Celiakia i nadwrażliwość na gluten- czy wszystko jest biało- czarne?

Celiakia i nadwrażliwość na gluten- czy wszystko jest biało- czarne?

„Świat glutenu nie jest czarno- biały. Wciąż istnieje napięcie pomiędzy tymi, którzy mają celiakię potwierdzoną biopsją, a tymi, którzy nie tolerują glutenu”

Wspominałam już kiedyś, że mało co w medycynie jest proste? Pewnie tak.
I dalej to podtrzymuję.
Dzisiaj, na przykładzie celiakii i NCGS (czyli nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten), opiszę, dlaczego pojedyncze przypadki chorób nie są biało- czarne, ale miewają różne odcienie szarości.

O celiakii pisałam tutaj:
jak rozpoznać lub wykluczyć celiakię?
czy możliwa jest celiakia bez przeciwciał?

O NCGS jedynie wspominałam, ale jak dotychczas nie poświęciłam temu zaburzeniu odrębnego wpisu. Chociaż to on budzi moją największą ciekawość i jest największą medyczną zagadką, z jaką zetknęłam się w życiu zawodowym.

Gdy wspominałam o NCGS, niemal zawsze rozpoznanie to stawiałam w jednym szeregu z celiakią:
objawy neurologiczne celiakii i nadwrażliwości na gluten
co się dzieje w jamie ustnej pacjenta z celiakią i nieceliakalną nadwrażliwością na gluten?

O co chodzi z kolorami w medycynie?

NCGS w literaturze medycznej pojawiło się już w latach siedemdziesiątych XX wieku. Opisano wówczas pierwsze przypadki choroby, która nie była celiakią ani alergią na pszenicę, a poddawała się leczeniu dietą bezglutenową.
Chociaż minęło już niemal pół wieku od pierwszych wzmianek o tej chorobie, dalej wiemy niewiele więcej. Wielu medyków wciąż kwestionuje istnienie innej, poza celiakią, formy nadwrażliwości na gluten.

Celiakia sama w sobie jest chorobą trudną do rozpoznania. Pomimo że jej diagnostyka opiera się na łatwo dostępnych badaniach- oznaczeniu autoprzeciwciał i badaniu histopatologicznym wycinków pobranych z dwunastnicy- to największą trudność sprawia znalezienie właściwego tropu. Niełatwe jest skojarzenie migren czy bezpłodności z chorobą, która swój początek ma w przewodzie pokarmowym.

Jednak w momencie, gdy pacjent przejdzie tę diagnostykę i celiakia zostanie wykluczona, pojawia się konsternacja: co dalej? Pacjent pozostaje sam ze swoją chorobą i, bywa, skierowaniem do psychiatry. Jeśli jest uparty i drąży temat dalej, jest szansa, że przeczyta albo usłyszy o diecie bezglutenowej. Po tygodniu, dwóch czy trzech okazuje się, że dieta pomaga, a dolegliwości zmniejszają.

Jak to możliwe? Pojawiają się wątpliwości, może popełniono jakieś błędy w czasie diagnostyki, bo objawy celiakii są ewidentne, a poprawa po diecie bezglutenowej tylko potwierdza przypuszczenie celiakii.

”Granica między celiakią a nadwrażliwością na gluten bywa zamazana”

Trudno postawić między nimi wyraźną granicę- to jest już celiakia, a to jeszcze nadwrażliwość na gluten. Ta granica bywa niewyraźna. Dlatego prościej jest posługiwać się terminem „choroby zależne od glutenu” dla określenia zaburzeń prowokowanych lub nasilających się pod wpływem glutenu.

W diagnostyce tych chorób dużą rolę odgrywa badanie antygenów HLA DQ2/DQ8. Ich brak wyklucza ryzyko zachorowania na celiakię, natomiast jeśli są obecne- celiakia albo już jest- jeśli są zmiany typu 3 wg skali Marscha w badaniu wycinków dwunastnicy, albo może się pojawić, o ile nie zostanie wykluczony z diety gluten. Jeśli zostanie uruchomiony proces autoimmunologiczny w przebiegu celiakii, z tej drogi nie ma już powrotu. Jest to choroba do końca życia.

Celiakia wykluczona, czy to więc NCGS?

Brak jest jasnych kryteriów rozpoznania choroby, nie ma markerów pozwalających na rozpoznanie tego zaburzenia.

Co łączy obie choroby?

Obie choroby łączą wspólne objawy, takie samo leczenie i ta sama podatność genetyczna. Ale narosło wokół nich trochę nieporozumień. W naszej świadomości i rozumowaniu próbujemy rozdzielić obie te choroby. A często się nie da:

1. Wspólne objawy

Spotkałam się z opiniami, że celiakia daje objawy ze strony przewodu pokarmowego i pozajelitowe , a więc anemię, migreny, zaburzenia wzrastania itd., a nadwrażliwość tylko objawy brzuszne. Nieprawda. Obie choroby wywołują objawy pozajelitowe w podobnym stopniu, a są głosy, że NCGS nawet częściej wywołuje objawy neurologiczne.

2. W NCGS dopuszczalne są śladowe ilości glutenu

Nieprawda. W obu przypadkach dieta musi być ścisła. Zarówno w celiakii jak i w NCGS zachodzi pobudzenie układu immunologicznego i tylko taka dieta daje możliwość jego wygaszenia.

3. W NCGS po roku- dwóch można próbować wrócić do glutenu

Nieprawda. Jeśli istnieje podatność genetyczna dieta jest do końca życia.

Uważa się, że są to dwie różne choroby. W rzeczywistości różnica polega na tym, że osoby z celiakią mają zdolność do rozwinięcia uszkodzenia jelit (atrofii kosmków) na końcowym etapie choroby. Na wcześniejszym etapie pacjent może mieć objawy choroby, ale zachowaną architekturę śluzówki jelit. I na tym etapie obie choroby są nie do odróżnienia.

Co odróżnia te dwie choroby?

Brak typowych przeciwciał i zmian histopatologicznych opisywanych w skali Marscha jako stopień 3.

Już w latach 90- tych, kiedy diagnostyka celiakii opierała się na badaniu przeciwciał antyendomysjalnych, zaobserwowano zjawisko, że istnieje grupa pacjentów, którzy nie mieli przeciwciał, ale stwierdzano u nich typową atrofię kosmków w badaniu histo- patologicznym. Nazywano ich leniwcami immunologicznymi. Gdyby nie gastroskopia nie mieliby szansy na rozpoznanie i leczenie.

Nieprawdą jest, że pacjenci z NCGS nie produkują przeciwciał. Połowa z nich wytwarza przeciwciała antygliadynowe. Odkryto także inne od badanych powszechnie przeciwciał przeciw transglutaminazie tkankowej przeciwciała przeciw innym formom tranglutaminazy, m.in. naskórkowej czy mózgowej. Ich badanie ma obecnie charakter jedynie doświadczalny, ale już wiadomo, że mogą pojawiać się u chorych bez potwierdzonej celiakii.

„Rekomenduję, aby unikać glutenu tak wcześnie, jak to tylko możliwe, bez wyczekiwania na uszkodzenie jelit, które może już nigdy się nie wyleczyć”

Jednak nie wszyscy pacjenci podejrzewani o celiakię mają stopień 3 wg skali Marscha. To, że w badaniu histo- patologicznym uzyskaliśmy stopień 1 lub 2 świadczy o tym, że celiakii nie ma. Albo jest na wczesnym etapie i za rok-dwa-trzy dojdzie do stopnia 3. Albo wycinek nie został pobrany z miejsca objętego stanem zapalnym (proces zapalny przebiega łatami, pomiędzy którymi mogą być miejsca z prawidłowymi komórkami).

Widzimy więc, że nie zawsze jest proste zróżnicowanie obu chorób. Ale też niesłuszne odmienne traktowanie pacjentów z celiakią i NCGS z obecnymi genami HLA DQ2/DQ8. Istnieje duża grupa pacjentów (nawet około 10%), którym gluten szkodzi lub zaostrza ich problemy zdrowotne. Jest to jednak grupa pacjentów niejednorodna. Prawdopodobnie najważniejszym parametrem, który powinno uwzględniać się w formułowaniu zaleceń na temat ścisłości i czasu trwania diety bezglutenowej jest badanie podatności genetycznej. Pacjenci z obecnymi genami są narażeni bowiem na te same konsekwencje wynikające z nieleczenia choroby (przewlekłe stany zapalne, rozwój chorób z autoagresji, nowotwory, niedobory pokarmowe, choroby układu nerwowego) i wymagają identycznego leczenia.

W świadomości wielu osób NCGS wciąż funkcjonuje jako „uboga”, podyktowana modną dietą, siostra celiakii. Tak naprawdę jest ona młodsza, ale niemniej ważna.

„Wielu ludzi szuka prostych odpowiedzi. Ale jestem pewien, że może to się okazać bardziej skomplikowane, gdy dowiemy się więcej”

Czy zgadzasz się ze mną, że niesłusznie umniejszamy znaczenie nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten? Czy też uważasz, że jest to choroba, z którą należy się liczyć i która może wpłynąć na zdrowie osób genetycznie podatnych? Napisz w komentarzu!


Tytuł wpisu oraz wszystkie cytaty pochodzą z artykułów doktora Rodneya Forda, nowozelandzkiego pediatry, gastroenterologa i alergologa, specjalisty w leczeniu atopowego zapalenia skóry i chorób zależnych od glutenu (www.drrodneyford.com), autora licznych publikacji na ten temat.

Co się dzieje w jamie ustnej pacjenta z celiakią i nieceliakalną nadwrażliwością na gluten

Co się dzieje w jamie ustnej pacjenta z celiakią i nieceliakalną nadwrażliwością na gluten

Kilka tygodni temu zapowiedziałam cykl opisuący pozajelitowe objawy chorób glutenozależnych. W pierwszej kolejności opisywałam objawy neurologiczne towarzyszące celiakii i nieceliakalnej nadwrazliwści na gluten. Dzisiaj proponuję ciąg dalszy: zobaczmy, co dzieje się w jamie ustnej osoby chorej.

Celiakia i nadwrażliwość na gluten razem

Nieprzypadkowo podaję wspólne objawy dla obu chorób: celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten. Chociaż istnieją między nimi różnice, jak inne zaangażowanie układu immunologicznego (brak autoprzeciwciał w NCGS) czy inne zmiany w badaniu histo-patologicznym wycinka pobranego z dwunastnicy), to jednak łączą je wspólne objawy. Na ich podstawie praktycznie obie choroby są nie do odróżnienia.

Objawy choroby w jamie ustnej

Zaburzenia obserwowane w jamie ustnej osoby chorej mogą być bardziej lub mniej wyrażone. Często niestety są dość niecharakterystyczne powodując trudności w znalezieniu pomocy i trwałym wyleczeniu.

Istnieją objawy pewne, których związek z chorobą jest oczywisty i które jednoznacznie wskazują na problem z tolerancją glutenu oraz takie, które zgłaszają pacjenci, ale ich związek z zaburzeniami zależnymi od glutenu nie został w żaden sposób potwierdzony.

Objawy pewne

1. Ubytki szkliwa (hipoplazja szkliwa)

– jest to objaw, który można zaobserwować u dzieci lub dorosłych, którzy zachorowali w dzieciństwie. Ponieważ mineralizacja zębów odbywa się we wczesnym dzieciństwie, zaburzenia tego procesu będą skutkowały ubytkiem szkliwa. Jeśli osoba zachoruje na celiakię lub NCGS w wieku młodzieńczym lub dorosłym, ten objaw nie wystąpi
– charakterystyczne są symetryczne zmiany na zębach w postaci przebarwień i poprzecznych bruzd; zmiany na pojedynczych zębach lub tylko po jednej stronie raczej świadczą o innej przyczynie
– z czasem ubytki szkliwa są przyczyną nadwrażliwości zębów i nasilonej próchnicy. Ten objaw może towarzyszyć człowiekowi już przez całe życie, o ile nie zastosuje diety bezglutenowej
– przyczyna nie jest do końca jasna:

  • zaburzenia wchłaniania w jelicie cienkim skutkujące niedoborami pokarmowymi, w tym wapnia
  • bezpośredni atak układu immunologicznego na rozwijające się zęby. Przemawia za tym obecność podobnych zaburzeń szkliwa u bliskich krewnych osób z celiakią ale na nią niechorujących

– niestety ubytki szkliwa związane z celiakią i NCGS są nieodwracalne, dlatego im wcześniej zostanie postawiona diagnoza i wdrożona dieta bezglutenowa, tym mniejsze ryzyko rozwoju nieodwracalnych zmian

2. Afty w jamie ustnej

– są to nawracające owrzodzenia w jamie ustnej, bolesne, dokuczliwe w czasie jedzenia lub mówienia
– objaw częsty- dotyczy 16% dzieci z celiakią, 26% dorosłych
– prawdopodobnie jest to efekt zaburzeń wchłaniania i niedoborów żelaza, kwasu foliowego, witaminy B12.

3. Zespół Sjögrena

– jest to choroba autoimmunologiczna, a te do celiakii lubią się przykleić; prawdopodobnie występuje u 15% chorych z celiakią
– cechuje się suchością w jamie ustnej- w wyniku procesu zapalnego dochodzi do uszkodzenia ślinianek (podobny proces toczy się w gruczole łzowym powodując objaw suchego oka) i zmniejszenia produkcji śliny. Powoduje to dyskomfort w czasie jedzenia, mówienia. Niedobór śliny sprzyja także próchnicy, a w rezultacie może doprowadzić do utraty zębów

4. Wygładzenie i palący ból języka

– prawdopodobne następstwo niedoborów pokarmowych, szczególnie żelaza

Objawy prawdopodobne

1. Nieprzyjemny „chemiczny” , „metaliczny” zapach z ust

– Przyczyn może być wiele- począwszy od procesów zapalnych toczących się w jamie ustnej (przewlekłe zapalenie migdałków podniebiennych, kieszonki zębowe, zapalenie miazgi zębowej) po procesy toczące się w dalszym odcinku przewodu pokarmowego (nowotwory, stany zapalne przełyku czy żołądka, refluks żołądkowo- przełykowy)
– Są jednak pacjenci, u których te przyczyny wykluczono, a problem znika dopiero po zastosowaniu diety bezglutenowej. Możliwe, że jest to manifestacja refluksu żołądkowo- przełykowego, który często towarzyszy chorobie (pisałam o tym TUTAJ)

2. Nasilona próchnica, kamień nazębny

– częściowo ma związek z opisanymi wcześniej zaburzeniami szkliwa zębów lub zespołem Sjögrena
– sprzyjają jej niedobór witaminy D3 czy wapnia częste u pacjentów z celiakią i NCGS

3. Kamica ślinianek przyusznych

– rzadkie zaburzenie polegające na powstawaniu i gromadzeniu się złogów w przewodach wyprowadzających ślinę ze ślinianek przyusznych. Powoduje to ich zablokowanie, a następnie proces zapalny trudny do opanowania bez udrożnienia zatkanego przewodu, wymagający stosowania antybiotyków

4. Zapalenie kącików ust

– któż z nas tego nie doświadczył? Jeśli jednak ma charakter przewlekły, nawracający a szczególnie gdy występuje u dzieci warto pomyśleć o celiakii jako możliwej przyczynie

Opisane objawy prawdopodobne są na tyle niecharakterystyczne, że trudno je jednoznacznie powiązać z chorobami zależnymi od glutenu. Wymagają wykluczenia innych przyczyn, szczególnie procesów zapalnych i nowotworowych, o których wspomniałam wcześniej. Jeśli jednak problem nawraca, a przyczyny nie udaje się znaleźć, warto poszukać innych objawów, które mogą świadczyć o problemie z tolerancją glutenu.

Pamiętaj jednak, że nie zawsze muszą występować objawy ze strony przewodu pokarmowego- nie u wszystkich występują bóle brzucha, biegunki czy zaparcia. Czasami jest to tylko trudna do leczenia niedokrwistość z niedoboru żelaza, witaminy B12 czy kwasu foliowego, a czasami tylko objawy neurologiczne. Warto w takim przypadku wykonać diagnostykę w kierunku celiakii (badanie autoprzeciwciał i histopatologiczne wycinków pobranych z dwunastnicy), a następnie zastosować dietę bezglutenową. W przypadku celiakii, niezależnie od zanikania objawów w jamie ustnej, dieta musi być prowadzona w sposób ścisły i przewlekły. W przypadku wykluczenia celiakii, warto zastosować dietę przez okres 6 tygodni i przez ten czas obserwować, czy objawy zanikają (niestety nie dotyczy do zaburzeń szkliwa zębów).


Powyżej przedstawiłam doniesienia literaturowe i własne obserwacje dotyczące zmian w jamie ustnej w przebiegu celiakii i NCGS. Znasz jeszcze jakieś? Masz swoje obserwacje? Podziel się w komentarzu!

Literatura:

B. Krzywicka, K. Herman, M. Kowalczyk- Zając, T. Pytrus- Zając Celiac Disease and Its Impact on the Oral Health Status- Review of the Literature. Adv Clin Exp Med 2014, 23, 5, 675-681

Objawy neurologiczne celiakii i nadwrażliwości na gluten

Objawy neurologiczne celiakii i nadwrażliwości na gluten

Powszechnie celiakię czy nadwrażliwość na gluten kojarzymy z objawami ze strony przewodu pokarmowego. Jeśli nie występuje biegunka, bóle brzucha, zgaga, choroby te wydają się niemal nieprawdopodobne.

Wspominałam już, że nic w medycynie nie jest proste?

Istnieje jednak cały szereg chorób i zaburzeń pozajelitowych podejrzewanych o związek z glutenem lub o udowodnionym już jego negatywnym działaniu, jak w przypadku ataksji glutenowej czy pęcherzykowego zapalenia skóry.

Dzisiejszy wpis rozpoczyna cykl o objawach pozajelitowych celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten.

Objawy neurologiczne celiakii i nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten

Na pierwszy ogień przedstawię objawy neurologiczne. Wbrew pozorom nie ma ich mało. Niestety są też na tyle niecharakterystyczne, że trudno powiązać je z nieprawidłową reakcją na pokarm.

Co ciekawe, przypuszcza się, że objawy neurologiczne częściej dotyczą chorych z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten niż z celiakią. Trudno jest to ocenić, ponieważ ciągle nie mamy markerów służących rozpoznaniu tej choroby. Opieramy się jedynie na opinii pacjenta- odstawienie glutenu pomaga, a jego podanie- szkodzi.

Już w latach 90- tych XX wieku pojawiła się hipoteza, że nadwrażliwość na gluten może mieć niekorzystny wpływ na funkcjonowanie centralnego układu nerwowego. W 1996 Hadjivassiliou i wsp. stwierdzili różnice w częstości występowania przeciwciał antygliadynowych wśród pacjentów z objawami neurologicznymi o nieustalonej przyczynie (57%) w porównaniu do osób bez takich zaburzeń (tylko 12%). Z kolei większość osób z obecnymi przeciwciałami nie miało żadnych histologicznych cech rozpoznania celiakii. Od tego czas zaczęły pojawiać się kolejne doniesienia na temat związku nadwrażliwości na gluten z zaburzeniami neurologicznymi.

Wymienione poniżej objawy pochodzą z doniesień internetowych, opisów przypadków w literaturze medycznej, listów od Was oraz własnych doświadczeń. Część z nich ma pewny związek z reakcją na gluten (jak ataksja glutenowa czy mgła mózgowa), inne wymagają dalszych obserwacji.

Oto 10 objawów neurologicznych celiakii i nadwrażliwości na gluten.

1. Mgła mózgowa

– to najczęstszy objaw zgłaszany przez pacjentów. Nie ma jasnej definicji tego objawu, ale podobno, gdy TO masz, to o TYM wiesz. Pacjenci podają trudności z koncentracją, zmęczenie, problemy z zapamiętywaniem. Bywa, że dopiero zaczynają sobie zdawać z niej sprawę, gdy ustąpi pod wpływem diety bezglutenowej, wcześniej traktując tę „ociężałość” jako normę.

Więcej o mgle mózgowej przeczytasz TUTAJ

2. Bóle głowy, migreny

– to również bardzo częsty i stosunkowo dobrze udokumentowany objaw złej tolerancji glutenu. Bóle głowy mogą być częste, uporczywe, zwykle trudno wiązać je z konkretnym czynnikiem wyzwalającym. Mogą towarzyszyć im nudności i wymioty, które łatwo przypisać tzw. aurze towarzyszącej migrenie.

Migrena jest aktualnie najlepiej poznaną chorobą związaną ze schorzeniami przewodu pokarmowego. Dotyczy 13% mężczyzn i 30% kobiet. Obserwacje pokazują, że migreny częściej dotyczą pacjentów z chorobami przewodu pokarmowego, niż zdrowych. Szczególnie wyraźny związek stwierdzono w odniesieniu do zespołu jelita drażliwego, gdzie stwierdzono 60% większe ryzyko występowania migreny w porównaniu do ludzi zdrowych. W innym badaniu stwierdzono zależność odwrotną- przebadano pacjentów z migreną i stwierdzono u nich większą częstość występowania objawów ze strony przewodu pokarmowego, szczególnie objawów zespołu jelita drażliwego. O związkach zespołu jelita drażliwego z nadwrażliwością na gluten pisałam TUTAJ.

Inną ciekawą zależność stwierdzono między migreną a kolką u niemowląt, częstą przyczyną trudnego do ukojenia płaczu w pierwszych miesiącach życia. Chociaż przyczyna ich jest ciągle niejasna, możliwym powodem jest nietolerancja składników zawartych w pożywieniu. Mówi się też, że może to wczesna manifestacja migreny. Potwierdzeniem ma być stwierdzenie 2,5 x częstszego występowania migreny u matek dzieci z kolką, niż u matek dzieci bez kolki.

Częstość występowania migreny oceniono także w celiakii- wynosi ona 12,6% do 20% w porównaniu do 5,7- 7% u osób bez celiakii. Z kolei w innym badaniu oceniono odwrotną zależność- przebadano osoby z migreną i u 4% z nich wykryto celiakię, podczas gdy w grupie osób zdrowych tylko u 0,4%. Tylko jedno badanie oceniało wpływ diety bezglutenowej na zmniejszenie napadów migreny, niestety przeprowadzone na 4- osobowej grupie pacjentów z celiakią, i tylko u jednego stwierdzono ustąpienie migreny pod wpływem diety bezglutenowej. Jest więc pole do prowadzenia kolejnych badań w tym zakresie.

Pamiętaj jednak, że ciągłe lub nawracające bóle głowy, szczególnie z wymiotami, wymagają diagnostyki neurologicznej- badania neurologicznego, wykonania rezonansu magnetycznego. Dopiero wykluczenie innych poważnych przyczyn bólu głowy, zestawienie obecności tego objawu z innymi wskazującymi na obecność nadwrażliwości pokarmowych, uzasadnia przyjęcie tego kierunku w diagnostyce.

3. Zaburzenia snu

– to dość trudny do uchwycenia objaw, ale również warto pamiętać, że pacjent, który skarży się na powtarzające problemy z zasypianiem, częste wybudzenia, sen niedający odpoczynku, może mieć problem z nadwrażliwością na gluten. Częściej jednak zdarza się, że pacjent, który już z innej przyczyny odstawił gluten, po kilku tygodniach zauważa, że poprawiła się jego jakość snu. Z kolei nawrót objawów po ekspozycji na gluten potwierdza tę zależność.
W literaturze podaje się także nadmierną senność po glutenowym posiłku jako objaw nadwrażliwości na gluten. Chociaż nie jest to rzadki objaw, to jednak niekoniecznie musi wynikać z nieprawidłowej reakcji na gluten jako taki, ale z dużego ładunku glikemicznego zbożowego posiłku, hiperinsulinizmu i reaktywnego niedocukrzenia.

4. Neuropatia obwodowa

– drętwienia, mrowienia kończyn, szpilki w stopach i palcach, zespół niespokojnych nóg- to mało charakterystyczne objawy, które trudno powiązać z konkretną chorobą, ale potrafią dokuczać pacjentom miesiącami. Neurolodzy, do których trafiają pacjenci, upatrują przyczyny w cukrzycy, chorobach wątroby, nerek, zaburzeniach elektrolitowych, a leczenie jest z reguły objawowe. Szczególnie jeśli nie znaleziono konkretnej przyczyny dolegliwości, warto przeprowadzić dietę z eliminacją glutenu (oczywiście po wykluczeniu celiakii).

5. Ataksja glutenowa

– może mieć różnie nasilone objawy: od niestabilności chodu, niezamierzonych upadków, aż po zaburzenia połykania, trudności w utrzymaniu długopisu lub zapięciu koszuli. Objawy mogą występować przez wiele lat w sposób ciągły, pojawiać się okresowo, zwykle jednak choroba ma przebieg postępujący. Często współwystępują objawy neuropatii obwodowej, rzadko natomiast- objawy ze strony przewodu pokarmowego (tylko około 10% pacjentów zgłasza objawy brzuszne). W zaledwie 24% przypadków u pacjentów z ataksją stwierdzano enteropatię charakterystyczną dla celiakii. Natomiast w części przypadków stwierdzano obecność przeciwciał przeciwgliadynowych, które raczej wskazują na rozpoznanie nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten.

W badaniu rezonansu magnetycznego u 60 % chorych stwierdza się cechy uszkodzenia móżdżku. Niestety zwykle są to zmiany nieodwracalne, dlatego ważne jest wczesne postawienie rozpoznania i leczenie dietą beglutenową, co ma zapobiec dalszemu postępowi choroby. Niestety nie ma żadnego markeru diagnostycznego, którego obecność pozwoliłaby na potwierdzenie tej choroby.
Dr. Hadjivassiliou, brytyjski neurolog, znawca tematu ocenia, że 78% pacjentów z ataksją glutenową jest nosicielem jednego lub obu genów typowych dla celiakii: HLA- DQ2, DQ8. Według niego jednak nosicielstwo genu HLA- DQ2 wiąże się z większym ryzykiem rozwoju objawów neurologicznych w związku z ekspozycja na gluten.

6. Schizofrenia i choroba dwubiegunowa

– związek z chorobami glutenozależnymi nie jest dobrze udokumentowany. Zaobserwowano jednak wzrost miana przeciwciał przeciw składnikowi glutenu u pacjentów w manii. Z kolei są dostępne w literaturze obserwacje podające ustępowanie objawów wytwórczych u pacjentów ze schizofrenią. Psychiatrzy jak na razie uważają, że odsetek pacjentów ze schorzeniami psychiatrycznymi, którzy odnoszą korzyść z diety bezglutenowej, jest zbyt mały, aby powszechnie ją zalecać.

7. Padaczka

-stwierdzono związek celiakii z rzadką chorobą, jaką jest zwapnienie mózgu w obrębie płatów potylicznych- dotychczas opisano kilkaset przypadków tej choroby na świecie. W innych przypadkach padaczki związku z glutenem nie stwierdzono.

8. ADHD (attention deficit hyperactivity disorder- zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi)

– zaburzenie dotyczy około 5 % dzieci w wielu przedszkolnym, szkolnym, dotyczy także osób dorosłych. Nie znamy jej przyczyny, ale częstość występowania tego zaburzenia rośnie. Jednak rodzice chorych dzieci często podają pozytywne efekty stosowania diety: pomaga eliminacja cukrów prostych, konserwantów, chemicznych dodatków do żywności, mleka i glutenu. Wydaje się także, że pacjenci z ADHD częściej mają celiakię. W badaniu na 67 % dzieci z ADHD stwierdzono celiakię w 15 % ( w populacji ogólnej jest to 1%). Jednak inne badania takiej zależności nie potwierdzały.

9. Autyzm

-zaburzenie w rozwoju przejawiające się odmiennym  zachowaniem w relacjach międzyludzkich czy sposobie komunikowania. Niestety, podobnie jak w przypadku ADHD, nie ma jednoznacznej przyczyny, trudno więc ustalić skuteczne leczenie. Rodzice chorych dzieci jednak często podają pozytywne efekty diety eliminacyjnej, której jednym z elementów jest wykluczenie glutenu. Zależność ta wymaga jednak dalszych badań i obserwacji.

10. Depresja, stany lękowe, napady paniki

– doniesienia podają, że aż 1/3 pacjentów z celiakią cierpi na depresję, a około 17% ma stany lękowe. Niektórzy twierdzą, że zaburzenia te wynikają głównie z niedoborów witamin i mikroelementów, do których dochodzi z powodu zaburzeń wchłaniania. Głównie bierze się pod uwagę niedobór witamin z grupy B. Przeciwnicy tej hipotezy jednak zauważają, że zaburzenia te dotyczą również pacjentów z nieceliakalną nadwrażliwością na gluten, u których nie obserwuje się zaniku kosmków jelitowych. Ale są też badacze (należy do nich dr Rodney Ford), którzy twierdzą, że gluten w bezpośredni sposób wpływa na mózg, ale jak dokładnie- jeszcze nie wiadomo.

Przeczytaj też wpis: „Zaburzenia neurologiczne w chorobach zależnych od glutenu

Co zrobić, gdy podejrzewamy, że choroba może wynikać z nieprawidłowej tolerancji glutenu?

I tak zaczynamy od pełnej diagnostyki neurologicznej, z powodów, które opisałam wcześniej.

Dopiero potem wykonujemy badania w kierunku celiakii. Minimum jest to badanie obecności autoprzeciwciał, ale warto również przeprowadzić gastroskopię z oceną wycinków w kierunku enteropatii. Gdy zaczniemy stosować dietę bezglutenową, te badania już nie mają wartości. Jeśli więc okaże się, że dieta pomaga, trzeba przeprowadzić kilkutygodniową prowokację glutenem, aby te badania uzupełnić. Lepiej więc zrobić je wcześniej. Często jednak okazuje się, że celiakii nie ma i pacjent pozostaje bez diagnozy. Wtedy warto przeprowadzić dietę bezglutenową przez minimum 6 tygodni i obserwować objawy. Jeśli dieta pomaga, warto przeprowadzić prowokację glutenem (ważne jest nie tylko, że odstawienie glutenu pomaga, ale też to, że jego podanie szkodzi).

Ważne, aby diagnostyka odbywała się pod okiem lekarza, a leczenie dietą- dietetyka.


Hadjivassiliou M. et al. Dietary Treatment of Gluten Ataxia. Journal of Neurology, Neurosurgery and Psychiatry. 2003;74:1221-1224.

Hadjivassiliou M. et al. Neuropathy associated with gluten sensitivity. Journal of Neurology, Neurosurgery, and Psychiatry. 2006 Nov;77(11):1262-6. Epub 2006 Jul 11.

5 najczęstszych błędów popełnianych przez osoby na diecie bezglutenowej

5 najczęstszych błędów popełnianych przez osoby na diecie bezglutenowej

Analizując wyniki badań czy doniesienia dotyczące diety bezglutenowej odnoszę wrażenie, że dla każdego oznacza ona coś innego. Ile jest osób stosujących dietę bezglutenową, tyle jej różnych modyfikacji.

Dieta bezglutenowa polega na eliminacji glutenu, czyli białka obecnego w pszenicy, jęczmieniu i życie. Nie ustalono jeszcze bezpieczeństwa spożywania białka pochodzącego z owsa, ale jak na razie powszechnie zaleca się również jego unikanie z uwagi na częste zanieczyszczenia owsa innymi zbożami.

I na tym wspólny mianownik różnych wariantów diety bezglutenowej się kończy. Natomiast może być to dieta bezglutenowa wegetariańska albo wegańska (czyli pozbawiona mięsa lub produktów pochodzenia zwierzęcego) albo przeciwnie- paleo, a więc oparta na mięsie, ale eliminująca wszystkie zboża i strączki. W pewnych przypadkach dieta bezglutenowa może być tylko wycinkiem większych ograniczeń dietetycznych, wynikających np. ze stosowania protokołu autoimmunologicznego lub rozpoznania wielu utajonych nietolerancji pokarmowych. Tak więc, chociaż wszyscy prowadzimy dietę bezglutenową, każdy z nas przyjmuje inne ilości błonnika, białka, tłuszczu czy węglowodanów. To z kolei ma wpływ na naszą wagę ciała, ryzyko cukrzycy czy chorób układu sercowo- naczyniowego a także długość i jakość życia.

Chociaż nie ma w tej chwili wyraźnych zaleceń, jak dieta bezglutenowa ma wyglądać, na podstawie obserwacji i wniosków pochodzących z nielicznych jak na razie badań widzimy, jakie najczęściej błędy popełniają pacjenci stosujący dietę bezglutenową.

Oto one:

1. Traktowanie oznaczenia bezglutenowy jako zdrowszy odpowiednik produktu glutenowego

W rzeczywistości często jest odwrotnie. Żeby produkt bezglutenowy przypominał ten glutenowy konsystencją, kolorem czy smakiem musi zostać „wzbogacony” o dodatkowe porcje cukru, tłuszczów czy chemicznych dodatków. Niestety lepiej taki produkt odłożyć w sklepie na półkę, bo jedzenie takiej bomby na dłuższą metę zdrowe nie jest.
Lepszym rozwiązaniem jest samodzielne przygotowywanie posiłków o prostym składzie z surowców znanego pochodzenia.

Temat ten rozwinęłam we wpisie „Unikaj produktów bezglutenowych. Albo przynajmniej je ogranicz”.

2. Nieznajomość ukrytych źródeł glutenu

Tak, gluten jest obecny nie tylko w pieczywie czy makaronie, ale również może zanieczyścić akcesoria kuchenne. Masowo stosowany jest w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym.
Więcej o tym przeczytasz we wpisie „O tych produktach myślisz, że są bezglutenowe. A nie są”

3. Niedobór ważnych substancji odżywczych

Pacjenci na diecie bezglutenowej są narażeni na niedobór witamin z grupy B. Dzieje się tak, ponieważ zboża są ważnym źródłem tych witamin w naszej diecie, szczególnie te wieloziarniste, niepozbawione najbardziej wartościowych elementów ziarna. Bo mąka oczyszczona, tzw. biała tych elementów nie posiada i właściwie składa niemal wyłącznie ze skrobi. Takiej mąki nam nie szkoda.
Natomiast mąka pełnoziarnista jest również źródłem magnezu, fosforu, żelaza i cynku. Jeśli możesz, zastąp więc pszenicę, żyto czy jęczmień zbożami niezawierającymi glutenu, a bogatymi w te mikroelementy- owies, gryka, brązowy ryż.

Więcej o tym, jak się odżywiać, żeby nie dopuścić do niedoborów, napiszę już wkrótce.

Istnieje także ryzyko niedoboru błonnika w diecie, co przełoży się na skłonność do zaparć oraz szybkie wchłanianie glukozy do krwi. To z kolei spowoduje podwyższone stężenie glukozy we krwi, insuliniooporność, otyłość. W efekcie rośnie nasze ryzyko chorób sercowo- naczyniowych w przyszłości.

Więcej o tym pisałam TUTAJ

4. Dietetyczne oszustwa

Chodzi o anglojęzyczne cheat meal czyli małe dietetyczne oszustwa.

Zdarza się, że osoby chore dają sobie prawo małych wyłomów w diecie, np. zdarzy się mały kawałek tortu na urodzinach czy piwo ze znajomymi. Niestety kosmki osoby z celiakią regenerują się powoli, co oznacza, że mogą nie ulec naprawie do czasu kolejnego cheat meal. I tak fundujemy sobie niekończący się stan zapalny z wszystkimi konsekwencjami.

Również dla osoby bez celiakii skutki nieprzestrzegania diety mogą być widoczne. Jeśli jest to osoba, która rozpoczyna dietę, bo podejrzewa u siebie nieceliakalną nadwrażliwość na gluten lub ma jakąkolwiek chorobę aiutoimmunologiczną, stała podaż glutenu nawet w śladowych dawkach będzie uniemożliwiała wyciszenie stanu zapalnego i powrót do zdrowia. A brak spodziewanych efektów zniechęci do dalszego prowadzenia diety.

5. Brak badań na celiakię przed rozpoczęciem diety bezglutenowej

Rozpoczęcie diety przed wykonaniem tych badań uniemożliwia diagnostykę celiakii. Żeby rozpoznać celiakię wykonuje się badanie krwi na obecność autoprzeciwciał (TUTAJ piszę jakich) oraz gastroskopię z pobraniem kilku wycinków śluzówki dwunastnicy w celu stwierdzenia zaniku kosmków jelitowych. Zmiany te są widoczne jedynie w czasie spożywania glutenowych posiłków- przynajmniej przez 2 tygodnie przynajmniej 2 glutenowe posiłki dziennie. Pacjenci, którzy odczuli poprawę zdrowia podczas diety bezglutenowej niechętnie przystają na taką prowakację, ponieważ boją się nawrotu objawów choroby. W rezultacie rezygnują z badań w kierunku celiakii.

Dlatego najlepszym momentem na wykonanie badań jest ten, kiedy jeszcze spożywamy glutenowe posiłki.

W przypadku rozpoznania celiakii dieta musi być prowadzona do końca życia chorego. W pozostałych przypadkach możliwe jest jej przerwanie po pewnym, chociaż nieustalonym dokładnie czasie. W literaturze podaje się różne terminy długości stosowania diety, zazwyczaj jest to 12 miesięcy z obserwacją nawracania objawów. Inaczej podaje się w przypadku NCGS, czyli nieceliakalnej nadwrażliwości na gluten, związanej z obecnością genu typowego dla celiakii- tutaj dietę zaleca się jednak do końca życia, ponieważ zestawienie podatności genetycznej i obecności glutenu przy nieszczelnym jelicie może skutkować postaniem choroby autoimmunologicznej w przyszłości, np. celiakii.

To było 5 najczęstszych błędów popełnianych przez osoby stosujące dietę bezglutenową. Popełniasz je?

Jak zbadać utajone nadwrażliwości pokarmowe? Mój punkt widzenia

Jak zbadać utajone nadwrażliwości pokarmowe? Mój punkt widzenia

O utajonych nadwrażliwościach pokarmowych mówi się teraz wiele. Szczególnie słyszymy o nich w kontekście możliwości wpłynięcia na przebieg czy zapobiegnięcie rozwojowi chorób autoimmunologicznych. Gabinety dietetyczne, laboratoria, również niektóre gabinety lekarskie oferują przeróżne badania, na które powołują się następnie pacjenci na forach internetowych. Dlatego postanowiłam sprawdzić wiarygodność tych badań, które cieszą się największą popularnością. A na koniec pokuszę się o przedstawienie własnych wniosków.

Wykrywanie przeciwciał IgG

Najczęściej stosowanym aktualnie badaniem na utajone nietolerancje pokarmowe jest badanie wykrywające we krwi obecność przeciwciał w klasie IgG przeciw określonym składnikom pokarmowym. Ich obecność wynika z opóźnionej reakcji układu odpornościowego (w przeciwieństwie do reakcji IgE- zależnej, gdzie odpowiedź jest niemal natychmiastowa). W zależności od zestawu testy te pozwalają na zbadanie kilkudziesięciu do kilkuset nietolerowanych substancji obecnych w pożywieniu.
Najpopularniejszym takim badaniem jest FoodDetective. Badanie jest proste do wykonania. Wystarczy kropla krwi pacjenta. Wynik uzyskiwany jest po 40 minutach w postaci zmiany koloru okienka, w którym surowica miała kontakt z antygenem zawartym w odczynniku. Świadczy to o obecności we krwi przeciwciał, które reagują z antygenem, w tym wypadku będącym składnikiem jedzenia. Wskazaną substancję zaleca się odstawić na 6 do 12 miesięcy.

Zaletą metody jest jej łatwość wykonania. Pacjent może taki test wykonać samodzielnie w domu. Ale są i wady. Jedną z nich jest wysoka cena. Najprostszy zestaw kosztuje kilkaset złotych. Ale jeśli wybierzemy wariant najtańszy i nie uzyskamy poprawy po eliminacji wskazanych produktów, pojawi się myśl, że nie przebadaliśmy się na inne nietolerowane pokarmy. I tak naprawdę znajdziemy się w punkcie wyjścia. Natomiast badanie pełnego panelu to już koszt powyżej tysiąca złotych.

Niestety istnieją wątpliwości odnośnie wiarygodności takiego testu. Są doniesienia, które mówią, że obecność przeciwciał IgG jest naturalną reakcją organizmu na składniki zawarte w pożywieniu. Ale zwolennicy tej metody podają kontrargumenty- prawidłowo jedzenie nie powinno pobudzać układu immunologicznego, ponieważ świadczyłoby to o jego przechodzeniu do krwi, co nie powinno mieć miejsca.

Z kolei niektórzy poddają w wątpliwość możliwość nietolerowania wielu, np. 20, pokarmów, jak to pokazuje wynik FoodDetective. Natomiast inni odpowiadają, że to właśnie świadczy o nieszczelności bariery jelitowej, dostawaniu się składników pokarmowych do krążenia i pobudzania reakcji układu odpornościowego. W tym jednak wypadku nietolerancja tych produktów byłaby skutkiem a nie przyczyną zespołu przeciekającego jelita. I jako taka odstawienie nietolerowanych produktów stanowiłoby jedynie leczenie objawowe tego zaburzenia.

Wykrywanie przeciwciał IgG i IgA

Pojawiły się dane, że udział w powstawaniu utajonych nietolerancji pokarmowych mają nie tylko przeciwciała IgG, ale także IgA. Tak więc coraz częściej można spotkać się z zaleceniem badania reakcji IgG i IgA- zależnych na określone składniki pokarmowe. Mają one zmniejszyć ryzyko przeoczenia nietolerancji przebiegającej z produkcją jedynie IgG, a wykrywać odpowiedzialne za te nietolerancje przeciwciała IgA. Zasada badania jest podobna do poprzednio opisanej, ale cena- proporcjonalnie wyższa. Nie znalazłam jednak żadnego piśmiennictwa na temat tej metody.

Tajemnicze badanie Array

Na forach internetowych czy publikacjach pochodzących od specjalistów medycyny funkcjonalnej, można spotkać się z badaniami marki Cyrex. Najpopularniejszy z nich nazywa się Array 3 i jest badaniem ukierunkowanym na badanie nadwrażliwości na gluten. Jest to jednak nic innego, jak panel przeciwciał przeciwgliadynowych, transglutaminazie 2,3 i 6, przeciw pszenicy, aglutyninom zawartym w pszenicy oraz gluteomorfinom. W uproszczeniu można więc stwierdzić, że badanie to łączy badania w kierunku celiakii z badaniami przeciwciał IgG przeciw składnikom glutenu. Czyli podaje więcej informacji niż wykonywane u nas badania. Nie są to jednak badania uznane za wiarygodne przez amerykańskich specjalistów. W Polsce, z tego co się orientuję, są niedostępne. Nie można ich kupić na własną rękę, a jedynie poprzez gabinet medycyny funkcjonalnej.

Array 4 jest badaniem reakcji krzyżowych związanych z glutenem. Ocenia obecność przeciwciał IgG i IgA przeciw niektórym zbożom, kazeinie zawartej w mleku, kukurydzy, drożdżom itd. Brzmi dość znajomo.

Tak naprawdę jest to badanie nadwrażliwości pokarmowych IgA i IgG- zależnych.

Istnieją także inne warianty badań, w zależności od tego, co chcemy zbadać.

W internecie można spotkać się jeszcze z wieloma innymi propozycjami badań, które mają pomóc pacjentom rozwiązać zagadki związane z nietolerancjami pokarmowymi. Są to badania takie jak badanie kropli krwi czy kod metaboliczny. Takie badania nie mają jednak żadnego uzasadnienia.

Co polecam?

Muszę przyznać, że myślałam niemal przez rok nad tym, jakie badania mogę z czystym sumieniem polecić pacjentom.

Na dzień dzisiejszy muszę napisać, że ŻADNEGO.

Jednym z powodów jest fakt, że ciągle mało jest danych potwierdzających wiarygodność takich badań. Nie ma pewności, że jakikolwiek wynik byśmy uzyskali, wskazuje na rzeczywisty problem. Tym bardziej, że badania te wskazują na liczne nadwrażliwości, co wiąże się z koniecznością odstawienia licznych produktów. Dieta taka jest trudna do prowadzenia, wymaga dużej wiedzy i doświadczenia, czasu i pieniędzy.

Alergolodzy natomiast ostrzegają przed pochopnym stosowaniem diet eliminacyjnych, ponieważ istnieje ryzyko wytworzenia prawdziwej alergii na odstawiony produkt. Powoduje to, że jego ponowne wprowadzenie do diety może zakończyć się nawet wstrząsem anafilaktycznym w skrajnych przypadkach.

Nie można również pominąć kwestii ceny badania nadwrażliwości pokarmowych IgG i/lub IgG- zależnych. Są one aktualnie zbyt drogie, żeby traktować je chociażby w sposób pomocniczy w ustalaniu diety dla pacjenta.

I na koniec: wykonując te badania możemy przeoczyć rzeczywisty problem, czyli celiakię lub nieceliakalną nadwrażliwość na gluten.

Nawet pytałam kiedyś o to dietetyka, który posługuje się tymi testami w codziennej praktyce, skąd pewność, że wysoki poziom przeciwciał przeciw pszenicy czy glutenowi nie świadczy o celiakii. Niestety takiej pewności nie ma, stąd niektórzy zalecają po uzyskaniu takiego wyniku dalsze badania na celiakię. Ale część dietetyków już o tym nie pamięta. A przeoczenie tej choroby może wiązać się niestety z trwałymi następstwami dla chorego.

Nietolerancja pokarmowa jako skutek, nie przyczyna

Moje aktualne zdanie jest takie, że testy na nietolerancje pokarmowe IgG i/lub IgA zależne wykrywają nie przyczynę choroby (czyli to nie jakieś produkty wywołują chorobę i objawy ze strony przewodu pokarmowego u chorego), ale są następstwem nieszczelnej bariery jelitowej. Z powodu przeciekania pokarmu przez taką nieszczelną barierę dochodzi do pobudzenia układu immunologicznego do produkcji przeciwciał. Ale barierę uszkodziły prawdopodobnie inne czynniki: infekcja, która przyczyniła się do zmian w mikroflorze jelitowej, substancje chemiczne zawarte w pożywieniu albo gluten w przypadku celiakii lub nadwrażliwości. Ponieważ połączenia ścisłe w ścianie jelita zostały otwarte i stanowią wrota dla różnych czynników prozapalnych, w tym składników pożywienia, trudno tę kaskadę przerwać.

Jeśli jednak przyjrzymy się wynikom FoodDetective okazuje się, że najczęściej nietolerowanymi pokarmami są gluten i mleko. Dla wielu ludzi stanowią one podstawowe składniki pożywienia. Jedzą je każdego dnia. Istnieje więc szansa, że jeśli wyeliminujemy te składniki z diety, dodatkowo zadbamy o nieprzetworzone z niską zawartością rafinowanych węglowodanów produkty, nakarmimy nasz mikrobiom, uda nam się odbudować barierę jelitową bez wykonywania drogich i niepewnych badań.

Zachęcam jednak przed wykluczeniem glutenu wykonać badania w kierunku celiakii, ew. także przeciwciała przeciwgliadynowe (chociaż wydaje się, że są coraz trudniej dostępne), które mogą pomóc w ustaleniu prawdziwej przyczyny problemów ze zdrowiem. Jeśli celiakia zostanie potwierdzona, może się okazać, że inne nietolerancje pokarmowe są wtórne do tej choroby, wynikają ze stanu zapalnego w jelicie cienkim i tylko prawidłowe leczenie dietą bezglutenową daje szansę na wyzdrowienie.


Taki jest mój punkt widzenia w czerwcu 2017 roku. Jednak temat badam dalej. Jeśli zmienię zdanie, na pewno o tym napiszę.

Chętnie dowiem się, jakie jest Twoje zdanie na temat badań wykonywanych w celu wykrycia utajonych nadwrażliwości pokarmowych. Napisz w komentarzu.