- jelitowego.

W przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów opisano związek z infekcją Porphyromonas gingivalis (bakterią wywołującą paradontozę), Yersinia enterocolitica, Salmonella typhi, Shigella, Proteus, Campylobacter jejuni, Clostridium, Candida i wiele innych. W autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy doszukano się związku z infekcją Yersinia enterocolitica, wirusem Epstein- Barr, Parvovirusem, wirusem zaplenia wątroby typu C, świnki, różyczki i wielu innych.

Mimikra molekularna

Przy tej okazji warto wspomnieć o ciekawym zjawisku, które się nazywa mimikrą molekularną. Polega ona na podobieństwie budowy obcych antygenów do antygenów własnych. W odpowiedzi na infekcję dochodzi do pobudzenia limfocytów, które w sposób krzyżowy reagują z własnymi antygenami. Przykłady takich par są bakteria Campylobacter jejuni i gangliozyd w nerwach obwodowych, stąd zakażenie tą bakterią może być przyczyną choroby Guillain- Barre; Yersinia enterocolitica i receptor dla TSH, co powoduje autoimmunologiczne zapalenie tarczycy.

4. Antygeny pokarmowe

Jest bezsporne, że dzisiejsze jedzenie różni się od tego, którym karmili się nasi dziadkowie jeszcze kilka dekad temu. Istnieje całe mnóstwo dodatków do żywności, nowych odmian roślin, modyfikacji genetycznych, aromatów, konserwantów itd., a każdy z tych elementów niezależnie może wpływać na pojawienie się choroby autoimmunologicznej.

Klasycznym przykładem wpływu składnika pokarmowego jest gluten, którego spożycie wywołuje u osób podatnych genetycznie celiakię.

Udowodniono, że dieta oparta na pszenicy powoduje pobudzenie limfocytów Th1 oraz zwiększoną reaktywność limfocytów T na gluten. Pobudzenie układu immunologicznego skutkuje autoimmunizacją. Stąd częściej u pacjentów z celiakią obserwuje się cukrzycę typu 1, autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, wątroby, skóry, układu nerwowego, serca, narządów reprodukcyjnych itd.

Znowu mimikra molekularna…

Mechanizm takiego wpływu nie został dokładnie wyjaśniony, ale również najbardziej prawdopodobne jest zjawisko mimikry molekularnej pomiędzy gliadyną lub transglutaminazą a antygenami różnych tkanek, w tym układu nerwowego. Stąd przeciwciała przeciw tranglutaminazie tkankowej mogą wiązać się z tkankami poza jelitem cienkim. Znajdowano je w wątrobie, trzustce, węzłach chłonnych, mięśniach, sercu i mózgu. Podobnie przeciwciała przeciwgliadynowe obecne u połowy chorych z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten mogą wchodzić w reakcje z innymi antygenami pokarmowymi (np. mleka, ryżu, owsa, kawy) i transglutaminazą w różnych tkankach tworząc agregaty antygen- przeciwciało. Uruchamia to kaskadę reakcji zapalnej.

Podejrzewa się także związek z wysokim spożyciem soli a produkcją autoprzeciwciał typowych dla chorób neurodegeneracyjnych (pamiętać należy, że duży ładunek soli jest typowy dla żywności wysoko przetworzonej stosowanej na co dzień krajach o zachodnim stylem życia).

Podobnie mleko zawierające ponad 400 różnych białek może być czynnikiem wyzwalającym reakcję autoimmunologiczną. Aminokwasy obecne w mleku przypominają budową kolagen (mogą być przyczyną reumatoidalnego zapalenia stawów) oraz antygeny komórek nerwowych (wywołując stwardnienie rozsiane u osób podatnych genetycznie). Badania wskazują również na udział wczesnego karmienia mlekiem krowim niemowląt na rozwój cukrzycy typu 1.

W wielu przypadkach, poza oczywistymi trudnościami w ustaleniu czynnika sprawczego, czynnik ten nie może zostać usunięty lub jego działanie utrzymuje się przez długi czas pomimo zaniechania ekspozycji. Przykładem jest narażenie na dym tytoniowy  lub zawodowe narażenie na pył krzemowy, który nie może zostać usunięty z płuc.

5. Czynniki powodujące zespół nieszczelnego jelita

Osobnego omówienia wymagają te czynniki obecne w jedzeniu, które bezpośrednio wpływają na barierę jelitową.

Defekt połączeń ścisłych jest ważną przyczyną chorób autoimmunologicznych. Przepuszczalność bariery jelitowej rośnie we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego, chorobie Leśniowskiego- Crohna, celiakii, cukrzycy typu 1, pierwotnej żółciowej marskości wątroby, łuszczycowym zapaleniu stawów czy zesztywniającym zapaleniu stawów krzyżowo- biodrowych.

Opisano wpływ następujących dodatków do żywności na zwiększenie przepuszczalności bariery jelitowej:

cukry– duża część glukozy w jelicie cienkim ulega absorpcji przez połączenia ścisłe, stąd duża zawartość glukozy poprzez zwiększenie ciśnienia osmotycznego zwiększa ich otwarcie. A to z kolei ułatwia przechodzenie innych antygenów ze światła jelita do krwi. Zjawisko to potwierdzono wśród pacjentów z chorobą Leśniowskiego- Crohna, u których obserwowano znacząco wyższe spożycie sacharozy i rafinowanych cukrów w porównaniu z grupą kontrolną.

sól– nadmierne spożycie soli może wpływać na układ immunologiczny nieswoisty, szczególnie funkcję makrofagów, tworzenie patogennych Th17 oraz zmiany osmolarności treści jelitowej (mechanizm opisany powyżej – podobne jak cukry

emulsyfikatory– to dzięki nim gałka lodów w rożku dalej jest zgrabną gałką 😉 (np. karboksymetyloceluloza)- podejrzewa się związek pomiędzy stosowaniem emulsyfikatorów a chorobą Leśniowskiego- Crohna. W Japonii, gdzie przemysł spożywczy w dużym stopniu bazuje na tych środkach, stwierdzono związek między roczną sprzedażą emulsyfikatorów a rosnącą częstością choroby L-C

Podane przykłady to tylko wycinek prowadzonych obserwacji i badań na temat wpływu czynników środowiskowych na wywoływanie chorób autoimmunologicznych. Chociaż jedne mają pewny, a inne podejrzewany wpływ na inicjowanie chorób z autoagresji, wobec rosnącej liczby zachorowań, trudno przejść obok tych informacji obojętnie.

Miejmy nadzieję, że kolejne badania w kolejnych latach przyniosą więcej informacji na ten temat.

Literatura:

1. Aristo Vojdani. A Potential Link between Environmental Triggers and Autoimmunity. Autoimmune Dis. 2014; 2014: 437231.
Published online 2014 Feb 12. doi: 10.1155/2014/437231

2. Frederick W. Miller i wsp. Criteria for Environmentally Associated Autoimmune Diseases J Autoimmun.
J Autoimmun. 2012 Dec;39(4):253-8. doi: 10.1016/j.jaut.2012.05.001. Epub 2012 Jul 6.

3. K. Michael Pollard i wsp. Toxicology of Autoimmune Diseases Chem Res Toxicol. 2010 Mar 15; 23(3): 455–466.doi: 10.1021/tx9003787

4. A. Lerner i wsp. Changes in intestinal tight junction permeability associated with industrial food additives explain the rising incidence of autoimmune disease. Autoimmun Rev. 2015 Jun;14(6):479-89. doi: 10.1016/j.autrev.2015.01.009. Epub 2015 Feb 9.

Rysunek: Hanna Jakubowska

Czy nieceliakalna nadwrażliwość na gluten to kolejna choroba autoimmunologiczna?

Czy nieceliakalna nadwrażliwość na gluten to kolejna choroba autoimmunologiczna?

Nieceliakalna nadwrażliwość na gluten (NCGS- non- celiac gluten sensitivity) jako choroba budzi skrajne emocje. Jedni upatrują w niej rozwiązania wszystkich problemów ze zdrowiem, inni traktują jako kolejną modę, która przeminie za kilka lat. Chociaż jej istnienie zostało już oficjalnie potwierdzone, wciąż pojawiają się głosy, że jedynym uzasadnieniem dla diety bezglutenowej jest potwierdzona w badaniach celiakia, natomiast reszta ludzi unikających glutenu robi to na własną rękę ryzykując cukrzycą i zawałami serca.

Jednak coraz nowsze badania dostarczają informacji, że nieceliakalną nadwrażliwość na gluten należy rozpatrywać nie tylko w kontekście bólów brzucha i złego samopoczucia. Okazuje się bowiem, że choroba taka banalna może nie być. Świadczyć mogą o tym objawy pozajelitowe wskazujące, że choroba wychodzi poza przewód pokarmowy oraz pobudzenie układu immunologicznego. Ma ono nieco innych charakter niż celiakia. I chociaż nie znamy markerów immunologicznych tej choroby (np. przeciwciał służących do postawienia rozpoznania i kontrolowania leczenia), NCGS może okazać się kolejną chorobą autoimmunologiczną.

Choroby autoimmunologiczne stanowią obecnie prawdziwe wyzwanie dla badaczy i lekarzy. Liczba chorych rośnie lawinowo. Powiększa się również lista chorób. Chociaż przemysł farmaceutyczny dostarcza coraz to nowych leków, gdy pojawi się choroba, wciąż zadajemy sobie pytanie: dlaczego?

Co to jest choroba autoimmunologiczna?

Istotą chorób autoimmunologicznych jest wadliwe działanie układu odpornościowego. Układ odpornościowy jest nam potrzebny do obrony przed intruzami: bakteriami chorobotwórczymi, wirusami czy pasożytami. Jednak u pewnych osób pod wpływem pewnych czynników układ odpornościowy zaczyna się mylić, nie potrafi odróżnić wroga od komórki gospodarza. W efekcie strzela nabojami na oślep- produkuje przeciwciała zarówno przeciw drobnoustrojom chorobotwórczym, jak i przeciw tkankom własnego organizmu. W atakowanym narządzie rozwija się stan zapalny, który może doprowadzić do jego zniszczenia. Tak się dzieje w przypadku choroby Hashimoto, czyli limfocytarnego zapalenia tarczycy, które nieleczone prowadzi do niedoczynności tarczycy (więcej przeczytasz TUTAJ).

Wielu lekarzy wciąż uważa, że choroba autoimmunologiczna jest efektem nadmiernego pobudzenia układu immunologicznego, stąd celem leczenia powinno być jego wyciszenie przez zastosowanie leków immunosupresyjnych. Jednak rezultatem takiego działania jest zarówno wyciszenie reakcji autoimmunologicznej, jak i prawidłowej reakcji obronnej przed infekcją. W następstwie tego człowiek staje się bezbronny wobec banalnej infekcji. Z kolei odstawienie leczenia immunosupresyjnego wiąże się z dużą częstością nawrotu choroby.

Czynniki potrzebne do zainicjowania choroby autoimmunologicznej

Dotychczas niewiele wiedzieliśmy na temat możliwości zapobiegania chorobom autoimmunologicznym, ponieważ nie znaliśmy czynników potrzebnych do zapoczątkowania choroby.

Brakujących danych dostarczyły badania przeprowadzone przez grupę Alessio Fasano, w których wykazano na modelu celiakii, że do rozwoju choroby autoimmunologicznej potrzebne są 3 składowe: podatność genetyczna, czynnik środowiskowy, nieszczelna bariera jelitowa.

1. Podatność genetyczna

Podatność genetyczną dziedziczymy po naszych rodzicach. To dlatego pewne choroby częściej pojawiają się w niektórych rodzinach. Jak dotąd nie mamy wpływu na zawartość naszych genów, jednak istnieją przesłanki na temat tego, że nie każda choroba zapisana w genach musi się ujawnić. Tak się dzieje np. w przypadku celiakii- chociaż 30% ludzi posiada geny warunkujące wystąpienie choroby, na celiakię zapada jedynie 1%. Nie wiemy dokładnie na czym to polega, ale istnieje możliwość włączania lub wyłączania genów potrzebnych do rozwoju choroby. Prawdopodobnie duży udział w tym procesie należy do mikrobioty jelitowej.

Ale wpływ na ekspresję genów wywiera również jedzenie. Badaniem wpływu składników żywności na włączanie lub wyłączanie genów zajmuje się gałąź nauki zwana nutrigenomiką. Jeśli znamy informację zapisaną w genach o podatności na wystąpienie pewnych chorób, tak możemy skonstruować dietę, aby tych genów nie uruchomić. Rzadko jednak badamy podatność genetyczną przed wystąpieniem choroby.

Jak dotąd badacze mało uwagi poświęcali zagadnieniu podatności genetycznej w przypadku nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten. O ile geny HLA DQ2 i/lub DQ8 są obecne niemal we wszystkich przypadkach celiakii, tak nie znamy takiej zależności u chorych z NCGS. Przypuszcza się jednak, że obecność tych genów jest istotna dla uruchomienia odpowiedzi immunologicznej i zainicjowania choroby, podobnie jak w celiakii.

2. Czynnik środowiskowy

W przypadku większości chorób autoimmunologicznych czynnik środowiskowy wyzwalający chorobę pozostaje nieznany. W przypadku celiakii jest to gluten- celiakia nie rozwinie się u osoby, która nie spożywa glutenu.

Podobnie dzieje się w przypadku NCGS. Spożywanie glutenu jest czynnikiem wyzwalającym chorobę. Pytanie jednak, czy również dzieje się to w mechanizmie autoimmunologicznym.

U połowy pacjentów podejrzewanych o NCGS (a wiemy z poprzednich wpisów- np. TUTAJ, że jest to rozpoznanie kliniczne, czyli stawiane na podstawie objawów) stwierdza się obecność przeciwciał antygliadynowych w klasie IgA (pisałam o nich też TUTAJ). Świadczą one z jednej strony o pobudzeniu układu immunologicznego pod wpływem kontaktu z elementami glutenu, z drugiej jednak nie wiemy, jakie znaczenie ma ich obecność- czy mogą skierować się przeciw tkankom własnego organizmu albo czy mogą im towarzyszyć inne przeciwciała, specyficzne dla określonych narządów.

Nieco więcej danych na ten temat dostarczyło badanie z 2017 roku (autorzy A. Vojdani i J. Lambert), a więc całkiem świeże, w którym oceniano współwystępowanie przeciwciał przeciw składnikom glutenu oraz przeciw tkankom własnego organizmu. Wyodrębniono 45 pozytywnych i 45 negatywnych próbek krwi na obecność przeciwciał IgG przeciw składnikom glutenu. W grupie bez przeciwciał 35% osób miało obecne przeciwciała przynajmniej przeciw jednej tkance (ale mieli oni obecne inne autoprzeciwciała- przeciwciała IgA związane z celiakią lub przeciwciała przeciw składnikom mleka). W grupie z obecnymi przeciwciałami IgG aż 64% surowic reagowało z przynajmniej jedną tkanką. Co ciekawe, najczęściej obecne były przeciwciała przeciw elementom układu nerwowego. Potwierdza to obserwacje specjalistów, że w NCGS częściej w porównaniu do celiakii dochodzi do powikłań ze strony układu nerwowego.

Na drugim miejscu pod względem częstości występowania były przeciwciała skierowane przeciw nadnerczom, a na trzecim- serca.

Informacje z tego badania są niezwykle istotne z dwóch powodów:

– dostarczają dowodów, że gluten może być czynnikiem wywołującym reakcję układu immunologicznego przeciwko własnym tkankom
– NCGS można podejrzewać w przypadkach niewyjaśnionych objawów poza przewodem pokarmowym, szczególnie ze strony układu nerwowego, którego zajęcie wydaje się być w tej jednostce najczęstsze
– ścisła dieta bezglutenowa jest lekiem w przypadku NCGS nie tylko w celu wyeliminowania objawów ze strony przewodu pokarmowego, ale także uniknięcia rozwoju chorób autoimmunologicznych. Dlatego niedopuszczalne jest z mojego punktu widzenia twierdzenie, że w przypadku NCGS można odstąpić od ścisłego przestrzegania diety bezglutenowej.

Wykrycie przeciwciał przeciw własnym tkankom może wyprzedzać pojawienie się objawów choroby o nawet 10 lat. Jest to więc ostatni dzwonek na wprowadzenie zmian, które powstrzymają rozwój choroby, zanim ta ujawni się w całej okazałości.

3. Zwiększona przepuszczalność jelitowa, czyli przeciekające jelito (ang. leaky gut syndrom)

To trzeci element potrzebny do zainicjowania reakcji autoimmunologicznej.

Bariera jelitowa, poprzez blokowanie wstępu obcym antygenom do nabłonka jelitowego, jest ważnym elementem układu odpornościowego (więcej o niej pisałam TUTAJ i TUTAJ). W prawidłowych warunkach bariera ta nie przepuszcza obcych cząsteczek zawartych w jedzeniu, a warunkuje to zamknięcie połączeń ścisłych (tzw. tight junctions) między komórkami nabłonka jelitowego. Okazuje się jednak, że wyjątkiem jest tu gliadyna, czyli białko obecne w glutenie. Ma ono zdolność otwierania połączeń ścisłych poprzez wpływ na uwalnianie zonuliny, przy czym efekt ten wywiera zarówno u osób zdrowych, u osób z celiakią, jak i u osób z NCGS. Różnica tylko polega na czasie trwania i nasileniu otwarcia połączeń ścisłych. Najmniejszy stopień uszkodzenia bariery jelitowej stwierdzono u osób zdrowych i chorych z celiakią stosujących dietę bezglutenową, największy- u osób z aktywną celiakią i NCGS.

Podsumowanie:

– coraz więcej danych wskazuje na pobudzenie układu immunologicznego w NCGS, prawdopodobnie jednak nie umiemy go prawidłowo odczytać
– teoretycznie NCGS spełnia kryteria rozwoju choroby autoimmunologicznej (przynajmniej w części przypadków)
– dieta bezglutenowa, a więc usunięcie czynnika inicjującego proces zapalny, zatrzymuje chorobę.

Czas jednak pokaże, czy tak jest w rzeczywistości. Jednak obserwując postęp w badaniach nad NCGS, a raczej jego marne tempo wynikające z braku zainteresowania jednostek finansujących, mogą minąć dekady, zanim dowiemy się, jak jest naprawdę.

Literatura:
1. Lambert and Vojdani, J Clin Cell Immunol 2017, 8:5 DOI: 10.4172/2155-9899.1000521

2. Hollon J, Puppa EL, Greenwald B, Goldberg E, Guerrerio A, Fasano A. Effect of gliadin on permeability of intestinal biopsy explants from celiac disease patients and patients with non-celiac gluten sensitivity. Nutrients. 2015 Feb 27;7(3):1565-76. doi: 10.3390/nu7031565.

Kobieta i gluten

Kobieta i gluten

Statystyki pokazują, że celiakia częściej dotyka kobiet niż mężczyzn, może też wywoływać u nich inne objawy. Związane jest to odmiennym funkcjonowaniem organizmu kobiety, a wynika z zaburzeń gospodarki hormonalnej i przewlekłego stanu zapalnego.

Jeśli więc jesteś kobietą, przeczytaj, jakie objawy mogą pojawić się w przebiegu nieleczonej celiakii.
Jeśli jesteś mężczyzną, przeczytaj, żeby wiedzieć, jak możesz pomóc bliskiej Ci osobie.

Badań na temat wpływu zaburzeń zależnych od glutenu na organizm kobiety nie ma wiele. Raczej są to opisy przypadków lub niewielkie badania. Częściej same pacjentki zauważają, że wraz z zastosowaniem diety bezglutenowej z powodu celiakii, nadwrażliwości na gluten lub choroby autoimmunologicznej (o wpływie glutenu na choroby tarczycy możesz przeczytać TUTAJ), zmniejszyły się problemy związane z układem rozrodczym. Efektem tego była często długo wyczekiwana ciąża. Wszystkie bowiem wymienione poniżej zaburzenia przekładają się na obniżoną płodność kobiet z celiakią i, prawdopodobnie, NCGS ( o tym dlaczego opisuję je razem wspominałam TUTAJ).

Ocenia się, że problem niepłodności dotyczy około 4 % kobiet z rozpoznaną celiakią.

Trzeba wiedzieć, że właściwie prowadzona dieta bezglutenowa niweluje ten problem całkowicie. Ale warunek jest jeden: musi zostać wdrożona odpowiednio wcześnie, zanim wygaśnie czynność hormonalna jajników w sposób ostateczny.

Oto więc problemy, z jakimi może borykać się kobieta z nierozpoznaną chorobą zależną od glutenu:

1. Opóźnione dojrzewanie, późniejszy wiek pierwszej miesiączki

Ocenia się, że dziewczęta z celiakią później dojrzewają od swoich rówieśnic średnio o 1 rok, później pojawia się pierwsza miesiączka.
Jednak to nie musi być jedyna przyczyna takiego stanu- inne częste przyczyny opóźnionego dojrzewania to zaburzenia pracy tarczycy czy cukrzyca coraz częściej pojawiająca się w młodym wieku. Ale jeśli zaburzeniu towarzyszą inne objawy- dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, trudna do leczenia niedokrwistość, zaburzenia wzrastania czy celiakia w bliskiej rodzinie, warto uwzględnić tę chorobę w diagnostyce i przeprowadzić niezbędne badania.

2. Silne bóle miesiączkowe

Nie znalazłam badań na ten temat, jednak podają ten objaw strony internetowe dedykowane celiakii. Warto więc obserwować.

3. Nieregularne miesiączki, amenorrhea

Jest to dość częsty obserwowany przez kobiety objaw. Statystyki podają, że dotyczy 20% kobiet z celiakią, podczas gdy u zdrowych kobiet zdarza się tylko u 2%. Może polegać na opuszczeniu jednego lub kilku cyklów. Jeśli obejmuje 3 lub więcej cyklów mówimy o wtórnym braku miesiączki (amenorrhea). Jest to zaburzenie, które zdecydowanie poddaje się leczeniu prawidłowo prowadzoną dietą bezglutenową.

4. Wczesna menopauza i nasilone objawy menopauzy

Fizjologicznie menopauza występuje u kobiety w wieku 45- 55 lat. Jeśli pojawia się przed 40 rokiem życia mówimy o wczesnej menopauzie. Niestety problem ten występuje wcale nierzadko. Wiąże się zakończeniem okresu potencjalnej płodności u kobiety, ale też z zaburzeniami wynikającymi z niedoboru żeńskich hormonów płciowych- estrogenów. Jednym z nich jest zwiększone ryzyko rozwoju osteoporozy.
Niestety przedwczesna menopauza, o ile nie będzie w porę ustalona je przyczyna i zastosowana dieta bezglutenowa, jest nieodwracalna i przekreśla szanse kobiety na macierzyństwo.

Ponadto kobiety z celiakią w okresie menopauzy podają bardziej nasilone objawy, jak uderzenia gorąca, rozdrażnienie, problemy ze stawami. Z obserwacji wynika, że jeśli w porę zastosuje się dietę bezglutenową u kobiet wrażliwych na gluten, objawy te przyjmują znacznie łagodniejszą formę.

5. Zmniejszona płodność kobiet, krótszy okres potencjalnej płodności

Opisane powyżej zaburzenia- opóźnione dojrzewanie, wczesna menopauza przekładają się na skrócony czas płodności. Do tego nieregularne miesiączkowanie i inne zaburzenia hormonalne powodują mniejsze szanse kobiet z celiakią na macierzyństwo.

6. Częstsze komplikacje ciąży

Kobiety z celiakią bywają narażone na niepowodzenia w donoszeniu ciąży wynikające z zagrażającego poronienia, nadciśnienia związanego z ciążą, ciężką niedokrwistością, zahamowaniem wzrostu płodu. Powikłania te zdarzają się 4 x częściej niż u zdrowych kobiet.

7. Endometrioza

Jest to choroba o nie do końca poznanej przyczynie i takim samym leczeniu. Jest to choroba zapalna zależna od produkcji estrogenów. Dotyczy kobiet w okresie rozrodczym. Polega na obecności tkanki podobnej do endometrium macicy poza macicą- innych częściach układu rozrodczego, w przewodzie pokarmowym, drogach moczowych, nawet w pępku. Jest to ważna przyczyna bólów w dolnej części brzucha u kobiet, nieregularnych miesiączek czy bolesnego współżycia.

Ocenia się, że występuje 4 x częściej w celiakii niż u zdrowych kobiet.

Istnieje badanie, w którym przebadano 207 kobiet z bólem związanym z endometriozą. Po roku stosowania przez nie diety bezglutenowej 75% z nich (156 kobiet) zaobserwowało istotne zmniejszenie bólu. Jedynie 25% kobiet nie stwierdziło żadnej różnicy pod wpływem stosowanej diety, ale żadna z nich nie zgłosiła nasilenia objawów.
Na podstawie innych obserwacji uznano, że dieta bezglutenowa nie tylko zmniejsza objawy endometriozy, ale też zwiększa płodność kobiet z tym zaburzeniem.

8. Zespół policystycznych jajników

Nie znalazłam danych na temat częstości występowania tego zaburzenia u kobiet z celiakią (więcej o nim pisałam TUTAJ). Jednak mnie samą uderza częstość, z jaką występuje u kobiet z celiakią. Zresztą potwierdzają je komentarze na forach internetowych dedykowanych celiakii. Częstość PCOS dorównuje tutaj chorobie Hashimoto i jest częstym problemem młodych kobiet.

9. Choroby autoimmunologiczne

Niestety tak jak celiakia częściej występuje u kobiet, tak częściej chorują one na choroby autoimmunologiczne. Wśród nich najczęstsze jest autoimmunologiczne zapalenie tarczycy- choroba Hashimoto, ale to także toczeń trzewny układowy, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Sjögrena i wiele innych. Nie ma oficjalnych informacji na temat skuteczności leczenia dietą bezglutenową w tych chorobach. Jednak musimy pamiętać, że gluten jest jednym z najważniejszych substancji zdolnych do otwierania połączeń ścisłych w jelicie (o tym zjawisku pisałam TUTAJ i TUTAJ). Powoduje to nieszczelność bariery jelitowej i zapoczątkowuje reakcję zapalną u osób genetycznie predysponowanych. Zgodnie z koncepcją trójnogiego stołu autorstwa Alessio Fasano- do wyzwolenia procesu autoimmunologicznego potrzeba odpowiednich genów, zadziałania czynnika środowiskowego oraz nieszczelnej bariery jelitowej. Czynnikiem środowiskowym w wielu przypadkach może być gluten.

Obniżona płodność kobiet z celiakią

Wszystkie opisane powyżej stany potencjalnie wpływają na obniżoną płodność kobiet z celiakią. Stwierdzono, że jak celiakia występuje z częstością 1 % w populacji ogólnej, tak u kobiet mających trudności z zajściem i donoszeniem ciąży celiakia występuje w ponad 2%.

Gdy dotarto do 11 tys. kobiet z celiakią potwierdzoną biopsją dwunastnicy i Marsch 3 okazało się, że częściej dotyczył ich problem niepłodności niż populacji ogólnej. Przy czym duże  ryzyko niepłodności było jeszcze w pierwszym roku od postawienia rozpoznania choroby, a potem się równało z resztą kobiet. Świadczy to o skuteczności leczenia dietą bezglutenową.

Trudno wskazać jednoznaczną przyczynę większych problemów kobiet z celiakią.

Bierze się pod uwagę następujące mechanizmy:

  • gluten powoduje upośledzenie wchłaniania tłuszczów niezbędnych do produkcji żeńskich hormonów płciowych;
  • gluten może powodować upośledzenie wchłaniania witamin i minerałów, które wpływają na gospodarkę hormonalną: pomagają regulować poziom cukru, hormonów tarczycy, estrogenu, progesteronu, testosteronu, hormonów nadnerczy, hormonu wzrostu;
  • gluten może być przyczyną stanu zapalnego , który upośledza odpowiedź organów odpowiedzialnych za produkcję hormonów
  • gluten może wyzwalać procesy autoimmunologiczne, których celem są hormony, receptory dla hormonów i gruczoły odpowiedzialne za produkcję hormonów (np. tarczyca, jajniki, nadnercza, trzustka)
  • gluten może wyzwalać zespół nieszczelnego jelita, co powoduje zaburzenia układu odpornościowego

Podsumowanie:

  • problem niepłodności i chorób związanych układem rozrodczym często dotyka kobiet z celiakią (i prawdopodobnie z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten)
  • w przypadku niewyjaśnionej przyczyny niepłodności kobiet warto rozważyć tę przyczynę, zwłaszcza jeśli współistnieją inne objawy sugerujące zaburzenia zależne od glutenu (dolegliwości żołądkowo- jelitowe, niedokrwistość, zaburzenia wzrastania u dziewcząt) lub obecni są w bliskiej rodzinie chorzy z celiakią
  • dieta bezglutenowa jest bezpieczną i skuteczną formą leczenia, o ile zostanie wdrożona odpowiednio wcześnie

Literatura:

https://www.glutenfreesociety.org/gluten-and-endometriosis-is-there-a-connection/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25003268 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21840904

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23334113

Co sportowiec powinien wiedzieć o nadwrażliwościach pokarmowych

Co sportowiec powinien wiedzieć o nadwrażliwościach pokarmowych

Problem nadwrażliwości pokarmowych może dotknąć każdego niezależnie od wykonywanej pracy, zainteresowań, sposobu spędzania wolnego czasu.
Zapewne jednak prędzej spodziewalibyśmy się problemów zdrowotnych u osoby otyłej, spędzającej długie godziny przed telewizorem, objadającej fast- foodami, niż u sportowców. Według naszych wyobrażeń sportowiec jest szczupły, zdrowy i cieszy się doskonałym zdrowiem. Oczywiście że tak, ale…

Okazuje się, że sportowcy, w wyniku działania pewnych czynników, są grupą podatną na rozwój nadwrażliwości pokarmowych. Z drugiej strony nierozpoznana nadwrażliwość pokarmowa może być przyczyną niesatysfakcjonujących wyników. Dlatego warto przyjrzeć się problemowi nieco bliżej.

Jelita biegacza

Objawy żołądkowo- jelitowe są jednymi z częstszych nieprzyjemnych objawów zgłaszanych przez sportowców. Szczególnie dotkniętą tym problemem grupą sportowców są biegacze. Aż 60-90% z nich doświadcza objawów ze strony przewodu pokarmowego w czasie wysiłku. Wynika to ze zmniejszonego przepływu krwi przez jelita i rozluźnienia ich mięśni, co kończy się nagłą potrzebą wypróżnienia.
Ale to nie jest ich jedyny problem. Często sportowcy podają występowanie objawów ze strony dolnego odcinka przewodu pokarmowego, czyli biegunki, rzadziej z górnego, czyli zgagę, wymioty, odbijania czy nudności. Objawy częstsze są u kobiet niż mężczyzn.
Jednak występowanie tych objawów w czasie wysiłku nie oznacza jeszcze występowania nadwrażliwości pokarmowych.
Istnieją inne potencjalne przyczyny problemów żołądkowo- jelitowych:
1. czas posiłków- zjedzenie posiłku krótko przed wysiłkiem podnosi ciśnienie w jelitach i wywołuje nieprzyjemne objawy
2. stres przed zawodami
3. monotonna dieta
4. odwodnienie
5. pozycja w czasie wysiłku- np. u rowerzystów pozycja powoduje zwiększenie ciśnienia w jelitach
6. powtarzalne urazy
7. efekt stosowania leków, jak przeciwbólowe i przeciwzapalne czy profilaktycznie stosowane leki przeciwbiegunkowe,

Ale mogą też wynikać z obecności nietolerowanych produktów obecnych w odżywkach dla sportowców. Są to:
– napoje- zawierają fruktozę, barwniki, poprawiacze smaku, białko serwatkowe (whey protein)
– żelki- zawierają fruktozę, benzoesan sodu, sorbinian potasu
– batony- zawierają fruktozę, gluten, mleko w proszku, orzechy

Potencjalnie każda z tych substancji może być przyczyną objawów żołądkowo- jelitowych.
Jak też widać nie są to odżywki o specjalnie zdrowym składzie.

Natomiast jedzenie dla sportowca powinno być dobrze tolerowane, nie powodować niekorzystnych objawów ze strony przewodu pokarmowego, powinno dostarczać substancji odżywczych w odpowiedniej ilości i proporcjach bez powodowania straty energii, zapewnić odpowiednią dawkę mikroelementów (ich niedobór przełoży się na zmęczenie, większą skłonność do urazów i zmniejszenie odporności), pozwolić utrzymać odpowiednią wagę ciała.

Poza samą dietą należy zwrócić również uwagę na czynnik stresu, który u sportowców jest szczególnie nasilony. Stres wiąże się nie tylko z emocjami przed startem w zawodach. Sportowcy bowiem doświadczają także stresu fizycznego. Duży wysiłek fizyczny stymuluje uwolnienie hormonów takich jak adrenalina i noradrenalina, które powodują przyspieszenie serca, skurczenie naczyń, mobilizację substancji energetycznych. Wpływa również na wydzielanie hormonów nadnerczowych, jak kortyzol oraz hormonów, które powstają w przewodzie pokarmowym, jak GABA, neuropeptyd Y i dopamina, które regulują ciśnienie krwi, pracę serca oraz czas opróżniania żołądka, rozluźnienie mięśnia zwieracza przełyku. Ale wywołują także niepokój, depresję, wpływają na odczuwanie bólu, odpowiedź układu immunologicznego.

Ponieważ wiele zjawisk wpływających na samopoczucie i kondycję sportowców dzieje się w jelitach, badacze poszukują możliwości ingerowania w te zjawiska. Szczególnie zwraca się uwagę na czynniki wpływające na zachowanie szczelności bariery jelitowej. W normalnych warunkach obecne w barierze jelitowej połączenia ścisłe pozwalają na przechodzenie do krwi tylko małych cząsteczek, jak jony, woda czy leukocyty. Natomiast duży wysiłek związany ze zwiększeniem temperatury ciała, niedotlenieniem i stres są uznanymi czynnikami, które te połączenia otwierają powodując nieszczelność bariery jelitowej. To z kolei powoduje dostawanie się do krążenia składników jedzenia, które wywołują stan zapalny.

Więcej o tych zjawiskach przeczytasz TUTAJ i TUTAJ.

Dieta powodująca u sportowca stan zapalny niekorzystnie wpływa na jego kondycję i samopoczucie.
Powoduje:
– osłabienie mięśni, wydłużenie czasu regeneracji
– zwiększenie poziomu stresu, większe zmęczenie
– zmniejszenie przyswajania składników odżywczych
– zmniejszenie odporności
– wzrost wagi
– niekorzystny wpływ na oddychanie w trakcie wysiłku poprzez wywoływanie stanu zapalnego w drogach oddechowych

Dlatego tak ważne jest, aby nadwrażliwość pokarmową zdiagnozować, a nietolerowane produkty wyeliminować. Można tu przyjąć dwie strategie postępowania: albo dążyć wykluczenia nietolerowanych produktów (niektórzy posługują się tu testami do badania utajonych nadwrażliwości pokarmowych IgG i IgA- zależnych) albo wyeliminować produkty najczęściej powodujące nadwrażliwość pokarmową, czyli gluten, mleko, soję, kukurydzę.

Niezależnie jednak od przyjętej strategii należy zwrócić uwagę na czynniki, które korzystnie wpływają funkcjonowanie przewodu pokarmowego i wyniki osiągane przez sportowców.
Są to:
– żywność przeciwzapalna
– kiszonki, probiotyki zwiększające integralność jelit
– prebiotyki (czyli substancje, którymi żywią się nasze mikroorganizmy jelitowe) w postaci włóknika pokarmowego
– unikanie antybiotyków niekorzystnie wpływających na szczelność bariery jelitowej; należy tu zwrócić uwagę na pochodzenie mięsa, w którym często obecne są antybiotyki podawane zwierzętom hodowlany
– unikanie niesterydowych leków przeciwzapalnych, które stosowane są w związku z urazami działając przeciwbólowo- niestety również niekorzystnie wpływają na funkcjonowanie bariery jelitowej- unikanie przewlekłego stresu w wyniku przetrenowania, niedostatecznego odpoczynku czy zbyt dużych oczekiwań- dbanie o odpowiedni poziom nawodnienia

Reasumując na problem nadwrażliwości pokarmowych u sportowców należy spojrzeć dwutorowo. Z jednej strony samo uprawianie sportu sprzyja rozwojowi nadwrażliwości pokarmowych. Z drugiej natomiast objawy nierozpoznanej nadwrażliwości pokarmowej utrudniają treningi, udział w zawodach i osiąganie pożądanych wyników.

Nierzadko też okazywało się, że przyczyną przewlekłego zmęczenia u sportowców był niedobór żelaza wywołany upośledzonym wchłanianiem w przebiegu nierozpoznanej celiakii. Dlatego stwierdzenie niedoborów mikroelementów u sportowców należy traktować nie tylko jako wskazanie do suplementacji, ale w pierwszej kolejności do poszukiwania i rozwiązania problemu niedostatecznego wchłaniania w przewodzie pokarmowym, być może związanego z utajoną nadwrażliwością pokarmową.

Dzisiejszy wpis jest tylko wycinkiem tematu związanego z funkcjonowaniem przewodu pokarmowego u sportowców. Temat jest jednak na tyle istotny, że chociaż nie jestem tu ekspertem, to postanowiłam poświęcić mu chwilę uwagi.

Pamiętaj, jeśli efekty uprawiania sportu są niezadowalające, a sam wysiłek nie przynosi spodziewanych efektów, jest źródłem stresu i frustracji, zwróć uwagę na dietę.


Gdy jelito przecieka czyli o nieszczelnej barierze jelitowej

Gdy jelito przecieka czyli o nieszczelnej barierze jelitowej

nieszczelna bariera jelitowa, przeciekające jelita

   W poprzednim wpisie opisywałam, co to jest bariera jelitowa, jak jest zbudowana i do czego właściwie jest nam potrzebna. Dzisiaj przechodzimy do drugiej części, czyli co się dzieje, gdy ta bariera jest nieszczelna a jelito przecieka.

   Na czym polega nieszczelność bariery jelitowej?

   O nieszczelności bariery jelitowej mówimy, gdy połączenia ścisłe ulegają rozluźnieniu, tworzą się szpary między komórkami nabłonka jelitowego. Składnikiem bariery jelitowej, który obecny w nadmiarze powoduje otwarcie połączeń ścisłych, jest zonulina. Czynniki prozapalne zawarte w jedzeniu zwiększają jej produkcję wpływając na rozluźnienie bariery jelitowej. Tworzą się tunele, przez które większe cząsteczki, które w normalnych warunkach są za duże, żeby przekroczyć barierę, przedostają się do naszego krążenia. Te cząsteczki to mogą być chorobotwórcze mikroorganizmy, niestrawione cząstki pokarmu a także gluten. Gdy dostaną się do krwi, zostają przez nasz układ immunologiczny zidentyfikowane jako nieprzyjaciele i pobudzają produkcję przeciwciał. Te z kolei biorą udział w rozpoczęciu i podtrzymywaniu reakcji zapalnej.  

   Istnieje szereg doniesień na temat związku między nieszczelnością jelit a chorobami jelit i nie tylko. Są to choroby z kręgu chorób autoimmunologicznych i obejmują celiakię, zespół jelita drażliwego, cukrzycę typu 1, stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, zespół przerostu bakteryjnego jelita cienkiego, ostre zapalenie trzustki, zwłóknienie wątroby. Ponadto nieszczelność jelit zaczyna być kojarzona z niewydolnością serca czy autyzmem.

 

   Natomiast teraz skupimy się na czynnikach, które powodują nieszczelność bariery jelitowej.

   Obecnie znane są dwa główne czynniki regulujące szczelność bariery jelitowej

   Pierwsze są to składniki jedzenia, a drugie to bakterie jelitowe.

   Jeśli chodzi o składniki jedzenia, są to nie tylko produkty służące odżywieniu i dostarczeniu energii człowiekowi, ale jest to także pokarm dla naszych bakterii- czyli prebiotyki. Jednak wpływ diety na budowę bariery jelitowej jest dość indywidualny, zależy między innymi od podatności genetycznej (to tłumaczy dlaczego gluten wywołuje zespół nieszczelnego jelita u pacjentów posiadających określony zestaw genów). Tak więc prebiotyki pomagają uszczelnić barierę jelitową, a gluten ją rozluźnia. Prawdopodobnie gluten działa tak nawet u osób bez predyspozycji genetycznej, jednak różnica polega na zdecydowanie krótszym czasie otwarcia połączeń ścisłych.

   Okazuje się, że rolę mogą tu odgrywać także inne czynniki, np. niedobór witaminy A, który, jak stwierdzono doświadczalnie, może powodować skrócenie kosmków jelitowych i zmniejszenie aktywności enzymów trawiących dwucukry. Podobną rolę może odgrywać niedobór witaminy D, którego wielkość przekłada się na ciężkość zapalnych chorób jelit. Ważną rolę w zachowaniu bariery jelitowej odgrywają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe produkowane przez drobnoustroje jelitowe w procesie fermentacji niestrawionych cukrów w jelicie grubym.
   Duży wpływ na szczelność jelit, niestety niekorzystny, odgrywa dieta krajów Zachodu (Western style diet) bogata tłuszcze i węglowodany. W badaniach stwierdzono, że wśród cukrów szczególnie niekorzystny wpływ odgrywa fruktoza. W badaniach na myszach zaobserwowano, że karmienie ich przez 8 tygodni roztworem 30% fruktozy było związane z utratą białek połączeń ścisłych.

   O bakteriach jelitowych będących składnikiem mikroflory jelitowej pisałam w poprzednim wpisie. Chodzi o to, że skład i proporcje korzystnych i chorobotwórczych bakterii muszą być w pewnej równowadze, aby zachować szczelność bariery jelitowej. Wszelkie odstępstwa, będące np. następstwem ubogiej w prebiotyki diety, bogatej w przetworzone cukry i tłuszcze, będą niekorzystnie odbijać się na jej integralności.
   

  •    Podsumowując proponowane czynniki poprawiające szczelność bariery jelitowej to:
    1. czynniki dietetyczne:
        – unikanie dużych ilości cukrów i tłuszczów
        – unikanie bogato- energetycznej diety w stylu zachodnim
        – dieta low- FODMAP czyli o niskiej zawartości fermentowalnych cukrów i alkoholi
        – prebiotyki i włóknik pokarmowy
        – glutamina- aminokwas pozyskiwany z produktów mięsnych i nabiału
        – podawanie probiotyków w postaci izolowanych probiotyków lub koktajlu wielu szczepów bakteryjnych
    2. czynniki inne- flawonoidy (składniki roślin o działaniu przeciwutleniającym i przeciwzapalnym), metformina (lek przeciwcukrzycowy o prawdopodobnym korzystnym działaniu na szczelność bariery jelitowej)

   Znaczenie nieszczelnego jelita

   Początkowo kwestionowano obecność nieszczelnego jelita w nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten, jednak z czasem pojawiły się obserwacje przeciwne. Mianowicie stwierdzono, że zespół nieszczelnego jelita w szczególności dotyczył nosicieli genu HLA DQ2, czyli tego samego co w celiakii. Potwierdza to to, o czym sama pomyślałam czytając doniesienia o tej chorobie: prawdopodobnie jest to niejednorodna grupa chorych, u części z nich zbliżona do zespołu jelita drażliwego, a u pozostałych- pokrewna celiakii, co potwierdzałoby wspólne podłoże genetyczne. Jeśli do tego dołożymy brak jednoznacznej definicji choroby i brak konkretnego parametru diagnostycznego, zobaczymy, dlaczego tak trudno przeprowadzić wiarygodne badania i jednoznaczne zalecenia odnośnie postępowania w chorobie. 

   Chociaż w medycynie konwencjonalnej jeszcze głośno nie mówi się o nieszczelności jelit jako przyczynie chorób zapalnych i autoimmunologicznych, coraz większa liczba badań i doniesień potwierdza jej znaczenie. Gdy wiemy, jakie czynniki wywołują przeciekanie jelita, możemy, np. poprzez modyfikacje dietetyczne, wpłynąć na poprawę jej działania i uchronić się przed poważnymi chorobami.

   Jak możemy poprawić szczelność jelita?

   Niestety nie znamy parametru laboratoryjnego, który oceniałby w prosty sposób nieszczelność jelita. Również nie mamy leków poprawiających właściwości bariery u osób chorych. Co prawda leki stosowane w leczeniu nieswoistych zapalnych chorób jelit, jak glikokortykosteroidy (potocznie nazywamy tę grupę leków sterydami), poprawiają szczelność bariery poprzez hamowanie procesu zapalnego, ale mnogość działań niepożądanych ogranicza ich stosowanie do ciężkich postaci nieswoistych zapaleń jelit.

   Pamiętając z poprzedniego wpisu o elementach bariery jelitowej, poprzez poprawę funkcjonowania każdego z nich, teoretycznie możemy poprawiać szczelność jelit. A więc możemy wpływać na ilość i skład mikroflory jelitowej, właściwości śluzu, zamknięcie połączeń ścisłych.

   Uznaną rolę w leczeniu chorób takich jak zespół jelita drażliwego, zespół przerostu bakteryjnego jelita cienkiego czy biegunka bakteryjna mają probiotyki (czyli korzystnie działające w naszym przewodzie pokarmowym bakterie), które wpływają na poprawę szczelności bariery jelitowej. Stwierdzono korzystny wpływ szczepów Lactobacillus, Escherichia coli i Bifidobacterium, które poprawiają szczelność jelita poprzez wpływ na zwiększenie produkcji białek tworzących połączenia ścisłe. Poza tym wpływają korzystnie na zwiększenie ilości śluzu.

   Również produkty fermentacji bakteryjnej, jak krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, odgrywają korzystną rolę dla ochrony warstwy śluzu i nabłonka jelitowego. Z kolei odwrotnie, Clostridium dificille, bakteria która może kolonizować nasz przewód pokarmowy w nieobecności flory fizjologicznej (czyli po antybiotykoterapii) produkuje enterotoksynę, która zwiększa przepuszczalność jelit. Dzieje się tak poprzez osłabienie połączeń ścisłych wskutek zniszczenia składowych tychże połączeń.

   Bada się także substancje, które dzięki swoim właściwościom fizyko- chemicznym mogłyby wypełnić ubytki w warstwie śluzu. I to w tej chwili na tych właśnie czynnikach- poprawie składu flory jelitowej i regeneracji warstwy śluzu skupia się uwaga środowiska. Ale obiecującą perspektywę stanowi również środek, który ma wpływać na poprawę szczelności bariery jelitowej poprzez hamowanie wytwarzania i działania zonuliny- białka składowego połączeń ścisłych o działaniu otwierającym te połączenia. Ten inhibitor to octan larazotydu, którego skuteczność i bezpieczeństwo są aktualnie oceniane.

   Dla porządku dodam, że odkrywcą połączeń ścisłych i ich znaczenia dla rozwoju celiakii i chorób autoimmunologicznych jest Alessio Fasano, twórca i szef Ośrodka Badań nad Celiakią w Massachusetts General Hospital przy Uniwersytecie Harvarda, uznany autorytet w dziedzinie chorób glutenozależnych. Natomiast moje krótkie streszczenie jego książki „Wolni od glutenu” znajduje się na stronie na facebooku– zachęcam do odwiedzenia!