Polifenole i zdrowie

Polifenole i zdrowie

Poza błonnikiem pokarmowym, polifenole stanowią drugą najbardziej istotną grupą substancji pochodzenia roślinnego w naszym pożywieniu. Wiele z nich nie podlega trawieniu i wchłanianiu w przewodzie pokarmowym, tylko w niezmienionej formie dostają do jelita grubego. Tutaj wchodzą w dwustronne reakcje z jelitową mikrobiotą, która, pod wpływem polifenoli, uwalnia szereg metabolitów. Wpływ jelitowej mikrobioty na zdrowie badany jest od ponad 20 lat. Dotychczasowe odkrycia wskazują, że wchodząc w interakcje ze swoim gospodarzem, mogą poprawiać jakość życia, zapobiegać chorobom, a nawet leczyć niektóre z nich.

Mikrobiota i jej zadania

Mikrobiota człowieka złożona jest z bakterii, grzybów, archeonów, wirusów, protozoa. Zasiedlają one różne miejsca ciała, jak skórę, jamę ustną, pochwę, przewód pokarmowy i układ oddechowy. 70% mikrobioty człowieka zasiedla jednak przewód pokarmowy, znajduje się tu ponad 100 trylionów mikrobów. Jelitowa mikrobiota jest osobniczo unikalna pod względem składu i liczebności. Na to zróżnicowanie wpływają czynniki takie, jak wiek, płeć, geny, sposób przyjścia na świat, metoda karmienia w okresie noworodkowym i niemowlęcym, zmiany hormonalne oraz czynniki zewnętrzne, jak dieta, stosowanie leków (gł. antybiotyków), aktywność fizyczna, klimat i szerokość geograficzna, stopień zanieczyszczenia środowiska oraz radzenie sobie ze stresem.

Do zadań jelitowej mikrobioty należą:

  • utrzymywanie integralności bariery jelitowej
  • sprzyjanie rozwojowi i poprawnemu działaniu układu odpornościowego
  • ochrona przeciw drobnoustrojom
  • wpływ na metabolizm węglowodanów, tłuszczów i białek
  • synteza witamin, jak witamina K, biotyna kobalamina, foliany, kwas nikotynowy, pantoteinowy, pirydoksyna, ryboflawina i tiamina

W odniesieniu do badań nad wykorzystaniem zdrowotnego potencjału mikrobioty, istnieją dwa zasadnicze ramiona, określane jako prebiotyki i probiotyki. Prebiotyki są to substraty wykorzystywane przez mikroorganizmy zasiedlające ciało człowieka do produkcji metabolitów służących do ochrony gospodarza w przewodzie pokarmowym, układzie immunologicznym, układzie nerwowym czy sercowo- naczyniowym. Aby spełniały swoją rolę, muszą być oporne na trawienie w przewodzie pokarmowym oraz być podatne na fermentację przez jelitowe mikroorganizmy. Szczególną grupą prebiotyków spełniających te zadania, o dodatkowych właściwościach antyoksydacyjnych i przeciwzapalnych, są polifenole.

Co to są polifenole?

W odróżnieniu od innych składników pokarmowych (jak węglowodany, tłuszcze i białka) polifenole nie pełnią funkcji fizjologicznych (nie są materiałem budulcowym ani energetycznym), mimo to mają zdolność wywoływania efektów biologicznych.

Polifenole, określane jako wtórne metabolity roślinne, zazwyczaj można znaleźć w zbożach, owocach, warzywach, winie, kawie, herbacie, orzechach, ciemnej czekoladzie, przyprawach czy ziarnach kakao. Jedną z głównych kwestii związanych z właściwościami polifenoli jest ich biodostępność, na którą wpływa sposób przetworzenia żywności, interakcje między różnymi produktami, zawartość w jedzeniu czy wpływ czynników środowiskowych. Nawet poszczególne części rośliny mogą różnić się zasobnością w pilifonole- korzystniejsze z punktu widzenia obecności polifenoli jest zjedzenie całej marchewki czy jabłka ze skórą niż wyciskane z nich soki.

Polifenole, co ciekawe, nie ulegają absorpcji w przewodzie pokarmowym człowieka, ale, mimo to, mają olbrzymi wpływ na zdrowie. Wynika to z ich interakcji z jelitową mikrobiotą, która wytwarza w efekcie bioaktywne metabolity. Polifenole wpływają na rozwój i metabolizm bakterii i w sposób korzystny przyczyniają się do zmian w składzie mikrobiomu, sprzyjąjąc wzrostowi bakterii takich jak Bifidobacteriaceae and Lactobacillaceae, a redukując liczbę bakterii patogennych, jak Escherichia coli, Clostridium perfringens i Helicobacter pylori.

Wpływ polifenoli na układ immunologiczny

Polifenole regulują pracę układu immunologicznego poprzez wpływ na komórki odpornościowe, syntezę cytokin prozapalnych oraz ekspresję genów. Ponadto wykazują aktywność antyoksydacyjną, dzięki czemu wywierają efekt przeciwzapalny. Hamują aktywność enzymów zaangażowanych w produkcję wolnych rodników tlenowych, jak oksydaza ksantynowa, oksydaza NADPH, natomiast aktywują enzymy o aktywności antyoksydantów, jak dysmutaza ponadtlenkowa SOD, katalaza czy peroksydaza glutationu. Hamują także fosfolipazę 2, cyklooksygenazę oraz lipooksygenazy, co prowadzi do redukcji produkcji prostaglandyn i leukotrienów zaangażowanych w procesy zapalne.

Najbardziej znane polifenole:

1. Resveratrol, zawarty w czerwonych winogronach i orzechach, wykazuje efekt kardioprotekcyjny, głównie poprzez działanie przeciwzapalne.
2. Kurkumina obecna w kurkumie hamuje ekspresję cytokin prozapalnych, TNF i Il-1 oraz produkcję prozapanych prostaglandyn i leukotrienów.
3. Kwercetyna obecna m.in. w jabłkach czy cebuli, hamuje produkcję leukotrienów w leukocytach, przez co również wywiera efekt przeciwzapalny
4. ECGC w zielonej herbacie zmniejsza ekspresję prozapalnego szlaku COX2 w komórkach raka jelita grubego
5. Gingerol zawarty w w korzeniu imbiru hamuje prozapalny szlak NFκ B
6. Gingerol i kwercetyna aktywują produkcję adiponektyny

Efekty działania polifenoli na zdrowie:

– zmniejszają oporność na insulinę
– chronią przed chorobami sercowo- naczyniowymi (resweratrol, flawonoidy soi i kakao)
– resweratrol sprzyja obniżeniu ciśnienia tętniczego krwi (poprzez hamowanie enzymu konwerującego angiotensynę i fosfodiesterazy oraz sprzyjanie produkcji śródbłonkkowego NO
– wysokie spożycie flawonoidów zmniejsza ryzyko rozwoju zespołu Parkinsona oraz opóźnia pojawienie się choroby Alzheimera
– kapsaicyna zwiększa wydatkowanie energii w tkance tłuszczowej, zwiększa uczucie sytości
– wykazują efekt antynowotworowy, chronią przed skutkami chemioterapii (kwercetyna, resweratrol, polifenole zielonej herbaty, kurkumina), co wykazano w odniesieniu do nowotworu prostaty, pęcherza moczowego, płuc, przewodu pokarmowego, piersi i jajnika.

Podsumowanie

Wiedza o polifenolach i ich wpływie na zdrowie człowieka jest stosunkowo młoda. Mimo to wydaje się, że kryje się w nich prawdziwa siła, którą warto wykorzystać na swoją korzyść. Polifenole stanowią kolejny dowód na to, że powinniśmy bazować na naturalnej żywności w życiu codziennym, ewentualnie wzbogacając dietę ekstraktami zawierającymi określone polifenole w celu uzyskania konkretnego efektu leczniczego.

Jeśli podobał Ci się wpis i chcesz otrzymywać informacje o nowych wpisach na blogu, a także informacje na temat zdrowia i odżywiania, zapisz się na newsletter:


Literatura

Espin, C.J.; Gonzalez-Sarrias, A.; Tomas-Barberan, F.A. The gut microbiota: A key factor in the therapeutic effects of (poly)phenols. Biochem. Pharmacol. 2017, 139, 82–93.

Plamada, D.; Vodnar, D.C. Polyphenols—Gut Microbiota Interrelationship: A Transition to a New Generation of Prebiotics. Nutrients 2022, 14, 137.

Yahfoufi N, Alsadi N, Jambi M, Matar C. The Immunomodulatory and Anti-Inflammatory Role of Polyphenols. Nutrients. 2018;10(11):1618. Published 2018 Nov 2. doi:10.3390/nu10111618
Nazzaro, F.; Fratianni, F.; De Feo, V.; Battistelli, A.; Da Cruz, A.G.; Coppola, R. Polyphenols, the new frontiers of prebiotics. Adv. Food Nutr. Res. 2020, 94, 35–89.
Czy chorobę można przesolić czyli sól w chorobach autoimmunologicznych

Czy chorobę można przesolić czyli sól w chorobach autoimmunologicznych

Co jakiś czas prezentuję na łamach bloga związek różnych czynników środowiskowych (w tym związanych z dietą) z chorobami autoimmunologicznymi. Była już kawa, otyłość, prolaktyna. Przyszedł czas na sól. Dzisiaj więc zastanowimy się, czy sól ma wpływ na choroby autoimmunologiczne, czyli… czy chorobę można przesolić?

Sól i …więcej soli

Nasze współczesne jedzenie (zarówno w kontekście ilości oraz jakości) jest ważnym czynnikiem środowiskowym, który może mieć swój udział w rosnącej fali zachorowań na choroby autoimmunologiczne. To, co zmieniło się drastycznie na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci w naszej diecie, wraz ze zwiększonym spożyciem żywności wysoko przetworzonej, jest zwiększone spożycie soli. Zawartość soli, czyli chlorku sodu w takiej żywności może być nawet 100x większa w porównaniu z podobnymi posiłkami przygotowywanymi samodzielnie w domu.

Niekorzystny wpływ dużej zawartości soli w posiłkach jest obserwowany w niektórych schorzeniach, szczególnie układu sercowo- naczyniowego (np. w nadciśnieniu tętniczym). Nie do końca jednak wiadomo, w jaki sposób sól ma te choroby wywoływać. Jak na razie badacze koncentrują się na udziale nerek, współczulnego układu autonomicznego. Bierze się także pod uwagę bezpośredni wpływ chlorku sodu na naczynia krwionośne. Pojawiają się jednak sygnały, że nadciśnienie tętnicze może być także powiązane z pobudzeniem układu immunologicznego, a dokładnie działających prozapalnie limfocytów T. Te same limfocyty mogą odgrywać też rolę w rozwoju chorób autoimmunologicznych.

Wpływ soli na układ immunologiczny

W badaniach in vitro, komórki układu odpornościowego umieszczone w hipertonicznycm roztworze soli reagują reakcją zapalną. Szczególnie wrażliwe na to środowisko są makrofagi. Uwalniają one wówczas cytokiny prozapalne, produkują wolne rodniki tlenowe, zapoczątkowują ostry odczyn zapalny.

Limfocyty T pomocnicze (Th- T helpers) w tym środowisku różnicują się do limfocytów Th17 i produkują prozapalną     Il-17. Nadmiar limfocytów Th17 powiązano z zaostrzeniem takich chorób, jak stwardnienie rozsiane, toczeń układowy, zapalne choroby jelit.

Obserwacyjne badania epidemiologiczne potwierdziły związek między nadmiernym spożyciem soli a liczbą zaostrzeń choroby.

Wiadomo, że dieta z dużą zawartością sodu nie powoduje u ludzi zwiększenia poziomu sodu we krwi dzięki ścisłej regulacji gospodarki wodno- elektrolitowej w nerkach (oczywiście przy założeniu, że są w pełni wydolne). Ale, co ciekawe, zaobserwowano gromadzenie się soli w skórze i mięśniach pod wpływem takiej diety w mechanizmie niezależnym od działania nerek. Skutkuje to poziomem sodu o 40 mM większym w tych tkankach niż w osoczu. Podobnie większą osmolarność stwierdza się w układzie chłonnym.

Czy wpływa to na aktywację i działanie układu immunologicznego?

Doniesienia ostatnich lat wskazują na to, że tak.

Wykazano, że zwiększone stężenie sodu w dotychczas zdrowej tkance znacząco zwiększało obecność w niej limfocytów Th17 (także w badaniach in vivo).

Udział tej klasy limfocytów jest kluczowy w wywoływaniu autoimmunologicznego zapalenia mózgu i opon mózgowo- rdzeniowych (EAE-experimental autoimmune encephalomyelitis), które stanowi eksperymantalny model uzyskiwany u zwierząt laboratoryjnych, odpowiadający stwardnieniu rozsianemu u ludzi. Myszy karmione dietą z dużą zawartością soli rozwijają cięższą postać EAE. Mają także obfite nacieki komórek Th17 w centralnym i obwodowym układzie nerwowym.

Co to są limfocyty Th17?

Limfocyty Th17 są to komórki układu odpornościowego o działaniu prozapalnym. Przede wszystkim uczestniczą w eliminacji patogenów pozakomórkowych.

Ale odgrywają też rolę w rozwoju wielu chorób autoimmunologicznych. M.in. dobrze została określona ich rola w reumatoidalnym zapaleniu stawów, toczniu układowym, stwardnieniu rozsianym i łuszczycy.

Dotychczas przeprowadzono dwa badania, które badały wpływ chlorku sodu na różnicowanie limfocytów pomocniczych w kierunku Th17. Wykazano, że limfocyty te w obecności NaCl różnicowały się w kierunku właśnie patogennych limfocytów Th17.

Ale sól wpływa także na komórki regulatorowe (Treg). W przeciwieństwie do limfocytów Th17, Treg warunkują utrzymanie stanu tolerancji immunologicznej. Jednak cechują się one pewną plastycznością i w określonych warunkach mogą wydzielać cytokiny o działaniu prozapalnym, jak IFN gamma i Il17. Wykazano, że dodatek HCl powoduje zwiększenie wydzielania przez nie Il17 nawet 6x. Powoduje to utratę ochronnych właściwości tej populacji limfocytów.

Wpływ soli na mikrobiotę jelitową

Wpływ soli na różnicowanie i działanie komórek układu odpornościowego to nie jedyny mechanizm, w jaki sól może sprzyjać rozwojowi chorób autoimmunologicznych. Innym może być wpływ na mikrobiotę.

Sam w sobie jest słabo dotychczas poznany, chociaż wiadomo, że wszelkie zmiany w składzie diety wpływają w sposób przejściowy lub trwały na zmiany w składzie bakterii jelitowych. Takie zmiany składu mikrobioty mają także wpływ na zdrowie gospodarza. Mianowicie… mogą sprzyjać powstawaniu limfocytów Th17.

Taką niekorzystną zmianą pod wpływem diety z dużą zawartością soli (ale też u osób odżywiających się w modelu zachodnim) jest zmniejszenie liczby bakterii Lactobacillus spp. Wydaje się, z badań na myszach, że bakterie te są naturalnym inhibitorem aktywacji limfocytów Th17 w obecności dużej zawartości soli w diecie. Zwiększenie udziału Lactobacilli w mikrobiocie skutkuje zahamowaniem aktywności limfocytów Th17. Wiedza ta może stać się w przyszłości podstawą opracowania nowych metod zapobiegania i leczenia chorób autoimmunologicznych.

To tyle teorii. Teraz przyjrzyjmy się, czy ta wiedza znalazła odzwierciedlenie w praktyce.

Sól w chorobach autoimmunologicznych

W Hiszpanii przeprowadzono retrospektywną obserwację na temat związku spożycia soli z chorobami autoimmunologicznymi. Na podstawie kwestionariuszy żywieniowych u 18 tysięcy uczestników wyciągnięto wniosek, że istnieje korelacja między zwiększoną konsumpcją soli a reumatoidalnym zapaleniem stawów (rzs). Co ciekawe, związek ten był silniejszy u tych pacjentów, którzy nie palili papierosów (palenie papierosów jest ważnym niezależnym czynnikiem ryzyka zachorowania na reumatoidalne zapalenie stawów). Zależność między solą a rzs potwierdziło jeszcze inne badanie, chociaż tu akurat silniejszy związek wykazało w odniesieniu do palaczy papierosów.

Ale już inne badania przeprowadzone na grupie pacjentów pediatrycznych ze stwardnieniem rozsianym nie wykazało związku między spożyciem soli a częstością nawrotów. Ale spożycie soli w ich przypadku oceniano wyłącznie na podstawie deklaracji pacjentów. Tego błędu nie popełniono już w innym badaniu z udziałem 70 pacjentów ze stwardnieniem rozsianym. U nich spożycie soli oceniano na podstawie pomiarów wydalania sodu z moczem. Niestety, taką analizę wykonano jedynie jeden raz w trakcie dwuletniej obserwacji, co oczywiście nie odzwierciedliło średniego spożycia soli przez pacjentów w tym okresie. Mimo to zaobserwowano większą częstość nawrotów choroby i niekorzystnych zmian w badaniu obrazowym w grupie pacjentów z największym wydalaniem sodu z moczem.

Z kolei w 2017 roku opublikowano wynikiabadanie BENEFIT, które ponownie oceniło zależność między spożywaniem soli a aktywnością stwardnienia rozsianego. Tym razem przebadano 400 pacjentów, a wydalanie sodu z moczem analizowano co najmniej kilkakrotnie (średnio 14 x) u każdego pacjenta w trakcie 5- letniej obserwacji. Tym razem zależności takiej nie udało się udowodnić.

Warto jednak pamiętać, że duża zawartość soli jest cechą diety w stylu zachodnim, bazującą na produktach wysoko przetworzonych, paczkowanych, gotowych do spożycia po krótkim podgrzaniu. Cechuje ją także niska zawartość potasu.

Co ma potas do soli?

Opisany powyżej mechanizm wpływu wysokiego spożycia soli na rozwój chorób autoimmunologicznych antagonizuje… właśnie potas. Mianowicie przebadano 49 zdrowych ochotników, którym podawano dietę z niską lub dużą zawartością sodu, a następnie wszystkim dietę z dużą zawartością soli plus suplement potasu. Najwyższe poziomy Il-17 w osoczu i monocytach krwi obwodowej odnotowano u osób na diecie wysokosolnej. Normalizowały się one po zastosowaniu suplementu z potasem pomimo utrzymywania dużego spożycia soli.

Ciekawe więc, co przyniosą kolejne obserwacje na temat związków soli w diecie z chorobami autoimmunologicznymi. Wydaje się jednak, że na podstawie tego, co już wiemy, można nakreślić negatywny wzorzec diety w chorobach autoimmunologicznych: dieta z wysoką zawartością soli i małą potasu, czyli dieta w stylu zachodnim.

Wnioski

1. Chociaż obserwacje kliniczne na temat wpływu diety z dużą zawartością soli są nadal skąpe oraz niejednoznaczne, część z nich oraz dane teoretyczne wskazują, że sól w diecie wpływa niekorzystnie na działanie układu odpornościowego oraz przebieg chorób autoimmunologicznych.

2. Nie określono dokładnie granicy bezpiecznego spożycia soli dla pacjenta z chorobą autoimmunologiczną.

3. Warto pamiętać, że duża zawartość soli jest cechą żywności wysoko przetworzonej. Dlatego warto przygotowywać posiłki samodzielnie kontrolując ilość dodanej soli.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, zapisz się na newsletter, aby otrzymywać informacje o nowych wpisach czy wartościowe wskazówki na temat zdrowia i odżywiania:


Literatura:

  1. Nicola Wilck i wsp. Salt-responsive gut commensal modulates TH17 axis and disease. Nature. 2017 Nov 30; 551(7682): 585–589.
  2. Chuan Wu i wsp. Induction of pathogenic Th17 cells by inducible salt sensing kinase SGK1. Nature. 2013 Apr 25; 496(7446): 513–517
  3. Markus Kleinewietfeld i wsp. Sodium Chloride Drives Autoimmune Disease by the Induction of Pathogenic Th17 Cells. Nature. 2013 Apr 25; 496(7446): 518–522.
  4. Katrina J. Binger i wsp. High salt reduces the activation of IL-4– and IL-13–stimulated macrophages. J Clin Invest. 2015 Nov 2; 125(11): 4223–4238.
  5. Sigaux J i wsp. Salt, inflammatory joint disease, and autoimmunity.J oint Bone Spine. 2018 Jul;85(4):411-416.
  6. Wen W i wsp. Potassium supplementation inhibits IL-17A production induced by salt loading in human T lymphocytes via p38/MAPK-SGK1 pathway. Exp Mol Pathol. 2016 Jun;100(3):370-7.
  7. Kathryn C Fitzgerald i wsp. Sodium intake and multiple sclerosis activity and progression in BENEFIT. Ann Neurol. 2017 Jul; 82(1): 20–29.
Leczenie zespołu nieszczelnego jelita leczeniem choroby autoimmunologicznej?

Leczenie zespołu nieszczelnego jelita leczeniem choroby autoimmunologicznej?

Zespół nieszczelnego jelita stanowi ważne ogniwo na drodze do wielu chorób, w tym autoimmunologicznych. Mimo to wciąż zdajemy się nie zauważać zależności między czynnikami, które tę nieszczelność wywołują a naszym zdrowiem. A to właśnie przywrócenie prawidłowej struktury i funkcji bariery jelitowej powinno być pierwszym krokiem w leczeniu tych chorób.

Przyjrzyjmy się więc, jakie są dowody wpływu bariery jelitowej na rozwój chorób autoimmunologicznych oraz czy leczenie zespołu nieszczelnego jelita pomaga w ich leczeniu?

Zespół nieszczelnego jelita- o co chodzi?

W naszych jelitach, które stanowią jedynie część przewodu pokarmowego, działa skomplikowany i wyspecjalizowany system obronny nazywany barierą jelitową. Jego zadaniem jest ochrona środowiska wewnętrznego przed czynnikami zewnętrznymi, które dostały się do światła jelit drogą pokarmową. Do tych czynników należą antygeny pokarmowe, drobnoustroje patogenne czy toksyny. Ale jednocześnie bariera ta, aby zapewnić zdrowie swojemu właścicielowi, musi umożliwić przechodzenie do krwi składników odżywczych.

Głównym elementem wspomnianej bariery jelitowej jest pojedyncza warstwa komórek nabłonkowych, które łączą tzw. połączenia ścisłe (ang. tight junctions). Poza nią w skład bariery jelitowej wchodzi śluz, wspierany przez cytokiny, przeciwciała (np. wydzielnicze IgA), czynniki przeciwbakteryjne, właściwe pH itd. Gdy zawiedzie którykolwiek z tych elementów, pojawia się nieszczelność bariery jelitowej, a ten stan nazywamy zespołem nieszczelnego jelita (inaczej: zespół przesiąkliwego lub przepuszczalnego jelita). Połączenia ścisłe otwierają się wtedy pozwalając na przechodzenie różnych antygenów ze światła jelita do krwi i limfy. To natomiast uruchamia zarówno miejscowy, jak i uogólniony, stan zapalny, którego mediatorami są cytokiny: TNFα, IFNγ, IL-1, IL-17, IL-6, and IL-13.

Stan ten powiązano z występowaniem różnych chorób autoimmunologicznych: chorób zapalnych jelit, celiakią, autoimmunologicznym zapaleniem wątroby, cukrzycą typu 1, stwardnieniem rozsianym czy toczniem układowym. Poznano także szereg czynników, które mogą do zespołu nieszczelnego jelita się przyczyniać. Czy więc te czynniki mogą być przyczyną chorób autoimmunologicznych?

Zaburzenia mikrobioty i zespół nieszczelnego jelita

Dane z badań prowadzonych z udziałem zwierząt świadczą, że rozwój i funkcjonowanie bariery jelitowej ściśle zależą od mikrobioty (czyli przyjaznych drobnoustrojów zamieszkujących nasz przewód pokarmowy, więcej o nich przeczytasz TUTAJ). Zwierzęta pozbawione mikrobioty mają niezwykle cienką warstwę śluzu na powierzchni nabłonka jelitowego. Stwarza to warunki sprzyjające przechodzeniu bakterii przez barierę jelitową i uruchamianie reakcji zapalnej, np. zapalenia jelit. Uzupełnienie mikrobioty powoduje odtworzenie warstwy śłuzowej.

Do chorób, które powiązano ze stanem dysbiozy jelitowej, zespołem nieszczelnego jelita i translokacją bakterii należą choroba Alzheimera, nowotwory oraz choroby z autoagresji.

Zespół nieszczelnego jelita, dysbioza i choroby autoimmunologiczne

Do wywołania chorób autoimmunologicznych konieczne jest współdziałanie czynników genetycznych oraz środowiskowych. Natomiast badania ostatnich lat dowodzą, że kolejnym warunkiem ich rozwoju jest upośledzenie funkcjonowania bariery jelitowej. Mechanizmy te zostały dobrze opisane na przykładzie cukrzycy typu 1, stwardnienia rozsianego, chorób zapalnych jelit i tocznia układowego.

Wpływ odporności śluzówkowej (na którą składają się mikrobiota, śluzówka jelitowa i komórki układu odpornościowego związane z błonami śluzowymi) został dobrze poznany na przykładzie cukrzycy typu 1. Wykazano w niej obecność łącza immunologicznego między przewodem pokarmowym a trzustką- pobudzone w jelicie limfocyty T migrują do wysep trzustkowych. Stąd modyfikacja zjawisk, które toczą się w jelitach, mogą wpływać na przebieg chorób, które dotyczą innych narządów.

Cukrzyca typu 1

Sceptycy twierdzą, że upośledzenie bariery jelitowej może być skutkiem, a nie przyczyną cukrzycy typu 1. Dysponujemy jednak danymi, które temu przeczą. Przede wszystkim upośledzenie bariery jelitowej stwierdzano jeszcze przed ujawnieniem się choroby, a podanie szczurom, u których próbowano wywołać cukrzycę typu 1 inhibitora zonuliny zapobiegało rozwojowi choroby. Ponadto, na podstawie badań, stwierdzono, że zaburzenia szczelności bariery jelitowej spowodowane czynnikami dietetycznymi oraz dysbioza pogarsza przebieg cukrzycy. Z kolei podawanie z jedzeniem maślanu (o którym więcej piszę TUTAJ) zmniejsza nieszczelność bariery i produkcję cytokin prozapalnych, a przeszczep kału od myszy chronionych przed zachorowaniem na cukrzycę typu 1 myszom pozbawionym flory bakteryjnej wywiera efekt ochronny.

O ile jednak dane teoretyczne przemawiają za możliwością poprawy przebiegu choroby poprzez modyfikacje mikrobioty i korekcję nieszczelnego jelita, potrzeba więcej badań, aby ocenić ich skuteczność w praktyce.

Stwardnienie rozsiane

Podobnie coraz więcej danych przemawia za wpływem nieszczelnej bariery jelitowej na rozwój i przebieg stwardnienia rozsianego. Przypuszczalnie dysbiotyczna (czyli zaburzona) mikrobiota może bezpośrednio wywoływać stan neuroinfekcji poprzez swoje metabolity, które przekraczają barierę krew- mózg (o niej więcej TUTAJ) i pobudzają komórki układu odpornościowego w centralnym układzie nerwowym. O ile jednak koncepcja zapalnego podłoża choroby jest powszechnie akceptowana, to jednak nie udało się wskazać konkretnego modelu zaburzeń w obrębie mikrobioty. Mimo to pierwsze pilotażowe badanie z udziałem pacjentów ze stwardnieniem rozsianym wykazało, że korekcja zaburzeń mikrobioty pozwala na ustalenie przeciwzapalnego środowiska i zmniejszenie częstości nawrotów choroby.

Stwierdzono także na podstawie badań, że nieszczelność bariery jelitowej (oceniana testem laktuloza/mannitol) może zwiększać ryzyko nawrotu w zapalnych chorobach jelit nawet 8- krotnie, także przy braku objawów klinicznych i markerów biochemicznych sugerujących zaostrzenie.

Mechanizmy powstania nieszczelnego jelita

Obecnie znamy już wiele czynników, które, albo w sposób bezpośredni albo poprzez zaburzenia mikrobioty, uszkadzają barierę wywołując stany zapalne. Należą do nich:

1. tłuszcze nasycone– zwiększają przepuszczalność bariery jelitowej poprzez zaburzenia w składzie mikrobioty- zmniejszają ilość Lactobacillus, a zwiększają Oscillibacter w bliższym odcinku jelita grubego;

2. alkohol– powoduje nadmierną produkcję czynnika martwicy nowotworów (TNF- tumor necrosis factor) przez jelitowe komórki układu odpornościowego- monocyty i makrofagi. TNF z kolei wiąże się ze swoimi receptorami na powierzchni nabłonka jelitowego sprzyjając otwieraniu połączeń ścisłych; ważnym pośrednikiem tych zaburzeń jest także mikrobiota, co dowiedziono stwierdzając przerost bakterii w jelicie cienkim osób spożywających nadmierne ilości alkoholu oraz pozytywny wpływ antybiotyków.

3. dodatki do żywności– badania ostatnich lat wykazały, że także one wpływają na działanie połączeń ścisłych i rozszczelnienie bariery jelitowej, także poprzez zmiany mikrobioty.

Jednocześnie znamy składniki diety, które wywierają na barierę jelitową efekt ochronny

1. witamina D– wywiera efekt ochronny na barierę jelitową, podczas gdy jej niedobór sprzyja ekspresji zonuliny otwierającej połączenia ścisłe;

2. witamina A– zaobserwowano ochronny wpływ witaminy A na działanie bariery jelitowej, jednak, jak dotąd, nie wiadomo czy jest to efekt bezpośredniego oddziaływania witaminy A czy też wpływ na mikrobiotę- pewien wzorzec zaburzeń w obrębie mikrobioty obserwowano u pacjentów z niedoborem tej witaminy i chorobami autoimmunologicznymi (na przykład nadmiar bakterii Bacterioides stwierdzany w cukrzycy typu 1 czy stwardnieniu rozsianym obserwowano także w niedoborze witaminy A);

3. cynk– pierwiastek niezbędny w procesach naprawy tkanek, także uszkodzonego nabłonka jelitowego- jego doustna suplementacja zmniejsza nieszczelność bariery jelitowej prawdopodobnie poprzez bezpośredni wpływ na połączenia ścisłe

4. błonnik pokarmowy– dieta ubogobłonnikowa wiązała się w badaniach z ekspansją bakterii niszczących śluz, jak Akkermansia muciniphila i Bacterioides caccae, co u myszy karmionych dietą pozbawioną błonnika wywoływało zapalenie jelit;

5. niektóre kwasy tłuszczowe– maślan, octan, propionian, kwasy omega-3- zapewniają szczelność bariery jelitowej; suplementowane w modelach eksperymentalnych chorób jelit zmniejszały zapalenie i przepuszczalność bariery jelitowej

6. aminokwasy– glutamina, arginina, tryptofan- działanie podobne

Leczenie zespołu nieszczelnego jelita leczeniem choroby autoimmunologicznej?

Jeśli uznamy związek nieszczelnego jelita i translokacji bakterii z rozwojem stanów zapalnych i chorób autoimmunologicznych, naprawa bariery jelitowej staje się atrakcyjną strategią leczenia.

Wpływ nieszczelnej bariery jelitowej na rozwój zapalnych chorób jelit nie budzi dzisiaj wątpliwości. Uszkodzenie połączeń ścisłych i przechodzenie przez barierę jelitową może nasilać odpowiedź zapalną na jelitową mikrobiotę, co przyczynia się do rozwoju choroby u osób podatnych genetycznie. Stąd kombinacja czynników potencjalnie modulujących działanie bariery jelitowej jest obiecującą metodą wpłynięcia na przebieg choroby. Tyle że, pomimo danych, że probiotykoterapia w celu korekcji zaburzeń mikrobioty zakończyła się sukcesem, nie zawsze uzyskiwano poprawę stanu zdrowia pacjentów.

Ponieważ leczenie chorób autoimmunologicznych aktualnie wiąże się ze stosowaniem nie pozbawionych działań ubocznych leków immunosupresyjnych, dużą uwagę badaczy skupiają inne, mniej toksyczne rozwiązania. Jednym z nich są zalecenia dietetyczne zwiększające produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które wykorzystuje się w prewencji chorób autoimmunologicznych. Duże nadzieje wiążę się także z innymi wyżej wymienionymi (lub jeszcze niepoznanymi) czynnikami chroniącymi przed uszkodzeniem bariery jelitowej i eliminacja czynników szkodliwych. Żeby jednak te działania były skuteczne, konieczne jest zrozumienie roli czynników środowiskowych w celu zapobiegnięcia lub zatrzymania rozwoju chorób autoimmunologicznych.

Więcej o czynnikach środowiskowych w chorobach autoimmunologicznych pisałam we wpisie: Czynniki środowiskowe wyzwalające chorobę autoimmunologiczną- pewne i podejrzewane.

Jeśli podobał Ci się wpis, zapisz się na newsletter, a będziesz otrzymywać na swoją skrzynkę pocztową informacje związane ze zdrowiem i odżywianiem oraz wiadomości o wpisach na blogu:


Literatura:

Qinghui Mu, Jay Kirby, Christopher M. Reilly, and Xin M. Luo1. Leaky Gut As a Danger Signal for Autoimmune Diseases. Front Immunol. 2017; 8: 598.

Michielan A, D’Incà R. Intestinal Permeability in Inflammatory Bowel Disease: Pathogenesis, Clinical Evaluation, and Therapy of Leaky Gut. Mediators Inflamm. 2015;2015:628157.

Leila Abdelhamid and Xin M. Luo. Retinoic Acid, Leaky Gut, and Autoimmune Diseases. Nutrients. 2018 Aug; 10(8): 1016.

Ling Xiao, Belinda van’t Land, Wouter R. P. H. van de Worp, Bernd Stahl, Gert Folkerts, and Johan Garssen. Early-Life Nutritional Factors and Mucosal Immunity in the Development of Autoimmune Diabetes. Front Immunol. 2017; 8: 1219.

Czy otyłość jest zawsze winą pacjenta a liczenie kalorii skuteczne?

Czy otyłość jest zawsze winą pacjenta a liczenie kalorii skuteczne?

Każdy, kto choć raz musiał zmierzyć się z nadprogramowymi kilogramami, wie, że nie zawsze wytłumaczenie ich pojawienia się jest proste i oczywiste, a próba ich zrzucenia- łatwa do osiągnięcia. Pomimo starannego liczenia przyjmowanych i wydatkowanych kalorii czasami prosta matematyka zawodzi, a waga zamiast maleć, idzie w górę albo stoi w miejscu. Dlatego dzisiaj zastanówmy się, czy otyłość jest zawsze winą samego pacjenta, a liczenie kalorii wystarczające, aby uzyskać sukces?

Epidemia otyłości i nadwagi

Otyłość czy nadwaga są dziś tak częstym zjawiskiem, że praktycznie nikt nie ma wątpliwości o jakie zjawiska chodzi. O skali problemu natomiast możemy przekonać się wychodząc na ulicę. O ile kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu otyłość nie była aż tak powszechna, tak dzisiaj towarzyszy nam na co dzień- nawet jeśli nie dotyczy nas, z dużym prawdopodobieństwem mamy osobę z otyłością wśród członków rodziny czy bliskich znajomych. Już prawie 40% dorosłych na świecie ma nadwagę, a 13% jest otyłych. Zaburzenia te pociągają za sobą następstwa w postaci podwyższonego ryzyka cukrzycy, chorób sercowo- naczyniowych czy choroby zwyrodnieniowej stawów.

Kiedyś uważano, że otyłość wiąże się ze starzeniem, natomiast dzisiaj zwraca uwagę częste występowanie otyłości wśród dzieci i młodzieży. Najczęstszymi przyczynami jest przejadanie i brak ruchu. Ale okazuje się, ze potencjalne przyczyny otyłości nie zawsze bywają tak oczywiste i miewają bardziej złożony charakter.

Dlatego też nie zawsze proponowane rozwiązanie: „mniej jeść, więcej się ruszać” przynosi oczekiwane rezultaty. Rezultaty można osiągnąć dzięki zrozumieniu pewnych mechanizmów, które do otyłości prowadzą.

Jedzenie przyczyną otyłości

Właściwie to skojarzenie wydaje się być oczywiste. Ale przez analogię przyjrzyjmy się obrzękom – czy ich przyczyną jest wyłącznie wypijanie za dużych ilości płynów? Jeśli by tak było, obrzęki mogłyby stać się problemem każdego z nas. A nie są. Są problemem osób z upośledzonymi mechanizmami biorącymi udział w regulacji gospodarki wodnej.

Podobne mechanizmy regulacyjne dotyczą gospodarki energetycznej organizmu- przyjmowania i wydatkowania energii. Ich efektem jest albo stan równowagi albo dodatni lub ujemny bilans energetyczny.

Aktualnie wiemy, ze otyłość jest chorobą. Stąd defekt mechanizmów regulujących przyjmowanie i wydatkowanie energii skutkujące otyłością także należy w ten sposób traktować. Jednak to nie nadmiar jedzenia wywołuje ten defekt, a jedynie sprzyja ekspresji (czyli ujawnieniu) tego zaburzenia (podobnie jak nadmiar płynów sprzyja ujawnieniu się obrzęków).

Dlatego też dwie osoby mogą jeść w podobny sposób i jedna będzie przybierać na wadze, a druga nie.

Aktualne leczenie otyłości opiera się na uzyskaniu ujemnego bilansu energetycznego poprzez redukcję przyjmowanych kalorii. Jednak może nie stanowić to leczenia nastawionego na usunięcie przyczyny.

Jedzenie to nie tylko kwestia woli

Chociaż obiegowe opinie głoszą, że jedzenie czy niejedzenie podlegają naszej kontroli, sprawa może nie przedstawiać się tak prosto. Istnieje bowiem szereg czynników, które wpływają na krótko czy długoterminowe kontrolowanie przyjmowania czy wydatkowania energii, a ich działanie może się na siebie nakładać.

Poza ośrodkami głodu i sytości w centralnym układzie nerwowym przyjmowanie posiłków regulują hormony sytości- m.in. GLP-1 (peptyd glukogonopodobny 1), PYY (peptyd YY), cholecystokinina oraz hormony głodu, jak grelina. Gdy wzrasta we krwi poziom greliny, pojawia się głód. Jeśli spożyjemy posiłek, poziom greliny opada, a wzrasta hormonów sytości. Dają one sygnał, że się najedliśmy i czas zakończyć posiłek.

Inni gracze na scenie

  1. Leptyna

Jak np. leptyna– białko produkowane przez komórki tłuszczowe (adipocyty). Receptory dla leptyny są obecne w całym organizmie, także układzie nerwowym. Z łatwością przekracza ona barierę krew- mózg. Informuje ona układ nerwowy o ilości tkanki tłuszczowej w organizmie, przez co ten podejmuje decyzje o działaniach zmierzających do zwiększenia lub zmniejszenia ilości wydatkowanej energii. Upośledzony transport leptyny przez barierę krew- mózg, na który mogą wpływać różne substancje (np. trójglicerydy krążące we krwi) czy choroby, skutkuje otyłością.

Nie bez znaczenia jest również informacja, że leptyna wpływa na działanie układu odpornościowego- osoby z genetycznym niedoborem leptyny mają skłonność do zapadania na zagrażające życiu infekcje, natomiast głodówki powodujące spadek poziomu leptyny wywołują stan immunosupresji.

        2. Insulina

Ważnym hormonem w regulacji wagi ciała jest także insulina– anaboliczny hormon, który sprzyja magazynowaniu cukrów  i tłuszczów, a jej nadmiar sprzyja otyłości. Zwiększone wydzielanie insuliny koreluje z większym przybieraniem na wadze przy spożywaniu posiłków o wysokim indeksie glikemicznym. W badaniu klinicznym zaobserwowano większy spadek wagi u pacjentów, którzy startowali z wyższymi poziomami insuliny, ale stosowali dietę o niższym indeksie glikemicznym niż ci, którzy zaczynali z niższymi poziomami insuliny. Z kolei badanie o nazwie Quebec Family Study wykazało w ciągu 6 lat obserwacji, że najwięcej na wadze przybierały osoby z najwyższymi poziomami insuliny.

       3. Mikrobiota

Okazuje się, że swój głos w spawie zabierają również bakterie i inne organizmy stanowiące mikrobiotę zasiedlającą nasze jelita. Mogą one decydować np. o zwiększonym pobieraniu kalorii z jedzenia. Badania wykazały, że zwiększony udział bakterii Firmicutes może sprzyjać otyłości. Także małego stopnia stan zapalny towarzyszący otyłości może być, przynajmniej częściowo, związany z zaburzeniami w obrębie mikrobioty. Zaobserwowano, że kobiety spożywające taką samą ilość kalorii, ale rożne ilości błonnika, miały odmienne skłonności do przybierania na wadze (spożywanie większych ilości błonnika chroniło przed tyciem). Ponadto kobiety, które utrzymywały wagę albo chudły miały bardziej zróżnicowaną mikrobiotę z udziałem bakterii, które w modelach zwierzęcych wiązały się lepszym metabolizmem i wydatkowaniem energii.

Liczymy kalorie?

Dlatego prosta matematyka i liczenie kalorii może nie zadziałać: spożywasz nadprogramowe 7000 kalorii i przybierasz na wadze 1 kilogram. Badanie przeprowadzone z udziałem ochotników z więzienia w Vermont pokazało, że tak nie jest- więźniowie zwykle potrzebowali dużo większych ilości kalorii, żeby przybrać na wadze 1 kilogram.

Podobne wnioski pochodzą z obserwacji z udziałem rodzeństw bliźniaczych (Bouchard i wsp.), którym przez 84 dni podawano posiłki o zwiększonej ilości kalorii o 1000/ dzień. Na podstawie prostych obliczeń spodziewano się przyboru wagi o ok. 10 kilogramów u każdego, czego jednak nie zaobserwowano. Uzyskano natomiast przybór wagi miedzy 4 a 13 kg, przy czym większe różnice były między rodzeństwami niż w obrębie par, co sugeruje udział czynników genetycznych. Na udział czynników genetycznych wskazywały także inne badania.

Ciekawą obserwację poczynił też Leibel z zespołem stwierdzając, że niektóre organizmy poddane przekarmianiu, bronią się przed przybieraniem na wadze nasilając metabolizm.

Z kolei na dietach ubogo energetycznych metabolizm ulega spowolnieniu (np. z ograniczoną podażą tłuszczów), przez co możemy nie osiągnąć pożądanego spadku wagi. Nie obserwowano tego zjawiska przy diecie niskowęglowodanowej.

Z zaburzeniami tempa metabolizmu wiążą się również choroby tarczycy (nad i niedoczynnośc), w których często obserwujemy niekontrolowane chudnięcie lub tycie.

Słaba silna wola

W otyłości obserwuje się opóźniony spadek poziomu greliny oraz opóźnione wydzielanie hormonów sytości pod wpływem posiłku. Stąd dwie osoby, które otrzymują dwa identyczne dania spożyją jego różne ilości w zależności od ich indywidualnych mechanizmów sygnalizujących sytość.

Oczywiście możemy stawiać opór tym mechanizmom przerywając posiłek przed pojawieniem się stanu sytości, ale, nie oszukujmy się, nie potrwa to zbyt długo.

Czy zalecenie: „jedz mniej, ruszaj się więcej” jest zawsze skuteczne?

O ile właśnie to jest przyczyną otyłości (czyli więcej przyjętych niż wydatkowanych kalorii), strategia ta może przynieść efekty. Ale, jak już wiemy, nie zawsze to własnie jest przyczyną choroby, stąd nie zawsze zadziała. Są pacjenci, którzy niemal głodują, a waga stoi w miejscu. Ale to suma różnych czynników (opisanych i nie opisanych powyżej)  powoduje, że liczenie kalorii może nie być skuteczne w utrzymaniu czy osiągnięciu pożądanej wagi ciała.

Powyższy artykuł nie stanowi usprawiedliwienia dla każdej otyłości. Nie powinniśmy zakładać, że otyłość jest chorobą, na którą nie mamy wpływu. Powinien być natomiast zachętą do szukania przyczyny otyłości- to takie leczenie otyłości jest nastawione na sukces.


Literatura:

1. Stop the Patient Blame Game: What Actually Causes Obesity? – Medscape – Mar 01, 2019.

2. Olivia M. Farr, Anna Gavrieli, and Christos S. Mantzoros. Leptin applications in 2015: What have we learned about leptin and obesity? Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes. 2015 Oct; 22(5): 353–359.

3. Banks WA. Role of the blood-brain barrier in the evolution of feeding and cognition. Annals of the New York Academy of Sciences. 2012;1264:13–19.

4. Amrita Vijay and Ana M Valdes. The Metabolomic Signatures of Weight Change. Metabolites 2019, 9(4), 67; https://doi.org/10.3390/metabo9040067.

Nieceliakalne choroby autoimmunologiczne- czy dieta bezglutenowa może być terapią w chorobach autoimmunologicznych?

Nieceliakalne choroby autoimmunologiczne- czy dieta bezglutenowa może być terapią w chorobach autoimmunologicznych?

Z terminem nieceliakalne choroby autoimmunologiczne zetknęłam się w pracach Aarona Lernera. Przypuszcza on, że czynnikiem spustowym niektórych chorób autoimmunologicznych  może być gluten, a leczeniem- dieta bezglutenowa. Czyli jak w celiakii, chociaż celiakii nie dotyczą.
Czy jednak nieceliakalne choroby autoimmunologiczne naprawdę istnieją? I czy dieta bezglutenowa może być terapią w chorobach autoimmunologicznych?

Czynniki niezbędne do zainicjowania choroby autoimmunologicznej

Problem chorób autoimmunologicznych w krajach uprzemysłowionych narasta. Choroby te dotyczą 5-8 % mieszkańców USA i plasują się na trzecim miejscu wśród najczęściej występujących chorób przewlekłych (za nowotworami i chorobami sercowo- naczyniowymi). Niestety w krajach europejskich statystyki są podobne.

Na podstawie opracowanej przez zespół Alessio Fasano teorii trójnogiego stołu wiemy, że do zainicjowania choroby autoimmunologicznej potrzebne są trzy czynniki: podatność genetyczna, czynnik lub czynniki środowiskowe oraz zaburzenia mikrobioty jelitowej. Modelem dla tej teorii jest celiakia: u osób z konkretnym zestawem genów (jakim- przeczytasz TUTAJ) czynnik środowiskowy, czyli spożywany gluten w obecności zaburzeń mikrobioty (TUTAJ) może wywołać chorobę.

W przypadku innych chorób autoimmunologicznych mamy więcej niewiadomych. Co prawda w wielu z nich znamy już geny niezbędne do zainicjowania choroby, coraz więcej wiemy o zaburzeniach mikrobioty, natomiast wciąż niewiele o czynnikach środowiskowych (więcej na ich temat pisałam TUTAJ).

Czy to też może być gluten?

Termin gluten oznacza białkowy składnik pszenicy, żyta i jęczmienia. Cechuje go duża zawartość glutaminy i proliny, które są praktycznie nietrawione w przewodzie pokarmowym człowieka. To one, u osób z podatnymi genami, pobudzają układ odpornościowy do autoagresji.

Zwiększona zachorowalność, o której wspomniałam na początku, dotyczy również chorób zależnych od glutenu. Trend ten dotyczy nie tylko krajów Zachodu, ale także krajów azjatyckich, które przejęły zachodni sposób jedzenia ze znaczącym udziałem pszenicy. Podobnie wzrosło globalne spożycie pszenicy w innych rejonach świata- mąki pszennej produkuje się dziś więcej, niż jakiejkolwiek innej.

Niektórzy twierdzą, że pszenica była zawsze obecna w jadłospisie człowieka, chociaż co do tego wciąż trwają dyskusje. Jedno jest pewne: dzisiejsza pszenica nie jest tą samą co 1000, a nawet 100 lat temu. Modyfikacje genetyczne spowodowały, że dzisiejsze odmiany dają obfitsze plony i są odporne na niekorzystne warunki środowiskowe. A ziarno zawiera więcej glutenu. Prawdopodobnie zmiany te przyczyniły się jednak nie tyle do wzrostu zachorowań, ale do większego spożycia.

Gluten pobudza autoimmunizację

Niezależnie od powyższych przypuszczeń zaobserwowano pewne właściwości spożywanego glutenu, które przyczyniają się do jego zwiększonej immunogenności:

  • wpływa na mikrobiotę jelitową (skład, liczebność)
  • zwiększa przepuszczalność bariery jelitowej

Poza tym gluten jest chętnie wykorzystywanym dodatkiem do żywności- jest powszechnie wykorzystywany przez przemysł spożywczy jako wypełniacz czy nośnik aromatów. To dlatego tak łatwo natknąć się na niego w aromatyzowanej herbacie czy wędlinach. A to powoduje, że spożywamy go praktycznie w każdym posiłku.

Z wpływem glutenu na potencjalną autoimmunizację wiąże się też obecność tranglutaminazy bakteryjnej w żywności przetworzonej. Podobnie jak gluten w przewodzie pokarmowym wiąże się z transglutaminazą tkankową (powoduje to jego deaminację i przekroczenie bariery jelitowej), tak obecność tranglutaminazy bakteryjnej w żywności powoduje podobną reakcję i zwiększenie immunogennych właściwości glutenu.

O tym zjawisku wspominałam we wpisie: ISWD 2019

Dodatkowo zwraca uwagę obecność wspólnych genów dla celiakii i innych chorób autoimmunologicznych. Są to nie tylko wymieniane najczęściej geny układu HLA, ale też przynajmniej 39 genów spoza tego układu. W większości są one zaangażowane w regulowanie odpowiedzi układu immunologicznego.

„Co dzieje się w jelitach, w jelitach nie zostaje” Alessio Fasano

Stwierdzono istnienie powiązań między przewodem pokarmowym a różnymi narządami w postaci osi jelitowo- narządowych (np. jelitowo- tarczycowej w autoimmunologicznych zapaleniach tarczycy, jelitowo- skórnej w łuszczycy, jelitowo- jelitowej w celiakii czy zapalnych chorobach jelit). Wskazują one na udział przewodu pokarmowego na  to, co się dzieje poza nim. Tutaj też mogą dziać się zjawiska (np. dysbioza), które są powodem choroby w innym narządzie.

To dlatego, poszukując przyczyny chorób autoimmunologicznych, patrzymy na to, co się dzieje w jelitach. To dlatego też odstawienie glutenu może być korzystne w niektórych chorobach.

Dieta bezglutenowa w chorobach autoimmunologicznych

Pierwsze pozytywne wnioski pochodzą z obserwacji dotyczących przebiegu niektórych chorób autoimmunologicznych współwystępujących z celiakią, jak cukrzyca typu 1, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Hashimoto, autoimmunologiczne zapalenie wątroby, stwardnienie rozsiane, łuszczyca czy nefropatia IgA. W ich przebiegu obserwowano poprawę po zastosowaniu diety bezglutenowej.

Jednym z głośniejszych badań na ten temat było przeprowadzone na grupie 90 pacjentów ze świeżo rozpoznaną i potwierdzoną biopsją celiakią (Ventura i wsp.). Każdego chorego badano w momencie postawienia diagnozy na obecność przeciwciał typowych dla cukrzycy typu 1 i autoimmunologicznego zapalenia tarczycy. Stwierdzono ich obecność w odpowiednio 11 i 14 %. Ale gdy tych samych pacjentów przebadano ponownie po dwóch latach diety bezglutenowej, poziom wszystkich wcześniej obecnych przeciwciał się znormalizował. Autorzy wyciągnęli z badania wniosek, że dieta bezglutenowa może być lekiem także w innych, poza celiakią, chorobach autoimmunologicznych. Kolejne badania ujawniały większą częstość występowania chorób autoimmunologicznych u chorych z celiakią nieprzestrzegających diety bezglutenowej.

W ślad za nimi pojawiły się obserwacje na temat pozytywnego wpływu diety bezglutenowej u pacjentów bez celiakii. Korzystny wpływ odstawienia glutenu obserwowano wśród pacjentów z:

  • chorobami reumatycznymi (o czym więcej pisałam TUTAJ),
  • zapalnymi chorobami jelit
  • cukrzycą typu 1
  • chorobą Hashimoto
  • autoimmunologicznym zapaleniem wątroby
  • stwardnieniem rozsianym
  • łuszczycą
  • bielactwem

Nie zawsze jest różowo

Istnieją jednak też dane przeczące wpływowi diety bezglutenowej na przebieg chorób z autoagresji.

Metso i wsp. na grupie 27 dorosłych z celiakią z obecnymi przeciwciałami anty- TPO obserwowali narastanie miana przeciwciał oraz atrofii tarczycy pomimo stosowania diety bezglutenowej. Autorzy sugerują, że wynika to z wieku badanej grupy i, być może, po prostu lepszych wyników można oczekiwać u dzieci.

Valentino u 5 pacjentów z chorobą Hashimoto stosujących dietę bezglutenową stwierdził zmniejszenie zapotrzebowania na L- tyroksyną. Nie potwierdziło tego badanie Lirazzy, który u tylko jednego pacjenta z celiakią i niedoczynnością tarczycy uzyskał znaczące zmniejszenie zapotrzebowania na syntetyczny hormon tarczycy. Podobnie w dużym badaniu wśród dzieci z cukrzycą typu 1 nie obserwowano korzyści z diety bezglutenowej w zakresie wyrównania gospodarki węglowodanowej czy zmniejszenia zapotrzebowania na insulinę. Ale już w innym badaniu z udziałem 356 dorosłych z celiakią i zapaleniem stawów u 49% odnotowano „pewną” poprawę podczas stosowania diety bezglutenowej, a u 30% istotną poprawę po odstawieniu glutenu.

Czy dieta bezglutenowa powinna być zlecana pacjentom z chorobami autoimmunologicznymi?

Niestety jednoznacznej opinii na ten temat nie ma, a dotychczasowe wnioski są rozbieżne. Jednak niektóre badania i opisy przypadków wskazują, że chociaż nie do końca rozumiemy dlaczego, korzyści z odstawienia glutenu mogą być istotne. Dlatego, chociaż nie ma oficjalnych rekomendacji na temat stosowania diety bezglutenowej w chorobach autoimmunologicznych, można ją w niektórych przypadkach rozważyć.

Warto też przeprowadzić serologiczną diagnostykę celiakii u każdego pacjenta z chorobą autoimmunologiczną. Wykrycie celiakii w tym wypadku ułatwi podjęcie decyzji odnośnie diety i może dać szansę na skuteczne leczenie.


Literatura:

  1. Aaron Lerner and Torsten Matthias: Gluten and Autoimmunogenesis in Mosaic of Autoimmunity, Elsevier, 2019.
  2. Aaron Lerner, Ajay Ramesh & Torsten Matthias (2018): Going gluten free in
    non-celiac autoimmune diseases: the missing ingredient, Expert Review of Clinical Immunology,
    DOI: 10.1080/1744666X.2018.1524757.
  3. Lerner A, Matthias T (2016) GUT-the Trojan Horse in Remote Organs’ Autoimmunity. J Clin Cell Immunol 7: 401. doi: 10.4172/2155-9899.1000401.
  4. Aaron Lerner, Ajay Ramesh, and Torsten Matthias, “Are Non-Celiac Autoimmune Diseases Responsive to Gluten-Free Diet?” International Journal of Celiac Disease, vol. 5, no. 4 (2017): 164-167. doi: 10.12691/ijcd-5-4-6. 1.
  5. Jolanda M. Denham and Ivor D. Hill. Celiac Disease and Autoimmunity: Review and Controversies. Curr Allergy Asthma Rep. 2013; 13(4): 347–353. Published online 2013 May 17. doi: 10.1007/s11882-013-0352-1.