Trądzik- jedzenie, które pomaga, jedzenie, które szkodzi

Trądzik- jedzenie, które pomaga, jedzenie, które szkodzi

W ubiegłym tygodniu przestawiałam teorię na temat przyczyn rozwoju trądzika. Jeśli jeszcze nie znasz tego wpisu, zachęcam Cię, żeby na chwilę do niego wrócić- łatwiej będzie zrozumieć wpływ jedzenia znając podstawy (przeczytasz go TUTAJ).

Dzisiaj przechodzimy do praktyki. Spróbuję odpowiedzieć na pytanie, czy jedzeniem można sobie pomóc czy zaszkodzić. 

Zapewne każdy z nas ma swoje obserwacje na temat, jakie jedzenie zaostrza przebieg trądzika. Pewnych danych dostarczają nam też mniejsze lub większe prace oceniające wpływ poszczególnych składników jedzenia. Przyznać jednak należy, że wiele z nich skupiało się na znalezieniu pojedynczego składnika, który może wpływać do rozwój choroby, a nie na sposobie jedzenia.

W każdym razie najsilniejsze dowody przemawiają na udział niektórych.

Oto one:

1. Dieta z niskim indeksem glikemicznym

Jednym z pierwszych badań oceniających interwencję żywieniową u pacjentów z trądzikiem było badanie przeprowadzone w 2007 roku, w którym oceniano wpływ diety z niskim indeksem glikemicznym na nasilenie zmian trądzikowych. 43 mężczyzn w wieku 15-25 lat przez 12 tygodni poddano działaniu diety z niskim indeksem glikemicznym. Oceniano liczbę zmian trądzikowych, poziom hormonów płciowych oraz insuliny. Okazało się, że wszyscy pacjenci tracili na wadze i obserwowali poprawę zmian skórnych w porównaniu do diety konwencjonalnej. Stwierdzono także obniżenie poziomu wolnego androgenu i insuliny na czczo.

Aktualnie znaczenie spożywania przetworzonych węglowodanów na patogenezę trądzika nie budzi już wątpliwości. Ten rodzaj diety zmniejsza poziom białka wiążącego hormony płciowe (SHBG), podczas gdy dieta o niskim ładunku glikemicznym zwiększa poziom białek wiążących IGF-1 (insulinopodobnego czynnika wzrostu, o którym była mowa tydzień temu). Stąd dieta z dużą zawartością węglowodanów prostych wpływa na dużą aktywność IGF-1 oraz wysoki poziom wolnych androgenów, a ich udział w rozwoju trądzika jest udowodniony.

2. Błonnik pokarmowy

Błonnik spowalnia trawienie i wchłanianie cukrów z przewodu pokarmowego, poprawia insulinowrażliwość i zmniejsza zapalenie. Aktualnie zaleca się 25 gramów błonnika przy diecie 2000 kcal.
W pojedynczych badaniach oceniających wpływ spożywania błonnika na przebieg trądzika, obserwowano znaczącą poprawę zmian skórnych przy dawce 30 g/ dobę.

3. Produkty zwiększające wrażliwość komórek na insulinę

Istnieją roślinne pokarmy, które poprawiają wrażliwość komórek na insulinę i stabilizują poziom cukru we krwi. Należą tu polifenole obecne w owocach roślin jagodowych, jak borówki, jagody, agrest czy aronia. Pozytywne efekty obserwowano także pod wpływem oliwek, winogron i czerwonego wina, cynamonu i zielonej herbaty.

Rośliny z rodziny berberysowatych, często stosowane w tradycyjnej medycynie chińskiej, również znalazły zastosowanie w leczeniu zmian skórnych. Spośród składników aktywnych tych roślin najlepiej poznana została berberyna o działaniu zmniejszającycm insulinooporność i przeciwbakteryjnym, także przeciw częstym bakteriom skórnym towarzyszącym zmianom trądzikowym (Propionibacterium acnes, Malassezia, Staphylococcus). W badaniu oceniającym efekty jej działania u 92 pacjentów, 98% chorych stwierdziło poprawę (dla porównania w grupie leczonej antybiotykiem było to 91%). Chociaż nie ma znaczącej różnicy w liczbach, podawanie berberyny wiąże się jednak z mniejszym ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych.

Pojedyncze doniesienia wskazują także na korzystny efekt kurkuminy, owoców z rodziny Garcinia (tamaryndowiec), które pozytywnie wpływają na gospodarkę węglowodanową i wywierają działanie przeciwbakteryjne.

4. Probiotyki

W ub. tygodniu wspominałam o znaczeniu zdrowej mikrobioty jelitowej na stan skóry, a jej zaburzenia uznane zostały za ważny czynnik wpływający na pojawienie się trądzika. Nie dziwią więc próby leczenia tego schorzenia przy pomocy probiotyków.

Bifidobacteria i Lactobacilli są bakteriami produkującymi kwas mlekowy prawidłowo zasiedlające jelita i mogą stanowić wsparcie dla terapii zapalnych chorób skóry, w tym trądzika. Leczenie tymi szczepami bakterii stosowano już w latach 30- tych XX wieku, jednak nie przeprowadzono wówczas żadnych badań potwierdzających ich skuteczność. Dopiero w 1961 roku opisano korzyści podawania Lactobacilli: acidophilus i bulgaricus u 300 pacjentów przez 16 dni- 80% pacjentów odnotowało poprawę kliniczną, przy czym największy efekt występował u pacjentów z ciężkim stopniem zapalenia.

Nowsze badania oceniały efektywność dodawania szczepów Lactobacillus acidophilus i Bifidobacterium bifidum do standardowego leczenia antybiotykiem, stwierdzając lepsze efekty i mniej działań niepożądanych w porównaniu do grupy pacjentów, którzy nie dostawali probiotyków.

5 Substancje regulujące poziom hormonów płciowych

Również w poprzednim wpisie omawiałam rolę hormonów płciowych, podkreślając znaczenie nierównowagi między androgenem a estrogenem. Stąd próbuje się wykorzystać właściwości niektórych roślin wpływających na gospodarkę hormonalną.

Fitoestrogeny, działające na podobieństwo estrogenów (chociaż o znacznie mniejszej sile), są obecne w wielu roślinach. Szczególnie dużo zawiera ich soja.

Z kolei roślina rodzaju Vitex (niepokalanek) była stosowana już dawno do leczenia trądzika w okresie przedmiesiączkowym, łagodzenia objawów przekwitania czy zespołu policystycznych jajników. Polifenole obecne w ich owocach silnie wiążą się z receptorami estrogenowymi na komórkach raka piersi, zwiększają poziom progesteronu i estrogenu.

6. Kwasy tłuszczowe

Jednym z ważniejszych czynników dietetycznych regulujących procesy zapalne w organizmie jest stosunek kwasów tłuszczowych omega-6 do omega-3. Duże spożycie kwasów omega-3 hamuje produkcję cytokin prozapalnych, co ma również pozytywny wpływ na obecność zmian trądzikowych. Zarówno kwas eikozapentaenowy EPA z oleju rybiego, jak i gama- linolenowy GLA z nasion ogórecznika hamują przekształcenie kwasu arachidonowego do leukotrienu B4, który znany jest ze swoich właściwości nasilających produkcję sebum.

Poza tym kwasy omega-3 mają zdolność obniżania poziomu IGF-1, o którym pisałam tydzień temu. Potwierdzają to zaledwie nieliczne badania, jednak w każdym stwierdzano poprawę w zakresie zmian trądzikowych.

7. Antyoksydanty

Ponieważ u pacjentów z trądzikiem stwierdzono niski poziom enzymów biorących udział w przekształcaniu i usuwaniu wolnych rodników, sugeruje się znaczenie stresu oksydacyjnego w powstawaniu uszkodzeń oraz suplementacji antyoksydantów w ich leczeniu.

Stwierdzono na podstawie badania 100 pacjentótw z trądzikiem, że mieli oni istotnie niższe stężenia antyoksydantów rozpuszczalnych w tłuszczach- witaminy A i E w porównaniu do 100 zdrowych osób z grupy kontrolnej.

Podobnie stwierdzono niższy poziom selenu, którego wymaga aktywność enzymu peroksydazy glutationowej, enzymu, który chroni komórki przed wolnymi rodnikami. Potwierdzono ten korzystny wpływ w badaniu, gdzie stwierdzono poprawę zmian skórnych u pacjentów suplementujących selen i witaminę E.

Także prawdopodobnie korzystny wpływ odgrywa inny antyoksydant- resweratrol obecny w skórkach czerwonych winogron i czerwonym winie. Dodatkowo stwierdzono w badaniu in- vitro jego działanie antybakteryjne przeciw Propionibacterium acne.

8. Cynk

Cynk jest mikroelementem niezbędnym dla rozwoju i funkcjonowania ludzkiej skóry. Wykazuje również działanie przeciwbakteryjne przeciw Propionibacterium, hamuje produkcję cytokin prozapalnych.

W pierwszych badaniach przeprowadzonych w latach siedemdziesiątych XX wieku obserwowano poprawę zmian skórnych u pacjentów z trądzikiem i niedoborem cynku pod wpływem jego suplementacji. W kolejnych latach wykazano, że niedobór cynku jest częsty w tej grupie chorych. Niestety jego podawanie wiąże się z pewnymi działaniami niepożądanymi: dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego (nudności, wymioty) oraz hamowaniem wchłaniania miedzi.

9. Mleko

Już w 1885 roku zaobserwowano niekorzystny wpływ picia mleka na powstawanie zmian trądzikowych.

Nowsze badania tylko to potwierdzają- w badaniu, w którym wzięło udział 563 dorosłych pacjentów z trądzikiem umiarkowanego lub ciężkiego stopnia, potwierdzono związek występowania zmian skórnych ze spożywaniem produktów mlecznych. Szczególnie dotyczyło to  mleka odtłuszczonego, serów, jogurtów, słodyczy i czekolady, czemu towarzyszyło niskie spożycie ryb, owoców oraz warzyw.

Dzienne spożywanie 710 ml mleka UHT (ultra- heat- treated, czyli takiego, jakie kupujemy w kartonie) u dzieci w wieku dojrzewania przez 4 tygodnie zwiększa poziom hormonu wzrostu i czynnika insulinopodobnego IGF-1.

Ważne, że to nie IGF-1 obecne w mleku zwiększa ich poziom we krwi, ale aminokwasy obecne w mleku wpływają na wątrobową produkcję tego czynnika. Szczególne znaczenie odgrywa tu tryptofan obecny serwatce. Białka serwatkowe stosowane przez sportowców jako suplement pomagający budowanie masy mięsniowej również mogą być przyczyną trądzika. Warto zaznaczyć, że dawka białek w postaci suplementu odpowiada aż 6-12 litrom mleka.

Badania pokazują, że większy wpływ na powstawanie trądzika ma mleko odtłuszczone w porównaniu do mleka pełnego. Przypuszczalnie podczas jego produkcji zachodzą przemiany powodujące zmiany budowy i działania biologicznie aktywnych substancji, takich jak hormony.

10. Dieta z wysokim indeksem glikemicznym

Regularnie stosowana zwiększa poziom insuliny we krwi, zmniejsza poziom SHBG- białka wiążącego hormony płciowe, co prowadzi do zwiększenia stężenia androgenów i pojawienia się trądzika.

11. Czekolada

Chociaż często kojarzona jest z zaostrzeniem przebiegu trądzika, dane potwierdzające taki związek są wciąż ograniczone. Ale aż 66% studentów w Grecji stwierdziło niekorzystny wpływ czekolady, jednak czekolada jest produktem złożonym, trudno więc ocenić czy jest to efekt obecności mleka, cukru czy wszystkich składników razem.

12. Kwasy tłuszczowe nasycone i trans

Prawdopodobnie  kwas palmitynowy wywiera przeciwny do kwasów tłuszczowych omega opisanych powyżej wpływ na występowanie zmian trądzikowych. Warto zaznaczyć, że jest to główny kwas tłuszczowy, obecny w … mleku, stanowiąc 34% obecnych w nim tłuszczów.

Również kwasy tłuszczowe trans, powstałe na drodze częściowego uwodornienia kwasów nienasyconych, przypominające budową kwas palmitynowy, a obecne w przetworzonej żywności i fast- foodach, mają zdolność nasilania zmian zapalnych skóry.

13. Dieta w stylu zachodnim

Warto wiedzieć, że istnieją społeczeństwa, w których trądzik nie występuje. Są to np. rdzenni mieszkańcy Brazylii, Paragwaju, wyspy Kitavan. Jednak tam, gdzie dotarł zachodni sposób odżywiania, obserwuje się także pojawianie trądzika.

Wg Burris, który przebadał młodych mieszkańców Nowego Jorku, czynnikami w jedzeniu, które mają wpływ na występowanie choroby są zwiększone spożycie cukru, ilość mleka oraz kwasów tłuszczowych trans. Nic dziwnego, że uzyskano pozytywne efekty stosowania diety paleolitycznej w leczeniu trądzika (Cordain 2005)- bez węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym i mleka.

Jedzenie, które pomaga, jedzenie, które szkodzi

Reasumując, na podstawie zebranych danych, składniki jedzenie można podzielić na te, które nasilają i te, które pomagają leczyć zmiany trądzikowe. Warto podkreślić niekorzystną rolę mleka, co obserwują także sami pacjenci twierdząc, że po jego odstawieniu zmiany skórne zanikały.

Szukałam w literaturze także związku między jakąkolwiek nietolerancją glutenu (celiakią, nieceliakalną nadwrażliwością na gluten), ale takich danych nie znalazłam. Mimo to niektórzy pacjenci taką zależność obserwują. Trudno jednak ocenić, czy to wpływ samego glutenu czy jednak zmiany sposobu odżywiania.

Jeśli więc macie swoje obserwacje, zapraszam do kontaktu.

Literatura do artykułów o trądziku została zebrana w poprzednim wpisie.

Czy choroba Alzheimera jest chorobą uleczalną- metoda doktora Bredesena

Czy choroba Alzheimera jest chorobą uleczalną- metoda doktora Bredesena

Choroba Alzheimera jest w krajach zachodnich trzecią wiodącą przyczyną zgonów (za chorobami sercowo- naczyniowymi i nowotworami). Obliczono, że dotyczy 30 milinów ludzi na całym świecie, a liczba nowych zachorowań rośnie. Większość przypadków może pozostawać nierozpoznana przez kilka dekad, zanim choroba nie ujawni się w pełni.

W naszej świadomości jest to choroba nieodwracalna i nieuleczalna.

Istnieją jednak obserwacje, które wskazują, że nie musi tak być. Autorem nowatorskiej metody leczenia choroby Alzheimera jest dr Dale E. Bredesen z Wydziału Neurologii Uniwersytetu Kalifornia. Opracowany przez niego protokół leczenia opiera się nie na łagodzeniu skutków choroby, ale na usunięciu jej przyczyn. Chociaż domyślam się, że metoda ta może nie być powszechnie akceptowana, warto nie przekreślać z góry jej możliwości. Póki co nie mamy żadnej innej skutecznej metody leczenia, podczas gdy dr Bredesen podaje świetne efekty leczenia- na 10 chorych 9 z nich udaje się poprawić procesy myślowe tak, że wracają do pracy i życia towarzyskiego, są w pełni samodzielni i na nowo cieszą się życiem.

Gdzie leży problem?

Choroby neurodegeneracyjne stanowią stanowią duże wyzwanie dla starzejących się społeczeństw, a choroba Alzheimera jest najczęstszą ich przyczyną związaną z wiekiem. Pierwsze objawy choroby mogą wystąpić już w wieku średnim i często bywają niezauważone albo wiązane ze stresem lub zmęczeniem. Po 10- 20 latach objawy stają się zauważalne, pacjent ma trudności z uczeniem się, logicznym myśleniem, kojarzeniem zdarzeń, jest zmuszony porzucić pracę, a ostatecznie wymaga do życia opieki osoby drugiej.

Choroba szczególnie obciąża kobiety- 65% chorych stanowią właśnie kobiety, a 60%- to inne kobiety opiekujące się chorymi. Co więcej, kobiety mają większe ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera niż raka piersi.

Chociaż przemysł farmaceutyczny testuje i wprowadza na rynek preparaty mające na celu złagodzenie objawów choroby, jak dotąd żadne z nich nie wykazały się dużą skutecznością.

Na czym polega metoda doktora Bredesena?

Dlatego duże nadzieje wiążą się z metodami, które z powodzeniem stosuje dr Dale Bredesen od kilku lat. Polegają one na komplementarnym podejściu do choroby, łącznie z ustaleniem i wyeliminowaniem czynników, które przyczyniły się do uszkodzenia mózgu i postępującej demencji. Pierwowzorem tych metod były te, które stosuje się z największym sukcesem w leczeniu nowotworów, chorób sercowo- naczyniowych, czy nabytego zespołu niedoboru odporności. Istotą tego sposobu leczenia jest zrozumienie zaburzeń biochemicznych, które leżą u podłoża choroby Alzheimera. Należą tu insulinooporność, zespół metaboliczny, niedobór witaminy D3, zaburzenia hormonalne, hiperhomocysteinemia, przewlekłe infekcje. Badania natomiast wskazują, że nieprawidłowości te na długo wyprzedzają pojawienie się objawów klinicznych. Stwierdzenie i wyeliminowanie więc tych zaburzeń na wczesnym etapie pozwala na powstrzymanie postępu choroby.

Choroba Alzheimera jako cukrzyca mózgu

Chorobę Alzheimera nieprzypadkowo nazywa się cukrzycą 3 typu. To dlatego, że zaburzenia gospodarki węglowodanowej stanowią ważny czynnik rozwoju choroby. Podobnie jak w cukrzycy typu 2 istotą choroby jest oporność komórek mózgowych na insulinę. Powoduje to, że komórki nie mogą zużyć krążącej we krwi glukozy. Glukoza jest głównym paliwem dla mózgu, bez niej komórki nerwowe obumierają. Brakuje więc w mózgu paliwa, maleje przepływ krwi, zwalniają procesy myślowe, zaburzone jest zapamiętywanie.

Zaburzenia gospodarki węglowodanowej jednak to nie zawsze jedyna przyczyna choroby.

Na podstawie stwierdzanych przyczyn dr Bredesen wyróżnia 3 typy choroby:

1. zapalny-

w którym obecne są podwyższone wykładniki stanu zapalnego: CRP oraz stosunek stężenia we krwi globuliny do albuminy> 1,5. Komponentę zapalną w tym typie potwierdza obecność cytokin prozapalnych- interleukiny 6, czynników ostrej fazy i innych mediatorów zapalenia w mózgu pacjenta z chorobą Alzheimera. Klinicznie objawia się zaburzeniami pamięci, a w badaniach obrazowych zanikiem hipokampa (struktura mózgu odpowiedzialna za myślenie) przy nieobecności uogólnionych zaników kory mózgu.

2. niezapalny-

w którym powyższe parametry są prawidłowe, ale stwierdza się inne nieprawidłowości, np. niedobór hormonów- płciowych, nadnerczowych, tarczycowych, witaminy D3, oporność na insulinę, hiperhomocysteinemię. Co prawda nie w każdym przypadku udało się uzasadnić znaczenie stwierdzanych nieprawidłowości metabolicznych, ale istnieją przynajmniej teoretyczne przesłanki, żeby taki związek uznać za prawdopodobny. W przypadku homocysteiny stwierdzono wieloraki wpływ na funkcje poznawcze poprzez indukcję apoptozy komórek nerwowych, metylację DNA, dysfunkcję mitochondriów, uszkodzenie naczyń i stres oksydacyjny.

Pacjenci z tym typem choroby są zwykle nieco starsi- choroba pojawia się zwykle w ósmej dekadzie życia. Objawia się zanikiem pamięci.

Często u pacjentów obecny jest allel E4 genu kodującego apolipoproteinę E( ApoE4), który istotnie zwiększa ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera. Gdy jest nieobecny, istnieje 9% ryzyko zachorowania, gdy obecny 1 allel od jednego rodzica- 30%, gdy 2 allele- ryzyko wynosi powyżej 40%.

Te dwa typy choroby są najczęstsze, zwykle też współistnieją u danego pacjenta, co tym bardziej nakazuje sprawdzać różne czynniki ryzyka i je eliminować.

3. korowy-

zaburzenia mataboliczne ani wykładniki stanu zapalnego są tu zwykle nieobecne. Objawy kliniczne są często nietypowe- bywa, że obecne są tylko zaburzenia mowy lub problemy z liczeniem, ale nie z pamięcią. Często pacjenci opisują zdarzenia z dużymi szczegółami, ale potrafią zgubić wątek myślowy. Czasami pierwszym objawem choroby jest depresja, wycofanie z życia społecznego. W tym typie charakterystyczny jest wczesny początek występowania objawów- w 5-7 dekadzie życia, nieobecność zaburzeń poznawczych w rodzinie, brak genu ApoE4, a rezonans mózgu często ujawnia uogólnione zaniki kory mózgu (w odróżnieniu od zaniku hipokampa typowego dla pozostałych postaci).

Często w tym typie choroby stwierdza się niedobór cynku. Cynk jest drugim po żelazie najczęściej występującym metalem w organizmie. Ponad 300 enzymów używa cynku jako kofaktora, a jego niedobór częsty u starszych ludzi wpływa pośrednio i bezpośrednio na funkcje poznawcze. Niedobór cynku wpływa też na nasilenie insulinooporności. Stąd uzupełnienie niedoboru cynku może korzystnie wpływać na obniżone funkcje poznawcze u tych chorych. Do niedoboru cynku przyczynia się zmniejszenie kwaśnego odczynu treści żółądkowej, np. w infekcji H. pylori czy przy stosowaniu preparatów hamujących wydzielanie soku żołądkowego, dieta uboga w cynk, cukrzyca, nadużywanie alkoholu, starzenie się, pasożyty jelitowe. Oznaczenie poziomu cynku we krwi jest mało czułym badaniem, jego obniżona wartość zdecydowanie wskazuje na niedobór, a prawidłowa- wcale go nie wyklucza.

Inna istotna przyczyna tego typu choroby Alzheimera to wpływ toksyn. Szczególnie podkreśla się wagę toksyn pochodzących z jedzenia i środowiska. Nierzadko w praktyce doktora Bredesena okazywało się, że przyczyną choroby była pleśń w domu pacjenta.

Metoda leczenia doktora Bredesena

Terapia choroby Alzheimera, na podstawie znajomości czynników ją wywołujących u konkretnego pacjenta, powinna być kompleksowa i zindywidualizowana. Istnieją jednak  zalecenia ogólne, wspólne dla wszystkich postaci choroby.

Należą tu:

1. Dieta z ograniczoną podażą cukrów prostych, z niskim indeksem glikemicznym, niską zawartością zbóż, przeciwzapalna – celem jest zmniejszenie stanu zapalnego i insulinooporności

2. Poszczenie przez 12 godzin w nocy, w tym 3 godziny między kolacją a snem- celem jest wywołanie ketogenezy, czyli zwiększonej produkcji substancji ketonowych. Ketony stanowią alternatywne źródło energii dla mózgu (gdy nie może korzystać z glukozy), niezależne od wrażliwości komórek na insulinę. Energia ta zapobiega obumieraniu komórek nerwowych i zapewnia paliwo niezbędne do ich prawidłowej pracy.

3. Redukcja stresu– w zależności od upodobań- joga, zajęcia muzyczne

4. Optymalizacja snu– minimum 8 godzin w nocy (jak poprawić jakość snu pisałam TUTAJ)

5. Ćwiczenia fizyczne– 30- 60 minut dziennie, 4-6 x w tygodniu

6. Ćwiczenia pamięci, uczenia się, kojarzenia itd.

7. Utrzymywanie optymalnego poziomu homocysteiny– celem jest poziom <7 mikromoli/l

8. Utrzymywanie poziomu witaminy B12 > 500 pg/ml

9. Wyleczenie stanów zapalnych– celem jest wartość CRP< 1 mg/l oraz stosunek albuminy/ globuliny powyżej 1,5- poszukiwanie ew. źródeł infekcji- zęby, migdałki itd., żywność przeciwzapalna, kurkumina, wielonienasycone kwasy tłuszczowe EPA/DHA

10. Insulina na czczo< 7 mU/l, HbA1c< 5,5%

11. Zapewnienie równowagi hormonalnej– wyrównanie poziomu hormonów tarczycy, nadnerczy, płciowych

12. Naprawa mikrobioty jelitowej– probiotyki, prebiotyki

13. Zapewnienie optymalnego poziomu witaminy D3–  50-100 ng/ml

14. Stosowanie średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych (MCT- medium chains triglicerydes), obecne w oleju kokosowym- podawany kilka razy dziennie w celu zwiększenia produkcji ciał ketonowych i utrzymywanie ich na stałym poziomie (działa podobnie, jak opisane w punkcie 2 poszczenie).

Pozostałe działania są dostosowane do indywidualnej sytuacji chorego i w zależności od przyczyny obejmują usunięcie toksyn (np. pleśń), wyrównanie poziomu cynku, miedzi, dostarczenie antyoksydantów, koenzymu Q itd. Aktualnie wyleczono w ten sposób już ponad kilkaset chorych, a liczba osób zgłaszających się do specjalistów leczących tą metodą rośnie lawinowo. Zdecydowanie należy do najbardziej obiecujących stosowanych aktualnie metod leczenia tej choroby. Jej niewątpliwą zaletą jest naprawianie przyczyny choroby, a nie tylko usuwanie skutków.

Jesteś sceptykiem czy optymistą?

Zdaję sobie sprawę, że po przeczytaniu tego artykułu pozostawiam tylu samych sceptyków, jak i optymistów. Pamiętajmy jednak, że mowa o chorobie, która dotychczas była nieuleczalna. Każda więc metoda, która wpływa na zwolnienie, zahamowanie lub nawet odwrócenia postępu choroby jest warta naszej uwagi.  Musimy jednak poczekać na obserwacje z innych ośrodków stosujących ten sposób leczenia.

Tymczasem warto pamiętać, że choroba Alzheimera jest związana z nieprawidłową gospodarką węglowodanową. Stąd prawidłowa dieta z ograniczeniem cukrów prostych oraz regularna aktywność fizyczna to fundamenty zdrowia oraz prewencja chorób neurodegeneracyjnych, o czym musimy myśleć na długo zanim pojawią się pierwsze symptomy choroby.

Źródło:

https://docs.wixstatic.com/ugd/1a2e49_f479c410646548dc9d5a20ef26dc3b8c.pdf

https://docs.wixstatic.com/ugd/1a2e49_7c1b65d123164cdba2ec9b8678157b72.pdf

https://docs.wixstatic.com/ugd/1a2e49_a6311e25b2e844c2986b03143356f415.pdf

www.drbredesen.com